Dodaj do ulubionych

po kuracji

01.02.09, 14:02
witam
kuracje skonczylem w kwietniu zeszlego roku int+ryb
niestety nie przyniosla ona skutku fakt dopiero teraz trafilem na
terapie a hcv mialem juz dlugo moze dlatego
ale nie o tym chcialem pisac
czy przebycie terapii moze pogorszyc stan watroby
jestem juz dlugo po kuracji a o wiele gorzej sie czuje niz przed
kuracja
przed kuracja zylem nie odmawiajac sobie tego i owego ine naleze do
osob ktore sie przejmuja i roztkliwiaja nad soba mam wirusa trudno
nie rozpaczam nie pierwszy i ostatni
ale np
przed kuracja idac na fast food nic mi nie bylo
wypilem pol litra wodki tez mi nic nie bylo
teraz po kuracji moge zapomniec o wszystkich takich przyjemnosciach
ostatnio spelnilem toast jakies 50 g koniaku nie wypadalo odmowic
tak to juz nieraz jest w interesach i umieram juz drugi dzien wiem
sam jestem sobie winny wiec nie mam ochoty wysluchiwania opiniii na
temat swojej glupoty nie o to mi chodzi
chodzi mi o to ze po kuracji miast sie poprawic pogorszylo sie czy
jest miedzy a na pewno jest zwiazek miedzy jednym a drugim
w sumie teraz bardzo zaluje ze podjalem sie terapii 2 latra wyciete
z zyciorysu bez skutku na dodatek
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: po kuracji 01.02.09, 15:15
      Zle sie czują ci, co piją mało.
      Pisz ze znakami interpunkcyjnymi
    • joahal Re: po kuracji 01.02.09, 16:16
      Kurcze... ja też spotkałam się z tym, że po kuracji odczuwa się
      boleści po zjedzeniu czegoś niestrawnego, chociaż przed kuracją ta
      osoba mogła jeść wszystko... co wy na to ozdrowieńcy? Czy to
      przypadek, czy jakaś prawidłowośc?
      • jan-w Re: po kuracji 01.02.09, 17:17
        Jak już nie jeden raz pisałem, omawiana terapia to nie jest branie aspiryny przy przeziębieniu. Nikogo nigdy nie odwodziłem od jej podejmowania. Więcej - z reguły namawiam. Staram się tylko przekazać informację, że decyzja o chemioterapii jest sprawą bardzo poważną. Podobnie jak w przypadku leczenia raka trzeba rozpatrzyć potencjalne negatywne i pozytywne skutki leczenia. Uda się lub nie. Procent szans jak wiadomo wynosi wg różnych źródeł 30-50%. Mam na myśli oczywiście wiarygodne statystyki. Nie takie gdzie po wybraniu rokujących największe szanse i odrzuceniu po pierwszym etapie nieodpowiadających, osiąga się wynik 70% wyleczeń. Jednak ukończenie leczenia z pozytywnym skutkiem pozwala zatrzymać chorobę. Czyli powstrzymać degenerację wątroby i znacznie zmniejszyć szansę na marskość lub raka. Dlatego należy podejmować próby. Ale ze świadomością że ta terapia nie leczy wątroby. Niszczy organizm (w tym wątrobę) w mniejszym lub większym stopniu. Każdy sam musi rozważyć czy chce podjąć takie ryzyko i jakie mogą być konsekwencje jego decyzji. Nie ma sensu kierować się np poradami ze stron internetowych sponsorowanych przez producentów leków. To że my sami za nie nie płacimy, nie zmienia faktu że producenci zarabiają na tym olbrzymie pieniądze.
    • kapitandragan Re: po kuracji 02.02.09, 10:18
      Po kuracji organizm (akurat wątroba w najmnejszym stopniu) jest
      osłabiony - skutki uboczne oczywiście są i nikt im nie zaprzecza.
      Dlatego picie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Terapia oczywiście
      nie jest spacerkiem po Łazienkach ale nie jest też dramatem, a daje
      szasę na wyleczenie. Szansę, ale nie pewność. Każdy musi zadecydować
      sam. Ja aktualnie się leczę i innym radzę to samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka