coś do jedzenia

20.07.04, 14:27
Mam prośbę! podajcie mi jakiś fajny przepis... cos za mną "chodzi" i kurcze
nie wiem co..... tylko zaznaczam, że nie mam sprzętów typu mikser, a chodzi
mi o danie obiadowe... z góery dzięki
    • marghot Re: coś do jedzenia 20.07.04, 14:42
      ale jakiego typu:
      coś lekkiego, śródziemnomorskeigo, z makaronem, ryżem czy może danie a'la
      schabowy?
      • bombany_przez_mirke Re: coś do jedzenia 20.07.04, 15:09
        problem jest taki że sam nie wiem czego chcę :) po prostu coś za mną chodzi i
        jestem otwarty na ciekawe propozycje... tylko jeśli moge prosic bez ekscesów
        typu ślimaki, albo owoce morza. tak żebym mógł wejść do sklepiku osiedlowego i
        kupić składniki :)
        • marghot Re: coś do jedzenia 20.07.04, 15:20
          jak duży sklepik i maja rybę, to polecam filet z łososia posmarowany pesto,
          skropiony sokiem z cytryny i pieczony w folii alum. w piekarniku 220, ok. 20
          min.

          z makaronów:
          - pesto 3 łyzeczki, 2 łyzki oliwy, parmezan + makaron
          - pomiodry bez skórki pokorić w kawałki, dodać kilka zabków czosnku (mozna
          wycisnąć lub zetrzeć), bazylia, oregano, 2 łyżki oliwy. odstawić na ok. 15 min.
          dodać pokrojoną w kostkę mozarellę i całość wymieszać z makaronem
          - ziemniaczki młode ugotowane i odcedzone, oblane oliwą i posypane tymiankiem,
          do tego gotowany kalafior lub fasolka

          i wiele, wiele innych
          • bombany_przez_mirke Re: coś do jedzenia 20.07.04, 15:29
            dziękuję....
            • massom Re: coś do jedzenia 20.07.04, 16:52
              aglio olio spaghetti: łatwe i smaczne:
              1. gotujesz makaron spaghetti,
              2. na patelnie wylewasz troche oliwy z oliwek (byle nie xtra virgin - sama
              virgin jest ok);
              3. wyciskasz pare ząbków czosnku (w zależności od stopnia zamiłowania do tej
              przyprawy) - ale pamiętaj - na zimną oliwę!!!
              4. podgrzewasz oliwę (ale tak by podsmażyć ale nie spalić czosnku - bo
              zgorzknieje)
              5. wrzucasz ten ugotowany wcześniej makaron i podsmażasz
              6. posypujesz tartym parmezanem

              W oryginale dorzuca się też papryczkę pepperonchino, ale nie widziałem jej u
              siebie w osiedlowym sklepie, więc podejrzewam, że dostępna ona raczej jest w
              lepszych marketach - np. carrefour.

              PZDR
Inne wątki na temat:
Pełna wersja