01.07.09, 17:31
czy tkos z Was podczas terapii wyjechal gdzies na wakacje?szczerze mowiac to
mam ochote uciec z miasta na te kilka dni,ale perspektywa siedzenie pod
parasolka,blada na plazy w tej duchocie,skwarze,kiedy mi niedobrze,mdli i w
ogole zle nie jest optymistyczna..
Obserwuj wątek
    • painu Re: wakacje 01.07.09, 17:39
      a czy musisz siedzieć na plaży pod parasolką?
      a może Mazury lub coś innego? ;)
      woda, drzewka, trochę cienia i świeżego powietrza...

      ja co prawda na "wakacjach" nie byłem i nie planuję aż do jesieni, ale ... to
      dlatego, że muszę teraz kochać moją uczelnię :]
      za to 2 intensywne, tygodniowe wyjazdy (jeden po drugim) zaliczyłem i myślę, że
      dobrze mi to zrobiło
    • bananarama-live Re: wakacje 01.07.09, 22:04
      W połowie terapii Grecja. Zastrzyki w termos, zaświadczenie o leczeniu i wio.
      Jednak odradzam takie klimaty. Za ciepło.
    • kapitandragan Re: wakacje 02.07.09, 09:29
      myslałem o jaimś ciepłym miejscu na południu, ale ostatecznie jadę
      niebawem na mazury.
    • joahal Re: wakacje 06.07.09, 21:58
      Ja podróżuję normalnie, tak jak przed terapią. Właśnie wróciłam z
      Toskanii. Największy problem jest z przewiezieniem interferonu, ale
      w lodówce turystycznej wytrzyma 24 godziny. Potem kombinuję w
      hotelach. Daję do lodówki lub proszę o zamrożenie wkładów.
      Oczywiście dbam o regularne posiłki, stram się nie jadac byle gdzie
      i byle czego, pamiętam o wodzie, unikam słońca i staram się nie
      przemęczac.
      Jeżeli czujesz potrzebę wyjazdu, to jedź. Zmiana otoczenia bardzo
      pomaga psychice. Pozwala się zdystansowac, odwraca uwagę od choroby.
      Trzeba tylko pamietac, że mamy sporo ograniczeń... :)
      • kapitandragan Re: wakacje 06.07.09, 22:18
        jakich ograniczen? Nie przesadzaj
        • sami16 Re: wakacje 09.07.09, 23:25
          Apropo ograniczeń.... Pogoda świetna na sport... lubie raczej gry zespołowe
          siatka kosz noga razem ze znajomymi jest wesolo:)) Pytanie czy jakos uwazac czy
          oszczedzac sie?? Jestem na koncówce terapii jeszcze 5 tyg. do konca. Unikam
          basenu bo lekarze zabronili...bakteri i grzybice bla ba bla.... Szkoda nie
          wykorzystac okazji by sie teoche poruszać?? Co sądzicie??
          • bananarama-live A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 06:14
            • sami16 Re: A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 12:14
              :))Dzięki Powiem mamie bo mi marudzi, że mam uważać i takie tam:)
              • painu Re: A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 12:30
                ruchy ruchy :)

                u mnie jest tak, że zrezygnowałem z aktywności, przy których nie byłem w stanie
                się opanować i wracałem zawsze ledwo przytomny :/
                jak już kiedyś pisałem - ze dwa razy przegiąłem i to odpokutowałem i już więcej
                się nie odważyłem :>

                czyli przestałem biegać i nie gram w piłkę, ale na rowerze jeżdżę, na nartach
                też jeździłem itd. ;)
                • joahal Re: A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 14:31
                  Kapitan Dragan w euforii :) Gratuluję Kapitanie i oby tak dalej :)
                  Ograniczenia mamy wszyscy (my na terapii): nie możemy się opalac,
                  nie możemy się napic piwa, raczej nie wejdziemy na Rysy, musimy
                  uważac na to co jemy i pilnowac regularności posiłków a do tego
                  taszczyc ze sobą interek i resztę leków . Ale to nic! Ruszac sie
                  trzeba ile kto da radę , bez przesadzania oczywiście. Ci z
                  niedokrwistościa lub anemią sami zastopują, bo po prostu im na
                  wysiłek nie pozwoli serce. Zimą jeździłam na nartach, w maju
                  chodzilam po górach (jak nasze Góry Stołowe), w lipcu nie dałam juz
                  rady podjechac rowerem pod niewielką krzywiznę szlaku, myslalam, że
                  się uduszę... Myślę, że nalezy obserwowac swój organizm i robic to,
                  na co mamy ochotę i siłę :) Pozdrawiam wszystkich :)
                  • kapitandragan Re: A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 14:56
                    w euforii? Staram się myśleć pozytywnie. Słońca nigdy specjalnie nie
                    kochałem, ale teraz tez go nie unikam. Faktycznie wędrówki po górach
                    moga być zbyt cięzkie (zależy jeszcze po jakich), ale umówmy się, że
                    mozna spedzac akywnie czas na wiele innych sposobów. Rower, kajaki,
                    żaglówki, itp. Tutaj ograniczeń raczej nie mamy:)
                    • bananarama-live Re: A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 17:54
                      Ja się nie ruszałem, bo jestem po prostu próżniak , ale z motocykla nie
                      zrezygnowałem ani na chwilę. Teraz trochę ćwiczę,bo się robię klusek.
                      • izzi83 Re: A ruszaj się :-] bt 10.07.09, 19:13
                        banan to sie chyba nazywa lenistwo:P
                        ja sie tez nie ruszam, choc widze ze moje miesnie flaczeja z dnia na dzien coraz
                        bardziej:( ale po zakonczeniu terapii juz mam postanowienia.raz w tyg basenik i
                        joga:)na razie tyle:)
                        kapitanie w sierpniu jade jednak na mazury-zacheciles mnie.moze cos
                        polecisz?jakis osrodeczek,domki?
                        • kapitandragan Re: A ruszaj się :-] bt 13.07.09, 08:52
                          prawdę powiedziawszy nie znam mazur, zamierzam je dopiero odkrywać w
                          czasie tegorocznych wakacji:). Byłem tam kilkakrotnie na firmowych
                          wyjazdach i jeżeli szukasz ciszy, spokoju i kontaktu z naturą to nie
                          polecam np. Mikołajek.
                          • hed-wig Re: A ruszaj się :-] bt 14.07.09, 11:56
                            Ruszajcie na wakacje! To naprawdę zmienia optykę. Ja zaliczyłam niedawno Opener
                            festival=3 dni nad morzem i było świetnie, chociaż jechałam pełna obaw. Fakt,
                            trzeba na siebie uważać, pamiętać o lekach, regularnych posiłkach, ale naprawdę
                            nie odczułam, że mam jakieś szczególne ograniczenia z powodu choroby/terapii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka