stalowy_szczur1
23.11.15, 20:15
... a właściwie- problem teściowej. "Zainwestowała" w lokalnego biznesmena. Znana kupiecka rodzina z tradycjami, z kamienicami w dużym mieście, poważnymi sklepami itd. A przy okazji- rodzina rodziny. Oferował dobre odsetki, na wszystko dawał poważnie brzmiące papiery i potwierdzenia. Składała przez dłuższy czas- nie wiem ile, ile chcę wiedzieć. No i wreszcie chciała wypłacić. A tu niespodzianka- Pan (nazwijmy go umownie) Sławomir ma problemy finansowe. I nie może wypłacić. Ponoć teściowa jest jedną z mniej znaczących ofiar. Pytanie zatem, czy można zrobić cokolwiek ponad działania ogólnie uznane- czyli wypłakanie się w mankiet prawnikowi (ale jakiemu? jest jakaś specjalizacja "windykowanie"?), lub też poszukanie kilku smutnych panów z czarnym BMW?
Wdzięczny za radę zięć :-)