gotowanie ryżu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 12:18
Chciałam się zapytać, jak gotujecie ryż do sałatek. Kupuję ryż długoziarnisty
Sonko i zawsze gotuję w proporcji 2:1, czekam aż "wpije" wodę, ale .... no
właśnie jest to ale, taki ryż do obiadu jest OK, ale na sałatkę za bardzo
pozlepiany i tak się zastanawiam, czy gdybym np. dawała większą ilość wody,
potem ją odlewając, czy problem by zniknął? Pradźcie cosik.
    • taka_tam Re: gotowanie ryżu 08.11.04, 13:09
      do sałatek dobrze jest stosować ryż parboiled, który się nie klei. przed
      podlaniem go wodą możesz przez minutę, dwie obsmażyc go na oliwie, to również
      da efekt sypkiego ryżu.
      • linn_linn Re: gotowanie ryżu 08.11.04, 15:45
        Ryz parboiled zachowuje wiecej swych wartosci w ziaernie, ale na ogol traci je
        w czasie gotowania / bardziej niz inne gatunki /. Odkad o tym wiem, przestalam
        go kupowac. Producenci informuja niestety tylko o tym, co dla nich wygodne: nie
        podaja info o walorach tego ryzu po ugotowaniu.
    • Gość: rita Re: gotowanie ryżu IP: *.adsl.proxad.net 08.11.04, 14:40
      wyplucz dobrze ryz przed uzyciem, gotuj al dente w duzej ilosci wody i po
      ugotowaniu mozesz tez wyplukac w zimnej wodzie.
    • Gość: Hanna Re: gotowanie ryżu IP: 64.213.237.* 08.11.04, 17:09
      Sprobuj dodac mnie wody!!
    • ela.tu-i-tam Re: gotowanie ryżu 08.11.04, 17:28
      Ja tez kupuje dlugoziarnisty - tzw. basmati a czasem thai.

      Biore 1 objetosc ryzu (wedlug tego na ile osob, np. 1 szklanke).

      Plucze 5 razy w garnku w ktorym bedzie sie gotowac (nie smiejcie sie, to
      plukanie to klucz do sukcesu z ryzem, nauczyli nas ludzie z kraju ryzowego).

      Wlewam 2 objetosci wody. (czyli tak jak Madzioreczek, proporcja 2:1)

      Gotuje 10-11 minut, gasze ogien, zostawiam pod pokrywka.

      Moj maz kupil pare lat temu specjalny garnek elektryczny do gotowania ryzu (do
      kupienia w kazdej budce/restauracji chinskiej czy innej azjatyckiej).
      W tym garnku nie mierzymy minut, bo sie sam wylaczy, tzn przejdzie ze
      stanu "gotowanie" na "trzymanie w cieple". Ryz do tego sie wklada jak do
      normalnego garnka, po 5-ciu plukaniach - gdy ugotowany jest sypki (nie klejacy).
      Pasuje do wszystkiego, mies, zup czy salatek.
      • Gość: szopen Sypki nie klejacy sie ryz IP: 204.79.89.* 09.11.04, 01:29
        Rzecz moze ciekawa.
        W Azji (moze nie calej ale tej co widzialem) ryz wlasnie ma sie kleic razem a
        nie byc sypki kazde ziarnko osobno.

        Jak zjesc taki sypki paleczkami???

        Zone moja w Polsce bardzo zdziwila taka idea by ryz byl po ugotowaniu sypki.
        • ela.tu-i-tam Re: Sypki nie klejacy sie ryz 09.11.04, 07:36
          Gość portalu: szopen napisał(a):

          > Rzecz moze ciekawa.
          > W Azji (moze nie calej ale tej co widzialem) ryz wlasnie ma sie kleic razem a
          > nie byc sypki kazde ziarnko osobno.
          >
          > Jak zjesc taki sypki paleczkami???
          >
          > Zone moja w Polsce bardzo zdziwila taka idea by ryz byl po ugotowaniu sypki.

          Humm.
          To jest chyba qui pro quo.
          Ryz jest sypki, ale jak go wlozysz do chinskiego bola (miseczki) i podniesiesz
          do gory trzymajac blisko ust (tak jak robia w ryzowych krajach), to paleczkami
          pojdzie bez problemu.

          We Francji ryz w chinskich/wietnamskich/azjatyckich restauracjach jest gotowany
          w tych specjalnych elektrycznych garkach-kociolkach, on czasem az taki sypki
          nie jest (pewnie zalezy i od odmiany ryzu, i od ilosci plukan), ale nie ma nic
          wspolnego z ryzem klejacym z mojego polskiego dziecinstwa.
          A tak ogolnie to na samym poczatku mojego pobytu we Francji jedyna rzecz ktora
          wyprowadzala z rownowagi moje francuskie przyjaciolki to bylo moje gotowanie
          ryzu klejacego (i rozgotowanych ziemniakow). Z czasem przekonalam sie ze
          absolutnie kazdy Francuz jest na to wrazliwy, a moj maz to nawet bardzo
          wrazliwy.
          • Gość: szopen Re: Sypki nie klejacy sie ryz IP: 204.79.89.* 09.11.04, 07:58
            Klejenie sie zalezy rzeczywiscie od odmiany ryzu.
            A ryz gotowany czy na parze czy tez w specjalnym garnku do ryzu gotowania jest
            w koncu sklejony w warstwe i paleczkami sie swietnie nabiera bez koniecznosci
            podnoszenia miseczki.

            Ja tylko pisze o tym ze idea sypkiego ryzu wcale z Dalekiego Wschodu nie
            pochodzi.
            W sumie kazdy powinien jesc jak lubi czy chce.
            • Gość: n0str0m0 klejki ryz - do watku mitach?/nt IP: 202.172.58.* 09.11.04, 10:48
    • Gość: aniko Re: gotowanie ryżu IP: 62.29.248.* 09.11.04, 10:19
      Do sałatek najlepiej ugotować w dużej ilości wody, odcedzić i przpłukać czyli
      dokładnie tak jak napisała Rita. My najbardziej lubimy ryż na ciepło. Kupujemy
      basmati - smakuje nam i łatwo się gotuje. Nigdy nie płuczę (nie chce mi się)
      ani niczego nie odmierzam (też mi sie nie chce). Po prostu wsypuje ryż na
      wrzątek i po kilku minutach gotowania gdy z lekke napęcznieje, odcedzam szybko
      ma durszlaku i taki parujący, mocno wilgotny wrzucam z powrotem do garnka
      i "dochodzi" na najmniejszym stopniu grzania jeszcze przez jakiś kwadrans.
      Zawsze nie sklejony i pyszny. Najardziej lubimy z surowym masłem, solą,
      ugotowanymi al dente różnym warzywami i befsztykami z polędwicy. Garnek do ryżu
      jest teflonowy. Natomiast ryżu parboiled unikam jak mogę. Niedobry, kojarzy mi
      sie z fast foodem.
    • Gość: paratha Re: gotowanie ryżu IP: *.mrl.uiuc.edu 10.11.04, 01:43
      A ja, jesli czuje nieodparta potrzebe ugotowania ryzu sypkiego, lacze sposoby
      podane juz wczesniej tj. teflonowy garnek, mala ilosc wody i po wchlonieciu -
      specznieniu, starym domowym sposobem odstawiam pod pierzynke. Dlugo trzyma
      cieplo a dzieki malej ilosci wody uzytej do gotowania jest sypki i nie przypala
      sie bo nie jest na piecu:)
    • syswia Re: gotowanie ryżu 10.11.04, 05:08
      Ja gotuje ryz tak:
      1. uzywam tylko ryzu basmati (jesli ma byc na sypko rzecz jasna)
      2. plucze kilka razy
      3. odstawiam na pare minut (do pol godziny) zeby sie namoczyl
      4. gotuje w wodzie z sola (i przyprawami) w proporcji pol na pol
      5. po zagotowaniu sie wody w garnku przykrecam kuchenke na pol fajerki (jesli
      elektryczna) lub wylaczam w ogole (jesli gazowa) i przykrywam przykrywka
      6. pod zadnym pozorem nie mieszam ryzu w zadnym momencie gotowania go
      7. kiedy ryz wchlonie wode, jest miekki/lekko twardawy, ale nie rozmiekczony
      (probuje po ziarenku) - jest gotow
      NIGDY SIE NIE SKLEJA:)))
Pełna wersja