taoistka
23.03.08, 14:02
Walczcie sobie z wirem, Kochani, zwyciezajcie, szczerze zycze - ja
juz nie mam sily. Nie mam sily nawet rozpoczac tej terapii.
Moj ukochany zostawil mnie w dlugach setkowych, i z moim hepatitis c.
Wyszedl z mojego zycia jak z ... wygodki.
Teraz, na swieta, - jestem sama i taka juz pozostane. Nie mam juz
nic oprocz tego wirusa. Czuje sie skopana przez zycie, nie ma to
sensu dluzej tak sie meczyc, tyle lat. Nie mam dzieci, rodziny ani
nikogo, on byl tym Jedynym. On byl motywacja podjecia leczenia, i On
mial sie mna zaopiekowac.
Zegnajcie, Tao