Dodaj do ulubionych

do kiepski476

19.03.12, 21:03
sorki że tak ci głowę zawracam ale trochę zdezorientowany jestem,,,,lekarz mnie krótko mówiąc olał w szpitalu i tak naprawde mało co wiem
jeżeli możesz to wytłumacz mi czym się różni kontakt z wirusem a zakażenie i jak to wpływa na zdrowie
Obserwuj wątek
    • irokez_adam Re: do kiepski476 19.03.12, 22:15
      Pytanie do kogoś innego ale wydaje mi się, że potrafię na nie odpowiedzieć.
      Kontakt z wirusem (bez zakażenia) oznacza, że w krwi występują przeciwciała HCV, tzn był kontakt z tym wirusem ale organizm się obronił. Natomiast zakażenie objawia się tym, że niestety jesteśmy chorzy a więc w krwi występuje wirus a więc organizm się nie obronił, testy na HCV-RNA. A wpływ na zdrowie to całe forum o tym
      • kiepski476 Re: do kiepski476 20.03.12, 08:57
        Organizm zainfekowany wirusem HCV toczy bitwę, wytwarzając m.in. przeciwciała.
        Albo tę bitwę wygrywa, wirus zostaje wyeliminowany, a organizm pozostaje zdrowy (ma to miejsce średnio w 30-40% wypadków), albo bitwę przegrywa i zostaje zakażony – wirus zaczyna się namnażać.
        Sama obecność wirusa chorobą nie jest. Niestety, wirus wprowadza w błąd układ immunologiczny, który w mniejszym lub większym stopniu zaczyna niszczyć komórki wątroby. Ten proces prowadzi do powstania poważnego uszkodzenia wątroby w ciągu 20 lat u 20% zakażonych, a w ciągu 30 lat u 40% zakażonych. Uszkadzanie wątroby już chorobą jest.
        Badanie anty-HCV szuka śladów bitwy (przeciwciała), natomiast badanie RNA szuka wirusa we krwi.
    • nowy2012 Re: do kiepski476 20.03.12, 13:23
      dzieki za informacje :)
      u mnie w punkcie krwiodawstwa wykryto że mogę być nosicielem HCV
      po badaniach w szpitalu jak narazie GGTP enzym wątrobowy wyszedł mi ponad norme i czekam tylko na wyniki przeciwciał i hcvrna
      • nowy2012 Re: do kiepski476 26.03.12, 11:10
        no i niestety mam to świństwo,,,,,,,,,



        powiedzcie mi jak z tą dietą, trzeba jej tak ostro pilnować??
        • kiepski476 Re: do kiepski476 26.03.12, 12:43
          Moje doświadczenie (ale nie wiedza akademicka, lecz informacje od osób, które są dla mnie autorytetami), każe mi podzielić chorych na wirusowe zapalenie wątroby przynajmniej na cztery grupy i każdej z nich zalecić dość odmienne diety:

          1. zakażeni HCV czy HBV o umiarkowanym uszkodzeniu wątroby,
          2. chorzy w trakcie terapii interferonowej,
          3. chorzy z marskością wątroby,
          4. chorzy z niewyrównaną marskością lub po krwotokach z żylaków przełyku.

          Dla każdej z tych grup zacytuję jakiś autorytet:

          1. zakażeni HCV czy HBV o umiarkowanym uszkodzeniu wątroby
          Zalecane jest po prostu racjonalne odżywianie, czyli racjonalna, zdrowa dieta, unikanie tych potraw, które powodują dolegliwości gastryczne (organizm sam nam to zamanifestuje) oraz unikanie alkoholu. Prof. Waldemar Halota: „Zakaz picia alkoholu jest właściwie jedyną restrykcją dietetyczną, jaka dotyczy zakażonych HCV”.

          Cytat z dr Ewy Janczewskiej-Kazek:
          „Ludziska,
          to zalecenia [tzw. dieta wątrobowa] z okresu życia Króla Ćwieczka i jego świty, której wątroby golonką i okowitą zniszczone były.
          Nie wiem, czy dietetycy nie maja co robić i myślą całymi dniami, jakby tu skatować i umęczyć i tak już mało szczęśliwych pacjentów z WZW.
          I czy nie czytaja oni literatury fachowej (medycznej), która takim zaleceniom mówi stanowcze NIE.
          Uprzejmie proszę o wyjaśnienie mechanizmów, przy pomocy ktorych stara bułka-grahamka zabija wirusa C (lub B) i w jaki sposób smażenie schabowego wpływa na replikację tychże wirusów??
          Stłuszczeniowe zapalenie wątroby – o tak, własciwie dieta to jedyny sposób leczenia, ale WZW?? Uchowaj Boże!
          RACJONALNE odżywianie wskazane jest u najzdrowszego nawet czlowieka, wiec racjonalnie powinni odżywiać się także pacjenci z WZW. Ale nie oznacza to wyroku dożywotnio skazującego na wymiękłe w wodzie kurczaki.
          Pozdrawiam i życzę smacznego przy spożywaniu przepysznej jajecznicy na
          bekonie i chrupiących racuchów.
          EJK”

          Prof. Andrzej Gładysz:
          „Wskazówki dietetyczne przekazywane pacjentom z przewlekłymi chorobami wątroby mają niejednokrotnie wątpliwą wartość, a niekiedy mogą być szkodliwe. Na przykład diety wysokokaloryczne, ale z niską zawartością białka zalecane nierzadko chorym z niepowikłanym zapaleniem wątroby mogą spowodować poważne niedożywienie, nawet z utratą masy ciała. Podobnie pacjentom chorym na żółtaczkę często zaleca się diety nisko- lub beztłuszczowe, nawet jeśli dobrze tolerują tłuszcze. Diety beztłuszczowe są niesmaczne i też często powodują niedobór kalorii. Stosowane dłuższy czas mogą doprowadzić do niedoboru podstawowych kwasów tłuszczowych i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach”.

          2. chorzy w trakcie terapii interferonowej Jak w pkt. 1, pamiętając że:
          – alkohol, żelazo, wit. A i wielonienasycone kwasy tłuszczowe w diecie pogarszają skuteczność leczenia,
          – cynk, wit. PP (B3) oraz jednonienasycone kwasy tłuszczowe w diecie podnoszą skuteczność terapii.

          3. chorzy z marskością wątroby
          Przy marskości wątroby zalecenia można sformułować tak:
          – po pierwsze smacznie (bo apetytu brak);
          – po drugie małe posiłki bogatowęglanowe, ale często i dodatkowo późny posiłek nocny, nie zapominając przy tym o odpowiednio dużej ilości białka;
          – po trzecie żadnego alkoholu.

          Prof. Andrzej Gładysz:
          Pacjenci z marskością wątroby mają wzmożone zapotrzebowanie na białko i zwiększone całkowite zapotrzebowanie energetyczne. Dieta ich winna zawierać dzienną podaż 60-80 gramów białka.
          Chorzy z marskością wątroby są niezdolni do magazynowania glikogenu w wątrobie, dlatego konieczne jest zapewnienie im stałego dowozu węglowodanów w ciągu doby. Chorzy tacy powinni przyjmować częste, bogatowęglowodanowe posiłki w czasie dnia i dodatkowo późny nocny posiłek. Białko o wysokiej wartości biologicznej jest zawarte w produktach zwierzęcych, takich jak mięso, drób, ryby, sery, mleko i jaja. Jest go więcej w produktach chudych. W całodziennym pożywieniu tych chorych białko winno pokryć około 8–15% energii dostarczanej przez pożywienie. Tłuszcze ogółem, tj. zawarte w produktach (mięsie, wędlinach, mleku, serze) i dodawane do potraw (masło, słodka 9% śmietana, oleje roślinne: słonecznikowy, sojowy i oliwa) pokrywają 25–30% wymaganego zapotrzebowania energetycznego. Jest to możliwe przy diecie zawierającej 65–80 gramów tłuszczu dziennie. Węglowodany winny pokrywać 55–60% wartości energetycznej całodziennego pożywienia. Można to uzyskać podając 330–350 gramów węglowodanów/dobę.

          W marskości, w ogóle w chorobach wątroby, węglowodany powinny pochodzić z produktów bogatych w skrobię, a więc z produktów zbożowych, ziemniaków i z niektórych warzyw. Winno się natomiast ograniczać cukier i produkty z dużą jego zawartością. Prawidłowo zaprojektowana całodzienna dieta dla chorych z marskością wątroby winna uwzględniać naturalny dowóz niezbędnych witamin. W przypadkach zwiększonego zapotrzebowania na witaminy winny być one zlecone dodatkowo”.


          4. chorzy z niewyrównaną marskością lub po krwotokach z żylaków przełyku
          Tutaj mamy sprzeczność, jeśli chodzi o zalecenia w sprawie spożywania białka. Tak źle i tak niedobrze.
          Prof. Andrzej Gładysz:
          Chorzy z niewyrównaną marskością wątroby mogą mieć obniżone stężenie białek w surowicy i jednocześnie może wystąpić nietolerancja białka. Zwiększenie diety białkowej może przyspieszyć wystąpienie u nich encefalopatii wątrobowej.
          Zatem, u tych pacjentów redukuje się dzienny dowóz białka do ilości 40–50 gramów, co niestety pogłębia u nich niedobór zapasów białka w organizmie.

          W encefalopatii wątrobowej celem leczenia dietetycznego jest:
          – ograniczenie podaży i przyswajania białka,
          – dążenie do zmiany składu flory jelitowej,
          – skrócenia czasu jelitowego pasażu pokarmu,
          – czyszczenie jelita z metabolitów przemiany białkowej.
          Całkowite wyłączenie białka z diety dotyczy chorych z krwawieniami do przewodu pokarmowego i obowiązuje do kilku dni po opanowaniu krawienia. U pozostałych chorych podaż białka ogranicza się do 0,75 g, a najczęściej do 0,5 g/kg wagi ciała/dobę. Na początku ostrego epizodu encefalopatii wątrobowej dowóz białka może być ograniczony do 20 g/dobę, po czym jego podaż należy podnosić o 10 g co 3 dni do ilości optymalnie tolerowanej przez chorego, tj. do około 1 g/kg wagi ciała/dobę. W ciągu doby białko powinno być podawane w porcjach. Nie można całkowicie wykluczyć go z diety z uwagi na konieczność utrzymania dodatniego bilansu azotowego. U chorych z marskością wątroby jest zwiększone zapotrzebowanie na białko jako budulec. Z tych względów ograniczenie dowozu białka nie powinno być przedłużane ponad konieczny czas, a zwiększanie jego podaży może następować tylko pod kontrolą stężenia NH3”.
          • nowy2012 Re: do kiepski476 26.03.12, 18:01
            aha , dzięki wielkie
            a jeżeli mogę zapytać, to jak tam z twoim hcv?
            • kiepski476 Re: do kiepski476 26.03.12, 19:01
              Nie zaraziłem się. Mieszkałem z zakażonym HCV synem prawie 20 lat, wielokrotnie miałem kontakt z jego krwią, ale nie zaraziłem się.
              • nowy2012 Re: do kiepski476 26.03.12, 19:25
                a jak syn jesli mozna wiezieć??
                • kiepski476 Re: do kiepski476 26.03.12, 20:00
                  On ma końskie zdrowie. Będzie musiał kiedyś pozbyć się tego wirusa – co się odwlecze, to nie uciecze. Ale póki co ma brak włóknienia wątroby (F0), a genotyp IL-28B niekorzystny, więc nie ma się co spieszyć z leczeniem. Czekamy na lepsze leki.
                  Zawsze zajmował się motoryzacją, a chorobą nigdy:
                  www.kozmo[dot]pl/wideo.php
                  Więc ja muszę pomyśleć o chorobie.

                  • nowy2012 Re: do kiepski476 26.03.12, 23:13
                    pozazdrościć tylko takiej postawy

                    ja mam lekką załamke , mój lekarz szybko ustawił mnie do kąta ,,,, powiedział że jeżeli chce żyć to muszę przejść na dietę i zapomnieć o jakiejkolwiek ilości alkoholu do
                    konca życia , a gdy mu powiedziałem że od kilku lat jestem w związku to mało celibatu na mnie nie nałożył
                    krótko mówiąc na początku miałem lepsze podejście do tego a po tych słowach mam ochotę sie zakopać pod ziemie żeby nikt ze mną nie miał żadnego kontaktu
                    • nowy2012 Re: do kiepski476 26.03.12, 23:18
                      i także gratuluje racjonalnego podejścia do tej choroby ,,,,,moi rodzice użalają sie nade mną co mi wcale nie pomaga,,,,traktuje mnie jakbym znów miał 5 lat co jedynie odbiera mi pewnosc siebie
                    • kiepski476 Re: do kiepski476 26.03.12, 23:44
                      Nie podoba mi się ten lekarz. Ta choroba to nie trąd.
                      O alkoholu trzeba rzeczywiście zapomnieć, bo alkohol + HCV jest najskuteczniejszą metodą, jaką znam, do wykształcenia marskości wątroby (mój syn nawet nie powąchał w swoim życiu alkoholu – zatem da się to zrobić). Poza tym jednym ograniczeniem wszystkie inne możesz spokojnie zignorować.
                      No, może poza świadomością, że wirus przenosi się drogą krew w krew, więc należy unikać zachowań ryzykownych pod tym względem (np. stosunków analnych, używania wspólnych szczoteczek do zębów, wspólnych nożyków do golenia itp.).
                      Spokojnie resztę zaleceń możesz między bajki włożyć i żyć jak normalny zdrowy człowiek.

                      Gdy dokończysz diagnostykę, tzn. wykonasz biopsję (lub w zastępstwie FibroScan), ustalisz genotyp wirusa i ewentualnie genotyp IL-28B – dopiero wtedy będziesz wiedział, na czym stoisz i jaki jest optymalny sposób dalszego postępowania.
                      • nowy2012 Re: do kiepski476 27.03.12, 16:19

                        a które badanie wątroby -biopsja czy fibroscan jest "lepsze"?
                        • kiepski476 Re: do kiepski476 27.03.12, 21:01
                          Zdecydowanie więcej informacji diagnostycznych jest w stanie dostarczyć biopsja.
                          Ale dla potrzeby rozstrzygnięcia, czy z leczeniem HCV należy się spieszyć czy niekoniecznie, FibroScan jest wystarczający. Zwykły FibroScan próbuje oszacować jeden, jedyny parametr: stopień włóknienia wątroby. Nie dostarcza żadnych innych informacji. Wyjątkowy jest FibroScan w Mysłowicach – został rozbudowany o moduł CAP, który pozwala oszacować drugi podstawowy parametr: stłuszczenie wątroby. FibroScan ma też tę wadę, że występuje tylko w Mysłowicach, Wrocławiu, Krakowie (o Zawierciu na ogół milczę). Natomiast jego zaletą jest to, że jest badaniem nieinwazyjnym, można je często powtarzać i można samemu zadecydować – wystarczy mieć 250-350 zł – o jego wykonaniu. Wynik jest obarczony sporym błędem, który można znacząco zmniejszyć, wykonując jednocześnie dwa badania: FibroScan oraz FibroTest i sprawdzając, czy obydwa dają ten sam wynik. Ale wtedy trzeba wydać na badania majątek (te badania bywają refundowanie jedynie w przypadku przeciwwskazań do biopsji i to też nie we wszystkich oddziałach NFZ).
                          • nowy2012 Re: do kiepski476 27.03.12, 22:14
                            dziękuje za informacje,,,
                            mam takie pytanie , czy będzie możliwość porozmawiać bardziej prywatnie - typu jakiś komunikator czy nawet rozmowa w 4 oczy??
                            • kiepski476 Re: do kiepski476 27.03.12, 23:01
                              Nie widzę przeciwwskazań. Podaj jakiś namiar (inny niż telefon). Z jakiego miasta jesteś?
                              • nowy2012 Re: do kiepski476 28.03.12, 20:11
                                ja mieszkam ok 60 km od łodzi na południe
                                jeżeli chcesz to moge podac nr komunikatora gg
                                • kiepski476 Re: do kiepski476 29.03.12, 10:25
                                  nie widzę przeciwwskazań
                                  • nowy2012 Re: do kiepski476 30.03.12, 14:10
                                    31287436
                                    • nowy2012 Re: do kiepski476 30.03.12, 16:44
                                      mam jeszcze takie pytanie ,, czytałem na innym forum o tym ze pewna pani ma stwierdzone przewlekłe hcv i tylko czeka jeszcze na wyniki hcvrna , jak to jest możliwe że nie mając dokładnych wyników hcv stwierdzono przewlekłe wzw?
                                      • kiepski476 Re: do kiepski476 31.03.12, 13:27
                                        > jak to jest możliwe że nie mając dokładnych wyników hcv
                                        > stwierdzono przewlekłe wzw?

                                        Takie stwierdzenie bez badania RNA HCV jest niemożliwe.
                                        Natomiast podejrzenie i owszem – na podstawie innych objawów i przeciwciał.
                                        PS
                                        Skontaktuję się na gg, gdy tylko będę miał więcej czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka