08.01.10, 20:03
czasem ktoś coś do Ciebie mówi i nie słuchasz wcale, choć rzeczy
ważkie dla mówiącego.
czasem sama mówisz i wiesz, żeś nie jest słuchana.

ale czasem komuś mówisz, nie żaląc się, tylko na pytanie
odpowiadając jak z tą nerką.
lekarka zaleciła żurawiny.
zaledwie się o tym napomknęło tylko,
a potem się spotyka z tą osobą, a ona daje Ci sok żurawinowy, i
żurawiny suszone i jeszcze tłumaczy się, że świeżych nie było.

i jak tu się nie rozpłakać, ale z takiego wzruszenia, że ktoś aż
tak : że słuchał czegoś, co drobiazgiem było, że szukał, że kupił.
no i jak tu teraz nie zjeść żurawin tych.

jem je.
Obserwuj wątek
    • zagubiony.monte Re: żurawiny 08.01.10, 20:28
      Smacznego :-)
      • olga_w_ogrodzie Re: żurawiny 08.01.10, 21:25
        smaczne są.

        ale ogólnie - to był wątek o wsłuchiwaniu się w kogoś.
        nawet, gdy kto dramatu nie robi /choć ja już sądziłam, że mam raka
        nerki/ - ale gdy się pilnie obserwuje, to i słowa pomiędzy byle
        czym, się wyłapie.
        i dostaje się chęci do życia, gdy kto wyłapuje, choć samemu się
        wydaje, iż drobiazg to, ale ktoś ma czuja i wie, że jednak nie - że
        podświadomie się lęka.

        dziękuję Ditto.
    • ditta12 Re: żurawiny 08.01.10, 21:59
      Dziękujesz mi!?To jak ja mam dziękować Tobie,wiesz za co,bużka:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka