Nagrywanie rozmów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 18:11
Witam,
czy prawnie jest skuteczne - nagrywanie rozmów - przez firmę windykacyjną?
Interesuje mnie, czy mogą to wykorzystać przeciwko "dłużnikowi", jesli on nie
uznaje w rozmowie długu i nie chce rozmawiać z windykacją /nie chcą okazać
prawnej podstawy-upoważnienia od wierzyciela/, tylko bezpośrednio z
wierzycielem .
Pozdrawiam
    • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 18:55
      Jeśli dłużnik nie uznaje w rozmowie długu, ale prowadzi rozmowy z wierzycielem
      to po co ktokolwiek miałby cokolwiek wykorzystywać przeciw dłużnikowi?
      • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:14
        Pisałam prawie 2 lata temu do banku pismo - na które /list polecony/ nie
        dostałam odpowiedzi. Teraz-już dwukrotnie-dzwoni w róznych odstępach czasu
        windykacja z żądaniem zapłaty tego długu, o którym nie wiedziałam, ze
        narasta /bank nie wysyłał upomnień przez 2 lata/ i straszy mnie ,że bank odda
        sprawę do sądu.
        Straszą właśnie nagrywaniem rozmów, przekazaniem odmowy mojej do banku ...
        Facet mi wmawia, że na odpowiedż /jakąkolwiek/ z banku nie mam co liczyć - czy
        instytucje typu bank nie maja obowiązku odpowiadać na listy polecone, z wyrażną
        prośbą o odpowiedż pisemną? Czy brak odpowiedzi = akcept "milczący" na korzyść
        piszącego ???
        pozdr
        • Gość: zosia Re: Nagrywanie rozmów IP: *.chello.pl 20.02.07, 19:22
          nic nie mają prawa dzialania ich są bez prawne .komornik moze duzo a oni nic
          tylko straszą to niech oddadzą sprawe do sądu podwazysz przedawnienie i nic nie
          dostaną dzialają na twoją psychike
        • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 19:28
          > że bank odda sprawę do sądu.

          Istnieje taka możliwość.

          > Straszą właśnie nagrywaniem rozmów

          To nie jest straszenie tylko rzetelne informowanie.

          > przekazaniem odmowy mojej do banku ...

          Tym się nie przejmuj. Dla banku wystarczające za odmowę jest brak wpływów na
          rachunek.

          > Facet mi wmawia, że na odpowiedż /jakąkolwiek/ z banku nie mam co liczyć

          To niestety prawda. Banki ignorują pisma jak długo mogą. Najlepiej iść do banku
          osobiście.

          > czy instytucje typu bank nie maja obowiązku odpowiadać na listy polecone,

          Nie, podobnie jak wszystkie pozostałe prywatne choć publiczne instytucje.

          > Czy brak odpowiedzi = akcept "milczący" na korzyść piszącego ???

          Nie, ponieważ nie jest to oświadczenie woli ze strony banku. To działa tylko w
          przypadku ordynacji podatkowej.




          • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:40
            Mr_pope napisał:

            > Czy brak odpowiedzi = akcept "milczący" na korzyść piszącego ???
            >
            > Nie, ponieważ nie jest to oświadczenie woli ze strony banku. To działa tylko w
            > przypadku ordynacji podatkowej.
            .......................................

            Co oznacza stwierdzenie :działa tylko w przypadku ordynacji podatkowej ?


            >
            • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 19:43
              W prawie podatkowym jest instytucja "wiążącej interpretacji". Oznacza ona, ze
              jeśli organ podatkowy nie udzieli odpowiedzi w określonym terminie to jest
              związany z interpretacją przedstawioną przez podatnika/płatnika/inkasenta.
              Trudno natomiast oczekiwać od prywatnych (choć publicznych) instytucji podobnego
              zachowania. Wtedy naprawdę wiele firm wysyłałoby oferty handlowe z informacją,
              że brak odpowiedzi oznacza ich przyjęcie. A wtedy windykacja naprawdę dostałaby
              kopa do rozwoju.
              • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:54
                Witam,
                czy dobrze rozumiem: jeśli wnioskowałam o umorzenie podatków /kilka lat temu/ z
                uwagi na trudną sytuację, a US nie wypowiedział się /jakkolwiek/ w tej
                sprawie /pismo było podane na kancelarię, mam potwierdzenie z pieczątką US", to
                czy mam domniemać, że wyrazili ZGODĘ na moje pismo ?
                • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 20:04
                  Nie. Umorzenie jest oddzielną instytucją prawa i wymaga decyzji, jej brak nie
                  oznacza akceptacji. Interpretacja ma zastosowanie w przypadku zawikłanych,
                  niejasnych przepisów nie zaś w sytuacji w której wszystko jest jasne.
                  • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:23
                    Mr_pope napisał:

                    > Nie. Umorzenie jest oddzielną instytucją prawa i wymaga decyzji, jej brak nie
                    > oznacza akceptacji. Interpretacja ma zastosowanie w przypadku zawikłanych,
                    > niejasnych przepisów nie zaś w sytuacji w której wszystko jest jasne.

                    Ale jednak prawo administracyjne nakazuje wydać odpowiedż w ciągu 30 dni chyba?

                    Jak sytuacja jest odwrotna /na niekorzyść podatnika/, wszystko jest jasne dla
                    wszystkich, ale jak urząd nawalił, to też winny jest podatnik ?

                    Soory, ja tego nie kumam :(
                    • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 20:48
                      > Ale jednak prawo administracyjne nakazuje wydać odpowiedż w ciągu 30 dni chyba?

                      Ale jeśli nie wyda to pozostaje Ci jedynie złożyć ponaglenie.

                      > Jak sytuacja jest odwrotna /na niekorzyść podatnika/, wszystko jest jasne dla
                      > wszystkich, ale jak urząd nawalił, to też winny jest podatnik ?

                      Nie jest wszystko jasne i stąd instytucja wiążącej interpretacji podatkowej. W
                      przypadku umorzenia akurat jest jasne: WYMAGANA jest decyzja. Brak decyzji
                      oznacza, że nie została podjęta a nie, że jest przychylna.
          • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:48
            mr_pope napisał:

            > > przekazaniem odmowy mojej do banku ...
            >
            > Tym się nie przejmuj. Dla banku wystarczające za odmowę jest brak wpływów na
            > rachunek.
            > .............................

            Czy w interesie banku jest milczeć 2 lata wiedząc, że rachunek - zajęty prze
            US - nie ma wpływów przez tak długi okres? Co-jesli w tym czasie dłuznik
            zostałby zlicytowany komorniczo i bank po 2-ch latach nic by nie uzyskał? Jaki
            w tym jest sens? Ja po kilku latach spłat decyzji ratalnych jestem bankrutem -
            to, co jeszcze zostało - jest wpisane w oświadczenie majatkowe do US i nic nie
            mogę sprzedać, a gdyby jednak bank chciał coś wyegzekwować - i tak wróci do
            US /skarga pauliańska/, bo decyzjęz US mam z lat wcześniejszych.
            • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 20:08
              > Czy w interesie banku jest milczeć 2 lata wiedząc, że rachunek - zajęty prze
              > US - nie ma wpływów przez tak długi okres?

              Kiedy Mikołajek (i inne chłopaki) postanowili za karę nie odzywać się do
              Ananiasza jeden z nich zwrócił uwagę, że i tak z nim nie rozmawiają. Mikołaje
              zasugerował "To może mu o tym powiedzieć?".

              Innymi słowy, facet z windykacji chce po prostu błyszczeć. Do wiedzy, że
              odmawiasz spłaty bankowi wystarczy brak środków a nie informacja od pracowników
              firmy windykacyjnej.

              Dlatego właśnie bank na pewno wie, że nie płacisz i nie chcesz (lub nie możesz,
              de facto żadna różnica).
              • aniol_stroz1 Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 22:40
                Ewa pytanie zasadnicze, piszesz windykacja w sensie wewnętrzna komórka banku,
                czy w sensie firma windykacyjna zewnętrzna, która działa w imieniu banku lub
                kupiła dług i jaka to firma? Jeżeli 2 lata temu korespondowałaś z bankiem
                poprzeż pismo, gdzie widniał Twój podpis, to dług przedawni się dopiero za rok
                niestety.
                A to co Tobie mówił Pan windykator, to jest jedynie pewnego rodzaju
                straszakiem.
                Aczkolwiek, dopóki dług nie jest przedawniony, zawsze istnieje
                prawdopodobieństwo, że trafi do sądu. Wszystko zależy od sytuacji.

                Pozdrawiam
                • aniol_stroz1 Re: Nagrywanie rozmów 20.02.07, 22:49
                  Sorki nie doczytałem, czyli zewnętrzna firma windykacyjna. Jak się nazywa?

                  Pozdarwiam
                • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 01:10
                  > Ewa pytanie zasadnicze, piszesz windykacja w sensie wewnętrzna komórka banku,
                  > czy w sensie firma windykacyjna zewnętrzna, która działa w imieniu banku lub
                  > kupiła dług i jaka to firma?
                  Witam,
                  firma to Intrum J.,podobno działają na zlecenie banku /nie - że dług z okresu
                  2003-2005 kupili/



    • Gość: esemes Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 01:13
      gardze takimi ludzmi jak ty, Ewo, ktorzy tylko kombinuja, jak by tu nie zaplacic
      - czyli ukrasc
      • aniol_stroz1 Re: Nagrywanie rozmów 21.02.07, 07:05
        To skoro działają na zlecenie banku, to myślę, że jest ryzyko, iż może to
        trafić do sądu. Mają jeszcze rok na to. Niektóre banki tak robią. A firmę
        wynajęli, bo mają nadzieję jeszcze, na dogadanie się ugodowo.

        Pozdrawiam
      • Gość: zosia do esemes IP: *.chello.pl 21.02.07, 07:55
        ciekawe co to za człowieczek ukrywa sie pod linkiem bo podobne ma zdanie jak
        wanda .Na jakiej podstawie wydajesz taką ocene o ludziach ,czy jak myslisz ze
        ktos z róznych powodów nie był wstanie splacic kredytu to juz jest
        kombinatorem ,i mysli kak tu zrobic aby nie zaplacic ,tego typu uwagi juz byly
        na tym forum przerabiane i nic nie wnoszą wiec wstrzymaj swoje emocje nikomu
        nie słuzą
        • Gość: Wanda Re: do zosia IP: *.net81.citysat.com.pl 21.02.07, 10:04
          Jaki to człowiek-esemes? poprostu normalny. Który majac długi pyta , jak je
          spłacic a nie jak oszukac wierzyciela.Sluchajac porad takich doradców jak ty ,
          dłużnikom dług narasta , a i tak bedą musieli go splacic . Wanda
          • Gość: zosia do wandy IP: *.chello.pl 21.02.07, 23:03
            a ty dalej swoje ze bedzie musial splacic dlaczego przez ciebie co do dlugu
            przemawia taka pewnosc ,nawet komornik nic nie sciągnie jak dluznik nic niema a
            u ciebie jedno i tak musi ,nic nie musi a jeszcze jak jest dlug przedawniony to
            wcale grosza firma nie zobaczy ,ty jestes za pewna siebie a pewnie wyniki masz
            marne tylko marzysz o tym zebys mogla jak najwiecej od dluznikow
            sciągnąc .............pomarzyc mozesz za marzenia nie karają
      • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 19:15
        esemes napisał:

        gardze takimi ludzmi jak ty, Ewo, ktorzy tylko kombinuja, jak by tu nie zaplaci
        c - czyli ukrasc

        A mnie jest ciebie żal - nie znasz dokładnie sprawy a mnie publicznie nazywasz
        złodziejem. Może wszyscy dla ciebie, co nie płacą, to złodzieje???
        Urząd Skarbowy umorzył mi sporą kwotę z uwagi na moją trudną sytuację -
        sądzisz, że takie bonusy US daje na piękne oczy ?

        Zapewne jesteś tak bogaty, ze stać cię na opłacanie pomyłek i zaniedbań innych,
        dzięki którym - ja po latach mam dług, o którym nie wiedziałam, że narasta.
        Konto nie było debetowe, więc jak powstał debet niedozwolony?
        Jestem sama z małymi dziećmi, pracy zero...Myslisz, ze mnie stać wyciągnąć z
        kieszeni eraz 1000 zł , bo ktoś sobie po latach o mnie przypomniał?

        Na takich jak ja osobach żerują właśnie takie instytucje, licząc ,że za
        rzeczywisty brak obsługi konta nieczynnego - po latach wyrwą z gardła ostatni
        grosz dłużnikowi...Gotowość do świadczenia usług to jeszcze nie samo ich
        świadczenie. W mysl tego, ja powinnam pobierać opłaty za to, ze w mojej bazie
        klientów w komputerze jest ktoś, kto od 2-ch lat nic nie zamawia, ale jego dane
        są /bo kiedyś brał faktury/ i w kazej chwili mogę mu zrobić usługę , gdyby
        jednak sie namyslił...

        Ja gdybym miała dłużnika - nie czekałabym 2 lata, by mu przypomnieć o
        ewentualnym długu - bo w takim czasie wszystko z dłużnikiem mogłoby się
        stać :śmierć, wyjazd na Wyspy Bahama /bezpowrotny :)/, bankructwo...Ja nic nie
        mam, wszystko zostało spisane w US jako zabezpieczenie decyzji ratalnych, tak
        więc...

        Dług nie dotyczy kredytu, tylko opłat za nieczynne od lat konto.
      • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 21.02.07, 21:46
        Załóż bloga i o tym napisz. Tutaj takie komentarze są niepotrzebne. Nawet Wanda
        potrafi jeszcze coś dodać a tak podobna wypowiedź nie niesie za sobą żadnej
        wartości.
        • Gość: Ewa Re: Nagrywanie rozmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 22:42
          mr_pope napisał:

          > Załóż bloga i o tym napisz. Tutaj takie komentarze są niepotrzebne. Nawet
          Wanda
          > potrafi jeszcze coś dodać a tak podobna wypowiedź nie niesie za sobą żadnej
          > wartości.

          Jestem ograniczona - soory, nie rozumiem Twojej wypowiedzi.
          • mr_pope Re: Nagrywanie rozmów 22.02.07, 09:43
            Nie rozumiesz bo moja wypowiedź odnosiła się do postu esemesa.
Pełna wersja