Dodaj do ulubionych

LICEUM IM. L.KRUCZKOWSKIEGO w URSUSIE

03.11.02, 01:38
jestesmy absolwentami liceum z 81 i 84 roku; chcielibysmy powspominac stare,
dobre czasy;
Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: mila Re: LICEUM IM. L.KRUCZKOWSKIEGO w URSUSIE IP: 217.8.161.* 09.01.03, 20:04
      Czesc Kasiu! Ja konczylam w 90 wiec nie mialysmy okazji sie poznac. Bylam w
      klasie humanistycznej. Moja wychowawczynia byla p. od wuefu, p. Kahl.Francuza i
      laciny uczyla p. Ewa Kozlowska. Polaka - trzy nauczycielki. Geografii - p.
      Lech. Chemii - obecna (i owczesna) dyrektorka LO. To tyle. Pozdrawiam.
      • kasia.kr1 Re: LICEUM IM. L.KRUCZKOWSKIEGO w URSUSIE 15.01.03, 18:26
        Gość portalu: mila napisał(a):

        > Czesc Kasiu! Ja konczylam w 90 wiec nie mialysmy okazji sie poznac. Bylam w
        > klasie humanistycznej. Moja wychowawczynia byla p. od wuefu, p. Kahl.Francuza
        i
        >
        > laciny uczyla p. Ewa Kozlowska. Polaka - trzy nauczycielki. Geografii - p.
        > Lech. Chemii - obecna (i owczesna) dyrektorka LO. To tyle. Pozdrawiam.

        No nareszcie ktos mi odpisal!!! Juz kompletnie stracilam nadzieje. Myslalam,ze
        albo ludzie z Ursusa sa bardzo wstydliwi,zeby sie dzielic swoimi przezyciami
        albo poprostu sa za bardzo zapracowani i nie maja czasu na glupoty.
        Ja tez chodzilam do klasy humanistycznej. Francuskiego tez mnie uczyla Ewa
        Kozlowska. Mielismy duzo ubawu z nia. Ona byla we Francji na wycieczce iles tam
        lat temu i bardzo lubila o tym opowiadac. Czesto wiec ja podpuszczalismy, zeby
        nam opowiadala o swoim pobycie we Francji, albo nas uczyla francuskich piosenek.
        Polskiego uczyla mnie najpierw "Walera" czyli p. Barszczewska, ale poszla na
        emeryture chyba rok pozniej. Pozniej (chyba az do matury, popatrz jaka pamiec)
        p. Marcinkowska; p. Lech geografii, chemii p. Potocka. "Najciekawszym" albo
        najdziwniejszym profesorem uwazalam profesora od fizyki, Kadlubowskiego. To byl
        dopiero profesor. Malutki ale potrafil dac sie we znaki! Ilez to uczniow
        przylapywal na sciaganiu w czasie klasowek, stawial krzeslo na katedrze,zeby
        wszystkich dobrze widziec. I to jego wywolywanie de odpowiedzi: "Chodz zadam ci
        trzy pytanka na ile odpowiesz tyle dostaniesz!" Ciagle bylismy w strachu.
        "To byly czasy, to se ne vrati"
        Chyba na tym skoncze na razie, mam nadzieje, ze jeszcze ktos sie odezwie
        Pzdr
      • buh Re: LICEUM IM. L.KRUCZKOWSKIEGO w URSUSIE 08.02.03, 20:09
        pani Kozłowska uczyła moją mamę :) dopiero zaczynała
        wtedy uczyć z tego co mi wiadomo.
        I moja babcia, Janina Krajewska, uczyła chemii. Zresztą
        jej córka, Marzena, też.
        Najfajniejsze jest to, że babcia uczyła mamę chemii i
        nawet przez myśl by jej nie przeszło, że będzie jej
        teściową hehe.

        pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka