Dodaj do ulubionych

osiołkowi w żłoby dano - stoły

05.10.04, 19:04
tym osiołkiem jestem ja.
nie mogę się zdecydować na stół.
raz chcę szklany.
a drugi raz drewniany.
na pewno ma być okrągły - to nie ulega zmianie.

czy szklane stoły są praktyczne? wytrzymałe? boję się, że się rozwali...
znając moje szczęście...
więc może klasycznie - drewniany?
buuu...

muszę się zdecydować. tej wigilii już mi nie odpuszczą...
l.
Obserwuj wątek
    • emka_1 Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 05.10.04, 19:13
      lubisz swojego inoxa?:) no właśnie, szklany blat to mniej więcej to samo w
      użytkowaniu, kazdy promyczek słońca będzie ujawniał pyłki kurzu, maźgi po
      ścierce itd. poza tym szklany blat jest zimny w dotyku:( szkło hartowane to
      jednak nie szkło pancerne:(
      • lunatica więcej, więcej takich opinii PLIZ :-) 05.10.04, 19:15
        ja już prawie się zdecydowałam na ten niby drewniany... ale oczami wyobraźni
        widzę szklany - i mówię wam - świetnie pasuje.
        więc co?
        rozsądek górą?
      • iwu Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 05.10.04, 19:16
        To zależy jak masz urządzone mieszkanie. Ja wybrałabym drewniany, jest taki
        bardziej przyjazny, cieplejszy.
    • dziuunia Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 05.10.04, 19:16
      Hmmmm...ja wybrałabym stół drewniany.Nie to żeby mi się szklane nie
      podobały,nie.Ale one mi się podobają u kogoś albo na zdjęciu,sobie bym takiego
      nie kupiła,mówię oczywiście o stole do jadalni.Szkło jest bardzo chłodne i
      takie mało przyjazne,sprawdza się raczej we wnętrzach minimalistycznych.Ale
      jeżeli Tobie się podoba i Tobie pasuje to czemu nie?W końcu to Twoje
      mieszkanie :)A o szkło się nie martw,teraz robią takie które ciężko rozbić,a
      jeżeli już się to komuś uda to rozbija się albo tak jak szyba w samochodzie
      czyli na dużo nieostrych kawałków albo jest rozbite ale trzyma się w
      całości.Trzeba się tylko w sklepie upewnić że stół jest ze szkła bezpiecznego.
      • emka_1 Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 05.10.04, 19:21
        oj da się, da się rozbić. krzywdy dużej nie robi, to fakt, ale potem trzeba
        nowy blat zamawiać:(
        • lunatica i to może być ból... 05.10.04, 19:23
          robiłam już rozpoznanie, hartowane, takie, śmiakie... ceny różne, ale zazwyczaj
          wysokie...
          drewno chyba bezpieczniejsze, cieplejsze i w ogóle takie...
          drewniane.
          • Gość: Nobullshit Re: i to może być ból... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 05.10.04, 21:45
            Mam ten sam ból - a raczej będę miała, kiedy dostanę jakieś
            sensowne pieniądze. Też bym chciała szklany, bo pasuje,
            a skubańcy robią nawet szklane - rozkładane.

            Gościom się zawsze jakieś podkladki pod talerze dalej, to może tak od razu
            nie stłuką.

            Kup, Lunatico, a potem mi opowiesz, że się sprawdza :)
            • lunatica ładnie to tak wystawiać biedną duszyczkę na 05.10.04, 21:47
              pokuszenie?
              ja już sobie wszytsko wyrysowałam, tu piaskowane, tam zwykłe szkło...
              ale chyba jednak nie przejdzie. choć z witrynkami zbiera(łby) po mistrzowsku...
              ech...
    • hania55 Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 05.10.04, 22:17
      Polecam drewniany okragly. Nad szklanym kiedys sie zastanawialam, ale bylam u
      znajomych, ktorzy mieli szklany stol i stwierdzilam, ze od dzwieku odkladanych
      sztuccow mozna dostac nerwicy. Jakies takie szpitalno-dentystyczne skojarzenia
      mialam. Brrrr....
    • marghe_72 Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 06.10.04, 08:31
      Luna, dzieci masz?
      Albo planujesz?

      Jelsi tak odradzam szklany
      Moje dziecko niedawno załatwoło takowy..
      Cud, ze jej sie niec nie stało, bo szkło n ie było hartowane..
    • lola211 Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 06.10.04, 08:46
      Pare lat temu zachwycalam sie stolem u znajomego- stol byl okragly, szklany, w
      kolorze prawie kobaltowym, lekko mieniący sie drobinkami, sprowadzil go
      skadstam, cudny.Ale jak wszystko w tym mieszkaniu, był taki na pokaz, mial
      robic wrazenie.Ciepła w nim brak.I to stukanie sztuccami, rzeczywiscie tak bylo.
      Sama mam stól drewniany, osobiscie go zaprojektowalam, ma oryginalny
      kształt.Jest polakierowany i niestety widac juz slady zuzycia- odcisniete
      kólka, gdy ktos niebacznie postawil goracy kubek bez podkladki oraz plama po
      wylanym spirytusie, nieduza, ale jest.Szklo pod tym wzgledem jest odporniejsze,
      no ale moze ulec rozbiciu.
      Raczej stawiam na drewno, ciepłe, przytulniejsze, bardziej swojskie, a taki
      mysle, powinien byc dom.
    • Gość: El Padre Tylko drewno!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:14
      Zdecydowanie drewniany.
      Szkło jest zimne. Mało przytulne. Widać na nim każdy brudek, pyłek , kroplę.
      Będziesz na początku latać ze ścerką, potem odpuścisz i wiecznie ten syf
      będziesz kontemplować. Dziecko się reumatyzmu w łokciach nabawi.
      Jedząc na buty swoje i domowników będziesz patrzeć:)))

      Drewno jest materiałem naturalnym, nieprzetworzonym. Ma swój zapach,
      fakturę, rysunek słoi. Jest ciepłe. Starzeje się. To ważne. Ostatnio robiłem
      renowację dość starego stołu do kuchni. Prostokątny ze składanymi bokami.
      I zgadywałem kto tę zupę i kiedy rozlał:))) Taki stół nasiąka swoją historią.
      Lubię go teraz dotykać. Nawet te niedorobione nierówności. Szkło dla mnie
      jest obojętne.

      I rzecz najważniejsza. Buożesz tu mój, ile ja czasu jako dziecko spędziłem
      na zabawach pod stołem! U mojej mamy, na niektórych krzesłach, od spodu,
      nadal widnieją wyrysowane długopisem liczniki, tajemnicze podziałki i nazwy
      planet z czasów kiedy bawiłem się w Gagarina i Tiereszkową. A jaką intymność
      znaleźć pod szklanym blatem?
      PS. Wszystko to dotyczy stołu drewnianego a nie tworu drewnopodobnego.
      • hania55 Re: Tylko drewno!!!! 06.10.04, 09:21
        Moge sie tylko pod postem El Padre podpisac, tyle ze pod stolem rodzicow
        bawilam sie nie w Gagarina i Tiereszkowa, ale w archeologa na wykopaliskach,
        ewentualnie w jaskiniowca.
    • marghot Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 06.10.04, 09:18
      Ja szklanego bym nie wybrała, bo:
      - nie wydaje mi się przytulny (jeśli można użyć takiego określenia w
      odneisieniu do stołu)
      - jest zimny w dotyku
      - dość trudny w utrzymaniu (smugi, ryski etc)
      - nie chciałabym aby perspektywą dla talerza była podłoga

      oczywiście, to moje prywatne i pachnące nieco tradycjonalizmem zdanie :)

      sama mam duży, solidny (z grubym balatem) stól i nie zamieniłabym go na inny :)
      • cat-lover Re: osiołkowi w żłoby dano - stoły 07.10.04, 06:59
        Ja pod stolem swoje pierwsze koty karmilam...dzikie oczywiscie, przychodzily z
        zewnatrz. To byly czasy.....

        Szklany mam w odrodzie od chyba 6-7 lat i jeszcze sie nie stlukl/a mial wiele
        okazji!/. Ale do domu szklanego bym nie chciala.....bo nie ma szklanych antykow!
        • cat-lover Re: chodzilo oczywiscie o ogrod..... 07.10.04, 07:00
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka