kikkera 04.02.05, 13:54 Jestem absolutną fanką risotto. Mogłabym je jeść codziennie. Problem w rodzinie, jak im je podaję wiejcej niż raz na tydzień, to się krzywią... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kikkera Re: A jak je robisz? 04.02.05, 14:28 Cały sekret polega na wybraniu dobrego ryżu - najlepszy jest Carnaroli (trzeba go dłużej gotować niż Arborio). Jeżeli chodzi o sam przepis, to wszystko robię na oko:-) Na dobrej oliwie podsmażam cebulkę i czosnek, potem dodaję do nich składnik główny : mogą to być cukinie, kwiaty cukinii, szparagi, grzyby, karczochy, lub na co masz ochotę. Podsmażam, dorzucam ryż - podsmażam, aż zrobi się lekko przejrzysty. Dolewam białego, lub czerwonego wina (w zależności od składnika głównego). Wrzucam kostkę rosołową i wszystko zalewam gorącą wodą. Gotuję pod przykryciem od czau do czau miszając. Po 15 min. próbuję. Jeżeli ryż jest "prawie" ugotowany (można powiedzieć al dente), zdejmuję z gazu, solę, pieprzę, dorzucam parmezan, troszkę masła (może też być śmietana) i znowu przykrywam na 5 min. I to wszystko. Zyczę smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mwookash No to chyba dobrze :-) IP: *.man.polbox.pl 04.02.05, 14:38 Z porządnych składników, nie jakieś oszukane i w dodatku takie różnorodne. Aż się rozmarzyłem... Chyba domownicy nie powinni narzekać ale było już tu parę dyskusji na temat tego typu postaw... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Ciut inaczej IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 16:29 powinnas robić a. nie kostka a prawdziwy rosół.. kostka zabije smak ryzu b. zazwyczaj rosół wlewa sie stopniowo.. a nie wszystko za jednym zamachem .. c. Najpierw cebula i ryz.. potem dodatkowe składniki (choć sa oczywiscie wyjątki - ale nie sa nimi np. kwiaty cukinii - te nalezy dodawac w ostatnim moemncie,zeby sie nie rozciapcioliły) Risotta sie nie odgrzewa. I tu nie ustapię. Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: Ciut inaczej, choś niekoniecznie 04.02.05, 16:44 marghe_72 - zgadzam się z Tobą w 100%. Podałaś jak najbardziej purystyczna wersją włoskiego risotto. Moja wersja, jest wersja szybka, dla zapracowanych. Nie została ona bynajmniej wymyślona przeze mnie. Dostałam przepis (wielokrotnie wypróbowany) od mojej włoskiej przyjaciółki (jak już pisałam geniusza kulinarnego i absolutnej purystki). Zapewniam Cię, że risotto wychodzi WSPANIAŁE. I co ważne, wcale nie musisz stać nad kuchnia i dolewać rosół (to prawda, że z rosołem jest znacznie lepsze)i pinować! Natomiast absolutnie nie zgodzę się z Tobą co do kwiatów cukini. Należy wrzucić je przed dodaniem ryżu, gdyż primo, powinny się troszką "zarumienić", sekundo, to właśnie wywar z kwitów dodaje niepowtarzalnego smaku temu risotto. Może kedyś będziesz miała ochotę wypróbować mój przepis. Serdecznie zachęcam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Ciut inaczej, choś niekoniecznie IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 16:59 jak sobie zasieje cukinię :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: A co powiecie na risotto? IP: *.access.telenet.be 04.02.05, 14:09 Gotuj im co innego sama jedz risotto Ja tez sobie gotuje oddzielnie na co mam ochote Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: A co powiecie na risotto? 04.02.05, 14:10 Risotto spokojnie się odgrzewa więc nie ma problemu, aby robić specjalnie dla siebie obok tego co dla rodzinki - dla mnie The Best... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera A jak odgrzewasz? 04.02.05, 14:32 No więc ja z tym odgrzewaniem mam duży problem. Smakowo taka "odgrzewka" mnie nie satysfakcjonuje :-( Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: A jak odgrzewasz? 04.02.05, 14:50 Na patelni o dużej powierzchni: odrobina bulionu i po 30 sekundach do minuty jest odgrzane. Nie zauważyłem jakiejść gwałtownej zmiany smaku, a że nie palę więc nic mi kubeczków smakowych nie zniewala obcymi naleciałościami. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: A jak odgrzewasz? 04.02.05, 14:54 Oj bardzo dziekuję:-) A masz jakiś sposób na odgrzwanie w kuchence mikrofalowej (tylko taką mamy w pracy). Zawsze mi wychodzi suche i smak diabli biorą. Nie wiem czy to problem naszej kuchenki, czy mojej niechęci do tego rodzaju urządzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: A jak odgrzewasz? 04.02.05, 14:58 Kuchenkom mikrofalowym stanoowcze;-NIE!!!... Ale jak już się zdarzy, że trzeba użyć do odgrzania a boję się, że będzie zbyt suche to obok odgrzewanego stawiam kubek z wodą, kieliszek, cokolwiek... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: A jak odgrzewasz? IP: *.access.telenet.be 04.02.05, 14:52 Najlepiej w mikrofali wtedy nie zmienia smaku i konsystencji ale jesli nie masz i nie chcesz aby ci sie mazalo na patelni lub w garnku to wloz porcje w plastikowy zamykany pojemnik lub sloik zakrecany i odgrzej to w garnku z goraca woda Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 No właśnie 04.02.05, 14:52 risotto jest jedną z tych potraw, których się NIE odgrzewa, więc nie wiem, jak ma się niby "spokojnie odgrzewać". Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Daj spokój: 04.02.05, 14:56 się nie odgrzewa bo ktoś tak powiedział? A od czego inwencja twórcza? W jednej rodzinie od lat szybkę świąteczną przed gotowaniem się okrawało po bokach. Na pytanie dlaczego nieodmiennie padała odpowiedź: -"Bo babcia tak od zawsze robiła..." Zdarzyła się okazja zapytać babcię: "Dlaczego...?" Padła odpowiedź: "Wiesz? Bo nie miałam nigdy garnka odpowiedniej wielkości aby cała szynka weszła" Kuchnia od mitów również nie jest wolna, a ten sposób w szczelnie zamkniętym naczyniu i kapieli wodnej nader ciekawy jest. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kardamon1 w sumie... 04.02.05, 14:58 teoretycznie mozna wszystko. nie da sie ukryc. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Nie odgrzewa się 04.02.05, 15:06 Bo cała idea risotto polega na tym, że podaje się ryż ugotowany al dente. Podobnie jak przy przygotowywaniu makaronów, za przygotowaniem risotto stoją pokolenia doświadczeń kucharzy. Oczywiście, jeśli to komuś nie przeszkadza, a więc pasuje, niech ładuje risotto do mikrofali i 20 razy, ale proszę nie mówić, że można je "spokojnie odgrzewać" i "od czego tu inwencja". Równie dobrze można wrzucić sushi od piekarnika pod beszamel z serem i powiedzieć, że jest to innowacyjne podejście do tematyki sushi w ogóle i pychotka w szczególe. Odpowiedz Link Zgłoś
kardamon1 w sumie... :) 04.02.05, 15:15 to sie chyba zle wyrazilem. bo o to mi wlasnie chodzilo, ze teoretycznie mozna wszystko, tylko po co? sa pewne rzeczy, ktorych sie w kuchni nie robi i juz. :) pozdrawiam kardamon nieodgrzewajacy risotta :) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: No właśnie 04.02.05, 15:00 Właśnie w tym problem! Risotto najlepsze jest zaraz po ugotowaniu. Ale czasami zostaje i szkoda taką ambrozję do kosza wyrzucić. Już marzę o moim dzisiejszym risotto z cukinią. Chyba wcześniej ucieknę z biura, żeby marzenia jak najszybciej się zrealizowały... Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: No właśnie 04.02.05, 15:03 dlatego alternatywa jest dość prosta i bezdyskusyjna moim zdaniem: prędzej żaba na balu polnych myszy z żyrafą zatańczy, niż ja wywalę risotto (i nie tylko) do kosza bo zostało... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Podobno 04.02.05, 15:07 Jesteś doświadczonym kucharzem, podajesz co i rusz linki do swojej książki kucharskiej. Dlaczego zatem aż takim problemem jest przygotowanie takiej ilości risotto, żeby go nie wyrzucać, ani nie katować odgrzewaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Ponieważ 04.02.05, 15:25 nie jadam ani śniadań ani kolacji tak jak u większości się przyjęło, czyli kanapki, jakieś zapiekanki lub podobne rzeczy. Ja jestem fanem śniadań odgrzewanych obiadówek, jeżeli tak jak risotto są jednodaniowe (eintopf-y). Jeśli jednak takim kategorycznym głowem wołasz, że risotta się nie odgrzewa to podaj jakis konkretny argument przeciw temu, ponieważ ja takowego nie znam. Nawet stwierdzenie, że risotto jest najlepsze od razu po przyrządzeniu nie wszystkich przekona. Poza tym powiem Ci jak się jada na morzu: wtedy kiedy można a nie wtedy kiedy się coś ugotowało, niestety. A wyrzucać za burtę - nie nada... Więc wybacz, maniakowi - przez 20 lat nabyłem pewnych przyzwyczajeń, które nikomu nie szkodzą, wielu je lubi - a ja z nich rezygnować ani myślę... Czy takie wytłumaczenie Cię satysfakcjonuje?... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Jeszcze raz 04.02.05, 15:29 W punktach: 1. Bazą i "duszą" risotto jest ryż ugotowany al dente 2. Jeśli ryż poleży dłużej w wilgotnym "sosie", a później go odgrzejesz, zrobi się ciapa, ponieważ ryż wchłonie płyn. Prościej już nie potrafię wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: To wygląd a nie smak... 04.02.05, 17:15 ...mogę byc człowiekiem niedowidzącym i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Jeżeli Tobie 04.02.05, 17:17 Ryż ugotowany al dente smakuje tak samo jak rozmiękła papka... Odpowiedz Link Zgłoś
sagita_74 Re: No właśnie 04.02.05, 15:12 Hmmmm, no to jeszcze powiedz skąd o tej porze roku bierzesz cukinię?? Skręca mnie z zazdrości po prostu! S Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: No właśnie 04.02.05, 15:22 Mam trochę szczęścia, bo tu gdzie mieszkam, cukienie dostąpne są przez cały rok. Jakby ich nie było, to bym się chyba przeproeadziła... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: A co powiecie na risotto? IP: *.access.telenet.be 04.02.05, 15:16 Och ludzie o co sie klocic? Kikkera sie pyta jak nie terroryzowac rodzinki codziennym daniem my jej radzimy ze szczerego serca Kikkera sama zadecyduje czy odgrzewac (podalismy sposoby) czy gotowac codziennie dla siebie swieze jak proponuje hania Ja lubie rzeczy odgrzewane nawet zupy gotuje dzien wczesniej wiadomo , ze kazdy ma inny smak i co innego lubi w ogole uwazam , ze gotowanie to rzecz bardzo osobista i nie ma sensu nic nikomu narzucac a dobre rady mozna tylko wykorzystac Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera WIELKIE DZIEKI 04.02.05, 15:20 Bardzo dziekuję. Poczułam się, jakbym kij w mrowisko wsadziła :-( Nie miałam najmniejszego zamiaru wywoływać, aż tak gwałtownych dykusji. Odpowiedz Link Zgłoś
kardamon1 Re: WIELKIE DZIEKI 04.02.05, 15:26 nie przejmuj sie, my lubimy gwaltowne dyskusje :) Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Baaardzo gwałtowne!!!! ;-))))) 04.02.05, 15:28 Przecież to oznacza, że nic co kuchenne nie jest nam obojetne, a że czasami za łebki się weźmiemy to tylko w imie sprawiedliwości dziejowej. Krzywdy sobie nie zrobimy... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Miło tu u WAS 04.02.05, 15:33 Milukto tu u Was! Chyba zostanę na troszkę. Wprawdzie kucharką wykwintą nie jestem, ale może jednak kika moich pomysłów się na coś się przyda (:-) Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: każdy pomysł dobry... ;-))) 04.02.05, 15:36 najwyżej zostaniesz obszczekana, pogryziona, a szczątki Twe spoczną na ruinach Akademii Kulinarnej Kurta Scheller'a... No i jak? Nie boisz się??? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Re: każdy pomysł dobry... ;-))) 04.02.05, 15:39 Jednak spróbuję (:-)Zbyt mi przypadliście do gustu! Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Miło czytać takie słowa :-) 04.02.05, 16:59 Naprawdę, ja też od dłuższego czasu chwalę sobie to forum. Tylko uważaj na trolle, czasami tu zaglądają Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: A co powiecie na risotto? 04.02.05, 15:21 A ja tylko próbuję wyjaśnić, że w/g tradycji kulinarnej risotto podaje się świeżo przyrządzone i nie należy mówić, że się je "spokojnie odgrzewa". Nikogo jednak nie namawiam do wyrzucania jedzenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Odgrzewanie risotta 04.02.05, 16:09 Nie zgadzam się,nie zgadzam się z tym że można podawać odgrzewane risotto.Oczywiście jeśli ktoś takie lubi to proszę bardzo ale niech nie pisze że nie ma problemu.Problem jest ponieważ są pewne zasady kulinarne którymi kieruje się kuchnia włoska.I tak jak nie do pomyślenia jest podanie odgrzewanego makaronu,tak samo nie odgrzewa się risotta.Robi się tyle żeby zjeść wszystko od razu.Innych argumentów nie będę podawać bo zrobiła to już Hania. Aha,i nie jest to też inwencja twórcza,niestety.To jest pomylenie pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Ale można zrobić tak... 04.02.05, 16:25 Moja włoska przyjaciółka, kulinarna purystka i geniusz wykorzystuje zrobione w nadmiarze (o dziwo jej też się zdarza ugotować za dużo...:-)) risotto w taki oto sposób : zimne risotto miesza z surowym jakiem, dodaje starty parmezan oraz wszystko, czego dusza zapragnie, formuje niewielkie kuleczki, które obtacza w tartej bułce i smaży w głębokim oleju. Wspaniale nadają się na przystawkę. PYCHA , chociaż dla mnie zabójcze. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Ale można zrobić tak... 04.02.05, 16:33 Z opisu przypomina sycylijskie arancini - rzeczywicie b. dobre, ale dosyć ciężkie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: Ale można zrobić tak... 04.02.05, 16:43 Zgadza się,tak mozna zrobić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: Ale można zrobić tak... IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 16:46 arancini lub suppli' :) Odpowiedz Link Zgłoś
goonia Re: A co powiecie na risotto? 04.02.05, 16:48 tak sobie czytam wszystkie wypowiedzi i dochodze do wniosku, ze kazdy swoje i drugiego nie slucha.Zgadzam sie, ze wszystko jest najlepsze jak swiezo przygotowane i nie ciapa, no ale zycie jakie jest wiadomo, czsu malo i ja bynajmniej bym sie zamordowala gotujac codziennie. Restauracji nie prowadze, dan 7 do wyboru nie ma i przez dwa dni trzeba jest to samo, czy to zgodnie z wyzsza regula kulinarna czy tez nie:) mnie odgrzewane nie przeszkadza Pozdrawiam Goonia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: A co powiecie na risotto? IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 16:50 ale odgrzewane nie smakuje tak jak powinno :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Pewnie nie znalazłeś 04.02.05, 17:13 mojej odpowiedzi w poniższym poście forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=20240953&a=20245315 Myślę, że pasuje i do tego pytania, które zadałeś Marghe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marghe_72 Re: A jak powinno? ;-)))) n/t IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 18:14 smakowac powinno jak swiezo zrobione według klasycznych metod .. :P Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Risotto robi się 04.02.05, 16:58 maksymalnie 25 minut, łącznie z przygotowaniem wszystkich produktów i podaniem. Na opakowaniach z ryżem podane jest, na ile porcji jest przewidziana cała paczka. Tak trudno odmierzyć proporcje choćby przy pomocy szklanki? Naprawdę, nie przesadzajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kikkera Miłego weekend'u 04.02.05, 17:08 Zyczę Wam wszystkim wspaniałego, smacznego weekend'u. Idę do domu upichcić risotto :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Kikkero! 04.02.05, 17:17 Cudnego smacznego weekendu bez odgrzewanego risotto! A jak musi byc next day, to zrob z tego nową super potrawę! Odpowiedz Link Zgłoś