absztyfikant
07.01.08, 00:52
A jesli ktos sie z tym nie zgadza, to prokurator mu to wyjasni:P
Kolejny arcyciekawy wpis z bloga MJW:
2008-01-04
w zdrowym ciele, zdrowy duch!
Moje postanowienie noworoczne, to ,między innymi, zacząć chodzić na
siłownię. Oczywiście w przerwie pomiędzy golfem. Ale jako, że pole
golfowe zamarznięte, więc muszę postanowienie zrealizować. Muszę!
Inne postanowienia noworoczne też mam...
Kilka lat temu chodziłam na siłownię i aerobik do Radissona, ale
ostatnio golf, jazda na rowerze a w przerwach bieganie w zasadzie w
zupełności mi wystarczyło. Teraz zrozumiałam, że „w pewnym wieku”
należy nie tylko utrzymać kondycję, ale także wzmocnić pewne partie
mięśni.
Już w grudniu rozpoczęłam przygotowania. Podstawą do ćwiczenia na
siłowni dla eleganckiej kobiety jest odpowiedni strój oraz buty.
Moje poszukiwania w sklepach sportowych zostały uwieńczone sukcesem:
w torbach reklamowych znanych firm sportowych znalazły się nowe
buty, koszulki i odpowiednie spodnie. Nie miałam już pretekstu…
3 stycznia zaczęłam realizować postanowienie. Wykupiłam karnet 10
wejściowy w Radissonie na siłownię (w tym basen i sauna) i … 4
stycznia nie mogłam wstać z łóżka. Najbardziej chyba bolały mnie
mięśnie karku, ale to dlatego, że postanowiłam być lepsza od faceta
wiosłującego na przyrządzie obok mnie… Dzisiaj znowu byłam w siłowni
i w niedzielę też pójdę. I tak aż do wiosny. Z zaciśniętymi zębami.
Przecież postanowienia noworoczne trzeba realizować!
Pamiętam, jak Hania Gronkiewicz-Walz swego czasu potępiła siłownię
dla kobiet, jako zajęcie sportowe niegodne prawdziwej damy. Pani
Haniu, nie ma Pani racji! Damą jest się wszędzie, niezależnie od
miejsca i okoliczności. Tyle, że czasami schodzenie ze schodów może
sprawiać ból. Ale prawdziwa dama musi uśmiechać się w każdej
sytuacji…