18.06.14, 23:03
No i znów się zacznie. Temat aktualny, wrzuciłem go mr googleowi a on mi to podsunął:

Przewodnik Katolicki 26/2003 » Ksiądz odpowiada »
Procesja Bożego Ciała

autor: ks. Jan
(...) W związku z Bożym Ciałem zastanawiam się, czy my, katolicy, mamy prawo w ten sposób niejako narzucać innym swoje wyznanie. Jestem wierzącym i praktykującym katolikiem, ale nie pasuje mi wychodzenie z procesjami na ulicę. Uważam, że wiarę trzeba praktykować w sercu, ewentualnie wyznawać w kościele. No i chyba wypada, by katolik postępował według przykazań. Procesję uważam za zbędną demonstrację. Utrudniamy też w ten sposób życie innym. Dlatego wątpię w wartość apostolstwa takiego naszego zachowania. W zasadzie chyba więcej jest minusów procesji niż plusów. Niech Ksiądz też weźmie pod uwagę, jak w niektórych parafiach jest ta procesja niedbale przeprowadzona. Na pewno nie zyskuje przez to Kościołowi zwolenników, zwłaszcza wśród młodzieży.
Tadeusz


Rzadki przypadek, by wierzący katolik tak śmiało sobie poczynał w sprawach dogmatów. Okazuje się, że nie wszystkich do cna katecheza zaćmiła i niektórzy próbują mieć własne zdanie na te tematy. I to zdanie, które mi się bardzo podoba. Ech, gdyby religia taka właśnie była, to akceptowałbym ją bez protestu.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Procesja 19.06.14, 09:54
      Kiedy mieszkałam w Gdansku,to obok mojego domu strojono jeden z ołtarzy.Kiedy procesja pochodziła do ołtarza ,to moi sąsiedzi wychodzili na podwórze.Po wysłuchaniu bla...bla... o chlebkach i rybkach rozmnożonych przez Jezusa i jakimś paciorku,nie szli z procesją dalej, ale wracali do mieszkań.Po 10 minutach rozbierali ołtarz i ...czas na piwo?
      • wawrzanka Re: Procesja 19.06.14, 10:16
        pocoo napisała:

        >.Po 10 minutach rozbier
        > ali ołtarz i ...czas na piwo?

        Dzień wolny, procesja, okazja do spotkania, piwo, lody - tak to działa. Mi osobiście procesja nie przeszkadza, nawet lubię sobie popatrzeć. Z bożym ciałem to przynajmniej wiadomo kiedy można się go spodziewać. Mieszkam w Warszawie, a tu ciągle są jakieś maratony, rajdy, biegi, manifestacje. Blokują ulice, wstrzymują ruch, krzyżują plany nieświadomego człowieka. Jestem tolerancyjna, akceptuję to. Nie będę przecież organizowała kolejnej manifestacji, że mi się to nie podoba.
    • tade-k53 Re: Procesja 19.06.14, 11:11
      Posoborowy Kościół to świecka organizacja.
      Życie na ziemi to nieustanna walka. Walka z diabłem, pokusami, z lenistwem i wadami.
      Koniec świata może być w każdej chwili. Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło.
      Nie dbasz o zbawienie duszy?
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • grgkh Re: Procesja 19.06.14, 11:24
        tade-k53 napisał:

        > Posoborowy Kościół to świecka organizacja.
        > Życie na ziemi to nieustanna walka. Walka z diabłem, pokusami, z lenistwem i w
        > adami.

        Życie na ziemi to testowanie strategii przetrwania i przekazywanie genów oraz memów.

        > Koniec świata może być w każdej chwili.

        Koniec świata jest wtedy, gdy umieramy, bo to koniec naszej świadomości.

        > Pomyśl o wieczności.

        Nie ma wieczności dla naszej świadomości a Ty nie potrafisz jej opisać. Nie możesz mówić o czymś, co nie jest zdefiniowane.

        > Masz do wyboru nie bo albo piekło.

        Nieprawda. Nikt z nas nie ma wyboru. Rodzimy się w przypadkowym miejscu i czasie, i nie mamy wpływu na to jak nas te czynniki ukształtują.

        > Nie dbasz o zbawienie duszy?

        A co to jest dusza? Czy istniała zanim się urodziliśmy?
        • wawrzanka Re: Procesja 19.06.14, 12:16
          grgkh napisał:

          > Życie na ziemi to testowanie strategii przetrwania i przekazywanie genów oraz m
          > emów.

          Jakie memy przekazywały swoim potomkom pierwsze ryby?
          • pocoo Re: Procesja 19.06.14, 13:12
            wawrzanka napisała:

            > Jakie memy przekazywały swoim potomkom pierwsze ryby?

            Chyba niebieskie.
          • wariant_b Re: Procesja 19.06.14, 13:24
            wawrzanka napisała:
            > Jakie memy przekazywały swoim potomkom pierwsze ryby?

            Zapewne niewiele, a naszą miarą licząc wręcz żadne.
            Na tym etapie ewolucji dominowały zachowania zaprogramowane,
            a nie wyuczone. A wśród tych wyuczonych - indywidualne, a nie stadne.
            • wawrzanka Re: Procesja 19.06.14, 15:13
              wariant_b napisał:

              > Zapewne niewiele, a naszą miarą licząc wręcz żadne.

              Skoro tak to życie pierwszych ryb nie bardzo polegało na testowaniu strategii przetrwania i przekazywaniu memów. Jak już coś - to z definicji zaproponowanej przez grgkh zostało im tylko przekazywanie genów.

              Życie człowieka zasadniczo różni się od życia niebieskich ryb, chociaż przodków mamy tych samych - pierwsze ryby. Skoro najlepsze memy przekazują samce i samice alfa to dlaczego tade woli swoje epsilońskie memy?
              • grgkh Re: Procesja 19.06.14, 15:44
                wawrzanka napisała:

                > wariant_b napisał:
                >
                > > Zapewne niewiele, a naszą miarą licząc wręcz żadne.
                >
                > Skoro tak to życie pierwszych ryb nie bardzo polegało na testowaniu strategii p
                > rzetrwania i przekazywaniu memów. Jak już coś - to z definicji zaproponowanej p
                > rzez grgkh zostało im tylko przekazywanie genów.

                Mylisz się i upraszczasz. Nie napisałem, że wszystkie organizmy żywe posługują się memami.

                Życie każdego organizmu żywego przebiega w interakcji ze środowiskiem. Ewolucja ZAWSZE jest testowaniem programów, którymi dysponuje taki organizm. Wzrok spełnia tu ogromną rolę i dlatego ewolucja wielokrotnie OD NOWA wymyślała jego organy. Ale i inne zmysły, jak w przypadku kreta lub nietoperza, mogą mieć podobne znaczenie.

                Każdy wyuczony sposób działania, wynikający z obserwacji jest taką jednostką informacji, przepisem działania i wiedzą o świecie. To, co nazywamy tresurą zwierząt bazuje w dużym stopniu na memach. Mem to jednostka informacji.

                Geny są pierwsze, budują organizm. Memy to jest to coś, co można przejąć od innych. Nieważne czy świadomie.

                > Życie człowieka zasadniczo różni się od życia niebieskich ryb, chociaż przodków
                > mamy tych samych - pierwsze ryby. Skoro najlepsze memy przekazują samce i sami
                > ce alfa to dlaczego tade woli swoje epsilońskie memy?

                Bo jest wytresowany i pewne funkcjonalności jego mózgu uległy zablokowaniu w toku tej tresury.
                • grgkh Dogmat 19.06.14, 15:46
                  Dogmat jest bardzo silnym i "dobrze, w strategicznym miejscu" ulokowanym memem.
              • wariant_b Re: Procesja 19.06.14, 17:06
                wawrzanka napisała:
                > Skoro najlepsze memy przekazują samce i samice alfa to dlaczego tade woli
                > swoje epsilońskie memy?

                Tu się nie do końca zgodzę.

                Wedle mojego stanu wiedzy i obserwacji, z przypadku człowieka, inaczej niż
                u wilka zorganizowana społeczność powoduje, że samce alfa zwykle nie wiążą
                się trwale z samicami alfa i preferują samice gamma, podobnie zresztą jak
                panie typu alfa, szukające raczej samców beta lub nawet niżej.

                Memy generalnie u człowieka również najmocniej kształtowane są nie przez
                dominujące osobniki alfa, ale przez grupę rówieśniczą w tzw. trudnym wieku,
                kiedy budowana jest na nowo hierarchia i określany zestaw cech pozwalających
                na dominację w grupie, a potem w większych społecznościach.

                Typowy domowy macho terroryzujący żonę i dzieci na ogół zresztą nie jest
                osobnikiem alfa, ale sfrustrowaną gammą z niespełnionymi ambicjami.
                • wawrzanka Re: Procesja 19.06.14, 21:04
                  wariant_b napisał:

                  > Typowy domowy macho terroryzujący żonę i dzieci na ogół zresztą nie jest
                  > osobnikiem alfa, ale sfrustrowaną gammą z niespełnionymi ambicjami.

                  To prawda, zgadzam się. Gammy udają alfy. Każdy chce być alfą. Hitler był aksjologicznym epsilonem, ale tak doskonale udawał alfę, że wszyscy Niemcy się nabrali. I bywa odwrotnie: niektóre alfy są zbyt skromne i ciche. A szkoda.
          • grgkh Re: Procesja 19.06.14, 15:25
            wawrzanka napisała:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Życie na ziemi to testowanie strategii przetrwania
            > > i przekazywanie genów oraz memów.
            >
            > Jakie memy przekazywały swoim potomkom pierwsze ryby?

            Mem to także dowolnego typu informacja, na przykład określony sygnał dźwiękowy lub wizualny. Pływająca w uporządkowany sposób ławica ryb "porozumiewa się", przekazuje sobie wzajemnie informacje, dzięki której taki ruch się odbywa.

            Nie wiem, czy przodkowie dzisiejszych organizmów żywych w ogóle przekazywały (przekazywali?) jakieś memy ale nie jest to wykluczone. Jest faktem, że informacja przekazywana w ten sposób wzbogaca arsenał środków służących przetrwaniu. Organizmy, które sięgnęły po taki sposób przekazu uzyskały przewagę nad tymi, które wcześniej ich nie używały. I trzeba pamiętać także o informacji, która ma w zamiarze zmylić.

            W toku ewolucji najpierw pojawia się mutacja. Jeśli nie jest negatywna to daje dodatkowe możliwości. Regułą jest, że takie rozwojowe mutacje dają możliwości nadmiarowe a nie dokładnie skrojone pod jakieś "potrzeby".

            Jeśli niektórzy ludzie potrafią osiągać niezwykłe rekordowe wyniki w sporcie, to właśnie dlatego bo organizm człowieka ma ten zapas możliwości ponad to, co jest na co dzień używane. Podobnie było z memami. Mózg nie powstał dla memów (lub samoświadomości) ale w pewnym momencie okazało się, że oprócz swojej pierwotnej funkcjonalności (centrum koordynacyjne układu nerwowego) świetnie nadaje się i do tego celu.

            Potem informacje gromadzone w mózgu - też przypadkowo - uzyskiwały coraz wyższy stopień organizacji i abstrakcji, aż... stał się świadomy, abstrakcyjnie myślący człowiek człowiek.
            • karbat Re: Procesja 19.06.14, 17:58
              ***autor: ks. Jan
              No i chyba wypada, by katolik postępował według przykazań. Procesję uważam za zbędną demonstrację. Utrudniamy też w ten sposób życie innym. Dlatego wątpię w wartość apostolstwa takiego naszego zachowania.***

              wartosc apostolstwa ( ? ) ... Jasiu sutanniku, co apostoałowali twoi apostołowie ,
              kazdy moze sobie przeczytac w twojej sfientej ksiazce , - ich boga przybito na krzyzu , apostoły rozeszli sie do swoich domostw, poszli ... na piwo .

              Jasiu, co zrobiono z tego na przestrzebni lat , to ... zupelnie inna sprawa .

        • tade-k53 Re: Procesja 20.06.14, 22:58
          Dusza jest nieśmiertelna.
      • karbat Re: Procesja 19.06.14, 18:08
        tade-k53 napisał:

        > Posoborowy Kościół to świecka organizacja.

        w kosciele przedsoboprowam nie bylo pielgrzymek ..... wiec o czym pieprzysz Tadzio ..
        w wierze ...

        > Życie na ziemi to nieustanna walka. Walka z diabłem, pokusami, z lenistwem i w
        > adami.

        najtrudniej walczyc ze swoja ignirancja , durnota , -
        zgadzam sie z toba Tadzio , - w 100 % tach

        > Koniec świata może być w każdej chwili. Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru nie
        > bo albo piekło.

        jesli koniec swiata moze nastapic i w kazdej chwili, twoj bog ,
        wieluludzim nie pozostawia wiele czasu na zastanowienie ....
        nad czym sie ma zastanawiac malutkie dziecko , osoby chore psychicznie itd itp -
        pieprzyc twojego bozka .

        > Nie dbasz o zbawienie duszy?

        Tadzio , zanim zanim zaczniesz pieprzyc o duszy .... napisz o czym mowisz ....
        masz z tym problemy .... ? .
        • karbat Re: Procesja 19.06.14, 20:52
          wodzirej w sutannie nadaje ton w marszu ze sfintym obrazem, krzyzem .
          Inicjuje modlitwy , zawodzi swoim wielebnym glosem piesni pielgrzymkowe, -
          spiew na rozkaz, modlitwa pod dyktando - krucjata wierzacych niedorozwinietych....

          Zycie wiercy po pielgrzymce ma ulec calkowitej odmianie, spiewajacy ,
          modlacy sie odmienia swoje zycie, swojej rodziny , moze nawet calego kraju . -

          modlitwa w intencji zdania matury , aby maz znalazl prace , aby szef w pracy
          byl dobry, o tani kradyt hipoteczny ( 100 % pokrycia w bloku ), pielgrzymka
          o zdrowie , litania by nie zajsc w ciaze, o pogode w czasie zniw itd itp . -
          co ww ma wspolnego z elementarna ludzka inteligencja.....
          • pocoo Re: Procesja 19.06.14, 23:37
            karbat napisał:

            > wodzirej w sutannie nadaje ton w marszu ze sfintym obrazem, krzyzem .

            To rzeczywiście pajac.

            > ...litania by nie zajsc w ciaze,

            E tam,zaraz litania.Po kazdej nocy ,na trasie pielgrzymki walają się zużyte prezerwatywy.Jeżeli klepią,to na pewno nie litanię.


            >o pogode w czasie zniw itd itp . -
            > co ww ma wspolnego z elementarna ludzka inteligencja.....

            A no nic,tylko barany sobie z tego sprawy nie zdają.
            • porta2 Re: Procesja 20.06.14, 06:41
              Procesja odbywa się raz w roku: mniejsza o jej przebieg. Kościół w obecnej formie to jeden teatr. Współczuję bardziej tym, którzy mieszkają wokół kościołów: ten huk dzwonów wołających "wiernych" na "nabożeństwa" - jakie ma uzasadnienie? Czyżby ludzie nie mieli zegarków i nie wiedzieli, na którą na mszę się wybierają? Bo, że dzwony przypominają wiernym o mszy, to chyba byłoby trochę za późno. Nie rzuci łopaty czy innego narzędzia i nie poleci jak stał do kościółka! Więc o co chodzi z tymi dzwonami. Teraz kościół namawia do czytania Pisma świętego i nie boi się, że ludziom tym oczy otwierają? Nigdzie nie ma o księżach, o mszy, o kościelnym podtykającym tacę pod nos! Nie ma o drodze krzyżowej, jakim "bożym ciele" czy wniebowzięciu Maryi do nieba! Skąd takie tradycje? Komu zależało na tym, żeby ludziom do głów nakłaść takich kłamstw, które w Piśmie świętym nie mają potwierdzenia! A skoro tak, to to wszystko istnieje dzięki zastraszaniu ludzi piekłem, czyśćcem, by mieć władzę nad ludźmi. Do tego to wszystko było potrzebne. Jak się czyta o historii kościoła, o jego ewaluacji, o dochodzących świętach - trudno uwierzyć, by dzisiaj przeciętnie inteligentny człowiek nie chciał sprawdzić pochodzenia tych świąt. I przeciętnie inteligentny wierny zaczyna się zastanawiać: ale do tego potrzebny jest UŻYWANY mózg. Nieużywany organ zanika!
              • pocoo Re: Procesja 20.06.14, 07:34
                porta2 napisała:
                > I przeciętnie inteligentny wierny zaczyna się zastanawiać: ale do tego potrzebny jest >UŻYWANY mózg. Nieużywany organ zanika!

                Masz rację ,że nieużywany organ zanika.Religia i rozsądek to dwie sprzeczności.Używany mózg sprawia,że wiarę w istnienie bogów jakichkolwiek bogów "diabli biorą".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka