olga_w_ogrodzie
08.01.10, 20:03
czasem ktoś coś do Ciebie mówi i nie słuchasz wcale, choć rzeczy
ważkie dla mówiącego.
czasem sama mówisz i wiesz, żeś nie jest słuchana.
ale czasem komuś mówisz, nie żaląc się, tylko na pytanie
odpowiadając jak z tą nerką.
lekarka zaleciła żurawiny.
zaledwie się o tym napomknęło tylko,
a potem się spotyka z tą osobą, a ona daje Ci sok żurawinowy, i
żurawiny suszone i jeszcze tłumaczy się, że świeżych nie było.
i jak tu się nie rozpłakać, ale z takiego wzruszenia, że ktoś aż
tak : że słuchał czegoś, co drobiazgiem było, że szukał, że kupił.
no i jak tu teraz nie zjeść żurawin tych.
jem je.