Dodaj do ulubionych

Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie

19.02.10, 09:05
Sporadycznie mam kontakt z nosicielem wirusa HCV. Mniej więcej wiem
w jakich sytuacjach mogę się zarazić, a kiedy nie, ale nurtuje mnie
pewna sprawa. Ostatnio osoba ta została podrapana przez psa, chcąc
jej pomóc odruchowo dotknęłam rany (lub obok rany - nie pamiętam), z
której delikatnie poleciała krew. Obejrzałam swoje dłonie i nie
zauważyłam na nich śladów krwi, jednak dzień wcześniej kilkakrotnie
dość mocno zacięłam się przy wycinaniu skórek. Nie panikuję -
najpierw szukam informacji, ale nurtuje mnie pytanie czy mogło dojść
do zarażenia. Szukałam podobnego wątku, ale w większości tych które
znalazłam, mowa jest o podejrzeniu, ża dana osoba mogła mieć HCV, ja
natomiast wiem że osoba ma HCV. Pomoc była odruchem, zwyczajnie nie
pomyślałam żeby zabezpieczyć dłonie.
Proszę o odpowiedź oraz o informację jak reagować w takich wypadkach
w przyszłości.
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie 19.02.10, 09:12
      Jeśli następuje kontakt z krwią chorego, należy używać gumowych -jednorazowych
      rękawiczek.
      • naise Re: Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie 19.02.10, 09:17
        Wiem o tym, jednak stało sie to dość szybko i był to odruch.
        Nie jestem pewna czy dotknęlam rany czy też tylko ubrania tejże
        osoby, natomiast obejrzałam dokładnie swoje dłonie i nie widziałam
        na nich śladów krwi. Może ktoś wie poprzez jaką ilośc krwi można się
        zarazić? Nie chcę popadać w paranoję. Po prostu szukam informacji.
        • bananarama-live Re: Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie 19.02.10, 09:44
          Jeśli nie było krwi chorego, a ty nie miałaś uszkodzeń skóry,nie widzę powodów
          do paniki.
          Jednak za kilka tygodni, radzę zrobić badanie krwi w kierunku WZW C i B nie
          łącząc tej sytuacji.
          Każdy powinien robić takie badania. Koszt/prywatnie/ to 25-30 zł ,jeśli nie
          chcesz wysiadywać u lekarzy.
          • naise Re: Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie 19.02.10, 09:59
            Krwi nie widziałam na swojej skórze, a ranki niestety miałam, co
            prawda nie świeże ale jednak. Jakoś zupełnie zapomniałam o WZW C i
            nawet nie pamiętam całego zdarzenia, to było po prostu odruchowe,
            głupio mi też zapytać tę osobę.
            Regularnie, profilaktycznie raz w roku robię takie badanie, właśnie
            ze względu na to, że mam kontakt z osobą zarazoną. Ostatnie badanie
            robiłam w listopadzie ub. roku i było ujemne.
    • gilda28 Re: Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie 19.02.10, 10:39
      nieuszkodzona skóra jest wystarczającą barierą dla wirusów (nie tylko HCV)
      jeśli czujesz niepokój, to zrób dla "świętego spokoju" test - ale
      prawdopodobieństwo zarażenia jest bliskie zeru
      • naise Re: Kontakt z osobą zarażoną, a zakażenie 19.02.10, 11:10
        Dziękuję za odpowiedzi. Nie oczekuję że ktoś z Was powie mi czy
        mogłam się zarazić czy nie, to potwierdzi tylko test, ale cieszę
        się, że uzyskałam od Was powyższe informacje.
        Moja skóra niestety była uszkodzona, choć w miejscu do którego
        teroetycznie krew osoby zarażonej nie powinna była się dostać, bo
        przy paznokciu na wierzchu ręki, a ranę jeśli dotknęłam to
        wewnętrzną stroną dłoni - opuszkami palców. Krew sama
        nie 'przeskoczyła', tym bardziej, że nie widziałam jej na swoich
        dłoniach, ale zawsze cień wątpliwości jest, szczególnie jak się jest
        niedoinformowanym.
        Po jakim czasie powinnam wykonać kolejny test na przeciwciała? 2-3
        miesiące? Wystarczy?
        • bananarama-live wystarczy / bt 19.02.10, 21:53
          • maxer333 Re: wystarczy / bt 22.02.10, 18:29
            a co z odwrotna sytuacją...
            Osoba zakażona HCV dotknie naszej jakiejs ranki przy podawaniu dłoni
            -chodzi o pęknięcie skóry (od mrozu)pojawia się tam krew.
            Możliwe jest wtedy zakażenie?
            Miałem taką własnie sytuację, że przy podaniu dłoni obca osoba mogła
            dotknąć opuszkiem pęknięcia mojej skóry...
            czy takie coś jest groźne, czy zupełnie bez ryzyka?
            ta osoba która mi podawała nie miała ran na dłoni, ani tez widocznej
            krwi..
            Zwykłe podanie dłoni-muśnięcie...
            • gilda28 litości 23.02.10, 08:06
              to troll/e czy panuje jakaś epidemia imbecylstwa?

              LUDZIE Z PYTANIAMI CO DO RANEK, czy 2+3 to co innego niż 3+2? albo 3+3-1??
              jeśli dla was tak, to sugeruję wizytę u specjalisty, ponieważ świadczyć to może
              o poważnej dysfunkcji intelektualnej
              podstawowe umiejętności wyciągania wniosków przyczynowo-skutkowych nie są chyba
              wygórowanymi oczekiwaniami z mojej strony ...
              • jan-w Re: litości 23.02.10, 08:51
                Nadziałem się wczoraj w supermarkecie technicznym OBI na pręt wystający z półki.
                Odrazu przypomniała mi się seria wątków z tej serii ;-)
                Powinienem zadać pytanie: O tamten pręt mógł też wcześniej otrzeć się chory na
                HIV. Tego dnia raczej nie, bo było rano. Jeżeli zadrapał się nim poprzedniego
                dnia, czy powinienem wykonac badania i po jakim czasie?
                • gilda28 Re: litości 23.02.10, 10:06
                  nie, nie - źle kombinujesz
                  ważną kwestią jest stopień uszkodzenia skóry - wypowiedzieć powinien się hm,
                  dermatolog? czy została uszkodzona jedynie wierzchnia warstwa naskórka, czy
                  także skóra właściwa
                  sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ sam naskórek ma warstwy:
                  rogowa, jasna, ziarnista, kolczysta, rozrodcza (źródło:
                  www.cosmetic.pl/pro/elementy/skora_cosmetic_1.jpg ;)
                  • maxer333 Re: litości 23.02.10, 13:04
                    Rozumiem, ze w takiej sytuacji nie ma ryzyka...
                    zawsze mnie to interesowało- często te łapki mi pękają do krwi, a
                    wiadomo ręce sie podaje różnym osobom...
                    Wiem,że HCV to nie trąd i musi być materiał zakaźny.
                    Przepraszam za moje pytania, ale strasznie się denerwuję.
                    Oczekuję na termin, aby wykonać test- strasznie się boję wyniku.Już
                    blisko terminu-jakoś doczekałem, a tu taki kwiatek:( i nie daje mi
                    to spokoju.
                    Zwyczajne podanie dłoni obcej zupełnie osobie- z tego co zauważyłem
                    nie miał na dłoni krwi, ani ran-przynajmniej na opuszkach palców.
                    Niestety miałem strasznie spierzchnieta skórę na dłoni i pękł mi
                    naskórek, tak że pokazała sie odrobinka krwi w kilku miejscach.
                    Nie były to jakieś megapęknięcia i krew raczej nie wypływała-tylko
                    pojawiła się odrobinka...
                    Ta ososba mogła tego dotknąć mi opuszkiem palca...
                    Proszę pomóżcie mi i nie bądźcie złośliwi, wiem że to pytanie nadaje
                    się do kategorii kretyńskie fobiczne pytania-jednak potrzebuje opini
                    osób, które mają coś na ten temat do powiedzenia-bo są w temacie i
                    osobiscie dotknął ich ten problem.
                    Rozumiem tez, ze przecież sami też macie dzieci, w większosci
                    przypadków zdrowe i czasami są u nich rany, które dotkniecie
                    opatrując i nikt z tego nie robi problemu-bo to nie jest droga
                    transmisji wirusa-czy mam rację?
                    bardzo prosze odpowiedzcie mi i jeszcze raz przepraszam i proszę o
                    pomoc...
                    • gilda28 stawiam diagnozy bez badania - promocja ... 23.02.10, 13:26
                      jeśli sobie robisz "jaja" to przestań
                      jeśli piszesz poważnie, zgodnie ze swoimi myślami, to mam wątpliwości ... waham
                      się między "zwykłą" obsesją a zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi
                      czy towarzyszą temu powtarzające się rytuały? czy nękają cię tylko myśli, czy
                      także natrętne czynności, które musisz wykonywać?
                      • maxer333 Re: stawiam diagnozy bez badania - promocja ... 23.02.10, 13:32
                        nie, to nie jest tak jak myślisz...
                        aczkolwiek już sam się nad tym zastanawiam, poprostu się
                        wystraszyłem:( a chcę wyjaśnić kilka spraw i cholera pech chciał,ze
                        przytrafiła mi się taka sytuacja-prosze tylko o opinię-nic więcej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka