17.03.09, 10:49
Jakiś czas temu wzięłam kredyt hipoteczny pod zastaw domu, niedawno straciłam
pracę i zalegam z ratami.Mimo to bank nie chce mi dać czasu na znalezienie
kolejnej pracy,prawdopodobnie niedługo odbędzie się licytacja domu. Usiłowałam
go sprzedać samodzielnie i spłacić dług,ale nie udało się.
Moje pytanie dotyczy tej licytacji,może zdarzyć się tak, że dom zostanie
sprzedany za połowę swojej wartości(kredyt jest na 100% wartości
nieruchomości),nie dość że zostanę bez dachu nad głową to jeszcze zostanie mi
część długu do spłacenia. Czy istnieje możliwość złożenia jakiejś skargi na
takową procedurę w tym wypadku,jeśli tak to gdzie i w jakim czasie po sprzedaży?
Czy jest możliwa wówczas ponowna licytacja?
I druga sprawa,jeśli zostanie mi jakiś dług to gdy podejmę pracę będzie mi to
na pewno odciągane z pensji( niestety tym razem nie liczę na znalezienie pracy
z wysoką pensją)chciałabym się dowiedzieć ile lat będzie to trwało? 10? 20,czy
dłużej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Konkret Re: Licytacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 11:46
      A na co chcesz zlozyc skarge?Zabezpieczeniem kredytu był Twój do i
      skoro nie wywiązujesz sie z umowy kredytowej to bank CI ją wypowiada
      i stawia kredyt w stan natychmiastowej wymagalności a po czym
      przystępuje do oszacowania wartości domu i przekazuje zazwyczaj
      komornikowi zlecenie jego licytacji.Zazwyczaj licytacja odbywa się w
      ten sposób, że minimalna kwota zakupu to 75% wartości rynkowej domu,
      oczywiście jeżeli nie będzie chętnych na zakup odbywa się kolejna
      licytacja lecz cena wywoławcza jest już niższa.Należy również dodac,
      że komornik za taka przyjemnośc pobiera również 15% wylicytowanej
      kwoty a reszta trafia do wierzyciela.Na pewno można domyślać się, że
      kwota uzyskana ze sprzedaży domu nie przekroczy wysokości kredytu i
      pozostanie CI czxeść kwoty do zapłaty którą oczywiście wpierw
      przejmie biuro windykacyjne a poźniej komornik.No i w przypadku
      podjęcia przez Ciebie pracy wynagrodzenie zostanie zajęte.A ile to
      będzie trwać.Tyle czasu ile będzie potrzebne do całkowitego
      zaspokojenia wierzyciela czyli do skutku.Oczywiście w przypadku
      zajęcia wynagrodzenia przez komornika pobiera on każdorazowo 8% z
      kwoty przekazanej przez zakłąd pracy.
      • marcelina_2 Re: Licytacja 17.03.09, 13:19
        Bardzo dziękuję za konkretną wypowiedź. Szkoda że nie zwróciłeś uwagi na to że
        pracę straciłam z nie własnej winy,a kredyt chciałam spłacać. Bank postąpił
        niesprawiedliwie nie dając mi szansy na znalezienie drugiej. Według mnie bardzo
        często licytacje są przeprowadzane nieprawidłowo i nieruchomość za parę groszy
        idzie w łapy znajomych komornika. Długu w całości na pewno nigdy i tak nie
        spłacę bo zarobię góra 1200zł miesięcznie. Nie mam również żadnego innego
        majątku. Bank z własnej woli udziela kredytu i powinien się liczyć z kłopotami
        które mogą wystąpić u spłacającego. To by było na tyle.
        • marcelina_2 Re: Licytacja 17.03.09, 13:22
          Po co więc bankowi zabezpieczenie w postaci nieruchomości skoro ona w
          konsekwencji i tak niewiele zabezpiecza?
          • Gość: mike68 Re: Licytacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 15:17
            To czysty zysk dla banku , niespłacony kredyt robi się kosztem i oni
            tylko na to czekają aż się podwinie noga kredytobiorcy zwłaszcza jak
            kredyt jest zastawiony nieruchomością
        • halinalach niewiarygodne !!!!!!!!!!!!! 01.05.09, 09:53
          Kobieto ty masz 1200 zł dochodu,i bierzesz kredyt mieszkaniowy na
          dom???? klupnij się czółko !!!! nie wiedziałam,że mogą być istnieć
          tacy ludzie bez mózgu !!!!! przemyśl swoje życie,bo zginiesz
          • Gość: m --> halinalach Re: niewiarygodne !!!!!!!!!!!!! IP: 80.94.16.* 02.05.09, 06:48
            halinalach napisała:
            > Kobieto ty masz 1200 zł dochodu,i bierzesz kredyt mieszkaniowy na
            > dom???? klupnij się czółko !!!! nie wiedziałam,że mogą być istnieć
            > tacy ludzie bez mózgu !!!!!

            Jak widać po tobie, mogą istnieć nie tylko bez mózgu, ale i bez oczu.

            Autorka postu nigdzie nie napisała, że w chwili kupna domu zarabiała 1200 pln/m-c.
        • Gość: m Re: Licytacja IP: 80.94.16.* 02.05.09, 06:40
          marcelina_2 napisała:
          > Bardzo dziękuję za konkretną wypowiedź. Szkoda że nie zwróciłeś uwagi na to że
          pracę straciłam z nie własnej winy,a kredyt chciałam spłacać.

          Marcelino_2, Konkret nie zwrócił na to uwagi, bo i nie ma to NAJMNIEJSZEGO
          znaczenia dla sprawy. Dla wszczęcia procedur windykacyjnych, których finałem
          może być egzekucja komornicza, wystarcza fakt zaistnienia zaległości.

          Jeśli dojdzie już do egzekucji z nieruchomości, a ty masz obawy co do
          rzetelności wyceny nieruchomości, to przypomnę, że masz prawo ją zakwestionować
          i domagać się ponownej wyceny. Tak samo pilnuj procedur ogłoszeń o licytacji,
          aby uniknąć sytuacji, że będą o niej wiedzieli tylko nieliczni. W sumie
          najlepiej dla ciebie byłoby sprzedać dom na własną rękę. Unikasz w ten sposób
          kosztów licytacji, komornika, wyceny, ogłoszeń etc. Życzę powodzenia.
          • sauber1 Re: Licytacja 02.05.09, 10:45
            Gość portalu: m napisał(a):


            >
            > Jeśli dojdzie już do egzekucji z nieruchomości, a ty masz obawy co do
            > rzetelności wyceny nieruchomości, to przypomnę, że masz prawo ją zakwestionować
            > i domagać się ponownej wyceny. Tak samo pilnuj procedur ogłoszeń o licytacji,
            > aby uniknąć sytuacji, że będą o niej wiedzieli tylko nieliczni. W sumie
            > najlepiej dla

            Kiedyś przypadkowo dane było mi rozmawiać z nieznajomym, który mówił szeptem,
            piliśmy piwo bezalkoholowe ;) Koś inny kopnął mnie w nogę bym uważał o czym
            mówię, opowiadał o "ustawkach", aż uznałem że lekko przeholowaliśmy, ale chyba
            coś mógł wiedzieć, taki bałagan w tym sporcie i już stówka przekroczona, szkoda
            że nie poprosiłem, o telefon, może dowiedział bym się trochę jak to z tą
            windykacją jest od przysłowiowej "kuchni"? ;) Ciekawe też jak długo trwają
            przygotowania nim dojdzie do korzystnej i rzetelnej egzekucji z nieruchomości,
            a co ważne raczej komornik sam nie przeprowadzą tej czynności, tylko w
            majestacie prawa w sądzie przy udziałem sędziego? Bez uzasadnionej wątpliwości
            nietaktem doszukiwać się nierzetelności w wycenie nieruchomości, czy w samych
            procesach licytacji, choćby miały latami trwać ...
            • Gość: m Re: Licytacja IP: 80.94.16.* 05.05.09, 07:01
              sauber1 napisał:
              Bez uzasadnionej wątpliwości nietaktem doszukiwać się nierzetelności w wycenie
              nieruchomości, czy w samych procesach licytacji, choćby miały latami trwać ...

              Sauber1, bez obrazy, ale powiem nieelegancko: w dupie mam takty i nietakty.
              Głupotą jest niepatrzenie na ręce ludziom, którzy przymusowo sprzedają twój
              majątek. A w 100% uczciwość i profesjonalizm sędziów nie pozwala mi wierzyć
              życie codzienne. Niech sobie komornik, rzeczoznawca i sędzia będą najuczciwsi na
              świecie: dłużnik powinien znać swoje prawa i kontrolować ich respektowanie,
              inaczej tylko pogłębi swoje problemy.
    • Gość: Mustard Tiger Re: Licytacja IP: 213.25.114.* 17.03.09, 17:51
      Marcelina, wyslij maila na mustardtiger@wp.pl to ci napisze co robic.
      • sauber1 Re: Licytacja 02.05.09, 10:11
        marcelina_2 napisała:

        > Według mnie bardzo często licytacje są przeprowadzane
        > nieprawidłowo i nieruchomość za parę groszy
        > idzie w łapy znajomych komornika.

        Jak może taka sytuacja być prawdopodobna w czasach kiedy nasilone działa różnych
        wyjątkowo uczciwych służb "C"zyliterowych. A tak swoją drogą to komornik
        musiałby mieć znajomych, że hohoooo, a może i więcej, a pieniądze w słoikach
        zakopywać na włościach ??? Śledzę media ale nie znalazłem jeszcze nic na
        potwierdzenie tego o czym marcelina delikatnie wspomina, jak dla mnie to wręcz
        niemożliwe, wszak żyjemy w tzw. "państwie prawa" ... ;)
    • Gość: dobre wyjście Re: Licytacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 08:05
      Witam, jedną z możliwości uniknięcia licytacji jest sprzedaż takiego
      mieszkania wraz z długiem. Jeśli interesowałaby Cię taka opcja, to
      odezwij się na mojego maila kolejka8@poczta.onet.pl
      • sauber1 Re: Licytacja 04.05.09, 12:34
        Gość portalu: dobre wyjście napisał(a):

        > Witam, jedną z możliwości uniknięcia licytacji jest sprzedaż takiego
        > mieszkania wraz z długiem.

        Mieszkanie ma określoną wartość, a długi jak grzyby po deszczu rosną ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka