Dodaj do ulubionych

mam pytanie o gotowany boczek....

IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.09, 13:32
Mam boczek, który zamierzam gotować ale nie bardzo wiem czy wrzucać do
przyprawionego wrzątku czy zalac zimną wodą i wraz z przyprawami gotować?
znawców od boczku proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: mam pytanie o gotowany boczek.... 19.11.09, 13:39
      Gość portalu: basia napisał(a):

      > Mam boczek, który zamierzam gotować ale nie bardzo wiem czy
      wrzucać do
      > przyprawionego wrzątku czy zalac zimną wodą i wraz z przyprawami
      gotować?
      > znawców od boczku proszę o pomoc

      mysle ze masz na mysli swiezy
      ja zawsze do zimnej wody i przyprawy,
      • ewa9717 Re: mam pytanie o gotowany boczek.... 19.11.09, 13:47
        Nigdy w życiu do zimnej!!!! Do wrzątku z przyprawami - wedle smaku.
    • Gość: goscia jaki boczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:49
      i jakie ma byc jego przeznaczenie
    • Gość: miśka Re: mam pytanie o gotowany boczek.... IP: *.lanet.net.pl 19.11.09, 15:03
      Zdecydowanie należy zagotować wodę z przyprawami. Następnie zmniejszyć gaz pod
      garnkiem tak żeby woda się nie gotowała (90C). Włożyć boczek i zaparzyć go pod
      przykryciem przez 30-40 min (zależnie od wielkości). Tak przygotowany będzie
      soczysty i nie będzie "wygotowany".
      • mhr-cs probowalam,niestety nie 19.11.09, 16:08
        jest wiele osob ktore mysla
        ze cos napisac musza,
        ale praktyka 40lat mowi wiecej,
        • Gość: Maria Błąd w rozumowaniu, pani mhr-cs! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 20:37
          Jeśli ktoś jest starszy, to nie znaczy, że mądrzejszy. Pani zresztą
          wiele razy dawała na tym forum dowody swojej niewiedzy lub mówiąc
          wprost - głupoty.

          Jeśli chce się sparzyć boczek czy otrzymać tzw. sztukę mięsa (np. do
          sosu chrzanowego) należy to mięso wrzucać do WRZĄCEJ wody.

          Do zimnej wody wkłada się mięso i/lub kości kiedy chce się uzyskać
          smakowity wywar np.rosół.
          • Gość: majala Re: Błąd w rozumowaniu, pani mhr-cs! IP: *.rzeszow.mm.pl 19.11.09, 21:08
            No to jednak są różne sposoby.
            Nie wiem o jaki boczek chodzi pytającej. Wędzony zawsze wkładam do zimnej wody,
            lekko solę a że nie lubię boczku z jakimikolwiek przyprawami, pozostaję przy
            soli. Doprowadzam do wrzenia i na maleńkim gazie, żeby lekko mrugał, gotuję a
            raczej parzę. Potem pozostawiam w wywarze aż do ostudzenia. W tzw międzyczasie
            mąż odkrawa po kawałku jeszcze ciepły, trzęsący się.
            Może lepiej podać swój przepis a wybór pozostawić pytającemu, zamiast się obrażać?
            • Gość: Maria Sprawdziłam przed chwilą w różnych dostępnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 21:17
              źródłach, z Googlem włącznie.

              W posiadanych przeze mnie książkach i poradnikach (z lat 80-tych, 70-
              tych, z 1956, z 1932 i w reprincie z 1918) mowa jest o parzeniu w
              uprzednio zagotowanym wrzątku.

              Ty robisz wywar na boczku.
              • Gość: gościa Re: Sprawdziłam przed chwilą w różnych dostępnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 22:03
                W sumie nie wiem po co przejmujemy sie jakimś
                boczkiem.Zainteresowana nie raczy odpowiedzieć na pytanie
                zasadnicze-jaki to boczek i na co ma być przeznaczony,a my na
                siłę uszczęśliwiamy ją podpowiedziami,z których każda może być i
                dobra i zła.
              • Gość: majala Re: Sprawdziłam przed chwilą w różnych dostępnych IP: *.rzeszow.mm.pl 19.11.09, 22:21
                Ja nie wg książek kucharskich, ale wg rad mojej mamy, która gotuje tak od lat i
                zawsze wydaje mi się, że gotowany przez nią jest lepszy niż mój. A wywar używam
                jako bazę do czerwonego barszczu lub żurku.
    • Gość: basia Re: surowy boczek.... IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 06:13
      chodzi o surowy z przeznaczeniem na kanapki
      • jacek1f do wrzątku jednak, z lisicem laurowym, zielem ang 20.11.09, 09:37
        ielskim i ziarnami pieprzu. Tak proponuję.
      • Gość: gościa pieczony poczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 10:12
        właśnie teraz taki jem na śniadanie.
        Jesli to spory płat, to zrób z niego roladę.Jeśli jakieś kawałki to
        staraj się je troche powiązać ze sobą, by było to
        grubsze.Uprzednio natrzyj boczek ziołami(ja uzywam mieszanki
        prowansalskiej,ale moze to byc kazde zioło nadajace się do
        mięsa).Możesz też natrzeć boczek ząbkiem czosnku(ale natrzeć,nic
        więcej) Sól i pieprz. Soli nie musi byc duzo bo łatwo przesolic,a
        pieprz w zbyt duzych ilosciach daje gorycz. Papryke lepiej omiń bo
        sie scukrza w czasie podgrzewania i nadaje goryczy.Wystarczy
        troche ziół ,niewiele soli.Jak masz płat zawiń go słoniną do góry
        w taką roladę.Koniecznie słoniną na zewnatrz by mieso nie wyschło.
        Jeśli umiesz wiązać roladę tak jak kiedyś wiązano szynkę to ja
        zwiąż.Jesli nie potrafisz zrobic to jednym sznurkiem to zrób kilkoma.
        Jesli masz boczek w niewielkich kawałkach to pokrój je tak by były
        z nich paski jednakowej długości i tez złoż je w roladę czy wałek
        słoniną do wierzchu.Jak sie z tym uporasz to włóż boczek do
        naczynia w jakim bedziesz go piekła(nie gotowała,pieczony jest
        smaczniejszy).Może to byc żaroodporne z pokrywka,może to być
        metalowy garnek z metalową pokrywką,może to być blacha do pieczenia
        ciasta,może to być metalowa miska.Jeśli masz naczynie z pokrywką to
        boczek dajesz nieosłonięty. Jesli masz blachę,miskę, itp to owiń
        boczek w folie aluminiową,tak jak cukierek. Będzie bardziej
        aromatyczny,delikatny i smaczniejszy.Mozesz tez uzyć torebki do
        pieczenia albo tunel foliowy do pieczenia(Wg instrukcji na
        opakowaniu).Broń Boże nie kombinuj z innymi woreczkami.To musi być
        specjalne tworzywo do wysokich temperatur.Piekarnik nagrzej do 180
        stopni i wsadż ten boczek gdzieś na godzinę do piekarnika.Jak
        masz szklane naczynie to obserwuj czy sie zarumienił. Jesli masz
        metalowe,to możesz boczek wyjąć razem z naczyniem i delikatnie,a
        raczej bardzo ostrożnie rozwiń folię i obejrzyj boczek.Naczynie
        jest gorące,boczek gorący a pod folią będzie sporo pary, też
        gorącej. Musisz uważać na ręce i na oczy.Możesz posłużyc się
        jakimś szpikulcem i zobaczyć co po nakłuciu wypływa z boczku.
        Nakłucie musi iść do srodka rolady. Jesli wypłynie czysty tłuszcz
        lub niezabarwiony płyn to boczek gotowy.Jesli bedzie ciut krwisty
        musisz boczek dać do dalszego pieczenia. Kiedys nabierzesz wprawy
        i nie bedziesz musiała sprawdzać.Po zakończonym pieczeniu boczek
        pozostaw w zamknietym naczyniu(folii,tunelu) do całkowitego
        ostygnięcia.Jak odkryjesz go wcześniej to boczek Ci wyschnie i
        będzie z wierzchu łykowaty.
        Boczek bardzo trudno schrzanic bo warstwa tłuszczu na zewnatrz
        rolady zabezpiecza go przed wyschnięciem.
        Zimny boczek możesz odwiązać(juz ci sie nie rozleci).Możesz używać
        go na ciepło po podgrzaniu w rondelku z odrobina wody, odgrzaniu w
        mikrofalówce. Możesz jeść go na zimno na chlebie czy kroic na
        talerzu. Teraz możesz wyżyć się z solą i papryką. Idealny jest z
        mieloną ostrą papryką lekko nasypaną na boczek. Możesz jeść z
        musztardą,majonezem,korniszonami,cebulą,ogórkiem,a nawet kiszoną
        kapustą.Jesli ci się znudzi możesz go przemielić w maszynce i
        zrobić z niego pastę do chleba.
        Uzywaj sznurka bawełnianego(mozna taki kupić w sklepach
        papierniczych do wiazania paczek)białego lub nici bawełnianej
        białej(mocnej lub złozonej z kilku nici).Jesli nie potrafisz
        sama wiązać to musi przy wiązaniu ktoś Ci pomóc związać oba
        końce. Jesli masz cały płat możesz go spoić w roladę patyczkami do
        szaszłyków lub metalowymi drutami do drobiu czy mięsa.
        Gotowany boczek robiłam raz w życiu.Nie był nawet w połowie tak
        smaczny jak pieczony.
        • Gość: majala Re: pieczony poczek IP: *.rzeszow.mm.pl 20.11.09, 10:44
          Wspaniały wykład, takie powinny być odpowiedzi na tym forum, bo często tu pytają
          ludzie, którzy dopiero się uczą.
          Surowy boczek robię identycznie.
          • Gość: basia Re: pieczony poczek IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 13:51
            Zrobiłam gotowany, włożyłam go w zimną wodę z ziołami i czosnkiem, wyszedł dobry
            ale zachęcona wykładem o pieczeniu boczku:) zrobię tak następnym razem.
            Ogromne dzięki za wskazówki.
            • Gość: Anna Re: pieczony poczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 19:04
              Przypomnij sobie różnicę w smaku pomiędzy pieczonym kurczakiem a
              gotowanym i pomiędzy pieczoną wołowiną a np taką z rosołu a
              zrozumiesz jaka jest różnica w smaku pomiędz boczkiem pieczonym a
              gotowanym.
              W mojej rodzinie zawsze świerzy boczek pieczono a wędzony gotowano,a
              właściwie parzono ,tak jak białą kiełbasę.
              Z pieczonego boczku , wytopi się jeszcze odrobina pysznego smalcu.
              Ważne ,żeby mieć zdrową wątrobę i nie myśleć o nadwadze.
        • qubraq Re: pieczony poczek 20.11.09, 22:45
          gościa napisała:

          > właśnie teraz taki jem na śniadanie.

          Re-we-la-cyj-na jesteś :-) naprawdę!
          • Gość: yśty Re: pieczony poczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 22:48
            ale co to jest poczek?
            • Gość: Anna Re: pieczony poczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.09, 19:11
              Poczek to jest boczek napisany przez "p" bo jest bardzo pyszny.
              • Gość: wini3 Re:gotowany poczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 21:18
                Dokładnego przepisu nie pamiętam ale to jest poczek! Duży kawałek sparzyć
                wrzątkiem dodać liść laurowy, ziele angielskie itp . Niech postoi kilka godzin /
                noc/.Następnego dnia natrzeć- w przepisie wegeta ale na forum takiej przyprawy
                nie używamy więc natrzeć solą , czosnkiem i czym tam lubimy. Wsuwamy to do
                rękawa foliowego, szczelnie wiążemy i wrzucamy do dużej ilości wrzątku. Gotujemy
                około 2 godziny na malutkim ogniu. Pozostawiamy do ostygnięcia , zimny wyjmujemy
                i przyciskamy obciążoną deseczką. Jest pyszny, mięciutki w zastygniętej
                galarecie i jaki dietetyczny.
                • Gość: x dieta dla wychudzonych na przytycie? ;) IP: *.unitymediagroup.de 22.11.09, 21:29

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka