Dodaj do ulubionych

odszkodowanie

21.07.10, 21:22
mam pytanie do wszystkich zarażonych hcv. czy ktoś z was wnosił pozew
przeciwko Skarbowi Państwa.o odszkodowanie za zarażenie??? chodzi mi o
zarażenie w czasie transfuzji itp w latach gdy krew nie była odpowiednio badana.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: odszkodowanie 21.07.10, 21:30
      Nie masz udowodnić że to było w czasie transfuzji a nie tydzień później u fryzjera.
    • lula007 Re: odszkodowanie 22.07.10, 05:55
      Pozew ? szkoda czasu i pieniędzy. Nie jesteś w stanie udowodnić
      gdzie się zaraziłaś. Mój znajomy jest na 99,9 % pewien że zarazili go
      podczas operacji. Dwa lata próbował i oprócz tego, że wydał sporo
      pieniedzy na prawników to nie wskórał NIC .
      pozdrawiam.
      • foxy90 Pozew zbiorowy 22.07.10, 10:37
        Monika, pewnie chodzi Ci o ten pozew zbiorowy, o którym mówili w Faktach?
        Kurde, też o tym słyszałam, jeżeli im się uda, to ja też mogłabym złożyć pozew -
        w 1990 roku miałam dwukrotnie przetaczaną krew i prawie na pewno to właśnie
        wtedy zostałam zarażona.

        A tutaj dla reszty użytkowników:
        www.tvn24.pl/fakty.html minuta: 12:06 jest materiał właśnie o pozwie
        zbiorowym.
        • jan-w Re: Pozew zbiorowy 22.07.10, 18:57
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8167225,Domagaja_sie_od_min__zdrowia_blisko_80_mln_zl__Pozew.html
        • moonika85 Re: Pozew zbiorowy 22.07.10, 20:44
          właśnie o ten pozew zbiorowy mi chodzi. wcześniej tak jak wy twierdziłam że jest
          to sprawa nie do wygrania a teraz po obejrzeniu tego materiału pojawiła się
          jakaś iskierka nadziei. ja w roku 85 miałam właśnie całkowicie przetaczaną krew
          i przypuszczam że to mogło być źródłem zakażenia, choć nie wyklucza to innych
          • jan-w Re: Pozew zbiorowy 22.07.10, 20:58
            To że złożono ten pozew wcale nie oznacza że zostanie wygrany. Jedno jest pewne:
            zarobią adwokaci na chorych.
            • grapis Re: Pozew zbiorowy 22.07.10, 21:48
              też tak sądzę bo te 200 tyś raczej nie wygrają im. Chyba że zejdą na
              ugodę i jakieś 80 tyś. Reszta to raczej będzie się toczyć latami bo
              sporo trzeba osób sprawdzić oraz odszukać dokumenty. Ogólnie to
              sprawy są już przedawnione jeśli chodzi o lata 89-94 i można tylko
              sądzić Skarb Państwa
              ale życzę im powodzenia i wytrwałości
    • natkazander Re: odszkodowanie - troche inaczej 23.07.10, 12:10
      OK, zarazenie jest ciezko udowodnic. Ja mam inny problem: w maju
      2008 robilam komplet testow na wzw i hcv, lekarz mnie poinformowal,
      ze wszystko jest negatywne (ustnie). Listopad 2008 rutynowe testy w
      ciazy, wzw c najpierw reakcyjny (antyciala), potem test pozytywny,
      RNA ilosciowe i jakosciowe pozytyne...Bylam pewna, ze zakarzono mnie
      w trakcie 24h pobytu w szpitalu jak lezalam pod glukoza we wrzesniu
      (od narodzin zadnych innych kontaktow szpitalnych) i juz prawie
      zaczynalam zdrowa awanture. Dla pewnosci poprosilam o pisemne wyniki
      z maja...coz, czarno na bialym wzw c juz wtedy bylo pozytywne.
      Sprawa jest w Izbie Lekarskiej (Niemcy), lekarz przyznal sie do
      bledu. Corka nie jest zakarzona, ja w polowie leczenia.
      Macie jakis pomysl jak sie to zakonczy? Bedzie blad lekarski czy nie?
    • Gość: Ania Re: odszkodowanie IP: *.play-internet.pl 10.05.13, 16:43
      Witam,
      Ja własnie złożyłam pozew do sądu o odszkodowanie. Prawnik nie obiecuje mi złotych gór, ale nie twierdzi że mamy małe szanse. Większe prawdopodobieństwo zarażenia jest w szpitalu niż u fryzjera czy kosmetyczki. Dodam że mam całą dokumentację medyczną z 84 roku i zaczynam walkę z nimi. Ja pozywam szpital a nie skarb Państwa bo adwokat znalazł właściciela szpitala z 84 roku. Jakby co to pisz venesia@interia.pl a co do zbiorowych odszkodowań to musi być zarażenie w tym samym szpitalu , sorry
      • kiepski476 Re: odszkodowanie 10.05.13, 16:54
        Czy potrafisz powiedzieć, ile będzie cię kosztować cała sprawa w przypadku, gdy przegrasz, tzn. sąd nie przyzna ci odszkodowania?
        • Gość: xhcvx Re: odszkodowanie IP: 46.235.126.* 12.05.13, 18:28
          Nikt nie poda Ci kosztów postepowania przed jego zakończeniem. Koszty zastepstwa procesowego, biegłych.... sprawa może się ciagnać a koszty mnożyć.
      • Gość: xhcvx Re: odszkodowanie IP: 46.235.126.* 12.05.13, 18:23
        Prawnicy mają to do siebie, że podejmą sie każdej sprawy z zakresu swojej specjalizacji. Ze swiecą szukać takiego, który odmówi Ci ze wzgledu na nikłe szanse powodzenia. Każdy też Ci powie że "niczego nie obiecuje". Weź to na chłodno - nie podchodź emocjonalnie, bo w Twoim stanie nie potrzebujesz dodatkowych wydatków i nerwów. Chyba że masz dowody gdzie doszło do zakażenia - ciezar dowodu spoczywa na Tobie, a kazda watpliwość bedzie rozpatrywana na korzysć pozwanego.
        • Gość: Ania Re: odszkodowanie IP: *.play-internet.pl 08.08.13, 13:20
          Mam niezbite dowody na to kiedy zostałam zarażona ( z 95 % prawdopodobieństwem) Urodziłam sie zdrowa, 10 pkt a po tyg pobycie w szpitalu w czasie którego zarazili mnie jakimś gównem w krytycznym stanie przewieźli mnie do innego szpitala. Na szczęście rodzice trzymali dokumentację medyczną, więc mam dowody :) A co do kosztów : 1200 adwokat, 500 sąd i potem za każdą rozprawe 120 + 10 % od wygranej daje adwokatce . Jak przegram to musze opłacić adwokata szpitala i ich koszta sądowe. Albo będę 5000 pln w plecy albo 130 000 do przodu . Zobaczymy :)
          Dodam że mam wzw b i c i biore to na chłodno , spoko, wolę się miło rozczarować niż gorzko zawieść
          • Gość: xhcvx Re: odszkodowanie IP: 46.235.126.* 08.08.13, 15:04
            Ale masz dowody na co ? Na zarażenie HCV czy "jakimś gównem" ? Sama piszesz ze na 95%, wiec dowody nie są niezbite - jeżeli to są te które opisałaś a nie masz badań przed i po hospitalizacji...
            Poza tym mozliwe że Twoja sprawa siega czasów kiedy wirus nie był zidentyfikowany - jestem ciekaw jak z odpowiedzialnoscią w takim wypadku, czy w ogole mozna o niej mówić.
            Co do kosztów - nie wiem na jakiej podstawie je podajesz, bo nie możesz ich znać przed zakończeniem sprawy. NIe znasz nawet swoich, bo nie wiesz ile będzie rozpraw. Koszty drugiej strony moga być wyższe niż normalna taksa, sąd moze przychylić się do tego ze wzgledu na duze skomplikowanie sprawy. Do tego dochodza ekspertyzy, biegli - kolejne koszty.
            Sam fakt że twój adwokat stosuje premię za sukces kazałby mi się zastanowić nad jego wyborem.
            Życze powodzenie, trzymam kciuki, ale niestety nie wróżę sukcesu.

            • Gość: Ania Re: odszkodowanie IP: *.play-internet.pl 09.08.13, 09:19
              Mam nadzieję że jednak się mylisz a poza tym jak adwokat nie wygra to nie dostanie nic, jak wygra to pare złotych mu wpadnie.
              Jakby nie było syfu w szpitalu nie zaraziliby mnie niczym-nawet nieznanym wirusem. mIELI BYĆ ODPOWIEDZIALNI ZA CZYSTOŚC W SZPITALU, TAK NIE BYŁO. A koszty znam bo chyba wiem ile już zapłaciłam , prawda ??? Nie wiem ile kosztuje adwokat od szpitala, może dużo więcej niż mój . Nie wiem ile będzie rozpraw ale znam stawkę adwokata za każdą rozprawę.
              Będzie tylko biegły bo pewnie ci wiadomo że robiąc biopsię wątroby można mniej więcej ocenić ilośc lat przez które była wątroba niszczona wzw .
              • Gość: xhcvx Re: odszkodowanie IP: 46.235.126.* 09.08.13, 11:21
                Jak Twój adwokat nie wygra to też dostanie pieniadze - już dostał - sama to napisałaś dwa zdania później. Sama też przyznałaś że nie znasz kosztów - bo nie mozesz ich znać - nikt ich nie zna, wiec prosze nie pisz takich rzeczy że sprawa bedzie kosztować 5000, bo równie dobrze może kosztować 50000. TAkże sprawa przegrana moze kosztować Cie 0 - słownie zero złotych. Jak wiec widzisz możliwosci jest multum.
                Piszesz że bedzie tylko biegły. Skad taka informacja ? A może strona przeciwna powoła 10 biegłych, a Sąd sie przychyli - nie takie rzeczy widziałem w swoim życiu.
                Z Twojego postu wynika że dla Ciebie jest oczywiste syf w szpitalu=zakażenie=odszkodowanie - niestety w sądzie nie jest to takie proste - nawet sama piszesz że jesteś pewna na 95% - a co z pozostałymi piecioma ? W sądzie nie ma "mniej-wiecej".
                Napisz mi jeszcze kiedy sie dowiedziałaś ze jesteś zakazona i na jakim etapie jest sprawa - czy został złożony pozew (jeżeli tak to kiedy), czy próbowaliście porozumienia czy od razu do sadu.
                • Gość: Ania Re: odszkodowanie IP: *.play-internet.pl 09.08.13, 13:13
                  No dostał kase ale dla nich to są marne grosze :/
                  Dowiedziałam się podczas ciąży w 2011 roku. Była próba porozumienia oczywiście ale nie byli nią zainteresowani. Wiesz co, u mnie wygląda to tak. Mam jeszcze czas do 2014 roku zanim minie czas że sprawa sie przedawni. Stwierdziłam że jeżeli nie spróbuję to nigdy się nie dowiem czy mam szansę na jakiekolwiek odszkodowanie. Zdaję sobie sprawę że może to ciągnąc sie latami, może mnie badać setka lekarzy, itp itd. Złożyłam pozew, sąd przyjął roszczenie i pierwszą rozprawę mam we wrześniu. Strzeliłam te pięc tyś bo muszę sie obracać w jakiś kwotach. Zdaję sobie sprawę że może być mnie lub więcej. Uwierz nie jestem naiwną dziewczynką której adwokat wbił do głowy marzenia o kase a ja je z naiwna radością przyjęłam . Zastanawiałam sie nad tym pare mies , czytałam orzecznictwo, interesowałam sie różnymi sprawami wyglądającymi na przedawnione a jednak udawało sie je wygrać. Liczę się z porażką, również taką że wygram pare złotych ale w między czasie wykryją u mnie np raka.
                  Wiesz , jeżeli piszę o tych 95 % to chodzi w sądzie o to żebyz jaknajwiększym prawdopodobieństwem wykazać że właśnie w tym miejscu mogło dojśc do zakażenia. Urodziłam się zdrowa, rodzice mieli konflikt krwi, fundneli mi 3 transfuzję i po tyg przewieźli w ciężkim stanie do innego szpitala. Sepsa, bakterie coli, dur brzuszny i pare innych chorób które udało się zwalczyć lekarzom ale zostawili mi i tak niemiła pamiątkę.
                  • Gość: xhcvx Re: odszkodowanie IP: 46.235.126.* 09.08.13, 13:29
                    Jeżeli dowiedziałaś sie w 2011 roku i juz zlozyłaś pozew, to sprawa sie nie przedawni.
                    Jestem bardzo ciekaw jak to się skończy - koniecznie napisz.
                    Czy w pozwie żądasz odszkodowania tylko za zakazenie hcv, czy tez za inne sprawy ?
                  • Gość: xhcvx Re: odszkodowanie IP: 46.235.126.* 09.08.13, 13:35
                    Jeszcze jedno pytanie jezeli można - jak i kto oszacował kwotę odszodowania - 130 tys.
                    • Gość: Ania Re: odszkodowanie IP: *.play-internet.pl 10.08.13, 09:08
                      Nikt, siedziałyśmy z prawnikiem, oglądałam z nią orzecznictwo i doszłyśmy do takiego wniosku że taka kwota będzie ok. Zważywszy na to że mam dwie maleńkie córeczki ( 4 i 2 latka) w razie W chciałabym je jakoś zabezpieczyć. Nie jest to odszkodowanie, tylko zadośćuczynienie za doznane krzywdy -tak to się nazywa. Wiesz, paradoksem jest to że najwięcej niezrozumienia w przypadku mojej choroby otrzymałam ze strony służby zdrowia-wiele pielęgniarek mnie skreśliło jak dowiedziały się że jestem chora -" oj, a taka Pani młoda" ( mam 29 lat) " proszę sie nie martwić, to nie jest wyrok śmierci" . Raz u dentysty jak porozwalała mi zęba i zaczęła lecieć krew musiałam jej powiedzieć- a raczej unikam tego z wiadomych przyczyn-to wydarła się na mnie jak mogłam do niej przyjśc i zostawiła mnie na fotelu i poszła :/ MASAKRA!!!! Nie chwale się tym że jestem chora bo zaraz ludzie wzieli by mnie za kur..wę albo ćpuna. I to pewnie potwierdzi masa ludzi chorych nie ze swojej winy. :( Nie chce też za każdym razem tłumaczyć że podając rękę, pijąc z tego samego kubka itp itd nie zarażą się więc nie mówię nic chyba że jest taka NAPRWDĘ!!! potrzeba . Nawet nie wiem czy mopje dzieczynki są zdrowe . Na B były szczepione, na C nie ma szczepionki. Wiesz takie ciągłe uważanie żeby nie zarazić. Teraz jak już wiem postępuję inaczej , ale wcześniej jak nied wiedziałam nie wiem czy cos sie mogło stać. Najbardziej to sie o mamę obawiam bo to ona zazwyczaj opatrywała rozwalone kolana ale ona nie chce się zbadać. I to jest właśnie zadośćuczynienie za to wszystko i jeszcze więcej co mnie w życiu będzie czekało i już spotkało. Zobaczymy co to będzie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka