Dodaj do ulubionych

Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży rozr...

24.09.12, 18:44
a co z rzekomo stojaca woda w piwnicach trafostacji?

znow zamiatamy pod dywan fuszerke sygnowana przez Erbud?

ta firma wraz z jej calym zarzadem powinna miec dozywotnio zakaz w uczestniczeniu w jakichkolwiek publicznych przetargach...
Obserwuj wątek
    • Gość: Cini mini Sitwa IP: *.globalconnect.pl 24.09.12, 18:56
      Prawie 10 razy więcej chce Zbylut za prowadzenie Trafo!!!!!!!!! Czy to nie skandal!!!!!!!!! I pewnie dostanie, bo w tych ponad 5 mln są pensje dla ludzi Krzystka, pensje za friko. W to winna wejść CBA. To miasto to sitwa!!!!!!!!!!!
      • exman Re: Sitwa 24.09.12, 20:32
        Śmierdzi przekrętem na kilometr !!! A co to w ogóle po-twór ta Zachęta ? Kto tam rządzi, kto współpracuje ? To chyba UFO-ludki, bo nigdy o czymś takim nie słyszałem ....
        • Gość: . Mówisz i masz IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.12, 20:47
          A co to w ogóle po-twór ta Zachęta ? Kto ta
          > m rządzi, kto współpracuje ? To chyba UFO-ludki, bo nigdy o czymś takim nie sły
          > szałem ....

          Zarząd Stowarzyszenia
          Jan Szewczyk janszewczyk@wp.pl
          Waldemar Wojciechowski wojciechowski@szczecin.art.pl
          Agata Zbylut agata@zachetaszczecin.art.pl, tel.: +48 609 464 907
          Kapituła Ekspercka
          Wojciech Ciesielski w.ciesielski@muzeum.szczecin.pl
          Piotr Klimek pklimek@tlen.pl, www.piotrklimek.pl, tel.: +48 880 033 003
          Magdalena Lewoc m.lewoc@muzeum.szczecin.pl, tel.: 091 431 52 42, 091 431 52 43
          Ryszard Ziarkiewicz ziarkiewicz@muzeum.koszalin.pl, tel.: 094 343 20 11 wew. 33, +48 603 041 165
          Komisja Rewizyjna
          Stanisław Flejterski stanislaw.flejterski@wzieu.pl
          Krzysztof Kozakowski krzysztof@szczecin.art.pl
          • Gość: ZZZ Re: Mówisz i masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.12, 21:37
            Stowarzyszenia Zachęty (nazwa na wzór Stowarzysznia Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie , ktore ma juz 150 lat i wybudowalo w XIX wieku gmach Zachęty w Warszawie) powstały w całej Polsce jakies 7, 8 lat temu. Minister Dąbrowski wymyślił, że nalezy dać pieniądze na kolekcjonowanie sztuki współczesnej, ale przyszło mu do glowy że w tym celu nie należy wykorzystywac muzeów tylko stowarzyszenia. I powstal program finasnowy tylko dla nowopowstajacych stwowarzyszeń, do ktorego nie mogły stratowac instytucje. Np muzea właśnie. I tak Zacheta szczecińska zaczeła kolekcjonowac sztukę wspolczesna, która i tak jest w Muzeum Sztuki Współczesnej na Staromłyńskiej, ale wlaściecielem jest stowarzyszenie. Zdaje sie że robi też różne wystawy za jakieś granty. Po nazwiskach sądząc to paczka głównie z Akademii i Muzeum. Podobno szczecińska kolekcja to jedna z lepszych, a samo stowarzyszenie to jedna z nielicznych Zachęt jakie jeszcze dzialają.
            Załugą Zachety jest też przekonanie wladz miejskich ze należy ze starej Trafostacji zrobić galerie sztuki, gdy miasto odzyskalo ją od własciciela, ktory nie wywiązywał się z obowiązku dbania o zabytek. Bo Krzystek specjalnie nie chciał, sam slyszalem jak marudzil. Czyli własciwie im sie należy, ale musieli cos pokręcic w papierach. Tak zreszta się tłumaczy Zbylut.
            • Gość: ) Re: Mówisz i masz IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.12, 23:19
              Zasługi dla kogo i wobec kogo?

        • zed.1 Re: Sitwa 24.09.12, 23:52
          mowilem, ze robienie z ceny tylko 30% to zla rzecz. teraz bedziemy mieli tego przyklad bo obojetnie czy to wycena do 2016 czy nie to i tak wygraja drozsi bo sa za pan brat z decydujacymi.
          • zed.1 1mln320tys vs 750tys 24.09.12, 23:56
            Za 1mln rocznie moga prowadzic ta galerie i nic nie robic. Bo wystarczy na wygodne prowadzenie i o zadnych grantach, staraniu sie i wlasnej aktywnosci nie trzeba juz nawet myslec. Piekna posadka.

            Czyli automatycznie przeczy to samej idei wybrania zarzadcy, ktory mial sam zarabiac, sam dzialac i sam starac sie wycisnac jak najwiecej skutecznosci przy jak najmniejszym wyciskaniu budzetu miasta.
          • Gość: kulturalny a się zdziwisz , Zed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 00:27
            jak zobaczysz kto wygra
            • zed.1 Re: a się zdziwisz , Zed 25.09.12, 01:15
              Obym sie zdziwil.
              • Gość: bywalec Re: a się zdziwisz , Zed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 10:17
                wcale nie "obym" bo to wcale zabawne nie będzie
                • Gość: Podatnik Re: a się zdziwisz , Zed IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 21:41
                  Szczecin jest zbyt biednym miasteczkiem aby tu coś się komuś należało tylko dla tego, że istnieje.
          • Gość: do zed1 Re: Sitwa IP: *.chemn.zut.edu.pl 25.09.12, 11:06
            zed1 głupoty wypisujesz, że aż strach. Człowieku, wpuść poznaniaków do tej galerii za tą śmieszną cenę, a zapewniam cię, że nic tam się dziać nie będzie. Zadnych spektakularnych wydarzeń artystycznych, bo niby za co? Za to z braku kasy, bo przecież tak mało chcieli, będą Trafostację wynajmować na różnego rozdzaju płatne imprezy. Pomyśl trochę, zanim zaczniesz pisać głupoty!
            • Gość: Księgowa Re: Sitwa matwa IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 17:08
              Swoje zapewnienia najwyraźniej opierasz na złej woli a nie na racjonalnym myśleniu.

              1.200.000 zł dotacji x 4 lata + 750.000 (oferta poznańka) = 5.550.000 zł jako budżet do zarządzania Trafostacją w ciągu czterech lat. A jeśli dołożą do tego wynajem na różnego rodzaju imprezy, to z pewnością ta instytucja będzie mogła się rozwijać. Spokojna główka!







            • zed.1 Re: Sitwa 25.09.12, 17:22
              Przeciez o to chodzi by samemu zarabiac i wykorzystywac potencjal a nie siedziec na dupie za miejska kase wpatrujac sie w obrazy i mowic jak tu pieknie dzialamy. Poza cena przedstawiaja tez oferte tego co bedzie realizowane. Skoro poznaniacy maja na tyle rozumu, ze wiedza jak na to zarobic, a szczeciniacy tego rozumu nie maja, to nie widze powodu dla ktorego powinno sie stawiac na szczecinian.

              Zarzadca ma prawo prowadzic dzialalnosc gospodarcza i jak widze poznan na to prawo chce postawic a oferta szczecina zarabianiem sie brzydzi i woli zyc za kase miasta.

              Nikomu w miescie nie jest potrzebne kolejne bierne miejsce z bierna zaloga utrzymywana z miejskiej kasy.
              • Gość: eta Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 18:35
                Bredzisz jak potluczony. Poznan ma galerię w calosci utrzymywaną przez miejska kase, jak kazda wieksze miasto i kilka innyhc instytucji. Na Festiwal Polska dao ponad milion zl. I dopiero na tej podsatwie organizatorzy zdobyli drugie tyle. To tak sie robi nieuki. A nie ze wpierw zarobic a potem sztuka. Wtedy to jest nieuzasadniona konkurecja wobec bussinessu prywatnego za pieniadze miejskie.
                • Gość: Uk Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 21:38
                  Szczecina już nie stać na zaspokajanie potrzeb kilku osób kosztem wielu potrzebujących.

                  Fakt, że zgromadzona przez szczecińską Zachętę kolekcja nie jest znana szczecińskiej publiczności, najgorzej świadczy o prawdziwych intencjach pani prezes i jej ekipy.

                  Czas na zmiany!

                  • Gość: eta Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 22:42
                    Byla i jest pokazywana wiele razy. Tobie nie jest znana. No ale jak kty









                    s sie uwaza za "mieszkańców" Szczecina...
                • Gość: . Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 23:58
                  Gość portalu: eta napisał(a):

                  > Bredzisz jak potluczony. Poznan ma galerię w calosci utrzymywaną przez miejska
                  > kase, jak kazda wieksze miasto i kilka innyhc instytucji. Na Festiwal Polska da
                  > o ponad milion zl.

                  A Ciecin ma Klub 13 Muz i na inSPIRACJE daje 800 tysięcy - a co, mamy być gorsi od Poznania?!
                • zed.1 Re: Sitwa 26.09.12, 07:15
                  Przez poznaniakow rozumiem osoby skladajace druga oferte. Nie wiem jak sie odnosi do tego to co piszesz.
                  • Gość: stend Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 08:19
                    To żadni poznaniacy. Nikt ich tam nie zna. To berlińczycy, ktorzy szybko zarejestrowali w Poznaniu firmę, wczesniej znani jako "white cube". Efemeryda. Jeszcze jedne sposób transferu pieniędzy za granice?
                    • zed.1 Re: Sitwa 26.09.12, 08:32
                      Z utrzymania trafostacji za 750 to niewiele zostaje na transfer. Poza tym jest program do realizacji w tych 70% pozacenowych wiec nie martwilbym sie o to, ze cos zniknie, bo nie bedzie z czego.
                    • Gość: Źićliwy Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.12, 10:44
                      Gość portalu: zzz napisała:

                      > bo to miasto niskich kompetencji odbiorczych
                      > ze słabym odruchem uczestnictwa we imprezach artystycznych.

                      Do przegranych.

                      Nie lękajcie się, macie przecież jeszcze do dyspozycji: deprecjonowanie, donoszenie, wyszydzanie, obmawianie, szkalowanie, pomawianie oraz lament w lokalnych mediach "publicznych". Ot taki powiatowy łabędzi śpiew ze sztuką akademicką w tle.

                      > Pieniadze sa po prostu za male.

                      Nienasycenie prowincjonalnych głodomorów i wszystko jasne :)))



      • Gość: eSka Re: Sitwa IP: 212.2.126.* 25.09.12, 17:04
        Cini mini napisał(a):
        > Prawie 10 razy więcej chce Zbylut za prowadzenie Trafo!!!!!!!!! Czy to nie skan
        > dal!!!!!!!!!

        TU "matematyka kłania" się :(
        Tak, to prawie skandal - niedokładnie obliczyć należną kwotę i jeszcze ją o 30% zwiększyć.

        > I pewnie dostanie, bo w tych ponad 5 mln są pensje dla ludzi Krzystka, pensje za friko.

        Ja osobiście wolałabym aby wygrała Pani która od kilku lat "mocuje się z UM I jego mieszkańcami.
        Ona w moim odbiorze pracuje z pasją i uczciwie koszty analizuje i podaje do wiadomości.
        Osobiście chcialabym aby Ktoś z innego regionu kraju nie znający potrzeb i kultury środowiska
        oferował tylko "sobie znaną i dla siebie bliską i poznaną sztukę" itp. działania około poznańskie.
        > W to winna wejść CBA. To miasto to sitwa!!!!!!!!!!!
        • Gość: eSka Re: Sitwa IP: 212.2.126.* 25.09.12, 17:14
          errata:
          > Osobiście chcialabym aby Ktoś z innego regionu naszego kraju nie znający potrzeb
          > i kultury środowiska NIE oferował tylko "sobie znaną i dla siebie bliską i poznaną sztukę"
          > itp. skromne działania "około poznańskie" dla ubogiego sąsiedztwa.
          • Gość: Menel Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 18:27
            A będzie tam gdzie się wysikać?

            • Gość: eSka Re: Sitwa IP: 212.2.126.* 25.09.12, 21:50
              :)))) jeśli menel z W-wy pyta? - odpowiem Odra jest w pobliżu i w może zasięg jest odpowiedzią :)))
            • Gość: . Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 21:53
              W ramach działalności artystycznej - na obrazy, rzeźby oraz instalacje:

              www.slowtravelberlin.com/2012/09/18/a-visit-to-the-art-bunker/

              www.slowtravelberlin.com/wp-content/uploads/2012/09/IMG_73501.jpg

              www.slowtravelberlin.com/wp-content/uploads/2012/09/IMG_7354.jpg

              www.slowtravelberlin.com/wp-content/uploads/2012/09/IMG_7356.jpg

              To znakomicie podniesie ich wartość artystyczną i giełdową...
      • Gość: lokal Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 09:14
        Dla jednych sitwa, dla drugich środowisko artytsyczne Szczecina, ktore własnie bardzo dynamicznie sie rozbudowuje wokół Akademii Sztuki, po powstaniu nowego wydziału. Trafostacja to nie byl pomysł miasta. To od ponad 20 lat jest inicjatwa środowiska, przez ostatnie kilka zabiegala o to Zacheta. Miasto z pewna niechecią ja realizowało, po czym uznalo ze żadnego środowiska w Szczecinie nie ma i trzeba sięgać po posiłki z zewnątrz. Raczej wbrew środowisku. A przeciez galerie sztuki maja i ten cel: wzmocnic środowisko miejscowe, i promować je. A tutaj jacyś ludzi z Berlina, światowego, kosmopolitycznego środowiska artystycznego? Kto przychodzi z Berlina do Szczecina? Kto by sie zamienił? I to na polskie warunki finansowe w kulturze. O co tu chodzi?
        • zed.1 Re: Sitwa 05.10.12, 12:31
          a wiesz dlaczego? bo ktos przejrzal na oczy i zrozumial, ze srodowisko to jest gromada wiecznych dzieci niezdolnych do zarobienia na swoje utrzymanie i zyjacych z kasy rodzicow. dlatego zdecydowano, ze trzeba poszukac doroslych jacy potrafia sie utrzymac a nie utrzymywac dzieci w stanie dziecinstwa.
          • Gość: Menel Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.12, 19:35

            U nasz terz jezd S I R O D O F I S K O.
            Żondzom trzech łysych!

            PS.
            Żadne menele zagraniczne niczego z nami nie uzgadniały :(
            • Gość: lokal Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 20:24
              Podobają mi sie takie argumenty, klasyka. "Nie masz racji Platonie, bo jestes łysy". Pewnie mu jeszcze brzydko pachnie z gęby. Tak na marginesie, to wlaśnie jeden z łysych w ogóle tą trafostację wymyślił. NO I WLASNIE DLATEGO NIE POWINIEN MIEĆ Z NIĄ NIC WSPÓLNEGO. DOBRZE MÓWIĘ?
              • Gość: ! Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.12, 22:58
                Architekt, który tę trafostację wymyślił, zrobił to, co w procesie rewitalizacji tego obiektu do niego należało.
                Każdy proces, ma to do siebie, że zawiera etapy. Nie ma jednej osoby, która stworzyła to miejsce. Nawet, jeśli wszystkie kolejne etapy tego procesu nadzorowali łysi.
                • Gość: lokal Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 23:49
                  A o którego architekta ci chodzi, moze powinnismy zacząc od tego ktory to w ogole zbudowal? A ty chcesz zacząc od tego co rewitalizowal. Architekt wypelnial zlecenie. Ale idea i funkcja nie wyszła od niego. Byla sypiąca się Transformatorowania. I ktos mial idee - i tak sie zaczeło. Politycy by tego nie wymyslili, ale spieprzyc umieja. I zawsze znajda usłuznych klakierów.
                  • kolega44 Re: Sitwa 06.10.12, 10:43
                    Ideę tego miejsca jako galerii sztuki współczesnej stworzyła w 1989 roku pani Krystyna Łukasiewicz. W 1990 roku szczecińska rzeźbiarka pani Albina Gwizdała-Adamska zorganizowała w tym miejscu wydarzenie artystyczne, podczas którego były sprzedawane cegiełki na rzecz adaptacji budynku na galerię sztuki współczesnej. W 1995 roku nową ideę tego miejsca jako transformacji poprzez sztukę głosił śp. Zygmunt Duczyński.
                    Dopiero dostępność środków Regionalnego Programu Operacyjnego i wkład własny miasta, spowodowały przed kilku laty możliwość realizacje tej idei. To wówczas miasto powołało koordynatora ds. Trafostacji Sztuki Szczecin, którym została pani Agata Zbylut, założycielka i wieloletni prezes Stowarzyszenia Zachęta Sztuki Współczesnej w Szczecinie.
                    • Gość: memor Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 14:45
                      Ok, tylko kilka uzupełnień. To Waldemar Wojciechowski i Danuta Dąbrowska-Wojciechowska pod koniec lat 80-tych zarazlil Krystyne Łukasiewicz dyrektorkę Biura Wystaw Artystycznych pomyslem przeniesienia go z Zamku do Transformatorowni. Jej zasluga jest pozyskanie lokalu i rozpoczęcie adpatacji. Ale potem BWA zlikwidowano, a Zamek oddal Transformatorownie miastu ktore ją sprzedalo. Dopiero po powstaniu Zachęty, ktora poszukiwala miejsca na centrum nowoczesności, jej strasi czlonkowie np - Wojciechowscy - przypomnieli mlodszym ze miejsce jest, zaniedbane i zapuszczone. Jego odzyskanie dla miasta zawdzieczamy energii konserwatora miejskiego Małgorzacie Gwiazdowskiej, przy pelnym porozumieniu srodowiskowym. Potem trzeba bylo jeszcze dlugo przekonywac wladze zeby podjeły sie remontu i załozenia galerii, i jest to taz zasluga szczecinskiego srodowiska, (a nie berlińskich spadochroniarzy), w tym Wojciechowskich (Waldermar jest do dzis wiceprezesem Zachety) i Agaty Zbylut, ktora nie jest zalożycielką Zachęty ale wspolzałożycielką i pierwszym prezesem, co jest powazną roznica, bo zalozycieli musi byc piętnastu, a rolę kluczowa przy zakladaniu odegrała Małgorzata Łągiewska, wtedy pracownik Wydzialu Kultury Urzędu Marszałkowskiego. Dzialanie i pomysły Duczyńskiego i Gwizdały Adamskiej to tez dzialania środowiska szczecińskiego. Kiedy udalo sie doprowadzic wszystko do szczesliwego końca, miasto znowu lecewazy oczekiwania środowiska, z ktorego inicjatywy nowa instytucja kultury w ogóle powstała. Juz raz miasto odegralo nagatywna role i oby nie trzeba bylo sie wyplatywac się ponownie z sytuacji, do ktorej prowadzi lekcewazenie opinii srodowiskowych.
                      • kolega44 Re: Sitwa 07.10.12, 12:33
                        Ok, tylko kilka uzupełnień ;)

                        Kluczową rolę przy zakładaniu Stowarzyszenia Zachęta Sztuki Współczesnej w Szczecinie odegrała pani Edyta Łągiewska-Wijas, wówczas Naczelnik Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego, która wydelegowała do tego zadania ówczesną pracownicę swojego departamentu, panią Agatę Zbylut.

                        Owszem, jednym z założycieli tego stowarzyszenia była też pani Małgorzata. Małgorzata Frymus z Polskiego Radia Szczecin.

                        Przy tej okazji warto wspomnieć, że kluczową rolę przy odzyskiwaniu obiektu przy ul. Świętego Ducha 4 przez miasto, odegrał zespół pana Marcina Wajdziaka z Wydziału Nieruchomości Urzędu Miejskiego.
                        • Gość: memor Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 13:56
                          Zawsze mnie cieszy porządna robota historyczna, dlatego dziękuje za poprawki i jeszcze kilka kolejnych: Agata Zbylut, w momencie, gdy Edyta Łagiewska - kierownik sekcji ds kultury w Wydziale Kultury, Edukacji i Sportu (dzis juz nazwa i struktura), jeszcze wtedy nie Wijas - zaproponowala jej współudzial w założeniu Zachęty - nie byla pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego; zajmowała sie wtedy nieistniejacą dziś galerią Amfilada w Pałacu Młodzieży i dzialalnością edukacyjną. Od tego czasu zaczyna sie kariera Zbylut. Do pracy w Urzędzie, po odejściu Edyty Łągiewskiej, przyjał ją dyrektor Krzysztof Wika. Małgorzata Frumus, również członek Stowarzyszenia OFFicyna i dziennikarka radiowa, nie miala tu inicjatywy, choć byla pomocna, zwlaszcza w naglaśnianiu.
                          Charkterystyczne jest w tym wszystkim przenikanie sie funkcji ktore powinny byc rozdzielone - urzędniczych, NGS-osowskich, medialnych. Trudno zreszta sie dziwić, skoro Zachęty powstawały z incjatywy Ministra Dąbrowskiego, ktory ubzdural sobie ze dotychczasowe instytucje kolekcjonerskie zawiodły, a one po prostu nie miały pieniędzy. Natomiast dla powstajacych Zachet powstal specjalny finansowy program ministerialny, poza wszelkimi procedurami konkursowymi. Zachety okazały sie efemerydami, podobno aktywnie dzialaja juz nieliczne, w tym szczecińska. Z drugiej strony, powstanie szczecinskiej Zachety spodowodwalo aktywizacje i polaczenie dwu pokoleń środowiska szczecinskiego wokol Transformatorowni. Kolejnym impulsem było założenie akademii, bo to sytuacja surrealna - miasto ktore ma akademie sztuki, nie ma porzadnej galerii sztuki wspolczesnej. Tu z kolei przenikały sie środowsiko Zachęty, powstajace srodowisko akademickie, szczegolnie wokoł katedry nowych mediow. We wszytskich tych etapach wystepuje przede wszystkim para Waldemar Wojciechowski i Danuta Dabrowska Wojciechowska. Waldemar Wojciechowski jest równiez zalozycielem katedry wzornictwa i projketowania graficznego na ZUT-cie, stad jego doświadczenie przy wspolzakaldaniu akademii i jej struktur mialo ogromne znaczenie ale pozostawało w cieniu postaci znacznie aktywniejszych medialnie jak Sylwester Ostrowski, czy Radomska Tomczuk. Jego zasluga jest sciagniecie do Szczecina wielu pracownikow naukowych bez ktorych wydzial sztuk wizualnych akademii nie mogłby w ogole powstac. Transformatorownia, projektowanie graficzne na dawnej politechnice, Zacheta, Akademia - to albo jego inicjatywy lub współinicjatywy. W sumie łączy on - czy raczej oni - wszystkie te wątki. Wydaje sie ze świadomość znaczenia małżeństwa Wojciechowskich dla Szczecina - ciekawych artytsow - jest słaba.
                          Z cała pewnością to zespół Wydziału Nieruchomosci Urzedu Miejskiego prowadzil - wg kompetencji - sprawę odzyskiwania Transformatorowni, ale inicjatywa należała tu do Miejskiego Konserwatora Zabytkow, ktory po prostu wiedzial, że właściciel nie wywiązuje sie z obowiązku utrzymywania zabytku we właściwym stanie.
                          • kolega44 Re: Sitwa 07.10.12, 16:02
                            Dziękuję za garść faktów historycznych, które pozwalają szerzej patrzeć na kontekst tego wątku. Cieszy mnie istnienie świadomości społecznej w tym zakresie.

                            A może kiedyś, zbiorowymi siłami, napiszemy w tej sprawie kilka notek dla Wikipedii?

                            Pozdrawiam!
                  • Gość: ! Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.12, 20:21
                    Byłem tam i osobiście widziałem odbudowany gmach transformatorowni przy ul. św. Ducha. Uważam, że architekt - pan Jacek Lenart dobrze wykonał swoje zadanie. Jeszcze tylko kilka miesięcy i obiekt będzie OK.

                    sedina.pl/wordpress/index.php/2010/05/26/trafostacja-sztuki-szczecin/
          • Gość: lokal Re: Sitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 19:38
            Aha i ty sobie wyobrazasz, ze ktos zarobione przez siebie pieniadze wpakuje w galerie sztuki? A ja ci mowie ze ktos chce szmalu dla siebie a miasto daje. Tylko zamiast wspomoc mieszkanców Szczecina, publiczne pieniadze dostaną się mieszkańcom Berlina. Świetny pomysl. Jeśli Trafostacja ma "zarabiac" to jest galeria komercyjną czyli nie ma prawa być dotowana. Bo to jest nieuczciwa konkurencja robiona prawdziwym przedsiębiorcom przez władze.
            Jesli ktos ma sie tu obudzic to ty, i zacząć leczyć z naiwnosci rozmiarow himalajskich. Nikt nie bierze kasy publicznej po to zeby do niej dokladac, tylko zeby na niej zarabiac. Pytanie komu damy zarobic. Jak nic, środowisko berlinskie potrzebuje zastrzyku szczecińskiej kasy. Głupie szczecinskie kmiotki beda dopłacac do snobistycznych berlinskich kaierowiczow, ktorzy widocznie nie radza sobie u siebie, ale postanowili oswiecić szczecinskich tubylców. I ktoś niebotycznie naiwny nabiera sie na to. A jeszcze głupsi robią mu klake, podziwiajac ze swej chaty proga berlinskie jaśniepanstwo.
            • zed.1 @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ 06.10.12, 08:03
              Przekrecasz fakty. Nikt nie ma ladowac zarobionych srodkow. Przeciwnie, ma zarobic srodki na trafostacji i na trafostacje.

              I gadanie o trasnferze do berlina jest lekka bajka bo kwota jest za mala by starczyla na utrzymanie trafostacji a co dopiero wyjecie z tego czegokolwiek do berlina. Tak wiec teorie lupiezczo-rozbiorcza wyrzucmy do kosza.

              Masz dwie oferty, oferte kwotowo mala, jaka jest za mala ewidentnie na utrzymanie trafostacji bez robienia czegokolwiek by pozyskac inna kase, i oferte na kwote duza, ktora jest gwarancja nie wysilania sie i zycia z miejskiej kasy. Dla mnie ta druga opcja jest gorsza i nie chcialbym by miasto marnowalo kase na nia w imie tego, ze to opcja lokalna. Lepiej dac zmarnowac srodki swojemu niz zarobic obcemu? Juz marnujemy w taki sposob kase w kilkudziesieciu obiektach.

              Odnosnie tej "naiwnosci", wyjasnie ci ta sprawe jak najprosciej potrafie: w sprawie trafostacji sa dwa elementy niosace wartosci materialne publiczne: obiekt i oplata za zarzadzanie nia. Opcja berlinska stawia na zycie i przezycie z wykorzystania obiektu, opcja lokalna na przezycie z kasy publicznej. Opcja pierwsza chce wedke, opcja druga chce ryby.

              Dla podatnika opcja pierwsza jest oczywista oszczednoscia i kierujac sie prostymi zasadami ekonomii i efektywnosci daje wieksze szanse na to, ze bedzie sie tam wiecej dzialo i to dzialo z sensem. Ta opcja musi byc skuteczna w zarabianiu na siebie bo nie ma innego wyjscia i sama oferuje by tak to dzialalo.

              Opcja druga gwarantuje powielenie nieefektywnosci jaka jest w kazdym innym miejscu szczecinskiej kultury, gdzie srodki publiczne ida na finansowanie biernosci. Ta opcja nie musi byc w zadnym stopniu skuteczna bo i tak dostaje wystarczajaco kasy czy sie stoi czy sie lezy.
              • Gość: zzz Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 10:27
                Alez doskonale rozumiem o co ci chodzi o dlatego uwazam ze jestes naiwny.
                1) opłata za prowadzenie to oplatwa dla ludzi zaanagzowanych w zarząd. Jak slyszałem jedna oferte złozyla grupa z Berlina. To sa pieniadze dla nich i dla ich zespołu. Gdybys wiedzial za jekie pieniadze pracuje sie w "kulturze" w Polsce, to bys wiedzial, ze z zachodu nikt na takie nie pójdzie. Nie sądze też by ktos przy zdrowych zmyslach przeprowadzil sie z Berlina do Szczecina. Bedzuemy wiec utrzymywac członkow berlińskiej socjety zarzadzajacym szczecinska instytucja z Berlina. Zapewne w interesie tejze socjety.
                2) nie ma liczacej sie galerii, ktora na siebie zarabia. Tak jak nie ma galerii ktora w ogole nie zarabia uzupelniajac dotację publiczną. Kazdy instytucja kultury pozyskuje jakies srodki na rozne cele, przy czym czysto komercyjna dzialalnosc to margines. Jesli Galeria ma na siebie zarabiac, stanie sie po postu konkurencja dla innych instytucji kultury w Szczecinie, ktore też cos tam zarabiaja. Jakos nie wierzę w nagły exodus berlinskich imprez do Szczecina. To raczej tam bedzie trzeba komus zaplacic, by tu zechcial tu cos zrobic. Co do transferu tam gdzie jest powolany dyrektor publicznej instytucji, tam jej finase sa przejrzyste i kontrolowane. Tam gdzie jest społka prywtana, tam sytuacja jest inna. Celem spólki z natury rzeczy jest zysk nie sztuka a juz szczegolnie promocja sztuki szczecinskiej. Jesli ktoś na to liczy, to upadl na glowe.
                • zed.1 Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ 07.10.12, 19:56
                  1. dopowiadasz sobie nie majac zadnych faktycznych informacji. nie wiesz kto, nie wiesz co, nie wiesz dlaczego. wlasciwie niewiele poza slowem berlin i tyle.

                  2. konkurencja jeszcze nigdy nie wyszla klientowi na zle. w ofertach przedstawiaja program i maja go zrealizowac. za srodki jakie dostana za zarzadzanie i to co zdobeda dodatkowo. i niech sie martwia o to oni skoro sie zobowiazuja. za ta oferte sa wybierani.
                  to nie jest problem podatnika.
                  podobnie nie rozumiem po co mialbys miec przejrzystosc finansow. w zabce jak kupujesz mleko tez chcesz znac ich finanse? jak dla mnie moga nawet handlowac heroina jesli za to beda mogli sie utrzymac, realizowac program i nie wyciagac kasy z miasta.

                  czym sie rozni "zysk" wypracowany przez spolke od zysku powolanych przez miasto dyrektorow jacy biora pensje za nic (czysty zysk - malo pracy duza placa)?
                  gwarantowany pieniadz nie zmusza do postepow. wiec promocja sztuki i tak nie nastepuje wiec ten twoj model niespolkowy a publiczny sie nie sprawdza.
                  • Gość: Menel Re: @ Dajcie mi spadochron! @ IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.12, 20:22
                    Gdzie są te spadochrony po Berlińczykach?!
                    Potrzebuję ubrania na zimę!!!

                  • Gość: zzz Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 22:29
                    To prawda, niewiele wiem o ofertach. Nie podoba mi sie pomysl, od poczatku polegajacy na zalozeniu ze tu na miesjcu nikt nic nie potrafi i naiwne zalozenie ze instuytucja kultury jest w stanie zarobic na swoja dzialalnosc. To jest fikacja i nie ma co owijac w bawełne, chyba ze podasz przyklad takiej liczacej sie galerii sztuki ktora w ten spoosb dziala. A na razie tubylcu Tubylcy patrza na cywilizowaną metropilie, skad przyjdzie zbawienie. Tak to wyglada.
                    Co do konkurencji nie bardzo rozumiesz o co chodzi. Jest pewien rynek uslug w Szczecinie opanowany przez instytucje kultury. Jeszcze jedna z nich nie zwiększy podaży tylko ilosc usługodawców. To znaczy ze np to co pozyska Trafoctacja nie dostanie Zamek, albo Teatr. Taka konkurencja nic nam w Szczecinie nie daje. Zwykly dyrektor instytucji osiagnie tyle samo. A jesli spolka bedzie zarabiac na Trafostacji, to sa juz spoosby odpowiedniego podziału przychodów. Przy czym dyrektor miejscowy jest gwarancja zangazowania w srodowisko bo od niego zalezy. A nam powinno zalezec na autopromocji a nie na naboznym ogladaniu sie na blask berlińskich salonow. Szczegolnie przyblakly, bo zadna gwiazda to nie zejdzie..
                    • zed.1 Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ 08.10.12, 01:08
                      kwota sama wiele mowi o tym jakie kto ma koszty.

                      co do konkurencji to jesli trafostacja bedzie tak dobra by wyssac z rynku tyle srodkow i dac za to w zamian oferte jaka odniesie skutek to nic w tym zlego nie ma. nie mozna trzymac instytucji przez sentymenty. jesli ci co nic nie robia nagle straca szanse na srodki to zaczna sie starac bardziej. najlepsze bedzie na gorze.

                      dyrektor miejscowy czy nie nie gra roli. srodowisko samo przyjdzie do tego kto wygra. srodowisku konkurencja z zewnetrzna kultura takze dobrze zrobi. teraz konkurencji brak i jedynie mamy wzajemna adoracje w ramach autopromocji.
                      • Gość: Menel Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.12, 01:06
                        Ja tyż jezdem już miejscowy. Obsikałem wszyćko!

                        • Gość: eSka Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: 212.2.126.* 10.10.12, 00:56
                          > Ja tyż jezdem już miejscowy. Obsikałem wszyćko!

                          :)))) może TO działanie "zostanie obrazem utrwalone" i przejdzie do historii ? :)
                      • Gość: eSka Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: 212.2.126.* 10.10.12, 00:50
                        W mojej ocenie i obserwacji środowisk artystycznych NIE ISTNIEJE W ICH PRACY TWÓRCZEJ
                        skala dla stosowania konkurencji - to jest niemożliwym prawem = jak porównanie "koła i kwadratu".

                        Moje postrzeganie tematu i bytu sztuki współczesnej - tu jest zawarte:
                        kulturaenter.pl/prawne-aspekty-tworzenia-i-prowadzenia-spolecznej-kolekcji-sztuki-wspolczesnej-2/2011/08/
                        • Gość: memor Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.12, 08:51
                          Ten link zawiera apaologia pomysłu Ministra powolania lokalnych kolekcji pelna retorycznych i ideologicznych sloganow o samorzadnosci, obywatelskosci itd. W rzeczywistosci to tak nie wyglada, bo fikacja jest przede wszystkim obywatelskośc w Polsce, polegajaca na autentycznym zaangazowanie w dzialalnosc organizacji spolecznych. Prawo o stowarzyszeniach naklada bowiem szereg obowiazków administracyjnych i fiskalnych, ktore aby prowadzic dobrze, trzeba miec czas. Najpepiej je opłacić, ale czlonkami stowarzyszen w Polsce sa raczej ludzie niezamozni, i ze skladek sie nie da. Jak ktos ma srodki, to zallda wlasna instytucje jak np galeria na Kapitanskiej, i nie oglada się na zadne stowarzysznia, bo o jaka ch.... potrzebna mu korespondencja z KRS-em i Urzedem Skarbowym kosztem wlasnego czasu.
                          Zabawne jest tez przekonanie ze idea obywatelskosci ma jakies znaczenia dla jakosci kolekcji.
                          Ministerialny pomysl w istocie pomijal wiecznie borykajace sie z trudnosciami finansowymi instytucje kolekcjonerskie. Wraz z programem okazalo sie ze w budzecie sa pieniadze na zakupy, tylko nie moze ich dostac wlasnie ten kto kolekcje do tej pory gromadzil.
                          Dzisiaj dobrze dzialaja tylko te zachety, gdzie istnieje silna symbioza miedzy miejscowa instytucja, ktora kolekcja sie opiekuje, a samym stowarzyszeniem. Innymi slowy, stworzono zbędna fikcje, ograniczajac prawa instyucji kolekcjonerskich do dysponowania kolekcją.
                          A przeciez program mogl postawic na wielonurtowosc rozwiazan, np zalozenie stowarzyszenia tam, gdzie nie ma zadnej instytucji, a tam gdzie istniały, wystarczylo postawic warunek powolania spolecznej komisji eksperckiej.
                          Jak pokazuje przyklad szczecinski, Zacheta i tak powololywali ludzie zwiazani z Urzędami.
                          Moga oni albo dzialac stwarzajac konkurencję dla istniejacych instytucji, ktore te same urzedy utrzymują - co jest dzialaniem schziofrenicznycm - albo na rzecz instytucji istniejacych, co czyni cale przedsiewziecie zbednym.
                          Ja bylem na wielkim otwarciu zachety szczecinkiej, gdy przyjechal minister i przekazal jej obraz. Pamietam wielką retoryke, rowniez prasową, pełną sloganów że nareszcie sztuka wspolczesna jest w Szczecinie. Widzialem zniesmaczone miny pracownikow Muzeum Sztuki Wspolczesnej traktowanych jakby nie istnieli. O ile wiem, to kolekcja znajduje sie w Muzeum, i tam odbyla sie jej pierwsza wystawa pelna zachwytow nad stowarzyszeniem Zachetą. Czyli jak zawsze ktos sie wyżarl na cudzej pracy. Potem przez lata gadanina, ze trzeba zbudowac siedzibe dla nowej kolekcji (bron noze rozbudowywac istniejace muzeum). Wtedy wlasnie ruszyla sprawa trafostacji. Dlugo gadalo sie o tym ze jest potrzebna, bo nie ma gdzie wystawiac kolekcji. Muzeum nadal bylo traktowane jak nieistniejace. Jednak prawdziwy impuls do powstania galerii pojawil sie wtedy gdy powstala Akademia. Wtedy znika falszywa retoryka, ze nie ma gdzie pokazywac kolekcji i sprawa rusza do przodu. Bowiem na rzecz akademii dzialalo wspolnie cale srodowisko szczecinskie. Jest to typowy przyklad spelnienia przez władze postulatu spoleczno-środowiskowego. I gdy juz sie wydaje ze wszysko jest ok. "waaadze" wpadaja na pomysł ze ma byc eksperymnetalny sposób zarzadzania otwierajacy furtke innym, nie zwiazanym ze środowiskiem, podmiotom. Oparty na złudzeniu ze zarzadzaajcy podmiot zewnetrzny pozyska wieksze pieniadze, niz np Zacheta, i ze bedzie zarabial uzywajac do tego celu instutucji dotowanej publicznie... . Na jakiej podstawie, trudno orzec. Po prostu eksperyment. I tak pieniedzmi szczecinskimi bedzie zarzadzac byc moze jakas spolka, a nie ludzie ktorzy z miastem sie zwiazali, i pracuja na jego rzecz. Jak zawsze na koncu trzeba cos s.......c.
                          Tutaj zadnych wędek nie ma. Jesli ktos chce zarabiac na sztuce, to po prostu zaklada galerie komercyjną, i przystosowuje sztuke do gustu tej publicznosci, ktorej prace swe zamierza sprzedawac. Obieg handlowy dekoracji do salonow a obieg renomowanych instytucji i kolekcjonerow to dwa rozne swiaty. W Szczecinie dziala kilka komercyjnych galeryjek, i jakos nawet sobie radzą. Napewno nie porzebują konkurencji dotowanej galerii giganta, prowadzoenj przez społkę.
                          Trudno sie pozbyc wrazenia, ze decydenci zmiast udoskonalac struktury istniejace, dofinansowywać je, ciagle poszukuja jakis nowych nieziemskich rozwiazan, w przekonaniu (skad?) ze zawodza te struktury, ktoym nie dostarczono srodkow do pelnienia ich misji. Pojawia sie natomiast kredyt zaufania ciagle wobc tych ktorzy jeszcze niczym pochwalic sie nie moga, a ktorych sukces zapewniany jest automatycznie przez przekazanie im publicznych pieniedzy w obfitosci przkraczajacej najsmilesze oczekiwania istniejacych placowek. I mamy samospelniajace sie proroctwo - struktury istniejace "zawodza", bo nadal nie maja pieniedzy, a nowe struktury swietują rzekomy sukces, bo w ich strone poplynąl strumien pieniedzy.
                          Zdaje sie ze historia sie powtarza....
                          Czy to prawda ze w komisji oceniajacej oferty nie ma ani jednego ekspreta do sztuki wspolczesnej? O co w tym wszystkim chodzi?
                          • Gość: Menel Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.12, 00:45
                            Obywatele to może nie ale menele są tu prawdziwi!

                          • Gość: eSka Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: 212.2.126.* 11.10.12, 17:09
                            Podzielam odbiór i link jako "życzeniowe oczekiwanie u nowego ministra Kultury i Sztuki i zwolennika
                            raczej tworzenia "nowej sztuki" i mniej nowego miejsca dla "odtwarzania historii".
                          • Gość: eSka Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: 212.2.126.* 11.10.12, 22:45
                            memor napisał(a):
                            >...

                            Rozumiem rozgoryczenie.
                            Trudno przejść obojętnie wobec tak obszernego tekstu, który akceptuję jako fakty.

                            > Trudno sie pozbyc wrazenia, ze decydenci zmiast udoskonalac struktury istniejace,
                            > dofinansowywać je, ciagle poszukuja jakis nowych nieziemskich rozwiazan, w przekonaniu (skad?) > ze zawodza te struktury, ktoym nie dostarczono srodkow do pelnienia ich misji.

                            Myślę, że Trafostacja nie chce być i nie będzie konkurencją dla obecnych od lat Insttucji Kultury itp.

                            > Pojawia sie natomiast kredyt zaufania ciagle wobc tych ktorzy jeszcze niczym pochwalic sie nie
                            > moga, a ktorych sukces zapewniany jest automatycznie przez przekazanie im publicznych pieniedzy > w obfitosci przkraczajacej najsmilesze oczekiwania istniejacych placowek.

                            Oferta i jej kalkulacja nie powinny być powodem upadłości i ubustwa istniejących jednostek.

                            > I mamy samospelniajace sie proroctwo - struktury istniejace "zawodza", bo nadal nie maja
                            > pieniedzy, a nowe struktury swietują rzekomy sukces, bo w ich strone poplynąl strumien pieniedzy.

                            W mojej ocenie Trafostacja to "szansa nowych możliwości w pracy artystycznej - to kolejne dziecko
                            w środowisku artystycznym, które zainspiruje i wniesie w historycznej budowli nowego ducha artyst.


                            • Gość: eSka Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: 212.2.126.* 11.10.12, 22:50
                              przepraszam błąd sie wkradł:
                              może emocje ubóstwa ubogiej i oddanej publicznej Insytucji.
                              • Gość: Menel Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.12, 17:48
                                Nic nie szkodzi. Tutaj wszyscy są ubodzy.
                        • zed.1 Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ 12.10.12, 01:37
                          dlatego nikt nie ocenia dziel a wskazniki ekonomiczne, statystyczne. na tym polu konkurencja jest jak najbardziej mozliwa.
                          • Gość: eSka Re: @ Lepiej rozdawac wedki niz ryby. @ IP: 212.2.126.* 13.10.12, 01:43
                            zed.1 napisał:
                            > dlatego nikt nie ocenia dziel a wskazniki ekonomiczne, statystyczne. na tym pol
                            > u konkurencja jest jak najbardziej mozliwa.

                            W mojej ocenie TU zapisane jest "pomieszanie z pokręceniem" - to słowa mojej mamy.

      • Gość: I Re: Sitwa IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 22:02
        "Szczeciński" zarząd "Zachęty" :)

        gfx.mmka.pl/newsph/430594/1186001.3.jpg



    • Gość: Bywalec Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.12, 22:55
      Tutaj nic nikomu się nie należy. Niech wygra lepszy!
      A to, że pani prezes ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem i umiejętnym liczeniem, wiadomo nie od dziś.

      Temu zmonopolizowanemu środowisku potrzebny jest przeciąg!


      • Gość: ZZZ Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.12, 23:45
        No właśnie, a kto jest lepszy? Jesli ten kto przychodzi na gotowe, to widać lepszy cwaniak...
      • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.12, 09:08
        No fakt... środowisko artystow, krytyków, kolekcjonerów, kurtorów, muzealników jest opanowane
        i zmonopolizowane przez artystow, krytyków, kolekcjonerów, kurtorów, muzealników. To potworne... Przeciez wszyscy wiedzą w środowisua businessmenow wcale nie ma businessmenów, wsrod prawnikow nie ma prawnikow, w administacji samorzadowej i rzadowej nie ma administracji rządowej i pozarzadowej, wsrod politykow nie ma politykow, a wsrod sportowcow sportowcow. To skandal zeby tylko tak bylo w zyciu artystycznym.
        • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 27.09.12, 09:58
          Najgorsze zas, ze srodowisko to pelne jest leni u ktorych kreatywnosc jest odwrotnie proporcjonalna do srodkow uzyskanych od miasta.
          • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.12, 19:10
            a co masz konkretnego na mysli? Ktore to srodowiska otrzymuja wielka kase i sie lenia? Najlepeij po nazwiskach...
            • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 28.09.12, 00:40
              mnie nie obchodza nazwiska, obchodzi mnie efektywnosc i rezultaty. jak nie widze rezultatow to szukam wyjasnienia. w przypadku kultury szczecinskiej najwiekszym problemem jest wlasnie odwrotnosc proporcji srodkow publicznych do rezultatow.
              • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.12, 00:44
                No ta jak nie nazwiska, to o jakie srodki chodzi i o brak czego. Bo ja widze cos przeciwnego. Tu sie dzieje bardzo wiele. W szczecinie zawodza nie artysci tylko publicznosc... O co ci konkretnie chodzi?
                • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 28.09.12, 01:17
                  obraz byl piekny, artysta wspanialy, sztuka wspaniala, tylko nikogo nie obchodzily. przeciez kultura nie zaczyna sie i konczy na artyscie. to jest wlasnie zerowa efektywnosc skoro wydarzenia nie trafiaja w ludzi. ani nie zaskakuja orginalnoscia, ani nie trafiaja w gusta. pieniadze ida na wydarzenia i maja przyciagac ludzi, nie konczyc sie na artyscie. to, ze artysta wyzyje sie za publiczne srodki nikogo nie interesuje. jesli artysta jest za publiczna kase to ma angazowac publike. jesli nie angazuje to nie zasluguje na publiczna kase. i to dotyczy organizatorow, artystow i wszystkich ludzi kultury.
                  • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 28.09.12, 17:10
                    zed.1
                    >...
                    ocenia i pisze na temat kultury i sztiki jako wybredny znawca? - kolekcjoner? - czy tylko handlowiec? :(
                    który zadowala sie KOPIA z gipsu - a artysta i świat jest nie znanym i nie poznanym obszarem.
                    • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 28.09.12, 22:43
                      errata:
                      > ocenia i pisze na temat kultury i sztuki jako wybredny znawca? - kolekcjoner?
                      > - czy tylko handlowiec? :(
                      > krytyk, który zadowala się KOPIIĄ Sediny z gipsu - gdy artysta i świat jego, nie jest znanym
                      > i nie poznanym w praktyce "obszarem" osobistego działania.

                      Kasa, kasa, czy zawsze liczy się tylko kasa?
                      • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 29.09.12, 00:02
                        mozesz namalowac najpiekniejszy obraz swiata ale jak nikt go nie zobaczy albo nikogo nie zachecisz by przyszedl go zobaczyc to nie ma ten obraz najmniejszego znaczenia. podobnie jak i sam twoj akt malowania.
                        • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.12, 09:35
                          Odpowiedz w styli solennego kolektywisty. Tylko ze nie mamy do czynienia z taka sytuacja. Wydarzenia kulturalne w Szczecinie maja publicznosc, ale elitarną. Punktem wyjscia bylo lenistwo artystow, ktorzy rzekomo biora kase i nic nie robią. Ale konkretow brak. Bo jest przeciwnie, artysci robia w szczcinie calkiem duzo. Ale najwiecej szczekaja o ich nierobstwie lenie, ktorym sie nie chce zajrzec do gazety, i uwazaja ze to na ich informowania trzeba wydawac bajońskie sumy wpychajac im ulotki pod nos i stendy po okno, i mase klipow w tv i w necie To wtedy mooooooże przyjdą..... Moze tak ale nie wierze ze w szczecinie, bo to miasto niskich kompetencji odbiorczych ze slabym odrzuchem uczestnictwa we imprezach artystycznych. Warunek uczestnictwa - piwo i fajerwerki. I nawiasem mowiąc, kampanie reklamowe wlasnie podrazaja niesamowicie koszty dzialań artystycznych. Pieniadze sa po prostu za male.
                          • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 29.09.12, 21:15
                            hahaha
                            pieknie, najpierw mowisz, ze artysci nie sa leniwi a potem, ze sa leniwi bo nie beda sie reklamowac specjalnie by ludzi zachecic. szlachta po prostu :)

                            jakby artysta nie dostal kasy za to, ze podniesie wysoko nos to by sie reklamowal, promowal i by staral sie przyciagnac wlasnie ta szeroka publike a nie ta "elitarna" ktora ani mu nie pomaga ani go nie wspiera. dlatego szczecinski artysta jest "elitarny" w szczecinie i poza szczecinem "elit" nie jest znanym.

                            jak sie zna na marketingu i reklamie to nie trzeba wydawac wielkich pieniedzy. wystarczy chciec. filharmonia ostatnio zachciala i uslyszalo cale miasto.
                            ale jak sie nie chce, tak jak sie nie chce szczecinskiemu artyscie, to ruszy sie jedynie jak musi. w szczecinie to "musi" jest tylko wtedy gdy w innym wypadku nie dostanie sie kasy. jak sie dostaje kase z gory to juz nic sie nie chce i nic sie nie musi.

                            • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.12, 10:39
                              Jakis potluczony czu co? to nie artysci maja sie reklamoac, tylko ich dzialania trzeba reklamowac, robia to specjlisci, ktorzy tez kosztują. Artysta jest leniwy, bo sie nie reklamuje... z kim my tu mamy do czynienia? Ty jestes leniem, bo sie niczym nie interesujesz, stad ci mozg zdrewnial, i glupoty pleciesz.... np ze za profesjonalne dzialania marketingowe fachowiec nie weżmie kasy... jak specjalizacja, to wlasnie kasa, bo nikt za darmo nie robi.
                              • Gość: Dex Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 11:26
                                Ciekawe czy dla tego w Szzecinie nie istnieje niezależne środowisko krytyków sztuki?
                                Ciekawe też czy właśnie dla tego, szczecińscy dziennikarze "kulturalni" potrafią tworzyć informacje o działalności NGOsów tylko wtedy, jeśli są z nimi powiązani finansowo?

                                Czy szczeciński "profesjonalizm" właśnie tak kosztuję? Bo jeśli tak, to koszty społeczne takiego procederu są ogromne i takie praktyki należy z całą bezwzględnością tępić dla dobra Szczecina i jego mieszkańców.





                                • Gość: osek Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.12, 19:56
                                  A gdzie sa w Polsce niezalezni krytycy? Naprawde ktos tu mysli, ze z krytyki artystycznej w Polsce ktoś wyzyje?
                                  • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 02.10.12, 08:15
                                    Podzielam zapis.
                                    Były i będą "profesje", które cywilizują społeczeństwo i w czasie tworzenia, pracy - ubogą żyją ..itp.
                                    Najczęściej to po "Ich śmierci" - jako odkrywcy i właściciele talentu robią na tym pieniądze.
                              • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 30.09.12, 16:11
                                Złota zasada jest taka, ze jak cię na coś nie stać to robisz to sam. I uczysz się jak to robić. Nie mówisz, że jesteś elitą i ci się należy i nie będziesz się starał.

                                Dotowanie sprawiło, że w tej kwestii nigdy nie było ciśnienia. Nawet nie dostrzegano potrzeby by kulturą zajmowali się menedżerowie kultury, tak jak to ma miejsce w prywatnych, komercyjnych i skutecznych przedsięwzięciach.

                                Kultura w Szczecinie nie jest z kosmosu i podlega takiej samej ekonomii jak wszystko inne.
                                • Gość: Dex Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 20:44
                                  Święte słowa!


                                • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.12, 21:11
                                  Taka sama ekonomia jak gdzie indziej to wlasnie dotowanie. To jest na swiecie norma. Kiedy wy sie obudzicie? Jedyna roznica to taka ze na swiecie jest sporo fundacji prywatnych i znacznie wieksze środki publiczne, o ktore sie aplikuje. A wy byscie chcieli zeby bylo jak na zachodzie, tylko bez warunkow jak na zachodzie. Pomyslec troche...
                                  • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 01.10.12, 21:24
                                    A myślisz, że na zachodzie jak się dostanie dotacje na wydarzenie jakie jest niewypałem to dostanie się ja znowu?
                                    Mecenat jest normą ale nie naiwny mecenat. A ten wykonywany przez miasto jest zupełnie naiwny, bez żadnych wskaźników skuteczności i żadnych rozliczeń. w efekcie nagradza się złych organizatorów z przyzwyczajenia. Jak instytucja jest kiepska to dostaje kasę i tak, bo dostała wcześniej. I nikt nie dba o to czy jest lepiej.

                                    Nikt więc nie musi się starać bo kasa jest za nic. To co kiepskie i to co genialne ma takie same szanse na miejską kasę.
                                    • Gość: zzz Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.12, 22:47
                                      Aha, czyli na zachodzie nie popelnia sie zadnych bledów, nie ma kumoterstwa, protekcji znajomosci.... Z jakiego ty spadłeś ksiezyca? na pewno nie z ziemskiego, bo za nisko... Mozesz byc pewien, ze tam gdzie pieniedzy jesy wiecej, tam bledow i przypadkow równiez. Zachod ma jeszcze to do siebie, ze rozumie iz dotacja nie nalezy sie czemus co powinno samo sobie poradzic. Czyli kryteria rozliczen bywaja jakosciowe, a nie ilosciowe, a inwestycja w kulture maja charkter dlugofalowy i trudno policzalny. Jest tez o wiel wiecej chetnych do brania, bi jest i onstytucji i stowarzyszen wiecej.
                                      A poza tam ze idealizujesz zachod, jak moja sp ciotka zmarła 40 lat temu ("dobre bo zagraniczne") to moze tak konkretnie, co ci sie nie podoba? czy jest tak ze podobno wszystko jest zle bo inaczej byc nie może?
                                      • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 02.10.12, 08:02
                                        Za ogólnie odbierasz zachód. Tak są przekręty też. I są błędy. Ale zazwyczaj nie dla zasady podczas gdy u nas mylić się jest standardem.

                                        Jakość jest mierzalna. Inaczej dla każdego jest inna a i w tym wypadku zwykła statystyka daje ci wskazówki czy idziesz w dobrym kierunku. Pora tego się nauczyć a nie ignorować bo jest się artystą humanistą i niby się jest ponad tym.
                                        • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 02.10.12, 08:35
                                          > Jakość jest mierzalna.
                                          > Inaczej dla każdego jest inna

                                          Zgoda na odbiór jakości w sztuce.

                                          > a i w tym wypadku zwykła statystyka daje ci wskazówki czy idziesz w dobrym kierunku.

                                          Tu powstaje zaprzeczenie j.w.

                                          > Pora tego się nauczyć a nie ignorować bo jest się artystą humanistą i niby się jest ponad tym.

                                          Artysta humanista - to myśl, idea - nie ekonomia i kalkulacja w odbiorze osób.
                                          Artysta w swej pracy jako formie przekazu - moim zdaniem jest ponad "zwykłym humanizmem".
                                    • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 02.10.12, 08:24
                                      > Nikt więc nie musi się starać bo kasa jest za nic. To co kiepskie i to co genia
                                      > lne ma takie same szanse na miejską kasę.

                                      Jak ocenić sztukę i kto powinień dokonać? : finansista, ekonomista czy polityk?
                                      Kiedy upływa termin oceny -czy dana jest praca jest dobra lub zła na dany dzień/godzinę ..itp?
                                      Sztuka nie ma terminu ważności, narodowości - jest ludzkim przekazem i staje się historią.
                                      • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 02.10.12, 20:59
                                        Ocenia ten kto daje kasę. A ten kto kasę bierze powinien mieć świadomość, że nie dostaje ją za piękne oczy a po to by osiągać sukcesy i robić postępy. Nie brać i stać w miejscu.
                            • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 02.10.12, 08:04
                              zed.1 napisał:
                              > hahaha
                              > pieknie, najpierw mowisz, ze artysci nie sa leniwi a potem, ze sa leniwi bo nie
                              > beda sie reklamowac specjalnie by ludzi zachecic. szlachta po prostu :)

                              Zed nie będąc "artystycznym umysłem" nie rozumie i nie zrozumie" pojęcia dla tremy twórcy
                              wobec odbioru "amatorów-krytyków typu handlowego" i przypadkowej "opinii publicznej".
                              • Gość: Bywalec Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.12, 13:19
                                Czyli praktycznie zerowa aktywność, maksymalne roszczenia i pogarda dla publiczności. Oto szczecińskie chamstwo mieniące się mianem kultury artystycznej. Nic dziwnego, że młodzi z własnym rozumem nie chcą w tym uczestniczyć i uciekają jak najdalej.

                                • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 15.10.12, 00:12
                                  Bywalec napisał(a):
                                  > Czyli praktycznie zerowa aktywność, maksymalne roszczenia i pogarda dla publiczności.

                                  Myślę, że tu nastąpiło nie zrozumienie intencji w moim zapisie ?!
                                  Artyści zawsze szanują każda publiczność i rzetelną, szczerą krytykę.
                                  Wiem, że artysta swoją pracą oddaje część siebie i to on ocenia i wycenia wkład własny.

                                  > Oto szczecińskie chamstwo mieniące się mianem kultury artystycznej.

                                  Myślę, że jest dobrowolnością u odbiorcy sztuki forma jej poznawania i opinia wkładu pracy.

                                  > Nic dziwnego, że młodzi z własnym rozumem nie chcą w tym uczestniczyć i uciekają
                                  >jak najdalej.

                                  Myślę, że sztuka współczesna nie mogła dotychczas rozwijać się z powodu braku "lokum itp".
                                  Młodzi twórcy ze swej natury pracy i wieku tworzą "sztukę nową" - miejsce i forma pracy stają się wyborem drogi zawodowej. Jest grupa ludzi, która swoja pracę zawodową traktuje jako
                                  misję o "walorach trudnych dla wartościowania" i zniżenia się "poniżej pewnego progu".
                                  Jeśli droższa oferta nie przejdzie - to nie oznacza, że tańsza będzie spełnieniem funkcji.
                              • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 14.10.12, 23:53

                                Artyzmu w pracy nie możzna sie nauczyć -on, to jest lub jego nie ma i będzie rzemiosłem.
                                Tu jako dopowiedzenie moje pojmowanie pracy "...dział sztuk współczesnych" nie należy do
                                łatwych przekazów i wcześniej wymaga przygotowania odbiorcy - to praca i koszt bez
                                jeszcze widocznego "zmaterializowanego dzieła".

                                Artysta dobrze spełnia swoja misje tylko w warunkach komfortowych psychicznie.
                                Presja i narzucone z zewnątrz "jakieś"wymagania niszczą - wręcz zabijają "wolną" twórczość.
                                Artysta w mojej ocenie nie jest "krwiopijcą finansowym", a często bywa tak odbierany.
                                Artysta aby tworzyć musi pozostać sobą i być w zgodzie z samym sobą.
                                Urynkowienie działań artystycznych powoduje degradacje "własnej osobowości u artysty".
                                Należy postawić pytanie? - czym jest / będzie, lub ma być sztuka współczesna - w Szczecinie ?


                                • aysy.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 15.10.12, 05:22
                                  > Urynkowienie działań artystycznych powoduje degradacje "własnej osobowości u artysty".
                                  sądzę, że prędzej takie spustoszenie może wywołac alkohol niż "urynkowienie" aczkolwiek też niekoniecznie czego dowodem są np Witkacy, Poe, Grabiński i bardzo wielu innych:)
                                  czy ty eSka byłaś w śpiączce od prl i własnie się obudziłaś ? czy to ty stanowiłaś pierwowzór postaci oborniaka w znanej komedii obyczajowej "zmiennicy" ?
                                  tutaj jest mowa, mowa o galerii. nie o tworzeniu itp
                                  • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 16.10.12, 00:07
                                    Tak, w prl byłam nieobecna i nie przyjmowałam zupełnie tego świata - niczym w śpiączce. :(
                                    Komedia pt "Zmiennicy" oglądałam, ale na dziś nie dopatruje się w nim związku dla sztuki itp.
                                    Wymienionej postaci nie kojarzę jako "zapamiętanej", a świat w PRL wzbudzał :( emocje.

                                    > tutaj jest mowa, mowa o galerii. nie o tworzeniu itp

                                    Nie dla mnie wprost przeciwnie-odwrotnie. Trafostacja Sztuki dla mnie niesie inny przekaz
                                    i inne moje oczekiwania ...co do sposobu jej działania? - to tworzenie nowych form przekazu.
                        • Gość: eSka Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: 212.2.126.* 02.10.12, 07:51
                          > mozesz namalowac najpiekniejszy obraz swiata ale jak nikt go nie zobaczy
                          > albo nikogo nie zachecisz by przyszedl go zobaczyc to nie ma ten obraz najmniejszego
                          > znaczenia. podobnie jak i sam twoj akt malowania.

                          Obraz to nie jest "chleb i kiełbasa" i nie należy do produktów nietrwałych, sezonowych ..itp.
                          Obraz to "myśl danego czasu i miejsca i osoby" zapisana kolorem .itp.
                          • zed.1 Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. 02.10.12, 07:58
                            No to wstaw sobie inny przykład wydarzenia kulturalnego jakie nie jest wcale trwałe i przemija jak nie trafi w odbiorców.
        • Gość: Menel Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.12, 20:26

          W tej całej menażerii tylko menele są prawdziwi.
          Owszem, czasami trafi się jakiś obcy z innej planety ale zara jest już nasz.
          My wystawiamy prawdziwą śtuke na dworcu Szczecin Główny. Za darmo!!!




    • Gość: paweł Woda w piwnicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 16:14
      Ta woda w piwnicy nie jest rzekoma, tylko jak najbardziej realna. Piwnice są na maksa zalane. Największą przeszkodą w tym temcie jest właściciel sąsiadującego budynku od strony ul.Podgórnej, którego nie wiedzieć czemu nie ma jak nakłonić do zrobienia porządku we własnych zalanych piwnicach.
      • Gość: eta Re: Woda w piwnicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 18:30
        Poziom piwnic jest ponizej poziomu Odry, to jak ma byc? Trudna spawa z utrzymaniem zabytku. zawsze tak jest. Mozna oczywiscie zostawic zabytek na ruinę i nic w nim nic robic Sam sie rozsypie i po klopocie.
    • Gość: Co zalatuje lisem Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 16:43
      Może wiaderkiem te wodę wybrać .
      Tak jak na starych łodziach, majtek zawsze wybiera wodę z łodzi.
      Zachęta to twór, który powstał za czasów kiedy rządziło SLD, Dąbrowski Waldek robił w Kulturze i ta Zbylut miała jakiś wpływ na niego,że dał sporą kasę i my podatnicy po raz drugi dołożyliśmy z miasta i marszałkowskiego te Granty-lubie tą nazwę.
      I za te pieniądze Zbylut kupiła za abstrakcyjnie duże pieniądze pełno jakiś gówien swoich kumpli, swoje też .
      I teraz te bezeceństwa będą tam wisiały.
      To jest sztuka, głównie jako atak na kościół, krzyż, wiarę .
      Krzyż z pudełek a w nim brudna ziemia i robaki, włosy łonowe w formalinie i temu podobne atrakcje. Obrzydliwość wymieniać.
      Żebyście sie biskupie Dzięga nie zdziwili jak na Trafostacji zawiśnie na przeciwko kościoła
      jakiś transparent z genitaliami na krzyżu, ale to już tam wasze rodzinne sprawy, szkoda ,że my będziemy to utrzymywać .
      Jestem pewien ,że na otwarciu przybędzie ten pan w sukience z miotełką, co był na otwarciu Kaskady.
      A woda w niczym nie przeszkadza,żeby już trzepać kasiorę z miasta., to nawet lepiej koszty wzrosną
      Nad wszystkim czuwa rada nadzorcza w osobie pana Flejterskiego, on za darmo też nie będzie tam figurował.
      • Gość: NGO Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 17:10
        W stowarzyszeniach nie ma rad nadzorczych!

        • Gość: Co zalatuje lisem Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 17:17
          Ja tam nie znam sie na przekrętach miasta , może i nie ma.
          • Gość: NGO Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 18:24
            Obrzydliwość wymieniać na czym się znasz!

      • Gość: eta Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 18:27
        Malo wiesz, cieniasku. Proboszcz palotynów w noc muzeów pokazal prace Zachety w kosciele. Zadnego skandalu nie bylo. Teraz troche prac zachety wisi w Muzeum na Wałach. Zacheta nie zbiera prac swoich czlonkow. Pomysl ministra Dąbrowskiego, aby wreszcie stworzyc program zakupow sztuki wspolczesnej do Muzeum to jeden z najlepszych pomyslów ministerialnych ostatnich lat. Program dziala do dzisiaj. Wczesniej za PRL były fundusze na zakupy artsytow lokalnych. Co znaczy ze np Muzuem w Szczecinie nie moglo kupic Nowosielskiego. Nigdy jednak nie zabraknie idiotow, ktorzy wiedza lepiej i dmuchaja na to co nawet nagrzac sie nie moze.
        • Gość: Co zalatuje lisem Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 18:59
          Oczywiście ,że mało wiem , sitwa nie wtajemnicza mnie w soje geszefty.

          >Proboszcz palotynów w noc muzeów pokazal prace Zachety w kosciele. Zadnego skandalu nie bylo.<
          Bardzo postępowy proboszcz zaproponuje mu performens- Lizanie kremu z kolan.

          >Zacheta nie zbiera prac swoich czlonkow.<
          dzielicie sie dolą?
          >Wcześniej za PRL były fundusze na zakupy artsytow lokalnych.<

          Tak jest, komuchy i lewica zawsze wiedziały najlepiej jak roztrwonić publiczne pieniądze
          co komu przyznać, a komu nie . Za PRLu I sekretarze przyznawali fundusze dla twórców ,żeby z głodu nie zdechli, to Jak jeden z drugim zapisali sie do partii, to zaraz w nagrodę mogli robić Lenina na gmachu. Komuna dawała coś za coś, jeszcze trzeba było donosić na SB, wtedy sukces i zamówienia gwarantowane.
          I ta zachęta właśnie mi tym smierdzi. PRL BIS
          Co podatników to obchodzi
          Zgłoście sie do Calbudu, facet ma gest , niech kupi waszą kolekcje, kupuje następne .
          Sam będę klaskał, bo to nie będzie z budżetu ze likwidowanych szkół i przedszkoli
          • Gość: eta Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 19:34
            Dla kazdego co lubi. Ja musze znoscić finasowanie sporty wyczynowego (czytaj zawodowego), partii na ktore nie glosuję, TV, ktore jest spolka akcyjną. Zastanow sie malo wiedzacy gdzie idą prawdziwe pieniadze i na co, a nie te marne grosze. Mecenat jest zawsze sposobem legitymizacji panstwa. Zadna rewelacja. Nie wiem czys narchista czy lewak, ale o sztuce rzeczywiscie nie wiesz nic, a kosciól jest raz dla ciebie ofiarą, a raz katem, i zawsze znajdzie sie w tej konfiguracji "argumnatow" ktorymi chcesz dezwuowac pantwowy mecnenat. Bedzie prowokacja antykoscielna - żle. Nie ma jej - tez zle bo powinna byc, przeciez kk jeszcze gorszy. I tak wracamy do podstawowej bolaczki - musze finasowac niewydolny system edukacjyny, ktory nawet podatwowych zasad logicznych nie umie nauczyc. Tys dowodem.
            • Gość: Co zalatuje lisem Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 20:35
              Weście sie lepiej do jakieś pracy i przestańcie pasożytować na garbie tego biednego państwa.
              Państwo , czyli my podatnicy utrzymujemy Ministerstwo Zdrojewskiego, i tu na miejscu fanaberie Soski to tam powieście sie u klamki i szukać sponsorów Jeleni . Mecenat.??
              W USA nie ma żadnego ministerstwa kultury, to tam wszyscy chcą jakoś zaistnieć.Tam podatnik to jest świętość.
              • Gość: eta Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. Duży ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 21:00
                Znowu sie mądrzysz i nie wiesz o czym mowisz. Ministerstwa w USA nie ma ale panstwo daje ma muzea, konserwacje i programu artystyczne ogromne pieniadze. Ja tez uwazam ze miniterstow za duzo zżera z tej niewielkije puli. A co do żerowania, to mam nadzieje z w ogole placisz jakies podatki. Chioc z takim "yntelektem" napewno nie za wielkie.
                • Gość: Menel Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 23:52

                  Najważniejsze, że będzie można się wysikać!

                  PS.

                  Potrzebuję aparatów!


                  • Gość: . Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 23:54
                    > Potrzebuję aparatów!

                    Cyklerów?
                    • Gość: Menel Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.12, 21:28
                      Nie, innych aparatów. Freseniusa już mam.

            • Gość: ( Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.13, 00:32
              Baltic Contemporary Sp z o.o. z Poznania (reprezentowana przez Mikołaja Wojciecha Sekutowicza) zaproponowała prowadzenie Trafostacji za 750 tys. zł. Zachęta Sztuki Współczesnej w Szczecinie. podała 5 mln 280 tys. zł. - Cenę za zarządzanie zinterpretowaliśmy jako cenę realizacji programu do grudnia 2016 r. - wyjaśnia Agata Zbylut z Zachęty.

              forum.gazeta.pl/forum/w,70,139142109,139165139,Dwoch_chetnych_na_Trafostacje_Sztuki_Duzy_rozr_.html?s=0&v=2
    • Gość: ~ Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.eu 02.10.12, 19:16
      W związku z przeniesieniem przez pana Kamila Kuskowskiego swojego łódzkiego projektu, pt. "Zona Sztuki Aktualnej" do Szczecina, Akademia Sztuki podpisała z miejskim klubem "13 Muz" trzyletnią umowę na bezczynszowe użyczenia lokalu przy pl. Żołnierza Polskiego 2, wejście od ul. Tkackiej.

      Tam też powstała kolejna Galeria Sztuki Współczesnej w Szczecinie, Galeria Akademii Sztuki. To jednak zbyt mało aby pomieścić napompowane poprzez rozdawnictwo miejskie, aspiracje koleżanek i kolegów pana Kuskowskiego ze szczecińskiej Akademii Sztuki, którzy jednocześnie kierują pracami szczecińskiej Zachęty" startującej w konkursie na Trafostację Sztuki.

      Moim zdaniem, bezpłatne przekazanie takiego lokalu w centrum miasta na kilka lat oraz dofinansowywanie przez miasto zakupów szczecińskiej Zachęty, dzieł tak wybitnego współczesnego artysty o światowej slawie, jak sam pan Kamil Kuskowski, nie wystarczy.

      Tu trzeba poświęcić trafostację, która mogłaby spokojnie przełożyć wysokie możliwości miasta na niskie, wręcz zerowe potrzeby zarządzających.

      W związku z powyższym, proponuję rozpocząć zbieranie podpisów pod protestem przeciwko konieczności startowania w miejskich przetargach przez przedstawicieli Akademii Sztuki.




      • Gość: . Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.12, 19:43
        Bingo! Mosz recht - i mój głos.
      • Gość: gość Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.12, 21:07
        Gość portalu: ~ napisał(a):

        > Moim zdaniem, bezpłatne przekazanie takiego lokalu w centrum miasta na kilka la
        > t oraz dofinansowywanie przez miasto zakupów szczecińskiej Zachęty, dzieł tak w
        > ybitnego współczesnego artysty o światowej slawie, jak sam pan Kamil Kuskowski,
        > nie wystarczy.

        Zgadza się.

        www.kuskowski.pl/kuskowski.htm
        Sztuka powalająca na kolana. Szczególnie spodobała mi się zakładka "cycki" :)))
        • Gość: Egzorcysta Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.12, 18:13
          To wszystko przesądy i zabobony!
          www.youtube.com/watch?v=ut9QTExyXes

          • Gość: ) Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.12, 22:41
            Nic nie daje takiej władzy nad ludźmi jak porządny zabobon ;)
      • Gość: Trejsi Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.globalconnect.pl 04.10.12, 17:11
        Znakomita diagnoza istoty problemu. Brawo!
        Pozostaje mieć nadzieję, że osoby decydujące w mieście o wydatkowaniu pieniędzy budżetowych na kulturę, stać na refleksję oraz wnioski z błędów popełnionych wcześniej.
        • Gość: Menel Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.12, 22:47
          Wypijmy za błędy!





































        • Gość: ### Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 13.10.12, 21:02
          Z posiedzenia Komisji Kultury Rady Miasta Szczecin.

          - To jest absurdalne, kuriozalne i niedopuszczalne, żeby dyskutować o ofertach w trakcie procedury przetargowej - wyjaśniała Miller. - Poza tym, że to nieetyczne, to po prostu jest to przestępstwo. Wywieranie nacisków na komisję, czego robić nie wolno.

          szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,12662427,Ostry_spor_o_Trafostacje__Naciski_na_komisje_przetargowa_.html
          Ciekawe, czy w związku z tym, że najwyraźniej doszło w urzędzie do przestępstwa urzędnicy powiadomią prokuraturę? A może w III RP "artystom" wolno więcej?



          • Gość: gość smród w Zachęcie cz. 1 IP: *.bielskpodlaski.mm.pl 16.02.13, 08:16
            No nie mogłam się powstrzymać... Ze stowarzyszenia zrezygnowało sporo osób. Polecam uwadze list p. Karwowskiego... i dyskusję:
            groups.yahoo.com/group/zacheta
            ----------------------------------------------
            Członkowie Stowarzyszenia Sztuki Współczesnej ZACHĘTA
            Uprzejmie informuje iż nie przyjmuję do wiadomości postanowień „walnego zebrania” z dnia 29.01.2013r., ponieważ zostały one podjęte z istotnym naruszeniem punktu 2 paragrafu nr 28 Statutu Stowarzyszenia Zachęta. Zgodnie z treścią paragrafu Zebranie Walne decyduje w sprawach dla których zostało zwołane, w szczególności zebranie które odbywa się w godzinę po ogłoszonym pierwszym terminie. Może ono podejmować uchwały zgodnie z podanym porządkiem obrad. Ogłoszenie o zebraniu nie tylko informowało o jednym punkcie porządku obrad - wyborze wiceprezesa - ale wyraźnie zapowiadało, iż nie przewiduje się innych tematów. Jest to symptomatyczny sposób prowadzenia spraw Stowarzyszenia przez obecną parę Prezes/Skarbnik – całkowita beztroska w stosowaniu procedur, zapisów statutu i nawet wobec własnych zobowiązań na piśmie.

            Ww zebranie nie tylko podjęło decyzję o wyborze wiceprezesa Kamila Kuskowskiego – gratuluję i życzę owocnej kadencji – ale jednocześnie unieważniło wszystkie postanowienia wcześniejszego zebrania walnego. Jakie, skoro nie ma jeszcze protokołu? I czy zebranie uznało wstecznie za nielegalny start w konkursie na zarządzanie Trafostacją Sztuki? Ponadto przypomniano członkom o zaległych składkach ustalając datę regulacji w nierealnym terminie i zapowiadając sankcje w postaci usunięcia ze Stowarzyszenia. Godna podziwu wybiórczość w stosowaniu zapisów statutu. Ale dlaczego dopiero po 8 latach działania Zachęt? Prezes spodziewa się niekorzystnego wyniku jakiegoś głosowania?
            Mimo że – poza wyborem wiceprezesa - postanowienia te są nieważne z mocy statutu, ukazują intencje prezesa w takim świetle, że nie widzę możliwości pozostawania z Agatą Zbylut w jednym Stowarzyszeniu, szczególnie że to realizacja pogróżek, jakich Agata Zbylut nie szczędziła mi podczas osobistego spotkania.
            Pozwolę sobie wymienić najważniejsze przyczyny które doprowadziły mnie do tego wniosku.
            1) Od dłuższego czasu zwracam uwagę na niechlujne i nieudolne powadzenie przez zarząd procedur związanych z podejmowaniem uchwał, sporządzaniem i przyjmowaniem protokołów, ustalaniem i zatwierdzania planów działania i budżetów, przygotowywaniem zebrań i ich porządków czyli stosowania przewidzianych prawem i dobrym obyczajem procedur prowadzenia stowarzyszeń . Za te sprawy jednoznacznie odpowiedzialny jest zarząd – bez względu na to kto zgłasza ewentualną pomoc w pracach zarządu. Ostatnie zebranie jest najlepszą ilustracja tej beztroski – uczestnicy uznają za nie byłe postanowienia zebrania walnego bo… brak protokołu. Nikt nie zabrania zarządowi skorzystania z własnych notatek i sporządzania protokołu. Potem protokół musi być zatwierdzony, lub ewentualnie poprawiany. Dopiero wtedy można debatować, czy i w jaki sposób zrealizować zapisane tam postanowienia. Lekceważenie tych standardów kompromituje gremium dysponujące ponad dwumilionowej wartości majątkiem. Pora dojrzeć.
            2) Od dłuższego czasu bezskutecznie usiłuję wytłumaczyć prezesowi i jego akolitom, że Stowarzyszenie to nie jest klub wspierania ambicji prezesa, ale dobrowolne zgromadzenie ludzi, połączonych wspólnym celem, które wybiera prezesa nie po to, by stał się ich szefem ale by był ich REPREZENTANTEM. Oznacza to że jest on przed nimi odpowiedzialny za sposób w jaki ich reprezentuje, a nie oni przed nim za stopień zaangażowania. To poparcie nazwisk i wpływów członków Stowarzyszenia pozwala prezesowi realizować jego cele. Należy przyznać, że Agata Zbylut dobrze wykorzystała stworzoną jej szansę i pracując na rzecz realizacji wspólnych celów, zdobyła również swoją osobistą pozycję i znaczenie w świecie sztuki. Jednak do tej pory nie nauczyła się liczyć z opinią ludzi, bez których nie osiągnęłaby niczego. W chwili obecnej Stowarzyszenie osiągnęło już swoje cele. Istnieje już kolekcja sztuki deponowana w Muzuem. Po modyfikacjach programów operacyjnych MKiDN, Muzeum może samodzielnie kontynuować starania o granty na budowę kolekcji. Wcześniej bowiem taki nieuzasadniony przywilej miały wyłącznie Stowarzyszenia typu Zachęta. Miasto wybudowało centrum Trafostacja Sztuki. Instytucja kultury jest osiągnięciem trwałym. Nie jest natomiast celem Stowarzyszenia, by koniecznie Agata Zbylut była jego dyrektorem. Z pewnością korzystniejsze byłoby zarządzanie centrum przez kogoś z artystycznego środowiska szczecińskiego, ale tego celu nie udało się osiągnąć min. dzięki błędom popełnionym przez Agatę Zbylut
            3) Agata Zbylut wraz z tymi członkami zarządu którzy popierali jej ambicje bezkrytycznie a czasem wręcz bezrozumnie ślepo, utraciła legitymację do reprezentowania Stowarzyszenia wskutek nieudolnego startu w konkursie na zarząd Trafostacji. Nie tylko popełniła kardynalne błędy w ofercie, zlekceważyła ostrzeżenia i rady, ale swym zachowaniem zniszczyła wypracowany wspólnym wysiłkiem autorytet społeczny Stowarzyszenia. Wg mojej opinii zasadniczy błąd został popełniony na etapie decyzji Stowarzyszenia o przystąpieniu do konkursu. Agata Zbylut zabiegała o poparcie dla tej decyzji połączonej z wyznaczeniem jej osoby na zarządcę Trafostacji, z uporem i energią godną lepszej sprawy - nie bacząc na ostrzeżenia, że Zachęta ma nikłe szanse powodzenia, również ze względu na niepopularność samej Agaty Zbylut. Gdyby Zachęta nie przystąpiła do konkursu, zachowałaby pozycję arbitra krytykującego postępowanie władz miejskich. W sytuacji , gdy zwalczała decyzje komisji konkursowej jako odrzucony uczestnik, stała się niewiarygodna . Przystępując do Konkursu Stowarzyszenie legitymizowało jego warunki i sposób oceny ofert. Krytykując je z pozycji przegranego ośmieszyła się, bez względu na obiektywne racje protestu, szczególnie iż awantura ta była całkowicie bezskuteczna. Z żalem muszę zaznaczyć że stało się to przy wsparciu pedagogów z Akademii Sztuki, którzy skądinąd w swym miejscu pracy przykładają (i słusznie) wielką wagę do poprawności proceduralnej. Doskonale też zdaja sobie sprawę, jak ośmieszająca jest krytyka procedury wyborczej którą się uprawomocniło biorąc w niej udział. Takie są skutki stosowania podwójnych standardów.
            4) Uczestnicy zebrań Stowarzyszenia w 2012 r. nie mogą udawać, że zmiany uchwalone na zebraniu we wrześniu ubiegłego roku zależą wyłącznie od powodzenia startu w konkursie na zarządzanie Trafostacją, ale są skutkiem dążenia opozycji do sprawiedliwszego rozdzielenia praw, adekwatnie do ponoszonej odpowiedzialności, zwiększenia kolegialności w zarządzaniu i usprawnienia pracy zarządu (postulat powołania sekretarza); Dlatego żenująca próba unieważnienia tych postanowień zdradza cynizm Prezesa unikającego odpowiedzialności za błędy i kurczowo opierającego się koniecznym zmianom.
            Efekt końcowy tego łańcucha wydarzeń jest potwierdzeniem krytyki z którą spotyka się od pewnego czasu prezes i jego otoczenie. Jest to bowiem efekt lekceważenia standardów obowiązujących w strukturach demokratycznych. W normalnym gremium szanujących się ludzi i współpracowników, taka spektakularna porażka w przedsięwzięciu forsowanym przez zarząd wbrew opozycji kończy się zwykle tym , że prezes podaje się do dymisji . Wtedy od razu zwołuje się Walne Zebranie i debatuje co dalej. Tymczasem co robi prezes? Po pretekstem uzupełnienia zarządu na miesiąc przed walnym zebraniem zwołuje zebranie które postanawia…. POZBYĆ SIĘ? OPOZYCJI ZE STOWARZYSZENIA. I dalej przesuwać termin zebrania walnego. Słusznie. Krytyka i zmiana byłaby nieuniknione.
            ...
            • Gość: gość smród w Zachęcie cz. 2 IP: *.bielskpodlaski.mm.pl 16.02.13, 08:18
              ...
              Unaocznia to przede wszystkim brak świadomości we władzach stowarzyszenia, że kwestie personalne nie są aż tak istotne. Wszyscy, którzy pracujemy dla celów społecznych wykorzystując środki publiczne musimy zdawać sobie sprawę, że nie pracujemy tylko dla siebie, ale na rzecz trwałych struktur w których osoby pełniące funkcje związane z decyzjami i odpowiedzialnością zmieniają się. Co oznacza też szanse w przyszłości, jeśli ktoś uczy się na błędach. Jest to tym bardziej oczywiste w ciałach społecznych. W chwili, gdy nasze Stowarzyszenie osiągnęło cele zasadnicze a nie osiągnęło personalnych, a wskutek ich forsowania poniosło realne straty moralne, należałoby zastanowić się nad jego dalszym losem i celem. Nie widzę jednak możliwości współpracy z osobami, które ponownie forsują - wbrew otrzymanej nauczce – cele personalne, kosztem prawa, dobrych obyczajów i zwyczajnego szacunku do siebie nawzajem. W tym miejscu nasze drogi się rozchodzą.
              Nie zamierzam powierzać swych własnych pieniędzy osobom, do których nie mogę mieć zaufania, że wykorzystają je w celach ważniejszych niż ambicje osobiste. Wolność stowarzyszania się pozwala na swobodne wybieranie sobie współpracowników i wolę sobie otworzyć taką możliwość niż marnować czas na jałowe kłótnie o przestrzeganie zasad obowiązujących w pracy stowarzyszeń. Dlatego nie zapłacę składek i REZYGNUJĘ Z CZŁONKOSTWA W STOWARZYSZENIU ze skutkiem natychmiastowym.
              Lech Karwowski
              Szczecin 14.02.2012
              ------------
              • Gość: ^ Re: smród w Zachęcie IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 11:36
                Oto autorzy tego dzieła :(
                gfx.mmka.pl/newsph/430594/1186001.3.jpg
              • Gość: ortodonta Re: smród w Zachęcie cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 13:44
                Niewielka strata! I tak szanowny pan dyrektor nieustannie obrabiał Zachęcie d..., bo kolekcję budowała Zachęta a nie Muzeum... Już niedługo pan dyrektor będzie bezrobotny, bo czarne chmury nad muzeum się pojawiają...
              • Gość: LK Re: smród w Zachęcie cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 14:15
                Skoro nie zgadasz się z działaniami zarządu to obecność w stowarzyszeniu nie ma charakteru obligatoryjnego. Każdy może zrezygnować. Nawet Ty. Natomiast składki trzeba płacić, tak długo jak się jest w organizacji. Więc nie bądź sknerą i zapłać. Pokaż swoją prawdziwą, uczciwą twarz.
            • Gość: do_Kozakowskiej Re: smród w Zachęcie cz. 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 18:45
              Szanowna Pani Kozakowska... Pani też znalazła swoje koryto w Trafostacji u niejakiej wybitnej pani Kleiner? Bp chodzą słuchy na mieście, że tak. Gratuluję dobrego wyboru, z pani kompetencjami bardzo pani pasuje do pani Kleiner.
          • Gość: Wiesiu Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 13:49
            Nie powiadomili, choć powinni. Dlaczego? Bo w postępowaniu były nieprawidłowości... Wydział Zamówień Publicznych przygotował zapytanie pod BC..., po ścisłych konsultacjach z pewną firmą prawniczą....
            • Gość: Mecenas Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki. IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 22:30
              Wszelkie nieprawidłowości w Zachęcie jak i w tym postępowaniu oraz naciski wywierane podczas postępowania przetargowego na komisję, (o czym donosiła swego czasu loklana prasa), powinny być szczegółowo wyjaśnione przez właściwe jednostki organizacyjne samorządu i prokuraturę.

              ---
              Bo Szczecin to nie jest wioska z tramwajami!

    • Gość: ) Re: Dwóch chętnych na Trafostację Sztuki IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.13, 23:41
      Przegrani kontratakują!

      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34938,14525734,Trafostacja_Sztuki_polowy_miasta___Moja_noga_tam_nigdy.html


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka