Dodaj do ulubionych

za ostre chili Ratunku

IP: 212.69.67.* 17.01.05, 10:57
co zrobić ze zbyt ostrym chili, poszukuję sposobu złagodzenia jego smaku...
aha, jest oparte na mięsie mielonym i fasoli.
Obserwuj wątek
    • Gość: cookie Re: za ostre chili Ratunku IP: *.aster.pl 17.01.05, 11:04
      Ależ to oksymoron ;)
      Popijać dużą ilością wody, popijać ;)
      U mnie sie sprawdza.
      • kloszek Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:15
        wodę testowaliśmy wczoraj... hmmm... NIE DZIAŁA albo nie ma takiej ilości wody.
        soli to się trochę boję, czuje tu wpuszczanie w maliny...
        ryż... tak to przyszło mi do głowy

        a śmietaną by nie można? to pierwsze chili, które wykonałem, trzeba je ratować!
        • marghe_72 Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:16
          a nei mozesz po prostu dorzucić skąłdników?
          • kloszek Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:22
            dorzucenie składników niegodne jest inżyniera. to tylko ZWIĘKSZY ilość problemu
            czyli chili. poproszę o inny sposób jednak. nijak nie mogę sobie wyobrazić
            pożerania tego cuda przez najbliższy tydzień a zaprosić kogokolwiek STRACH.
            • marghe_72 Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:25
              nie zwiększy o ile nie dodasz ostrych przypraw:)))
            • Gość: gocha Re: za ostre chili Ratunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:27
              Ja zjem ! Ja!Mnie wybierz!
              Odlej rzadkiego trochę i uzupełnij np.sokiem pomidorowym.To "ostre" nie weszło
              tak bardzo w fasolę i mięso.
            • Gość: gocha Re: za ostre chili Ratunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:28
              Oj, nie doczytałam, że z mięsa mielonego:( Nie bardzo da się odlać.
              • kloszek Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:40
                da się odlać, wbrew pozorom - i takie działanie też podejmę. THX.
      • kloszek Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:27
        zapewniam Cię COOKIE, że to nie jest oksymoron (TEMAT). to cholerstwo
        (CHILI)miało być ostre, bardzo ostre, nawet bardzo bardzo ostre. ale jest ZA
        OSTRE, jadłem, wiem co piszę. wierz mi.
    • Gość: senin Re: za ostre chili Ratunku IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 17.01.05, 11:05
      Gość portalu: kloszek napisał(a):

      > co zrobić ze zbyt ostrym chili, poszukuję sposobu złagodzenia jego smaku...
      > aha, jest oparte na mięsie mielonym i fasoli

      sypnij soli! sol rownowazy ostrosc chilli

      chili samo w sobie ma duzo smaku, pod warunkiem ze zlagodzi sie jego ostrosc
      sola (wierz mi, starzy Indianie podali mi ten sposob)
    • marghe_72 Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:10
      ponoć nie nalezy popijać wodą!!
      a np. zagryźć ryzem:)
    • brunosch Re: za ostre chili Ratunku 17.01.05, 11:18
      Tak jak pisze Senin, dosypanie soli neutralizuje ostrość chili. Nie popijaj
      wodą! Jak za ostre, oczyść jamę czymś neutralnym - np suchym chlebem
      • Gość: El Padre Tylko w?dka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:29
        Jak się ostatnio dowiedziałem, kapsaicyna zawarta w chili nie rozpuszcza
        się w wodzie. Pomaga tylko transportować ją po całym organiźmie.
        Skutek więc będzie odwrotny. Natomiast alkohol rozpuszcza kapsaicynę.
        Należy popłukać usta kieliszkiem np. wódki a potem wypluć lub wypić.
        • brunosch Re: Tylko w?dka 17.01.05, 11:31
          widziałeś rodaka, co by wypluł wódkę? ;)
    • Gość: senin UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUuu!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 17.01.05, 11:31
      wlasnie przeszlam przez goraca dyskusje z moim mezem na temat : dlaczego jest
      lepiuej dzwonic long distane z telefonu stacjonarnego niz z komorkowego.

      wyjasnilam,. ze jast 6 razy taniej
      nie mogl pogodzic sie z mysla ze bedzie sluchal kobity...

      popijaj woda, rob co chcesz..

      nmowie Ci, DOSYP SOLI!!!

      • Gość: szopen Re: UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUuu!!!!! !!!!!!!!!!!!! IP: 206.73.209.* 17.01.05, 11:39
        Powiedz mezowi ze ty go sluchasz w zdecydowanej wiekszosci przypadkow (nawet
        jesli to ciut mija sie z prawda) wiec i on moze czasem posluchac.

        A co do chili to sol metoda dobra ale jesli sie przedobrzy to bedzie za slone i
        problem braku wodopoju powroci.

        Chyba najlatwiej dorobic troche miesa, cebuli i fasoli w osobnym garnku i
        wymieszac razem.

        Jeszcze jedna metoda to jesc trzymajac w ustach kostke lodu, to lagodzi palenie.

        Nie zapomne jak kiedys spedzilem pol nocy z obiema rekami w wiadrze z zmina
        woda po tym jak kroilem papryczki bez rekawiczek, a nawet jesli sie kroi w
        rekawiczkach to i tak trzeba uwazac na to by np nie potrzec sobie oka, nie
        oblizywac noza, deske po krojeniu dokladnie umyc ciepla woda i przetrzec pasta
        do zebow (nie mam pojecia dlaczego ale dziala) itd itd...

        Living on the edge..
        • Gość: senin drogi szopenie IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 17.01.05, 11:52
          dzieki za rade..
          z calym szacunkiem dla twej wiedzy kulinarnej...

          o chilli nie wiesz pol tego, co wie moj malzonek :)))

          on wie o czym mowi

          J testowalam jego wiedze przez lat 15
          sprawdzone wiec

          nie ma sie co martwic sola
          potrawa moze troche slona, ale da sie zjesc...
          woda mozna popic, ale nikt astmatycznego ataku nie dostanie...

          co do przygod z chilli:
          szanowny malzonek moj przyrzadzal swoje chilli pikle
          i na chwile wyszedl do toalety... siusiu, znaczy sie
          nie dane bylo mu dokonczyc tych pikli, bo nastepne dwie godziny spedzil w wannie
          z zimna woda
        • Gość: Gal Re: UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUuu!!!!! !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:17
          Gość portalu: szopen napisał(a):
          >
          > Nie zapomne jak kiedys spedzilem pol nocy z obiema rekami w wiadrze z zmina
          > woda po tym jak kroilem papryczki bez rekawiczek,

          Moze by duuuuzo gozej; Ja, po krojeniu chili golymi rekami poszedlem sie
          wysikac...

          Pzdr.
          Gal
    • kloszek Re: UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUuu!!!!! !!!!!!!!!!!!! 17.01.05, 11:37
      no dobra, dosypię soli. naprawdę spróbuję. dodam też pomidorów i wychylę
      kieliszek wódeczki. i napiszę Wam jutro (o ilę przetrwam kolację) o efektach.
      dzięki WSZYSTKIM.
      • Gość: senin Re: dosyp soli!!!!!!!!!!!! IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 17.01.05, 11:44
        ...i nie sluchaj ludzi, ktorzy z chili spotkali sie wczoraj wieczorem...

        zapytaj ludzi z kregu kulturowego uzywajacego chilli...

        potwierdza, co napisalam

        zreszta, Twoj wybor,

        pomidory, kartofle... zaprawde najleprszy sposob na chilli ;)))
        sarkazm mial byc...



        • Gość: szopen Droga senin IP: 206.73.209.* 17.01.05, 11:59
          Z calym szacunkiem dla wiedzy i doswiadczenia kulinarnego...

          Co do racji malzonka to ja pisalem o rozmowie na temat rozmow telefonicznych
          nie wiedzy o chili.

          Historia z pojsciem do lazienki przywolala nienajciekawsze wspomnienia... w
          szczegoly nie wnikajamy.
        • kloszek Re: dosyp soli!!!!!!!!!!!! 17.01.05, 12:02
          sarkazm rozpoznany. pokombinować z solą - ok!
          dobra, a masz jakiś chytry sposób na wykonanie zupy czosnkowej, bardzo
          czosnkowej? albo też cebulowej ale bez uzycia piekarnika? to byłbym wdzięczny.
    • Gość: szopen Re: wsio rawno IP: 206.73.209.* 17.01.05, 12:22
      Chinczykow wiele jest rodzaji...
      Sa miejsca gdzie nawet pol malutkiej papryczki na wielki gar to zdecydowanie za
      duzo.
      Sa tez i takie gdzie nie ma dan w kolorze innym niz czerwony chociaz przecieru
      pomidorowego nie uzywaja.
      Malzonka moja szanowna sie (tudziez ayiee) z jednego z tych ostatnich wywodzi
      wiec nasza kuchnia domowa zdecydowanie zbacza w strone "lepiej wiecej niz
      mniej" delikatnie to ujmujac oczywiscie.
    • Gość: Katka a tak przy okazji, jak właściwie czyta się IP: *.gjpoland.com.pl 17.01.05, 14:54
      "chilli con carne"?
      • marghe_72 Re: a tak przy okazji, jak właściwie czyta się 17.01.05, 14:58
        czili KOn KArne :)
        • Gość: Katka dzięki IP: *.gjpoland.com.pl 17.01.05, 15:10
    • kloszek Re: za ostre chili Ratunku 18.01.05, 10:32
      post factum: CHILI NADAL NIEJADALNE. zastosowałem sól - faktycznie trochu
      ostrości zjadła a chili nie stało się za słone. usunąłem część sosu i
      wprowadziłem w to miejsce koncentrat pomidorowy - znów lekkie obniżenie
      wściekłości. dodałem więcej fasoli - efekt mizerny. GENERALNIE - przeżarło się
      przez noc i wzmocniło chyba ostrość do poziomu straszliwego. jeść się tego nie
      da ale ile radości z forumowania!!!! aha, nie stosowałem wódki - i to chyba
      błąd! dobrego wszystkim.
      • Gość: szopen A moze by tak IP: 206.73.209.* 18.01.05, 10:47
        To przez jakichs blender przpeuscic i zrobic z tego np paste do smarowania, lub
        do dodawania do saletek itd.

        • kardamon1 racja! 18.01.05, 11:04
          mozesz zmiksowac, podzielic na porcje, wlozyc do zamrazalnika i bedziesz mial
          pikantna paste do zup, gulaszow, sosow :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka