tomek.k1980
06.09.09, 10:33
Witajcie. Jakiś czas temu narobiłem sobie sporego długu. Z różnych powodów nie
byłem w stanie spłacić całości. Spłacałem po trochu. Zostało jakieś około 200
tys. zł. Dostałem wyrok z sądu. Odwiedził mnie komornik. Mam kilka pytań w
związku z tym.
1. Czy wierzyciel/przedstawiciel wierzyciela ma prawo uczestniczyć w tych
"odwiedzinach"?
2. Czy komornik ma pełną swobodę w wycenie mojej własności? (Samochód, którego
wartość rynkowa wynosi ok. 90 tyś został wyceniony przez niego na 35 tyś zł).
Dał termin spłaty, jeśli nie spłacę długu, to twierdzi że auto zlicytuje :/
3. Czy są jakieś reguły dotyczące lokalizacji sądu gospodarczego, który ma
rozpatrywać sprawę długu?
Będę wdzięczny za odpowiedzi. Dodam, że nie uchylam się od spłaty długu. Mój
dług i ja muszę spłacić. Nie mam nic przeciwko działaniom komornika, tylko nie
chciałbym zostać zrobiony w balona...