Dodaj do ulubionych

ciąża a hcv?

23.01.06, 21:32
Załamałam się po przeczytaniu artykułu na stronie prometeuszy o możliwościach
zakażenia dziecka przez matki hcv+. Ja nie mam sznas na leczenie pomimo hcv
rna +, bo w biobsji nie wykryto żadnych zmian, wyniki mam dobre, więc
pozornie jestem zdrowa. chciałam zaniedługo zdecydować się na ciążę, ale po
tym artykule mam duże wątpliwości.To zupełnie sprzecznee z tym co
dowiedziałam się od lekarzy z wrocławia i inforamcji w necie.Co o tym myślią
pzryszłe mamy.
Obserwuj wątek
    • prezes.prometeuszy Re: ciąża a hcv? 24.01.06, 01:43
      Ryzyko zakazenia wertykalnego istnieje i wiedza na ten temat musi, powinna być
      spójna, również wśród lekarzy (wszystkich specjalizacji w tym : zakaźnik,
      ginekolog), ponieważ wszystkie dotychczasowe badania mówią o ok. 5-6% ryzyku
      zakażenia dziecka urodzonego z matki HCV RNA+. Ryzyko nieduże, ale istnieje.
      Niestety.

      Co do owych sprzecznych informacji, to bardzo chętnie poznam ich źródło, nie
      pomijając lekarzy. Jest to bowiem wprowadzanie w błąd - nie można tego nazwać
      inaczej - ze szkodą dla Pacjenta.
    • basiaes Re: ciąża a hcv? 24.01.06, 10:39
      mam dokladnie ten sam problem, stracilam niedawno dziecko i bardzo bym chciala
      ponownie zajsc w ciaze. Na przeszkodzie stoi jednak HCV. NIe wiem jeszcze
      jednak czy beda mnie leczyli, boje sie sytuacji kiedy powiedza ze nie (bo
      jestem za zdrowa) albo postawia w dluuuuuugiej kolejce i powiedza ze za 2-3
      lata. I co wtedy? decydowac sie na dziecko czy nie? wiem o tym 5% ryzyku
      zarazenia dziecka. Mam straszny dylemat bo nie chcialabym byc w jakis sposob
      nieodpowiedzialna, ale z drugiej strony jak nie beda miec leczyc przez
      najblizsze lata to co w ogole mam nie byc matka?? bo czas leci i niestety nie
      mlodnieje :-(
      • prezes.prometeuszy Re: ciąża a hcv? 01.02.06, 02:27
        Decyzja w takich sprawach musi należeć do matki. Ryzyko 5-6% na zakażenie
        dziecka, to w optymistyczny sposób patrząc aż 94-95% pewności, ze dziecko
        będzie HCV rNA ujemne... Nie ma niestety sposobów, aby owe ryzyko zmniejszyć. W
        wielu pracach jakie czytałem bardzo sporne jest wyjście z sytuacji
        poprzez "cesarkie cięcie". Prace porównujące taki poród do porodu naturalnego
        są wzajemnie sprzeczne, ale większość udowadnia, że nie jest to uznana metoda
        na uniknięcie zakażenia dziecka. Tak też brzmi oficjalne zdanie medycyny, nauki
        w tym temacie.

        Warto chyba wspomnieć, że w wielu publikacjach przejawiają się inne czynniki,
        od których zależne ma być to, czy do zakazenia HCV u dziecka narodzone go
        dojdzie. Jeden z nich to zależność proporcjonalna pomiędzy odejściem wód
        płodowych do czasu uroddzenia, w stosunku do odsetka zakażeń okołoporodowych.
        Drugi czynnik, który można wprowqadzić w życie to szybkie, dokładne obmycie
        dziecka z płynów fizjologicznych i krwi po urodzeniu - podobno w ten sposób
        można jnieznacznie zmniejszyć owe ryzyko zakażenia. Z całą pewnością ryzyko
        zakazenia wzrasta w dwóch przypadkach : wysokiej wiremii HCV RNA i koinfekcji
        matki z HIV (podwójne zakażenie : HCV/HIV). Nie spotykano zakażeń wertykalnych,
        gdy HCV RNA matki było niewykrywalne (średnio : poniżej 50 UI/ ml krwi).

        Szczerze napiszę, ze gdybym był kobietą HCV RNA + i chciałbbym urodzić dziecko,
        to najpierw podjąłbym próbę leczenia i po ok. 6-8 miesięcy po leczeniu
        zdecydowałbym się na dziecko. Gdyby leczenie było niemożliwe, albo odwlekało
        się w czasie, to zdecydowałbym się na dziecko tak, czy inaczej, wierząc, że
        wszystko będzie dobrze, mając szansę 20:1, że będzie dobrze...

        Napisz proszę jaki jest Twój stan zdrowia dotyczący hepatitis C, gdzie jesteś
        pod obserwacją? Być może zasugeruję Ci jakas zmianę (korzystną) placówki, w
        celu szybszego podjęcia leczenia... Możesz napisac na adres Email :
        prezes@prometeusze.pl
    • edziawz Re: ciąża a hcv? 25.01.06, 20:44
      Basiu może odezwiesz się do mnie bo jesteśmy w tej samej sytacji i byc może
      sobie pomożemy w wymianie informacji. mój adres edziawz@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka