Dodaj do ulubionych

co wy z tym Pascalem?

21.11.04, 14:28
Czy to jest jakieś nowe kulinarne guru? Ciągle tylko słyszę- Pascal to,
Pascal tamto, coś zrobił, z czegoś zrezygnował, nawrócił się i nie wiadomo,
na co i dlaczego. A ja nawet nie wiem, kiedy ten jego program można obejrzeć.
Mam takie podejrzenie, że znakomita większość osób ogląda go, bo jest
przystojny a nie dlatego, że fajnie gotuje, ale nie mogę byc pewna, bo nie
wiem, jak on wgląda ;-) Więc o co w końcu chodzi z tym Pascalem?
Obserwuj wątek
    • jo.hanna Re: co wy z tym Pascalem? 21.11.04, 14:29
      nie widzialam Pascala, ale na ladnego chlopa dobrze popatrzec. Ja to nazywam
      Window Shopping
      • miska_malcova Re: co wy z tym Pascalem? 21.11.04, 14:32
        szczerze mówiąc drze mnie kim jest Pascal, mnóstwo jest takich kulinarnych głów
        w TV, nie tylko polskiej. Nie lubię takich rzeczy oglądać
      • emka_1 tak jest 21.11.04, 14:33
        słusznie podkreślasz ładnego. w tej kategorii kolega pe sie nie mieści:)
      • linn_linn Re: co wy z tym Pascalem? 21.11.04, 14:35
        Tu mozecie zobaczyc:
        poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/
    • hania55 Re: co wy z tym Pascalem? 21.11.04, 14:32
      1. Jak dla mnie Pascal przystojny nie jest.
      2. Oglądałam, bo fajnie w polskiej tv program o gotowaniu obejrzeć, ale nie
      wytrzymuję już tych płynnych margaryn, kostek Knorra i innych cudów. Albo to
      jest program o gotowaniu, albo niekończąca się promocja Knorra. Ponieważ
      produktami Knorra zainteresowana nie jestem w najmniejszym stopniu, nie
      oglądam.
    • Gość: Nobullshit Re: co wy z tym Pascalem? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 21.11.04, 14:56
      Tutaj to głównie się po nim jeździ jak po łysej kobyle. :)
    • dakusia Re: co wy z tym Pascalem? 21.11.04, 15:16
      toz to czyszta reklama knorra !!
      • Gość: Kim Re: co wy z tym Pascalem? IP: *.autocom.pl 21.11.04, 15:28
        czy Pascal przystojny jest to sprawa gustow - wedlog mnie tak ;-)

        rzadko sie zdaze ze w polskiej TV jest cos sensownego do obejrzenia w moim mniemaniu.. i gdy tylko moge ogladam jego program.

        to tyle.
        • Gość: camomille Re: co wy z tym Pascalem? IP: *.proxy.aol.com 21.11.04, 17:46
          wydaje mi sie, ze pascal do ogladania jest duzo apetyczniejszy od np takiego
          ogra kuronia, ktory nawet to gotowac nie potrafi a sie do tego pcha recami i
          nogami, jak go widze mam autentyczny jedzeniowstret, czego nie moge powiedziec
          o pascalu, coz ma bogatych sponsorow i musi z tym robic program, juz tak nie
          narzekajcie
          • Gość: giezik a ja jednak ponarzekam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:34
            tak sie czasem zastanawiam, jak ktos tak uproczywie broni jakiejs produkcji, czy to tez jest element "wizerunku medialnego". Wszak jesli cos sie robi publicznie to trzeba sie liczyc z krytyka. Ogladamy teatr mozemy sobie pozwolic na krytyke, ogladamy jakis tam film - jednym sie podoba innym nie, ogladamy reportaz - jedni uwazaja za pretensjonalny inni nie. A nagle jak przychodzi do tego typu programu nagle powstaje rzesza "obroncow programu".
            Chyab nie ma co sie dziwic, ze ludzie interesujacy sie astronomia, beda wylapywac potkniecia i bledy programu o astronomii, inni ktorzy zajmuja sie np. modelami samochodow, beda postepowac analogicznie to i przy kuchni jest to normalne i oczywiste.
            Gdyby Pascal prowadzil knajpe, gdzie podaje potrawy i nikt nie zna warsztatu, mozna by jedynie powiedziec smaczne/nie smaczne. jesli robi program gdzie ujawnia "prawie wszystko" nie nalezy sie dziwic, ze komus nie podoba sie walesajacy pies po kuchni, brudne paznokcie, przelewanie makronu zimna woda itp itd.

            A tak na marginesie dopoki ludzie dyskutuja i wymieniaja poglady to chyba jest wszystko OK.
            • hania55 Re: a ja jednak ponarzekam 21.11.04, 20:07
              Przypomina mi się gorąca dyskusja o miesięczniku "Kuchnia" i nie do końca
              merytoryczne komentarze jego obrońców i obrończyń. Okazało się, że, być może
              dzięki krytycznym uwagom stąd i z owąd, z pretensjonalnego piśmidła "Kuchnia"
              powolutku przekształca się w całkiem rzetelny i ciekawy magazyn o gotowaniu.
              Trzymam kciuki, żeby było tak dalej i żeby potknięć i błędów było co raz mniej.
              A co chodzi o tv, mam nadzieję, że kiedyś w polskiej telewizji zagoszczą
              fachowe programy o gotowaniu, które nie będą służyły promocji produktów
              jakiegoś producenta, ani lansowaniu gwiazdek i gwiazdeczek z podrzędnych
              seriali.
              • Gość: giezik Re: a ja jednak ponarzekam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:16
                dokladnie tak, to ze tworcy programu monitoruja fora jest jasne (w wywiadzei dla czegos tam wyniknelo), szkoda tylko ze zaczyna sie od bylejakosci (szcyzt to chyba Kurt S.) i pozniej ew. naprawia najbardziej rażace błedy.
                To oznacza wprost, ze kazdy, z ulicy, supermarketu, lapanki, castingu moze byc twarzą takiego programu. Bo i tak nie liczy sie rzetelnosc, i zacheta do gotowania tylko to czy sprzeda sie wiecej kostek i proszków niz zwykle
    • Gość: Paweł Z. Re: co wy z tym Pascalem? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.11.04, 21:28
      Odczepcie się od Pascala. Nie jest zły. Telewizja musi na siebie zarabiać, a
      jak się komuś mazidło Ramy nie podoba (prawdę mówiąc, nie próbowałem, jestem
      bardzo sceptyczny, ale chyba kupię, bo ciekawi mnie, jak może smakować podróba
      śmietany), to może zastosować zwykłą śmietanę tam, gdzie Pascal stosuje te
      wynalazki.
      Kulinarne programy w Polsacie z wyjątkiem jednej "Domowej kawiarenki" są co
      niczego. Kurt Scheller oblizujący bez słowa łyżki na tle prowadzących
      bezsensowne dialogi gości to chyba kpina z programu kulinarnego. Tak więc
      trzeba docenić wysiłki TVN. Przynajmniej chce im się czytać to forum. :-)
      PS. Żona mówi, że nie jest przystojny.
      • hania55 Re: co wy z tym Pascalem? 21.11.04, 22:13
        Rozumiem, że telewizja musi na siebie zarabiać. Może zatem w półgodzinnym
        programie upchnąć 15 minut reklam, ale niechże profesjonalny kucharz nie
        przekonuje widzów, że dobra kuchnia to kostki rosołowe, margaryna do smażenia i
        inne tego typu cuda. Niech już nawet nie będzie przystojny i niech po kuchni
        pałęta się pies (w końcu po wielu kuchniach pałętają się czworonogi). Wolałabym
        też, żeby nie przekonywał widzów do hartowania makaronu, bo tego już niczym nie
        jestem w stanie usprawidliwić :-)
        • lomas Zgadzam się z Hanią. nt 21.11.04, 23:05
        • Gość: senin Re: co wy z tym Pascalem? IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 22.11.04, 09:27
          Wolałabym
          >
          > też, żeby nie przekonywał widzów do hartowania makaronu, bo tego już niczym
          nie
          >
          > jestem w stanie usprawidliwić :-)

          jakoz do dodawania surowej cebuli do smazacych sie krewetek, jak to podaje
          jeden z ostatnich przepisow na jego stronie ;)
    • Gość: rozczarowana Re: co wy z tym Pascalem? IP: 213.17.230.* 22.11.04, 09:06
      Skoro temat tv-kulinarnej znowu wrócił, to napiszę, że ostatnio udało mi się w
      końcu zobaczyć program Kurta S. Za pierwszym razem nie mogłam uwierzyć własnym
      oczom. No to zmobilizowałam się, nagrałam następny, obejrzałam wczoraj. Okazało
      się, że ten pierwszy wcale nie był 'wyjątkowo' nieudany.
      Lubię czasem pooglądać jakiś program kulinarny. Mam możliwość oglądania różnych
      programów nie tylko polskich i myślę, że moja skala porównawcza jest jednak
      dość szeroka. Wygląda na to, że Kurt S. nie jest postacią medialną - co nie
      jest jego winą, bo to dość szczególna cecha, z którą raczej trzeba się urodzić.
      Do tego wszystkiego zespół robiący ten program też jest jakiś chyba bezradny,
      żeby nie powiedzieć nieporadny. Coś w tym wszystkim nie gra, bo na ekranie
      wygląda na to, że wiedza Kurta o gotowaniu jest na poziomie jego znajomości
      polskiego, a przecież jest on z pewnością świetnym kucharzem - sądząc po jego
      profesjonalnej karierze. Nieporadność językowa może być sympatyczna, ale
      reszta...
      Niestety kamera telewizyjna to okrutne narzędzie i tylko w rękach fachowców
      daje miłe obrazki:)
      • invicta1 Re: co wy z tym Pascalem? 22.11.04, 10:09
        Pascal jest tak drętwy, że gdyby nie akcent i wymowa myslałabym, że jest
        Niemcem; no a gotowanie przy użyciu mieszanki olejów z wodą i milionami E cioś
        tam zamiast śmietany-bez komentarza
      • kohol Re: co wy z tym Pascalem? 22.11.04, 10:46
        Miałam podobne wrażenie. Wyłaczyłam szybko ten program, bo mi siępo prostu
        smutno i przykro zrobiło, a nie jestem taką masochistką, by sie męczyć patrząc
        na biednego Kurta S.
    • alanadab Pascal - bardzo subiektywnie 22.11.04, 11:19
      Co mnie razi
      - pies, ale nie za bardzo, choć sama zwierzaków w domu nie mam, to jednak ten
      Klusek nie zajada się resztami ze stołu przed kamerą i raczej siedzi potulnie
      gdzieś w okolicach podłogi
      - product placement - garnki jeszcze ujdą, ten jego robot planetarny tez, ale
      knorr jest do przesady - ja kupiłam po jego programie tę ramę do smażenia i nie
      powaliła mnie, resztę staram się ignorować.

      Co mnie śmieszy
      - jego wpadki językowe
      - i czasem kulinarne (ten makaron hartowany, to luzowanie kurczaka - z tego co
      mi się wydaje wyluzowanie drobiu polega na usunięciu kości, aa nie na
      pokrojeniu (dość sprawnym zresztą) sztuki drobiu, ale mogę się mylić)

      A co mi się podoba i dlaczego to oglądam (a nawet nagrywam)
      - bardzo bardzo szczegółowo wytłumaczone przepisy
      - takie zdradzanie niektórych sztuczek (listkowanie estragonu, wyciskanie
      cytryny, obieranie jajek, krojenie cebuli) - wypróbowałam niektóre w kuchni i
      jakoś idzie mi też lepiej
      - super szybko można znaleźć szczegóły w internecie (jakieś 5 min po programie)
      Nie oblizuje łyżek i palców, ale jeśli już coś próbuje, to zwróćcie uwagę, że
      zawsze wyrzuca łyżkę do zlewu i ew. bierze nową
      - nie plączą się niepotrzebni goście i nie ma głupich rozmów o d....perelach
      (patrz Kurt i Okrasa)
      - a przede wszystkim - jest tu kuchnia dość nowoczesna, szybka i niezbyt
      pracochłonna
      - wszystkie przepisy, które powtórzyłam w domu wyszły fantastycznie. Nie
      wszystko oczywiście próbuję zrobić, ale póki co, to wyszły mi świetnie - tarta
      z serem kozim, mus bananowy, tarta alzacka, mus czekoladowy, zupa z wiśni w
      winie, sałatka z pieczonych pomidorów.. nie pamiętam czy coś jeszcze robiłam,
      ale przymierzam się też do teryny w boczku i tych krewetek karaibskich i
      kurczaka w limonkach

      Dla mnie Pascal po prostu jest inspiracją. Kiedyś nawet lubiłam Okrasę, ale on
      zawsze robi rzeczy jakieś bardziej skomplikowane (np. ostatnie pierogi otwarte
      i zamknięte - przede wszystkim diabelnie drogie ciasto francuskie - 8,5 zł za
      paczkę na ok 6 pierogów zamkniętych !!! i jakieś 2 otwarte). A pozostali
      gotujący wymagają siedzenia z długopisem i kartką i spisywania dokładnie
      wszystkiego, bo albo nie mają stron www, albo tam wszystko mało dokładnie. Z
      Pascalem po prostu gotuję (po programie lub innego dnia). Formuła programu jest
      najlepsza z tych, które widziałam (Kurs, Okrasa, Makłowicz, Kuroń, kawiarenka)
      Więc czepiać się szczegółów oczywiście można, sama się nieraz uśmieję ze
      spostrzegawczości co poniektórych, ale jak się coś chce wypróbować w kuchni to
      Pascal się broni najlepiej. A przyczepić się zawsze i do każdego można.
      Pozdrawiam
      Alana

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka