giezik
29.09.04, 11:12
za oknem szaro, zimno i mokro. Jakos nie moge w sobie życia wykrzesać. Mua żonka cos wczoraj wspominała o smaku na knedle ze śliwkami, ale za dużo paprania, nie chce sie ze az strach.
W lodówce resztki wczorajszej zupy minestrone sugeruja, zeby odpuscic dzis i dojesc to co zostalo. Z drugiej strony moze spacer miedzy straganami (w deszczu) wsrod jarzyn jeszcze nie plastikowych, jakos pobudzi do życia.
No nie wiem..