Dodaj do ulubionych

poprawiam statystyki-negative

13.05.09, 22:28
Hello, dołączam do wyleczonych dziś rano z tętnem dwieście po pół rocznym
oczekiwaniu odbierałam wyniki - są wiadome......... apotem już była tylko
jedna wielka impreza w pracy a potem z rodzinką i znajomymi w domu.
Pozdrawiam wszystkich życząc tym samym samych udanych terapii.
Nowonarodzona.
Obserwuj wątek
    • pfajfka Re: poprawiam statystyki-negative 14.05.09, 06:30
      Z mojej strony serdeczne gratulacje ;))
    • greenrachela Re: poprawiam statystyki-negative 14.05.09, 08:07
      To teraz można mówić o pełnym sukcesie.
      Gratulacje :)))
    • malagochna Re: poprawiam statystyki-negative 14.05.09, 10:56
      Gratuluję!!:)
      no i zazdroszczę...
      • 3-mamuska Re: poprawiam statystyki-negative 14.05.09, 11:18
        Gratuluje !!!!i taki sam wynik dla wszystkich
        • mala.mi74 przy okazji 14.05.09, 11:24
          Ale masz fajnie!! Gratulacje.
          A przy okazji spytam: leczył sie ktos z Was w Szczecinie?
          Pozdr
    • kasia.1982online Re: poprawiam statystyki-negative 14.05.09, 16:05
      Witam. Bardzo serdecznie gratuluję!!!Mam nadzieję że niedługo ja będę miała
      takie powody do zadowolenia.Pozdrawiam.
    • dimitri23 Re: poprawiam statystyki-negative 14.05.09, 21:22
      no to imprezuj, bo masz okazje!!! ciesze sie z toba!
      • izzi83 moje gratulacje kobieto!! 15.05.09, 16:47
        bardzo sie ciesze!!a jak tam Twoje samopoczucie?wrocily sily?jak tam waga?wloski?:)
        pozdrawiam!!
        • beatkaa32 Re: moje gratulacje kobieto!! 15.05.09, 19:37
          gratuluję i podbijam wątek poprzedniczki;
    • igor-ski Re: poprawiam statystyki-negative 16.05.09, 23:00
      bardzo, Wam wszystkim dziękuję za ciepłe słowa niczego innego nie życzę jak
      wielkiego minusa tłumaczonego na wiele języków....
      Jeśli chodzi o samopoczucie to wszystko wróciła do normy sprzed terapii. Co do
      włosów musiałam je niestety sporo skrócić ( do ramion)te sprzed terapii były
      dużo dłuższe ale połowa ich wypadła i nie było sensu na siłe ich trzymać.
      Odrastają ale niestety cieńsze. Teraz ich długość sięga trochę poniżej ramion a
      na czubku głowy mam taką wiele małych krótkich 5 cm włosków.Co do kondycji,
      nadwagi itd to wróciłam do wagi sprzed terapii, trzy miesiące po jej ukończeniu
      aby nie przytyć wróciłam na fitness. Kondycja z początku żadna,teraz jest już
      jak za dawnych lat, organizm szybko wraca do normy.......Ściskam wszystkich i
      życzę wytrwałości WARTO, teraz przede mną wakacje ciepłe morze i słońce, którego
      podczas terapii trzeba było unikać - już nie mogę się doczekać....Jeszcze jedno
      mam jakąś schizę jeśli chodzi o alko, to chyba jakaś blokada obowiązująca
      podczas terapii:) Powiem kolokwialnie - z radość chciałam się nastukać........ z
      szacunku dla wątroby dwa kieliszki wina do kolacji to był max...... To się
      bierze chyba z głowy..... typu nie igraj skoro dostałaś prezent od losu... sama
      nie wiem, może wy znacie odpowiedź????
    • fast-usypiacz Re: poprawiam statystyki-negative 18.05.09, 19:05
      No i super! I o to chodzi!
    • kapitandragan Re: poprawiam statystyki-negative 19.05.09, 08:59
      Gratulacje!
    • bastics Re: poprawiam statystyki-negative 21.05.09, 20:07
      witam,
      własnie dzisiaj odebrałam wyniki wiremii po 12 tygodniu (genotyp 1a, zwłóknienie
      2). początkowa była wysoka, ponad półtora milona, teraz wynik jest negatywny.
      Czy to powód do wpadania w euforię? Na pewno to dobra wiadomosc :)
      piszę, bo wiem, że jest tu kilka "rzeczowych" osób, które może rozwieją mojej
      możliwosci. Czy teraz oznacza to, że w mojej krwi nie ma już wirusa? że organizm
      przy pomocy leków sobie juz z nim poradził i on juz nie atakuje mojej watroby?
      Dlaczego więc leczenie jest kontynuowane... Czy przy któryms tam jeszcze badaniu
      moze kiedykolwiek wiremia wyjsc pozytywna, to znaczy - wirus moze byc jeszcze
      wykryty (o ile nadal go nie ma).
      Wiem, że może powinien wytłumaczyc mi to lekarz, ale lekko mówiąc jest dosyć
      "roztargniony" i ja nadal nie rozumiem co się dzieję teraz z moim organizmem, a
      mnie to nutruję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka