21.06.06, 10:11
DZień dobry państwu
Ja mam pytanie jakie leki państwo bierzecie przy żółtaczce typu c
Moja mama choruje na tą właśnie chorobę i zarzywa esensiale forte,ale i tak
alat i aspat ciągle jest wysoki,lekarze twierdzą że lepszego leku niby nie ma
ale czy to możliwe,że na inne choroby jest tyle lekow a na tą chorobę tylko
esensiale forte czy sylimarol?Słyszeliśmy jeszcze o rybowirynie czy coś o
podobnej nazwie ale lekarz odradzil ze względu na duże skutki uboczne i nie
jest pewny czy w 100%on zadziała.Niby z wątrobą nic się nie dzieje,pozostale
wyniki ok tylko alat i aspat wysoki-po mimo stosowania caly czas diety i
zarzywania wspomnianego leku.Zaskakujące jest to że przy tak wysokim alacie i
aspacie moja mama się dobrze czuje i co tu mysleć? robić-całe szczęscie ze
własnie dobrze się czuje,ale czy to nie jest tak że nie ma objawów przy
wysokim alacie i aspacie-no może tylko swędzenie skóry.
Bardzo proszę o radę!!!
Obserwuj wątek
    • mordeczek Tez chcialbym lekarstwo ze 100 % skutecznosci 22.06.06, 12:02
      Rybawiryna nalezy obok interferonu (Peg-Intron) do jedynego skutecznego
      lekarstwa w walce z wirusem. Przepisuje sie ja w trakcie wielomiesiecznej
      terapii.
      Lekarz mamy to jakis konowal i nie ma pojecia. Co to znaczy nie przepisal ze
      wzgledu na srodki uboczne? A co przepisal, vitamine C? (sorry)

      Poczytaj troche forum, znajdziesz wiecej info na temat Ribawiryny.
      • nina410 Re: Tez chcialbym lekarstwo ze 100 % skutecznosci 23.06.06, 15:31
        Hm,zapisał esensiale forte i nic więcej,a jeszcze ten lekarz dodał że jeżeli
        moja mama zgodziła by się na rybawiryne to musiała by leżeć w szpitalu i oni by
        ja obserwowali....Wiem że nie ma lekarstwa na całkowite wyleczenie tego
        wirusa,ale dziwilo mnie to że jest tylko esensiale i bierze go non stop a wyniki
        ciągle wysokie.

        Mam jeszcze jedno pytanie;Jak nazywa się lekarz leczący tą
        chorobę-Hepatolog-może to głupie pytanie ale u nas nie dośc że tak byle jak
        leczą to jeszcze twierdzą że przy tej horobie trzeba chodzić do lekarza
        ogolnego(no i mama chodzi)ja coś tu czytałam że od wątroby jest hepatolog czy tak?

        Z góry dziękuje i pozdrawiam.
        • mordeczek Re: Tez chcialbym lekarstwo ze 100 % skutecznosci 23.06.06, 16:06
          Przy pewnych genotypach wirusa C podaje sie nawet do 100% wyleczenia.

          Jeszcze raz twierdze, ze lekarz nie wie za dokladnie, ale chyba nie za za
          bardzo, lub sie cos tutaj nie zgadza.
          Ja bralem interferon+ribawiryne...przez 12 miesiecy. Powiedz jaki szpital
          wzialby mnie na tak dlugo na obserwacje?

          Hepatolog jest chyba jak najbardziej wskazany. Ale z tego co obserwuje to nie
          wszyscy sa na aktualnym stanie sprawy, a ta chorobe dopiero co lekarze poznaja.
          A naprawde jest jeszcze b.wiele niejasnosci co do tego wirusa i jego leczenia.
          To co obserwuje podejscie do leczenia musi byc indywudualne, a lekarze nie maja
          na to ani ochoty ani czasu...lub brak im wiedzy.
          Chyba, ze masz baaaaardzo duzo forsy, to wyciagna z choroby....a nawet z
          piekla.
          Mimo wszystkiego zycze twojej mamie zdrowka i spokoju, bo to jest przy tej
          chorobie b.wazne.
          • nina410 Re: Tez chcialbym lekarstwo ze 100 % skutecznosci 23.06.06, 17:34
            Dzięki bardzo za szybką odpowiedż
            To jeszcze Cię pomęcze troche:D
            Napisz mi jak możesz czy bierzesz cały czas tą rybowiryne, czy miałeś dużo
            skutkó ubocznych jak to ten lekarz stwierdził.Wiem że w szpitalu jak moja mama
            leżała to też nie dostała tego leku,tylko poszła prywatnie i przepisal jej
            esensjale-może to bląd powinna zostać w przychodni przyszpitalnej i tam się
            leczyć a nie chodzić od lekarza do lekarza prywatnie i jak ją znam to do
            ogólnego,a w przychodni przyszpitalnej to własnie tam są odpowiedni lekarze
            hepatolodzy.A jakie masz te alaty i aspaty wysokie? mama ma jedno 220 a drugie
            ponad 100 czy one zawsze juz będą takie przy tej chorobie?POzdrawiam i czekam na
            odpowiedż>
            • mordeczek Re: Tez chcialbym lekarstwo ze 100 % skutecznosci 23.06.06, 19:48
              Samej ribawiryny nie przepisze tobuie zaden lekarz. Jest ona raczej jednym z
              komponentow tzw. Kombi-terapi, tzn. Intreferon a raczej jego lepsza wersja
              Pegintron + Ribawiryna.
              Ja robilem 40 tyg. terapie, raz na tydzien zastrzyk Pegintron + 3xdziennie
              Rybawiryne. Ilosc jest zalezna od wagi pacjeta.
              Najgorsze dzialania uboczne mialem w pierwszych 2 mies. terapii, pozniej troche
              popuscilo ale tak i tak czulem sie nabuzowany tym lekarstwem, ogolne
              oslabienie, mniejsza wydolnosc, mala odpornosc na swiatlo itp. itd.
              Kazdy organizm reaguje inaczej. jednym wypadaja podczas terapii wlosy, mysli
              samobojcze czy depresje...
              Poczytaj troche starych wpisow na forum, jest chyba wystarczajaco duzo na ten
              temat.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=36787637
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=35591122
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=36979314&a=37016433
              ALAT ASPAT nic mnie nie mowi, bo nie zyje w PL. U nas nazywa sie inaczej.
              Ogolnie wyniki sa rozne, raz lepsze, raz gorsze, tak jakby wirus byl czujny na
              twoj stan zdrowia (tez psychicznego). Stres, przemeczanie sie, oslabiaja system
              immunilogiczny co sprzyja rozmnazaniu sie wirusa.
              Po terapii, niestety szybko wirus powrocil i mialem 1.400.000 kopii/ml, po pol
              roku, nie wiadomo dlaczego juz tylko 71.000 kopii/ml.

              Poczytaj w spokoju forum, moze zagladnij na strony Prometeuszy, tam jest dosyc
              duzo informacji.
              Powodzenia i nie daj sie.


              ://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=36787637
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=35591122
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=36979314&a=37016433
              • nina410 Re: Tez chcialbym lekarstwo ze 100 % skutecznosci 23.06.06, 22:39
                Widze że jesteś odwazny,po przeczytaniu tego wszystkiego sama bym się bała go
                brać,trochę ten lekarz mial racje.. depresja itp a więc jest dużo skutków
                ubocznych i są przeciwskazania.Zarejestruje mame w przychodni i tak bedzie
                najlepiej,bo mam wrażenie że troche jej się obawia jakby odrazu chcieli na
                przymus brać ją do szpitala,a tego się boi-bo ma złe doświadczenie z szpitalem
                na smoluchowskiego w Gdańsku,fakt szpital to nic przyjemnego:D
                Mojej mamy też nie ma w Polsce i tam napewne też inaczej to się nazywa,wysylam
                jej tee esensjale,ale wiesz szkoda mi jej że poprostu to nie pomaga.

                Dzięki bardzo za wyczerpującą odpowiedż.
          • mameja21 do Mordeczka. 26.06.06, 07:57
            mordeczek napisał:
            Chyba, ze masz baaaaardzo duzo forsy, to wyciagna z choroby....a nawet z
            > piekla.
            Czy również w przypadku WZW typu C ?
            • mordeczek Re: do Mordeczka. 26.06.06, 09:24
              Naturalnie.
              Zobacz, Pamela Anderson.
              • mameja21 Re: do Mordeczka. 26.06.06, 10:41
                Zdobędę pieniądze,doradź mi tylko co mam zrobić,gdzie się udać,co pozostaje mi
                oprócz Interferonu i rybawiryny?
                A co dokładnie z tą Pamelą?
                • mordeczek Re: do Mordeczka. 26.06.06, 10:55
                  :)
                  Tylko spokojnie, zycze Tobie zeby ciebie chociaz Interferon + Riba wyciagnely z
                  choroby, mnie sie pierwsze podejscie nie powiodlo. Mam niestety najtrudniejsza
                  wersje HCV do wyleczenia....HCV 1b. Przymierzam sie do drugiego podejscia, ale
                  lekarze daja mnie juz tylko 30% szans. :(

                  A z ta laseczka Pamela A. to bylo tak:
                  Stara koksiara zarazila sie, jak twierdzi przez tatuaz. Twierdzila, ze wirusem
                  poczestowal ja jej byly, byly perkusista Mötley Crue, Tommy Lee.
                  U nas w TV podawano, ze niby dla dzieci zaczyna terapie. Troche czasu minelo,
                  znowu jest w TV ale juz nic na temat nie podaje.
                  Wiesz jak sie jest takim prominentem, to mozesz sypnac milionem US$, i w
                  prywatnych klinikach zafundowac sobie ekskluzywna terapie pod ciaglym nadzorem
                  najlepszych lekarzy. My mozemy o czyms takim zapomniec.
                  • mameja21 Re: do Mordeczka. 26.06.06, 11:36
                    Dziękuję za odpowiedź.
                    Przez chwilę myślałem,że są może jakieś nowsze,lepsze leki.
                    Ale widzę,że jak na razie pozostaje tylko interferon.
                    Jestem ponad pół roku po terapii i czekam na wynik.
                    Jednak,obserwując siebie, wydaje mi się,że nie udało się.
                    Dalej jest tak jak opisywałem w starszym wątku.Dla przypomnienia:chodziło o
                    straszne chudnięcie- przed rozpoczęciem kuracji schudłem 21 kg.W czasie terapii
                    1 kg.W dwa miesiące po zakończeniu utyłem 3 - 4 kg.I od tamtego,przez 5
                    miesięcy nic. Po prostu to coś co spowodowało tak straszne chudnięcie nie
                    pozwala teraz przytyć.Cały czas towarzyszy mi OKRESOWY wielomocz.
                    Ostatnio nefrolog potraktował mnie jak śmiecia: stwierdził,że coś wymyśliłem
                    i zaczął sugerować,że być może coś kombinuję,że może chcę wymusić rentę.
                    Przecież ja nie chcę żadnej renty.
                    • mordeczek Re: do Mordeczka. 26.06.06, 13:09
                      To ty jestes ten kolega, ktory czesto pisal o czestym "sikaniu"?

                      Osobiscie tylko slyszalem o tym, ze chorzy wyszli poprzez rozne terapie.
                      Pegasys tez jest interferonem, sa tacy, ktorym on pomogl.
                      Ten caly HCV to taka dzungla, tak indywidualnie trzeba terapie traktowac, ze
                      glowa boli.
                      Co jednym pomaga, nie pomaga innym. I badz tu madry. Jedno zauwazylem, masz
                      stres podczas terapii, zapomnij, ze sie wyleczysz.
                      Podczas terapii nie mialem nikogo kto by mnie pomogl, musialem walczyc o byt,
                      pracowac na ile sie dalo, a dalo sie kiepsko. Rodzina sie ode mnie odsunela i
                      tylko czekala na forse. Czysty stres. No i 12-miesieczna terapia g. dala. Teraz
                      mam jeszcze mniej szans, ale za to wiekszego stracha.
                      • mameja21 Re: do Mordeczka. 26.06.06, 14:22
                        Jestem zupełnie sam więc też na nikogo nie mogłem liczyć.Z tym,że podczas
                        terapii zupełnie nic złego się nie działo.
                        Natomiast ostatnie dwa miesiące przed rozpoczęciem zacząłem czuć się bardzo
                        źle:stany odrętwienia,POTWORNE marznięcie dłoni,osłabienie,wielomocz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka