Dodaj do ulubionych

mowa ciała

25.09.08, 15:42
Czy mówicie ciałem ? Łatwo Was rozszyfrować niezależnie od tego, co
mówicie? Umiecie czytać z ciała innych ?
Co do mnie - myślę, że z obserwacji moich gestów i ruchów, czyta się
łatwo. Ale też sama bardzo lubię innych obserwować i sprawdzać na
ile mowa ich ciała potwierdza bądź zaprzecza temu, co mówią.

parę przykładów z książki "Mowa ciała" Allana Peasa

częściowe skrzyżowanie rąk - jedna ręka ułożona w poziomie przez
ciało trzyma lub dotyka drugiej pozostającej w pozycji pionowej -
osoba czuje się obco, ma małe zaufanie do siebie

zakamuflowane skrzyżowanie ramion /i nie tylko/ - jedna ręka ułożona
jest poziomo z przodu ciała, tak, jakby chciała chwycić drugą, ale,
zamiast tego dotyka torebki, bransolety, zegarka, albo innego
przedmiotu znajdującego się na lub obok ręki, ściskanie, zacieranie
rąk, kroczenie przez salę pełną ludzi tanecznym krokiem, sprawdzanie
zawartości portfela, bawienie się spinkami czy guzikami mankietów
koszuli, trzymanie oburącz szklanki piwa lub kieliszka wina -
zbudowanie bariery, by zapewnić poczucie bezpieczeństwa, ukrywanie
niepewności, zdenerwowania

trzymanie palców w ustach albo wkładanie do nich papierosów,
długopisów /próba powrotu do bezpieczeństwa jakie dawało ssanie
matczynej piersi/ - podczas, gdy większość gestów typu "ręce przy
twarzy" towarzyszy kłamstwu lub oszustwu, palce w ustach
uzewnętrzniają potrzebę poczucia bezpieczeństwa. gdy pojawi się ten
gest właściwie jest danie wykonującemu go człowiekowi gwarancji i
zabezpieczenia.

zbieranie nieistniejących paprochów z ubrania - gdy osoba nie
zgadza się z opinią lub zachowaniem innych, ale czuje się zmuszona
do przedstawienia własnej oceny pojawiają się gesty wypierania
będące efektem zatajenia swej opinii

papierochy
ciągłe gniecenie papierosa w popielniczce - przeżywanie wewnętrznego
konfliktu
człowiek, który ma pozytywne nastawienie, ma do siebie zaufanie,
jest pewny siebie - wydmuchuje dym w górę
ten, który jest negatywnie nastawiony, podejrzliwy lub pragnie
zachować tajemnicę - wydmuchuje dym w dół
o jeszcze bardziej negatywnym i tajemniczym nastawieniu świadczy
wydmuchiwnie dymu w doł kącikiem ust
wydmuchiwanie dymu nosem - pewność i zaufanie do siebie

a jak palacze z tego forum dmuchają ?
Obserwuj wątek
    • nienill Re: mowa ciała 25.09.08, 15:56
      aidka napisała:

      > Czy mówicie ciałem ?
      kazdy mowi

      Łatwo Was rozszyfrować niezależnie od tego, co
      > mówicie?
      skad mamy to wiedziec?
      • aidka Re: mowa ciała 25.09.08, 16:09
        nienill napisała:

        > aidka napisała:
        >
        > > Czy mówicie ciałem ?
        > kazdy mowi
        >
        precyzyjniej?
        OK.
        chodzi mi o stopień ekspresji - jedni wykonują więcej gestów, min -
        inni mniej.

        > Łatwo Was rozszyfrować niezależnie od tego, co
        > > mówicie?
        > skad mamy to wiedziec?
        >
        z opinii innych
        ze świadomości stopnia swego ruchowego zaangażowania w mówienie.
    • nienill Re: mowa ciała 25.09.08, 16:04
      aidka napisała:

      > Łatwo Was rozszyfrować niezależnie od tego, co
      > mówicie?
      nigdy nie zapomne jak glupio sie czulam, gdy psycholozce musialam
      sie tlumaczyc dlaczego przed wejsciem do gabinetu spokojnie czytalam
      ksiazke, a po przekroczeniu progu zaczelam sie trzasc i sie
      rozryczalam
      "bo to tylko taka sciema byla, zeby nie bylo widac, ze sie
      bezmyslnie gapie w jeden punkt. kartki zawsze mozna przerzucac, kto
      moze wiedziec, czy je przeczytalam czy nie?"
    • lucyna_n Re: mowa ciała 25.09.08, 18:23
      ciekawe jest to o paprochach, mam taką koleżankę co cały czas w rozmowie to
      robi, zawsze się zastanawiałam co to wyraża, wydawało mi się że zniecierpiliwenie
      • madau Re: mowa ciała 25.09.08, 20:04
        We mnie podobno mozna cztac jak w otwartej ksiazce. Tylko okazuje
        sie ze nie jest to jakas powiesc tylko skomplikowany podrecznik do
        fizyki jadrowej albo cos w tym stylu. Papieros daje mi poczucie
        bezpieczenstwa to fakt - wlasciwie to nauczylam sie nalogowo palic w
        szpitalu. Ale dym wydmuchuje w twarz... oczu tez nigdy nie
        spuszczam... jestem typowa polks blondunka o jasnej cerze wiec
        rumienie sie baardzo jak cos mnie zazenuje...
        No i tik... od kiedy mam kolczyka w brodzie przestalam obgryzac
        paznokcie do krwi i wnetrze ust, a obgryzalam tak ze normalnie krew
        mialam w ustach. Musialam cos z tym zrobic a i tak samo przebicia
        nastapilo podczas ataku, juz nawet nie wiem czym, chcialam sie
        okaleczyc. Dzis kolczyk blizne zaslania... I wciaz sie nim bawie,
        gryze ale juz nie mam strasznych paznokci ani ran w ustach. A rece
        zawsze trzymam, jezeli mozna, w kieszeniach. Mam duzo blizn, nie po
        cieciach ale po przypalaniu sie papierosem... staram sie wiec nosic
        bluzki z dlugim rekawem...
        mowa ciala chyba ma racje...
    • eizo111 Re: mowa ciała 25.09.08, 20:43
      właśnie dziś o tym troszkę czytałem (w pociągu -) tylko w innej
      książce, ma tego było

      i się zastanawiałem czy kupić jakąś wyłącznie o mowie ciała




      sam zawsze siedze z dłońmi skrzyrzowanymi inaczej się przecież nie
      da! t niewygodne :P


      • madau Re: mowa ciała 25.09.08, 20:45
        Eizo111, da sie, ja nosze w kieszeni... zawsze..normalnie jak nie
        mam kieszeni to mnie cos trafia... A jak pale to papieros w jednej
        rece a druga w kieszeni...
        • eizo111 Re: mowa ciała 26.09.08, 00:46
          no tak rozumiem chodzenie ale siedzenie?

          jak mam odpowiednie kieszenie to idąc też trzymam w nich dłonie
    • dolor Re: mowa ciała 26.09.08, 01:22
      >trzymanie palców w ustach albo wkładanie do nich papierosów,
      >długopisów /próba powrotu do bezpieczeństwa jakie dawało ssanie
      >matczynej piersi/

      A jak się gryzie? Gryzienie piersi? Jak byłem mały, obgryzałem nawet szklanki,
      potem już tylko wszystko, co do pisania, plus kołnierzyki, mankiety itp.
      Ciągle mi się zdarza.

      Nie wiem, jakoś mnie to nie przekonuje. Może muszę wreszcie zacząć palić, żeby
      sprawdzić?

      Gdy chodzę wyprostowany, na szeroko rozstawionych nogach, z głową do góry i
      napiętymi mięśniami, to jak czuję się tak podle, że mi się wydaje, że jak tylko
      na moment rozluźnię mięśnie, zaryję nosem w asfalt.

      Może nawet ciałem bełkoczę?
      • nienill Re: mowa ciała 26.09.08, 01:39
        > Gdy chodzę wyprostowany, na szeroko rozstawionych nogach, z głową
        do góry i
        > napiętymi mięśniami, to jak czuję się tak podle, że mi się wydaje,
        że jak tylko
        > na moment rozluźnię mięśnie, zaryję nosem w asfalt.
        ale Lowen jest beee i koniec



        a mnie wlasnie pomoglo na lęk paskudny. zdecydowanie wole sie czuc
        jak pijana niz spieta od czola po stopy

        jeszcze cos musze z dlonmi zrobic, bo paluszki mi biegaja bez
        potrzeby


        > Może nawet ciałem bełkoczę?
        znowu to łowienie komplementow...

        ale jesli slowa trzeba kontrolowac, to dlaczego nie cialo? pasuje do
        obrazka
        • dolor Re: mowa ciała 26.09.08, 09:32
          nienill napisała:

          > > Gdy chodzę wyprostowany, na szeroko rozstawionych nogach, z głową
          > do góry i
          > > napiętymi mięśniami, to jak czuję się tak podle, że mi się wydaje,
          > że jak tylko
          > > na moment rozluźnię mięśnie, zaryję nosem w asfalt.
          > ale Lowen jest beee i koniec

          Jest beee, bo najpierw mnie kilka razy wahnęło, zanim tak zacząłem. Wolę być
          napięty niż w asfalt zaryty. Naprawdę bywa coś takiego, że mi automatyzmy też
          przestają działać. Ja nie narzekam na napięcie, tylko dzięki temu jestem w
          stanie jakoś przetrwać.
          Ale oddychać nie zapominam.

          > > Może nawet ciałem bełkoczę?
          > znowu to łowienie komplementow...

          A jaki tu komplement można złowić? Jeszcze w necie?
          >
          > ale jesli slowa trzeba kontrolowac, to dlaczego nie cialo? pasuje do obrazka
          >
          Pięści i kopniaki na pewno trzeba. Reszta to tyle swobody, na ile cię stać.
          Choćby ministerstwo głupich kroków.
          Uwierz, że źle chodzisz, źle składasz ręce, źle oddychasz, źle siadasz, źle ręce
          trzymasz, a diagnozę będziesz miała prostą.
          Bo np. cóż naturalniejszego, niż ukrywać zdenerwowanie przed wizytą u psychologa
          z pomocą rekwizytu, książki? Ale można udać, że ta oczywistość to problem i już
          mamy temat na sadystyczną psychozabawę.

          To jak ucieczka od chorego autorytetu rodziców pod opiekę innych "autorytetów".
          • nienill Re: mowa ciała 26.09.08, 11:14

            > Uwierz, że źle chodzisz, źle składasz ręce, źle oddychasz, źle
            siadasz, źle ręc
            > e
            > trzymasz, a diagnozę będziesz miała prostą.
            ooj miesza pan dwa tematy

            > Bo np. cóż naturalniejszego, niż ukrywać zdenerwowanie przed
            wizytą u psycholog
            > a
            > z pomocą rekwizytu, książki? Ale można udać, że ta oczywistość to
            problem i już
            > mamy temat na sadystyczną psychozabawę.
            problemem bylo tylko spowiadanie sie z tego, bo czulam sie wtedy
            naprawde durnie.
            z patentu jako takiego rezygnowac nie zamierzam

            > To jak ucieczka od chorego autorytetu rodziców pod opiekę
            innych "autorytetów".
            dla mnie kazdy autorytet inny niz rodzice i rodzina staje sie
            wybawieniem
            • dolor Re: mowa ciała 26.09.08, 11:45
              nienill napisała:

              >
              > > Uwierz, że źle chodzisz, źle składasz ręce, źle oddychasz, źle
              > siadasz, źle ręc
              > > e
              > > trzymasz, a diagnozę będziesz miała prostą.
              > ooj miesza pan dwa tematy

              Czyżby? Najpierw wymyśl problem, potem wymyśl, jak mu zaradzić, zostaniesz Lowenem.
              >
              > problemem bylo tylko spowiadanie sie z tego, bo czulam sie wtedy
              > naprawde durnie.
              > z patentu jako takiego rezygnowac nie zamierzam

              Ale nawet i to, że się durnie czułaś, było naturalne. Udawanie, że to zachowanie
              było dziwne, to chora zabawa psycholożki.
              >

              > dla mnie kazdy autoryttet inny niz rodzice i rodzina staje sie
              > wybawieniem

              Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Skoro rodzina namieszała i mieszać nie
              zamierza przestać, to pierwszą rzeczą byłoby sprawić, by kontakt z nią był za
              pomocą świątecznych kartek. Już po kilku tygodniach nie myślenia o toksycznych
              rodzinkach człowiek staje się spokojniejszy i pewniejszy siebie. Bez
              konieczności upokarzających spowiedzi z normalnych zachowań.
              • nienill Re: mowa ciała 26.09.08, 11:54

                > Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Skoro rodzina namieszała i
                mieszać nie
                > zamierza przestać, to pierwszą rzeczą byłoby sprawić, by kontakt z
                nią był za
                > pomocą świątecznych kartek.
                dzieki serdeczne
                jeszcze napisz to Czekoladzie


                a na reszte odpowiem na @
                • dolor Re: mowa ciała 26.09.08, 12:19
                  Chyba pisałem, a jeśli nawet nie, to kilka innych osób.
                  Zresztą Czekolada świetnie o tym wie. Tylko się boi spróbować. No i znów, ten
                  strach jest całkiem naturalny. Warto pokonać, ale musi do tego sama dojrzeć.
    • crysstiano Re: mowa ciała 26.09.08, 22:08
      ja zwse trzymam palec w buzi jak slucham.
    • 60_secund Re: mowa ciała 27.09.08, 15:57
      trudno mnie oszukać, bo jestem wrażliwa na drobiazgi, odbieram
      gesty, ruchy automatycznie, aż jest to męczące,
      wilgotne dłonie - wyrazisty krzyk ciała - jestem zmęczony,
      nieustannie zdenerwowany, to ponad moje siły
      często witam się z ludżmi w miejscach pracy etatatowej, często mają
      wilgotne dłonie, takie siedzenie w zamknięciu 8h i więcej jest
      nieludzkie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka