zed.1
11.06.12, 07:16
Porownanie tego gdzie ile sie placi ma maly sens. Przeciez w kazdym miescie jest inna sytuacja z iloscia aut, parkingami, rotacja, iloscia naplywajacych i odplywajacych z centrum w czasie pracy. Cena to tylko element jaki wynika z tych roznych wszedzie przyczyn i nie ma sensu rownac miast jedynie w wymiarze cenowym.
Co do podwyzki to gdyby w spp byl ktos mylacy to podwyzka zostalaby wprowadzona stopniowo w rozlozeniu na lata, a nie gwaltownie, tak, ze jedyne co wywoluje to ogromne niezadowolenie, szum informacyjny i poglebienie wrazenia, ze cos jest nie tak z wladza tego miasta.
Krzystek moze chce dobrze, ale zupelnie nie ma pojecia o tym jak przeprowadzac (nawet te uzasadnione i konieczne) zmiany w miescie. Moze to brak kontaktu z szarymi mieszkancami, moze zamkniecie w szklanej wiezy urzedu miasta, moze brak czasu.
Kazdy pomysl, reforma itd, nawet jak ma sens, to jest przeprowadzone przez urzednikow jak jazda walcem.
Moze czas ich wyslac na studia z komunikacji czy inne kursy uczulajace na to jak sie komunikowac ze spoleczenstwem?