Dodaj do ulubionych

Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi

19.09.10, 11:32
Na paczkach z papierosami są napisy ostrzegające, że palenie szkodzi. A ludzie i tak to kupują. Tak samo jest z dopalaczami.
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
tak samo jest z kosciolem kat: wszyscy wiedza co ich tam czeka, obluda, pedofilia, ponizenia, a jednak wsperaja to dzielo szatana i korzystaja z uslug z personelu tam zatrudnionego..

Tak trzymac gluptoki!
Obserwuj wątek
    • Gość: jj Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: 79.97.18.* 19.09.10, 11:51
      ha ha ha- wszystkie te dzieciaki są WYOBRAŹNIĄ dziennikarza dla poparcia swoich tez.
      Przecież widać to gołym okiem- każde z nich cechuje podobny styl wypowiedzi.

      Dziennikarstwo gazeta.pl to dno.
      • Gość: anty-idiot Zalegalizujcie marihuanę a problem dopalaczy.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.10, 13:15
        ..zniknie w 24h, rządowo-prasowe tłumoki.
        • Gość: bwahahaaha Taaa, już to widzę IP: 195.82.180.* 19.09.10, 13:21
          Możesz przedstawić niby jakim cudem tak by się miało stać?

          Legalizacja marihuany raczej wpłynęłaby na rozpowszechnienie dopalaczy. Po legalizacji zielska producenci dopalaczy musieliby obniżyć ceny swoich produktów, co z kolei jeszcze bardziej by je spopularyzowało.

          Dotarło?
          • Gość: anty-idiot Re: Taaa, już to widzę IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.10, 13:49
            Po legalizacji zielska nikt nie spojrzałby nawet na chemiczne i szkodliwe dopalacze, bo mógłby sobie w hash-barze kupić doskonałej jakości, legalną i opodatkowaną marysię. Pojęcia nie masz o tym rynku więc nie mędrkuj.
            • Gość: bwahahahhaa Jednak nie dotarło IP: 195.82.180.* 19.09.10, 14:14
              Chyba coś ci się pomyliło. Marihuany nie pali się dlatego, że jest naturalna (choć obecne odmiany z naturalnością niewiele wspólnego mają) i fajna tylko dlatego, żeby wprowadzić się w odpowiedni stan. Po to też zażywa się dopalacze. Myślisz, że jak małolat/biedny studencina będzie miał do wyboru nawalić się ziołem za 3 dychy (vat+akcyzy itp.) a dopalaczem, którego cenę obniżą np. do 15 zł to co wybierze?

              Cena wygra, a w dodatku przyciągnie więcej osób. Jak Cie tego nie nauczyli w szkole (może byłeś akurat zajęty paleniem ;) ) to proponuję doczytać : pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_popytu

              Druga sprawa to to, że piszesz o "szkodliwych dopalaczach", a marihuana tak jak każda używka (alkohol,papierosy) w nadmiarze może być szkodliwa i może uzależniać.

              Gość portalu: anty-idiot napisał(a):

              > Pojęcia nie masz o tym rynku więc nie mędrkuj.

              Haha Rozumiem, że ty za to jesteś specjalistą? ;)
              • Gość: marysia Re: Jednak nie dotarło IP: *.chello.pl 19.09.10, 14:44
                Nie wiem skąd pomysł, że marihuana będzie droższa niż dopalacze...? One są z definicji droższe, bo więcej się trzeba natrudzić nad ich składem, marketingiem itp. Marihuana takiej reklamy nie potrzebuje... Bob Marley już dawno zareklamował;) I nie piszę tego jako potencjalny użytkownik. Ja nie potrzebuję <i nie sprzedaję, i nie uprawiam, żeby nie było>. Rzecz w tym, że marysia jest 1000 razy bezpieczniejsza. I jak się dorobię dzieci, to chcę wiedzieć, że jak mi się gó...arz "upali" bo przecież nie upilnuję, to - kurcze - życia nie straci przez jeden eksperyment. Oczywiście, lepiej żeby wcale nie palił, ale moje chcenie - chceniem, a życie - życiem.
                • mapokl Re: Jednak nie dotarło 19.09.10, 16:53
                  Może dlatego, że z natury tworzywa sztuczne są zazwyczaj tańsze od naturalnych? Fakt, że trzeba wymyślić skład, ale późniejszy proces wytwórczy jest o wiele szybszy, składniki też są tańsze. A zmiana składu to jest najwyżej 1 dzień roboty. Dlatego na przykład ubrania z bawełny(czy innych naturalnych włókien) są droższe od tych prostych syntetycznych, dlatego tańsze są reklamówki plastikowe(tworzywo sztuczne) a wykonane z materiału naturalnego droższe.

                  A co do drugiej części dopalacze są 100 razy bezpieczniejsze od na przykład kokainy co nie znaczy, że jest bezpieczna. Problem z marihuaną jest taki, że nie daje ona wyraźnych i szybkich efektów a najczęściej oddziaływają na psychikę(np. huśtawki nastroju) a tutaj ciężej jest diagnozować. Oczywiście, że jak ktoś zapali raz na tydzień to mu nic nie będzie, tylko, że podobnie jak z papierosami to raz na tydzień szybko przechodzi na raz(kilka razy) dziennie.
              • Gość: Vlad.H. Tu masz statystyke IP: *.cable.quicknet.nl 19.09.10, 16:32
                www.youtube.com/watch?v=sTPsFIsxM3w
                www.youtube.com/watch?v=BpU0NxPhA78

                zapakowany w blister joint to ok 7,5 euro wiec ponizej twoich 30zl, nie widzialem tu cpunow
                pisze tu bo mieszkam w NL gdzie marihuana jest czesciowo legalna.
            • Gość: marysia Re: Taaa, już to widzę IP: *.chello.pl 19.09.10, 14:30
              Zgadzam się. Od razu o tym pomyślałem, jak się zaczęła afera z dopalaczami. Problem dopalaczy polega na ich niepewnym składzie. To właśnie sprawia, że sa takie niebezpieczne. Ludzie o tym wiedzą, ale młodzież jest taka jak zawsze - chce szpanować. Gdyby mogli sobie chodować roślinkę na balkonie, to by woleli być cool w sposób ekologiczny i byłoby to bardziej modne niż faszerowanie się jakimiś niesprawdzonymi środkami. Maryśka nie jest zdrowa (choć w przypadku niektórych chorób pomaga), ale zdecydowanie mniej szkodliwa niż "produkty kolekcjonerskie", no i jak ktoś zacznie po niej wymiotować, to po pierwsze wiadomo, że nie umrze, po drugie (w 50%) do niej nie wróci.
              A zakazać dopalaczy się nie da, bo to zwyczajnie nie są produkty spożywcze. Zakazywanie kolejnych substancji jest jak walka z wiatrakami, szczególnie, że jak słyszę, to są często mieszanki jakichś legalnych substancji.
              Reklamy i bilboardy są świetne, ale tylko dla agencji reklamowych, które zbiorą kasę od samorządów, ale nie wyprą tego świństwa z rynku. Tu można zadziałać tylko mechanizmami ekonomicznymi. Dopalacze są drogie. Jak sobie zasieję trawkę będę miał darmochę. A że z takiej własnej roślinki wielkich odlotów nie będzie... to właśnie najlepsze;)
            • mapokl Re: Taaa, już to widzę 19.09.10, 16:39
              Gówno prawdo to co mówisz. Marihuanę mimo, że nielegalna można z łatwością kupić. Zazwyczaj wszystko idzie w parze póki się ma pieniądze. Jak ktoś ma możliwość łatwego kupienia trawki i dopalaczy to kupi i jedno i drugie. Poza tym nie stwierdziłbym, że dopalacze są tańsze niż trawka, podobna cena...

              A narkoman ma gdzieś czy coś jest sztuczne czy naturalne, liczy się to po czym ma się większy odlot. W końcu biorąc i tak pokazuje, że nie zależy mu na zdrowiu, zresztą nie jest tak, że jak coś jest naturalne to jest mniej szkodliwe.
    • Gość: rotuA Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.xdsl.centertel.pl 19.09.10, 11:51
      Haha i personel korzysta z głupoty tam przychodzących.
    • mcezi79 Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 12:00
      Gdyby za posiadanie jednego czy dwóch gram marihuany nie przekreślano młodych ludzi, nie aresztowano, nie skazywano jak przestępców i tym samym nie marnowano szans nie było by problemu z jakimś gów..nymi dopalaczami. Korzystają z tego bo nikt im nic za to nie zrobi, a za pakiet nawet 0,2g marihuany można iść siedzieć... chory kraj, chorzy ludzie, chore prawo.
      • Gość: wojtek Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 13:25
        Dokładnie tak, legalizacja prawdziwych narkotyków rozwiązała by raz na zawsze problem z dopalaczami. Tak jak piszesz, ludzie to kupują bo jest legalne i nie muszą obawiać się policji. A gó... to jest straszne bo nie znasz ani składu ani działania, o efektach ubocznych nie wspominając. Ja sam palę zioło już 12 lat, czasami wrzucę jakiegoś kwasa czy zjem grzybki, żyję mam się dobrze, mam dobrą prace, nie jestem uzależniony.
    • dyspaszer Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 12:02
      A już od dawna wiem jak rozwiązać problem dopalaczy. Dowalić taką akcyzę żeby najtańszy pakiet kolekcjonerski nawozu do kwiatów kosztował ze 200zł. Jak taki 15 latek będzie musiał wydać na raz kilkaset złotych żeby się nawalić to nie będzie mowy o nadużywaniu czy przedawkowaniu, a i budżet zarobi ;) W końcu nikt nie mówił że kolekcjonowanie jest tanim hobby, a wręcz odwrotnie - pasja kosztuje ;)
      • Gość: Edek Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: 109.243.100.* 19.09.10, 12:37
        1. Po Twoim słownictwie np. "dowalić" wiem że inteligencją nie grzeszysz ale jeszcze masz mleko pod nosem.
        2. Jakby Ci to powiedzieć po Twojemu, może tak: gów** Ci do tego co ktoś wciąg, pali, czy co tam jeszcze innego się z tym robi. Skup się na swoim cherlawym istnieniu do innych się nie wtrącaj.
        • dyspaszer Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 13:11
          1. Pewno że mam mleko pod nosem. W końcu mleko jest smaczne i zdrowe ;)
          2. Częściowo masz rację. Generalnie gów** mnie obchodzi co ktoś wciąga, pali i jak sobie marnuje życie. Jego pieniądze (albo jego rodziców), jego zdrowie i jego sprawa. Obchodzić mnie zaczyna jak jeden z drugim nie znając umiaru, bo tak jest jak się nie myśli, lądują w szpitalu i za moje pieniądze (bo mimo że mam mleko pod nosem płace te zakichane podatki) lekarze muszą takiemu debilowi ratować życie. Jak dla mnie to wszyscy klienci tego typu sklepów mogliby żreć ten nawóz do kwiatów aż do śmierci. Tylko niestety ich truchła ktoś potem musi sprzątać za czyjeś pieniądze.
          • Gość: na co tę akcyzę? Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.chello.pl 19.09.10, 15:03
            Dobra, dobra, ale NA CO AKCYZE? Na "produkty kolekcjonerskie"? Na "nawozy do kwiatów" Na co? Bo czym są dopalacze, niby wszyscy wiemy, także dzięki mediom. Ale one nie mają na opakowaniu napisu "dopalacze". Żeby obłożyć coś akcyzą musisz najpierw określić na co ta akcyza. A skład dopalaczy jest zmienny. Gdyby się dało obłożyć akcyzą to by się także dało zakazać.
            • dyspaszer Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 17:18
              W obu przypadkach jest to kwestia stworzenia odpowiedniej definicji legalnej zwrotu "dopalacz". Na szczęście to już nie mój problem tylko tzw. racjonalnego prawodawcy ;) Swoją propozycje akcyzy podałem jako inne, bardziej intratne i w perspektywie czasu znacznie skuteczniejsze wyjście z tego całego szamba. Fakt że mój pierwszy komentarz mógł zabrzmieć jakbym sugerował że jest to wyjście prostsze, a oczywiście tak nie jest.
      • Gość: Catar Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: 81.219.166.* 19.09.10, 13:34
        Wystarczy zwykła akcyza + 50% ceny już zrobi swoje. Dzieciaki które kupują to za kasę rodziców będą po prostu musiały brać mniej. Może da im to do myślenia i wrócą do alkoholi, które też są szkodliwe, ale są bardziej akceptowane społecznie.

        Z drugiej strony można by wreszcie jakoś wciągnąć te środki do grupy leków, wtedy problem blokowania poszczególnych substancji znika, natomiast producenci dopalaczy musieliby zacząć starać się o zgodę na wprowadzenie danej substancji do obrotu a to kosztuje i trwa lata - jeśli w ogóle substancja zostanie uznana za 'bezpieczną'.

        Jeszcze bardziej chamskie ze strony ustawodawcy byłoby podzielenie różnych grup dopalaczy, część jako leki, inna część jako używki....

        Najgorsze co państwo mogło w tym momencie zrobić to zakazać tych kilku składników w dopalaczach, ponieważ producenci szybko zmienili skład i zastąpili te substancje jakimiś pochodnymi. Na pewno nie działają dokładnie tak samo, pytanie tylko co się zmieniło, znając życie doszedł jakiś gorszy efekt uboczy, jak większa podatność na uzależnienie, lub możliwość wystąpienia jakiejś reakcji alergicznej.
      • mapokl Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 16:59
        Narkoman (Nałogowiec) dla dziennej dawki jest w stanie przez tydzień głodować i sprzedać wszystko co posiada. A gdy to nie wystarczy to zacznie kraść czy rabować. To są właśnie ci ludzie co dla 5 złotych cię zadźgają.

        Poza tym, gdy akcyza wzrośnie to pojawi się olbrzymia szara strefa, gdy jest popyt pojawi się i podaż.
    • Gość: ras Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.perr.cable.virginmedia.com 19.09.10, 12:04
      Jeśli chcecie rozwiązania to jest nim skończenie z hipokryzją i okłamywaniem się. Niech jakiś polityk z jajami nazwie sprawe po imieniu i skonstruuje przepis którym będzie można zakazać handlu narkotykami designerskimi bo nimi sa dopalacze a nie "quasi-narkotykami" jak je ochrzcił jakis down z "wyborczej" one są.

      Rozwiązaniem jest zdekryminalizowanie marihuany połączone z porządną kampanią informacyjną na temat narkotyków to znaczy środków zmieniających świadomość. Tych legalnych bez recepty (alkohol, szlugi, kawa, czekolada), tych legalnych na receptę (?) i tych nielegalnych (heroina, amfetamina, ecstasy, psylocybina, lsd, thc) z których nalezy wydzielić przynajmniej część i przestać zamykać ludzi do więzienia za uzywanie ich.

      Rozwiązaniem jest stworzenie listy legalnie dopuszczonych do obrotu narkotycznych środków rekreacyjnych - powinny to byc środki w miarę bezpieczne tzn powodujące rocznie mniej zgonów wśród je stosujących niż dajmy na to jazda konna. I zakaz sprzedaży tych które na tej liście nie mają szans się znaleźć za wyjątkiem alkoholu bo jego się nie da zwalczyć prohibicją.
      • Gość: ras Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.perr.cable.virginmedia.com 19.09.10, 12:06
        errata. Miało być:

        "Jeśli chcecie rozwiązania to jest nim skończenie z hipokryzją i okłamywaniem się. Niech jakiś polityk z jajami nazwie sprawe po imieniu i skonstruuje przepis którym będzie można zakazać handlu narkotykami designerskimi bo nimi sa dopalacze a nie "quasi-narkotykami" jak je ochrzcił jakis down z "wyborczej".

        Rozwiązaniem jest zdekryminalizowanie marihuany połączone z porządną kampanią informacyjną na temat narkotyków to znaczy środków zmieniających świadomość. Tych legalnych bez recepty (alkohol, szlugi, kawa, czekolada), tych legalnych na receptę (?) i tych nielegalnych (heroina, amfetamina, ecstasy, psylocybina, lsd, thc) z których nalezy wydzielić przynajmniej część i przestać zamykać ludzi do więzienia za uzywanie ich.

        Rozwiązaniem jest stworzenie listy legalnie dopuszczonych do obrotu narkotycznych środków rekreacyjnych - powinny to byc środki w miarę bezpieczne tzn powodujące rocznie mniej zgonów wśród je stosujących niż dajmy na to jazda konna. I zakaz sprzedaży tych które na tej liście nie mają szans się znaleźć za wyjątkiem alkoholu bo jego się nie da zwalczyć prohibicją."
    • j-50 Prawo zbyt szczegółowe jest złym prawem 19.09.10, 12:19
      W przepisach starają się podawać co jest zakazane - a to nie skutkuje. Uważam, że prawo dotyczące produktów spożywczych powinno dopuszczać z listy tylko substancje, o których od dawna wiadomo, że są nieszkodliwe. Jeśli natomiast jakikolwiek producent wprowadza składnik spoza takiej listy, to powinien być obciążony obowiązkiem udowodnienia, że składnik ten nie jest szkodliwy. I kwita!
      • Gość: MrkGrb Re: Prawo zbyt szczegółowe jest złym prawem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 14:22
        I tak właśnie działają przepisy o produktach spożywczych. Lista E (np. E211 itp.) to lista substancji dopuszczonych do spożycia przez ludzi. Są to substancje o udowodnionej nieszkodliwości (lub wciąż nieudowodnionej szkodliwości;-)). Składników spoza listy nie można dodawać do jedzenia.
        Problem w tym, że dopalacze to produkty kolekcjonerskie zgodnie z informacją na opakowaniu "nie do spożycia przez ludzi" i w tym względzie prawo jest bezsilne.
        • syn_jana Re: Prawo zbyt szczegółowe jest złym prawem 30.09.10, 14:17
          o LSD dawno wiadomo, że jest nieszkodliwe chemicznie (oczywiście, jak wszystko, w adekwatnych dawkach) i pożyteczne przy odpowiednim stosowaniu. może powinni je wreszcie wprowadzić do obrotu?
    • ekiwok Nastolatki Piotr, Paweł i Tomek 19.09.10, 12:28
      ale dziwne imiona dajecie teraz anonimowym dziewczynkom...
      • Gość: xyz Re: Nastolatki Piotr, Paweł i Tomek IP: *.tvgawex.pl 19.09.10, 12:48
        bo Łucja sie zawstydziła i uciekła.
      • Gość: pablosssssss Re: Nastolatki Piotr, Paweł i Tomek IP: *.tktelekom.pl 19.09.10, 13:23
        wybiórcza znów wymyśliła artykuł a te osoby które to niby komentują wogóle nieistnieją:)) .poprostu smiech na sali:))
      • Gość: detektyw crusoe Re: Anonimowość...haha! IP: *.szczecin.mm.pl 19.09.10, 14:12
        Przecież od razu można namierzyć te osoby...17-18 lat = 3 klasa liceum 2 sklepy blisko szkoły w tym jeden budujący się= LO1 zapewne są z tej samej klasy więc gdyby ktoś chciał to bez problemu wszedł by sobie na portal typu nasza-klasa i sprawdził kto to...więc nie nazywajcie tego anonimowością...
    • Gość: tg28 Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: 92.241.190.* 19.09.10, 12:47
      Przez lata mówi się iż marijuana to narkotyk, szkodliwy, wręcz mogący doprowadzić do śmierci.
      Większość młodzieży wie że to 'guzik" prawda. A skoro tu kłamią to może i z tymi dopalaczami tak jest, że kłamią i tak naprawdę to nie narkotyk, nie zaszkodzi mi? Bo jak paliłem jointa to mi nie było - a to był przecież narkotyk...
      • mapokl Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 17:07
        Marihuana polana w dużych ilościach(raz- dwa razy dziennie) może powodować chyba wszystkie znane człowiekowi choroby psychiczne. Najczęściej huśtawki nastrojów, depresja, schizofrenia, problemy z pamięcią i tak dalej. Zazwyczaj nie zdajesz sobie z tego sprawy póki jest za późno. No jeżeli rzeczywiście palisz tylko raz na tydzień lub rzadziej to na 99% nic ci nie będzie. Szkodliwość dla ciała (fizyczna) którą jest łatwiej rozpoznać, zdiagnozować i leczyć jest niewielka.

        Prawdą jest też, że osoby często palące trawkę częściej sięgają po pozostałe, bardziej szkodliwe narkotyki(od dopalaczy po heroinę czy kokainę).
        • Gość: MadLuk Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.superkabel.de 03.10.10, 05:10
          nie czaruj, tylko podaj źródła tych "prawd".
        • Gość: MadLuk Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.superkabel.de 03.10.10, 05:11
          Nie czaruj, tylko podaj źródła tych "prawd".
    • bezzebnypirat Te wypowiedzi to 100% sciema! 19.09.10, 13:16
      Nie wiem kto to pisal, ale to chyba jakis zart. Ktokolwiek w to uwierzy?

      Haha co za tepa propaganda. I nie mowie tego z milosci bo dopalaczy, bo nawet nie probowalem i nie czuje potrzeby, ale z milosci do obiektywizmu.
    • jantos51 Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 13:19
      Ile powikłań,uzależnień i wydatków na leczenie ludzi zażywających dopalacze jest w Polsce nikt tego nie zbadał. Podatki na służbę zdrowia od sprzedawców i dystrybutorów dopalaczy, tytoniu i alkoholu powinny być na tyle wysokie by zrównoważyły jego szkodliwy wpływ na społeczeństwo. Bardzo proste rozwiązanie i skuteczne dla społeczeństwa płacącego podatki, nie wszyscy muszą płacić za leczenie od uzależnień.
      • panbramkarz Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 13:35
        Ty nie rozumiesz jednego dobry polak to taki ktory zyje krotko umiera przed emerytura rozwiazuje problem bezrobocia a i sukienkowi swoja dole wezma za pochowek. I nie sciemiaj ze sluzba zdrowia na tym cierpi bo sluzby zdrowia w tym kraju nie ma.
    • anders76 Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 13:30
      Legalizacja malych ilosci "marychy" to faktycznie otwarcie poteznego rynku narkotykowego. Oprocz jej wiekszej czy mniejszej szkodliwosci, to jest ona brama do narkotykow "twardych", nikt nie zaczal twardych nie przechodzac przez "maryche".
      A co do "dpalaczy" czyli zmodyfikowanych narkotykow, to sa one dostepne dzieki temu, ze parlament jest ciagle zajety doskakiwaniem sobie do oczu, rozliczaniem przeszlosci, ustawianiem krzyza, planowaniem pomnikow itp. czyli nie spelnia swojej podstawowej roli ustawodawczej. Wystarczy nakazac wstepne kontrole wszystkich zwiazkow chemicznych spraowadzanych do Polski i sytuacja bedzie pod kontrola.
      A glupota ludzi w pewnym wieku jest powszechnie znana, na jej zmiane liczyc nie mozna.
      • cataractus Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 13:57
        anders76 napisał:

        > Legalizacja malych ilosci "marychy" to faktycznie otwarcie poteznego rynku nark
        > otykowego. Oprocz jej wiekszej czy mniejszej szkodliwosci, to jest ona brama do
        > narkotykow "twardych", nikt nie zaczal twardych nie przechodzac przez "maryche
        > ".
        > A co do "dpalaczy" czyli zmodyfikowanych narkotykow, to sa one dostepne dzieki
        > temu, ze parlament jest ciagle zajety doskakiwaniem sobie do oczu, rozliczaniem
        > przeszlosci, ustawianiem krzyza, planowaniem pomnikow itp. czyli nie spelnia s
        > wojej podstawowej roli ustawodawczej. Wystarczy nakazac wstepne kontrole wszyst
        > kich zwiazkow chemicznych spraowadzanych do Polski i sytuacja bedzie pod kontro
        > la.
        > A glupota ludzi w pewnym wieku jest powszechnie znana, na jej zmiane liczyc nie
        > mozna.

        Stanowczo nie zgodzę się z tym, że marihuana to entry level do twardych narkotyków. Znam bardzo dużo osób zażywających narkotyki i od nich uzależnionych. Większość palących regularnie maryśkę stroni od innych narkotyków, natomiast ci którzy "bawią się" na amfetaminie i tabsach o wiele chętniej sięgają po twarde narkotyki. Ogromne znaczenie ma też to gdzie się taki narkotyk zażywa....

        Natomiast zgodzę się z tym, że zalegalizowanie posiadania małych ilości marihuany to otwarcie rynku narkotykowego. Z drugiej strony przydałoby się by trochę zmienić zasady traktowania osób złapanych z maryśką. Nie powinni być od razu traktowani jak zwykli przestępcy. Najlepszym rozwiązaniem byłby wysoki mandat i nakaz poddania się leczeniu psychologicznemu/odwykowemu a dopiero przy drugiej wpadce potraktować takiego delikwenta jak zwykłego przestępcę.

    • panbramkarz Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 13:32
      Problem "chemicznych" czyli najbardziej szkodliwych narkotykow mozna rozwiazac tylko w jeden sposob legalizujac narkotyki pochodzenia "naturalnego" np. marihuane.
      Skoro wiemy ze ze wszystko jest szkodliwe ale ludzie i tak beda tego uzywali dajmy im jak najmniej szkodliwy zamiennik.
      Zakazy niczego nie dadza nie bylo dopalaczy a z kupnem narkotykow nawet gimnazjalista nie mial problemow, nawet ci co nie cpali to tez wiedzieli gdzie mozna sie zaopatrzyc.
      A sklepy z dopalaczami to najbardziej szkodza dilerom narkotykow.
      • mapokl Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 17:14
        panbramkarz napisał:

        > Problem "chemicznych" czyli najbardziej szkodliwych narkotykow mozna rozwiazac
        > tylko w jeden sposob legalizujac narkotyki pochodzenia "naturalnego" np. marihu
        > ane.

        Ja proponuje zalegalizować też inne NATURALNE narkotyki jak opium, kokainę, haszysz. To, że coś jest naturalne nie oznacza, że jest zdrowe. Poza tym osoby które kupują narkotyki w sklepach z dopalaczami mają na 100% dostęp do marihuany, którą mogą z łatwością kupić. Wiec argument, że legalizacja marihuany ograniczy dopalacze jest bezsensowny. Zresztą od kiedy narkoman przejmuje się szkodliwością dla zdrowia, liczy się co jest tańsze i co ma większy "odlot"
        • Gość: as Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.chello.pl 19.09.10, 21:03
          Nie pisz o 100% gdy nie masz pewnosci. Ja na przyklad nie mam dostepu do marihuany a dopalacza kiedys kupilem. Dodatkowym argumentem za dopalaczem (oprocz dostepnosci) jest legalnosc. Majac pecha mozna wpasc kupujac pierwsza w zyciu dzialke maryski. Nawet gdy sad odstapi od wynierzenia kary ze wzgledu na nieposzlakowana opinie oraz niska szkodliwosc to skutki dla mnie bylyby oplakane. Proces karny i uznanie za winnego zapewne spowodowaloby zwolnienie mnie z pracy, ktora lubie i ktora pozwala mi zyc na przyzwoitym poziomie bez zastanawiania sie czy wystarczy mi do "pierwszego". Jakos na szukaniu pracy przy swadomosci, ze bedac skazanym nie mam szans na kontynuowanie kariery skutecznie zniecheca mnie do szukania dojscia do marihuany, choc kilkanascie lat temu, na studiach, w czasach gdy posiadanie malych ilosci nie bylo penalizowane zdarzalo mi sie palic.
          • mapokl Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 22:24
            Gość portalu: as napisał(a):

            > Nie pisz o 100% gdy nie masz pewnosci. Ja na przyklad nie mam dostepu do marihu
            > any
            a dopalacza kiedys kupilem (...) choc kilkanascie lat temu, na studiach, w czasac
            > h gdy posiadanie malych ilosci nie bylo penalizowane zdarzalo mi sie palic.

            To jednak jak chciałeś to dostęp znalazłeś.
            Nie masz dostępu bo go po prostu nie szukasz. Gdybyś jednak chciał znaleźć to bez problemu znajdziesz. Sprzedawcy dopalaczy to nadal są dilerzy narkotyków, a uzależnieni od nich to narkomanie to, że to jest legalne a właściwie, że udaje im się skutecznie manewrować w przepisach nic nie zmienia. Jest wielu oszustów i naciągaczy co wyzyskują ludzi z pieniędzy i działają 100% legalnie. Czy ta legalność zmienia fakt, że jest to wykorzystywanie łatwowierności ludzi i oszukiwanie ich? Podobnie zresztą jak prostytucja jest prostytucją niezależnie od tego czy jest legalna czy nie.
            • Gość: as Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz IP: *.chello.pl 19.09.10, 22:37
              A oprocz tego, ze maslo jest maslane i z reguly o smaku masla to co chciales przekazac? Bo to, ze czytac za zrozumieniem nie potrafisz to ci sie udalo zawrzec w wiadomosci. Dostepo mialem prawie 20 lat temu, gdym to zakiem byl. Nie teraz. Nie chodze na imprezy na ktorych byc moze i narkotyki sa dostepne, moi znajomi nie pala (a przynajmniej o tym nie wiem) i nie wiem nawet jak zaczac szukac kontaktu do dealera, pomijajac juz zupelnie fakt, ze nie mam zamiaru z powodow opisanych wczesniej. Mogac legalnie kupic marihuane wolalbym ja, bo wiem co to jest, wiem jak reaguje na nia moj organizm i nie martwie sie jakim chemicznym swinstwem zaprawiono troche slomy w dopalaczu. Czy to takie trudne do zrozumienia? Piernioczenie truizmow o dilerach czy prostytutkach ani na krok nie zbliza nas do satysfakcjonujacego wszystkich rozwiazania.
              Jako zadanie domowe - napisz rozprawke, dlaczego w Czechach nie ma problemu dopalaczy.
    • maupi_wujek problem lezy w niewiedzy 19.09.10, 13:35
      jesli decyduje sie na spalenie grama marihuany, to mam do dyspozycji setki stron raportow, opracowan naukowcow i dokumentacji opisujacych efekty dzialania, ewentualne skutki uboczne, zagrozenia. internet jest tego pelen. krotko mowiac wiem na co sie pisze.

      jesli decyduje sie na spalenie grama jakiegos specyfiku ze sklepu dla "kolekcjonerow", to wiem tyle ze nic nie wiem.

      jeszcze 1,5 roku temu palilem marihuane regularnie i wiem jakie niesie to ze soba konsekwencje. strach pomyslec jakie skutki powoduja dopalacze, ktorych sklad chemiczny opracowany jest tylko i wylaczenie z mysla o tym "zeby dobrze ciopało"

      sprzedawcy, ktorzy sprzedaja te substancje nieletnim to zwykle scierwo i moralne dno (podobnie oczywiscie jak dilerzy handlujacy pod szkolami, ale ci sa juz spolecznie napietnowani i nie sa na tyle bezczelni zeby swiecic ryjami zza sklepowej lady)
      • cataractus Re: problem lezy w niewiedzy 19.09.10, 14:05
        maupi_wujek napisał:

        > jesli decyduje sie na spalenie grama jakiegos specyfiku ze sklepu dla "kolekcjo
        > nerow", to wiem tyle ze nic nie wiem.

        > strach pomyslec jakie skutki powoduja dopalacze, ktorych sklad
        > chemiczny opracowany jest tylko i wylaczenie z mysla o tym "zeby dobrze ciopało"

        Do tego jeszcze państwo dołożyło swoje 3 grosze zakazując niektórych z tych substancji. Zamiast doprowadzić do zniknięcia części z dopalaczy, doprowadzili do tego, że producenci tego paskudztwa szybko opracowali zamienniki tych substancji.
    • miroo coraz mądrzejszą młodzierz mamy... 19.09.10, 13:35
      nie to co poprzednie pokolenia - naiwniacy...
    • modrzewsky Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 13:36
      to tak samo jak z narkotykami. a może i gorzej. znam dziewczynę, która jest przez to ledwo żywa - nie, sama nie bierze, ale jej brat się w to bawi. wynosi z domu różne sprzęty, biżuterię, kradnie pieniądze. rodzice są bezradni, nawet pewnie nie zdają sobie z tego sprawy. chłopak rujnuje sobie życie, nie chodzi do szkoły - chociaż niby nie ćpa.
      GŁUPOTA.
    • nigero Kolejna nagonka GWna na czyjś legalny biznes 19.09.10, 15:09
      A z drugiej strony lizanie po jajkach przećpanych idiotów paradujących po miastach, "bo im zioło nie szkodzi".
      Zastanówcie pismaki z GWna.
    • bialas_michal Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 16:10

      Żal mi Was wszystkich, wiecie dlaczego? BRAK ŚWIADOMOŚCI cofnij i przeczytaj jeszcze raz! Następnie zrób coś w tym kierunku ,aby poszerzyć choć raz w życiu horyzonty nie czekając na środki masowego przekazu które MANIPULUJĄ CIEMNOTĄ bez obrazy. Ja mam jedynie 22 lata nie zgrywam. Podchodząc do sprawy OBIEKTYWNIE

      Obiektywizm, postawa człowieka w ocenie zjawisk, ludzkich zachowań i systemów wartości, oparta na równoważeniu pierwiastka racjonalnego i emocjonalnego, na kierowaniu się racjami zarówno dobra ogólnego, jak i własnego.
      Obiektywizm nie wyklucza angażowania się, wręcz przeciwnie - potwierdza się poprzez zaangażowanie się po stronie prawdy, sprawiedliwości, słusznych argumentów, rzeczowości, przedmiotowości. Obiektywizm w poznawaniu świata, społeczeństwa i człowieka oznacza uznanie niezależności treści wiedzy od podmiotu poznającego, jej intersubiektywnej sprawdzalności i zgodności z rzeczywistością.


      Nie jestem zwolennikiem dopalaczy ,lecz uważam że są one złem koniecznym czyli tym mniejszym złem. Przeanalizujmy pokrótce "dopalacze" ich rynek, klientów, jakie plusy i minusy niesie ze sobą prowadzenie takiej działalności w Polsce.
      "Dopalacze" to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków, można je legalnie kupić w Polsce. Są sprzedawane m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie albo nawozy do roślin. W Warszawie dostępne są w kilku całodobowych sklepach, nawet w centrum miasta.
      "Młodzież i DOROŚLI, która przyznaje się do ich używania, nie ukrywa, że stosuje je w celu wywołania u siebie zmiany nastroju polegającej na osiągnięciu lekkiego stanu euforii i zobojętnieniu na dziejące się wokół wydarzenia.STOP.
      Rozumiemy? Po co są? Niektórzy użyliby stwierdzenia "Po to aby się naćpać" co w znacznej części nie ulega najmniejszej wątpliwości. Wychowałem się w takich czasach dlatego wiem jak bardzo łatwo jest dostać na ulicy nielegalne narkotyki dużo groźniejsze od tych ze sklepów. W żaden sposób nieregulowane o nie znanym Nam składzie, pochodzeniu, dużo TAŃSZE. Ważną rzeczą w tej kwestii jest również środowisko w jakim człowiek musi się obracać zakupując nielegalne narkotyki, przestępcy, kryminaliści, złodzieje, bandyci, narkomani i w końcu najważniejsi dilerzy którzy wbrew pozorom znają wiele technik sprzedaży. Pierwsze dawki dają za darmo albo w dobrej cenie po to , aby uzależnić potencjalnego klienta gdy już takim się stanie. Najczęściej zadłuża się na ogromne kwoty, windykacja ze strony dilerów wygląda bardzo fachowo i skutecznie. Nie przebierają w środkach aby, odebrać należną kwotę często powiększoną o ok. 100 - 400% w okresie nawet kilku dni. Dilerzy czasami bywają uzbrojeni, aby móc skutecznie rozwijać swoją nielegalną działalność. Często są to recydywiści gotowi na wszystko, bez uczuć mogący skrzywdzić nawet niczemu winną rodzinę dłużnika.

      "DOPALACZE" to nie koniec świata, to cywilizacja która pokazuję Nam że jest inna droga. Alternatywa dla tego gorszego zjawiska jakim są nielegalne narkotyki. Bez wątpliwości z narkomanią nie można walczyć, bo walka to idealne podłoże do powstawania nieporozumień i konfliktów. Zawsze można zrobić coś lepiej nie głosujcie na starych stażem polityków oni są dawno wypaleni, nie wiedzą jak. Niewiedzą z czym mają do czynienia i co to w ogóle są te narkotyki, decyzje podejmują nie w oparciu o wiedzę i fakty. Tylko poprzez czynnik zwany "strachem przed nieznanym" idealny przykład Sz. P. Kaczyński w wypowiedzi o marihuanie dołączam link: www.youtube.com/watch?v=2OcXIhOOVTE Profity jakie wynikają z regulowania i opodatkowania dopalaczy to przede wszystkim. Ogromne zyski dla skarbu Państwa jakie generują te sklepy mogą pomóc w znacznym stopniu załatać dziurę w budżecie naszego kraju, im więcej zarobią tym więcej odprowadzą podatku. Czy większy zarobek oznacza większą ilość nowych nabywców? Odpowiedź jest prosta NIE, klienci dilerów przejdą do konkurencji jaką są "dopalacze". Skąd ta pewność? Podam przykład: Podczas rutynowego przeszukania przez policjanta gdy okazuje się że znajduję Jarka nawet niedużą ilość nielegalnego narkotyku przeznaczonego na własny użytek, rozpoczyna się postępowanie sądowe. W wyniku którego za posiadanie można trafić do więzienia lub otrzymać kare pozbawienia wolności w zawieszeniu. Zdecydowana większość ludzi zdecyduje się na zakup w sklepie gdzie otrzyma dowód zakupu (paragon). Tym samym nie łamiąc prawa.

      Drodzy Politycy!!!
      Apeluje do Was abyście chrońcie swoje swoje społeczeństwo od złego jeśli myślicie że zakaz "dopalaczy" rozwiązuje problem to zacznijcie myśleć innymi kategoriami gdyż setki tysięcy młodych ludzi w tym studentów którzy mieli przed sobą świetlaną przyszłość siedzą w więzieniu z wyrokami za posiadanie śmiesznej ilości najczęściej MARIHUANY (więcej na temat konopi w dalszej części). Po wyjściu z więzienia stali się dopiero prawdziwymi przestępcami, następstwa jakie zachodzą w psychice każdego człowieka po odbyciu kary w więzieniu są nieodwracalne i naprawdę przerażające. Człowiek staje się agresywny, aspołeczny, niedowartościowany, wpada w skrajną maniakalną depresje, psychozę, staje się nieobliczalny, może mieć urojenia, poczucie lęku, gniewu, złośći, myśli samobójcze, całkowita zmiana światopoglądu, zwyrodnienie, znieczulica, zatraca zasady moralne itp... itd co w większości przypadków skutkuje powrotem do więzienia. Tylko dlatego że ktoś decyduje za niego to na pewno nie demokracja.

      UWAGA!!!
      Większość znanych, groźnych, zorganizowanych grup przestępczych głównie utrzymuje się u "władzy" dzięki płynności finansowej ze sprzedaży nielegalnych narkotyków.
      Narkotyki były i są czy to legalne czy też nie. To że ich nie widzimy wcale nie oznacza ze ich nie ma. Nikogo nie zmusza się do zażywania dopalaczy czy też narkotyków tak samo jak do odwiedzania tego rodzaju sklepów.

      TO JEST MÓJ WYBÓR, TAK SAMO JAK JA NA TWÓJ, TY NA MÓJ NIE MASZ WPŁYWU

      Pozostawmy wybór samemu sobie a nadal wspólnie. Analizując wszystkie za i przeciw. Decyzja należy do Nas, podejmując decyzję musimy być obiektywni.

      Polskie realia to demokracja bez demokracji
      Święto Konstytucji 3 Maja bez przestrzegania konstytucji
      Polski ustrój: PROHIBICJA, CIEMNOTA i rzecz jasna ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU



      GORĄCO ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO DYSKUSJI NA TEN TEMAT I TEMATY ZWIĄZANE. POKÓJ. bialas_michal@gazeta.pl
      • mapokl Re: Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludz 19.09.10, 19:32
        Zło konieczne? Nie chce mi się czytać całych twoich wypocin, ale narkotyki i dopalacze(które defacto są narkotykami) to nie jest żadne zło koniecznie. Ciekawe czy będziesz miał takie samo zdanie jak twój brat czy córka będzie kradł rzeczy z domu, będziesz musiał kosztowaności, będziesz bał się mieć w domu więcej niż 20 zł bo wiesz, że wystarczy kilka minut nieuwagi i ci je ktoś ukradnie, będziesz go szukał po jakiś melinach, podetnie sobie żyły(bo się naćpał) wyląduje w psychiatryku przykuty pasami czy w więzieniu. Ja znam osoby (całkiem mi bliskie) które przez to przechodziły i naprawdę tego nikomu nie życzę, dlatego wkurzają mnie osoby które przekonują, że to zupełnie nie szkodliwe, że nic się nikomu nie dzieje jak się, że biorący narkotyki (dopalacze) szkodzi tylko sam sobie.

        I wiesz co mam gdzieś te dochody do budżetu czy łatanie dziury budżetowej gdy ma się to odbywać przy pomocy tragedii całych rodzin. Bo narkoman nie tylko szkodzi sobie, ale też wszystkim w jego otoczeniu.
    • maxymus1 Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 16:56
      Parlament, jako taki, ma uregulowania prawne w dupie, Posłowie ćpają, Senatorowie ćpają, mają immunitety, i cześć, a klasycznym przykładem qrestva, jest zaprzysiężenie na Posła nijakiego Atamańczuka! Szkoda pisać w ogóle o tej degrengoladzie, o radnych ćpających, nie wspomnę bo śmiecie mieli by satysfakcję że się o nich pisze, bo nie ma do kogo pisać ! No bo jak sam Pan Płemieł, deklaruje że kiedyś ćpał! Powiem tylko, qrva mać! Jedyn zakład pracy, w którym się sprzedaje wódę i ustanawia "prawo" to SEJM Rzeczypospolitej, a jedyne bydło, bandyci drogowi, którym to uchodziło bezkarnie to Posłowie, na ten SEJM!
    • adasko63 Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 20:18
      Starszy o dopalaczach: problem to głupota ustawodawcy!
      Porównajcie sobie zdrowotne następstwa zażywania dopalaczy i marihuany...
      Pytanie konkursowe za do 3 lat pozbawienia wolności: dlaczego w Czechach nie ma problemu z dopalaczami????
    • matned Młodzi o dopalaczach: problem to głupota ludzi 19.09.10, 20:52
      Jedynym rozsądnym rozwiązaniem moim zdaniem jest legalizacja marihuany. Jest to środek tak samo szkodliwy jak papierosy (może trochę bardziej, ze względu na wyższą od wspomnianych zawartość substancji smolistych w dymie. Palenie nie jest jednak jedynym sposobem używania).
      W wielu krajach, w tym u naszych południowych sąsiadów Czechów, została taka legalizacja wprowadzona i zmniejszyło to problem zażywania ciężkich narkotyków (marihuana jest bowiem narkotykiem lekkim), powodujących ciężkie uzależnienia i problemy ze zdrowiem. Powinniśmy zerwać z dogmatami złej trawki. Jest to coś, co nie robi krzywdy ludziom, w przeciwieństwie do dopalaczy. A wiadomo, ten co przesadza zawsze źle kończy, czy to alkohol pije, czy pali trawkę. Może ci wszyscy alkoholicy bijący dzieci, żony zmieniliby używkę i staliby się spokojni.
    • adasko63 Ano, jak se mate, polscy prawodacy??? 19.09.10, 21:26
      • Gość: Gosc banda niepismiennych cwokow IP: *.adsl.alicedsl.de 19.09.10, 22:47
        udających ze coś robią ma się dobrze
    • rebelicious69 Dopalacze 03.10.10, 08:26
      Muszę przyznać,że moja opinia jest dosyć odmienna od Waszych filozofii.
      Otóż "dopalacze" według mnie są naturalną koleją rzeczy. Opierając się o teorię Darwina (naturalna selekcja, przetrwają tylko najsilniejsi) to zjawisko jest pewną formą testu i niestety też brutalnej redukcji słabych jednostek. Czemu za wszelką cenę chcemy wszystkich trzymać pod kloszem?! Ile razy podejdziesz do psa ze wścieklizną z wyciągniętą pomocną dłonią,który za każdym razem Cię gryzie? Zastanówcie się, czy warto hodować na siłę sztucznie wyprostowanych społczniaków czy jednak dać im wolną wolę i sami zdecydują o swoim losie. Każdy doskonale wie,że hipoteza musi stać się teorią poprzez doświadczenie. I tutaj wszystko zależy OD NAS. Czy mamy instynkt samozachowawczy, czy od nas będzie zależeć przyszłość i kim w życiu będziemy. Póki skupiamy swoje poczynania jedynie na sobie to droga jest otwarta. To wszystko jest testem, jak Arka Noego (tylko przykład,bez poglądów religijnych,ale znany i w miarę zrozumiały).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka