inna1_3
08.01.09, 21:45
Ok. 3 miesiecy temu przerwano mi terapie,ktora miedzy innymi powodowala u mnie
cholerne nerwy z byle powodu.Nie chodzilam do psychologa,bo chcialam sobie
sama dac rade.Dlugo pracaowalam nad soba.Myslalam,ze jest lepiej,bo nie
wyzywam sie juz na dziecku,co mnie cieszylo,ale tak naprawde to ja poprostu
wszystko tlumie w sobie.Okropne poczucie dyskomfortu odczuwam niemal caly
czas.Ciezko sie tak funkcjonuje.Pytanie: czy sa jakies leki ktore zlagodza te
objawy a nie wplyna bardzo negatywnie na watrobe? Wiem,wiem,ze moj lekarz mi
wszystko opowie,ale mam taka sytuacje ze totalnie nie mam z kim zostawic
dziecka,a chodzic z nia w kolko na zakazny mi sie nie usmiecha.Bede wdzieczna
za rade.Tak naprawde to nie wiem czy tak ma po lekach,czy sytuacja zyciowa do
tego doprowadzila,czy sam fakt ze przebywam z dzieckiem 24/h od 21
miesiecy.Moze jakis specjalista mi jest potrzebny?