Gość: piotrek IP: *.90.udn.pl 08.02.05, 12:07 hej, czy mógłby mi ktoś powiedzieć, jak do wołowiny ustosunkowują się muzułmanie, a do wieprzowiny hindusi?? Będę bardzo wdzięczny:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nobullshit Re: Wolowina a islam 08.02.05, 12:11 Muzułmanie jedzą wołowinę, a hindusi - w sensie wyznawców hinduizmu - wieprzowinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek Re: Wolowina a islam IP: *.90.udn.pl 08.02.05, 13:04 OK, dzieki, a wie ktoś może jak popularne są tew rodzaje mięsa w tych religiach?? Odpowiedz Link Zgłoś
bir.ke Re: Wolowina a islam 08.02.05, 13:11 z tego co zauwazylam bardziej popularne niz np. drob; oczywiscie wiele zalezy skad np. taki muzulmanin pochodzi, jak z malezji czy filipin nie wzgardzi owocami morza, a jak wywodzi sie z miejsc, gdzie najpowszechniejsza jest baranina, to tez wiadomo:) nie mozna generalizowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Re: Wolowina a islam IP: *.dep.no / *.dep.no 08.02.05, 13:24 Hindusci sa czesto (choc nie zawsze) wegetarianami, o ile mi wiadomo wieprzowiny nie jedza. Muzulmanie jedza kazde mieso oprocz wieprzowiny. Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Wolowina a islam 08.02.05, 13:24 Wieprzowina w Indiach nie jest szczególnie popularna. Częściej je się baraninę i drób, jeśli w ogóle je się mięso. O tamtejszej biedzie chyba nie musze pisać :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Wolowina a islam IP: *.nyc.rr.com 08.02.05, 14:24 W Indiach popularna jest także koźlęcina. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: Wolowina a islam 08.02.05, 13:29 wołowinę muzułmanie wciągają, aż im się uszy trzęsą. Powyższe nei dotyczy wieprzowiny, któej kijem nie tkną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: Wolowina a islam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:00 W Izraelu mój znajomy potajemnie kupował u Żyda wieprzowinę, ale to się nazywało, że to jest "wołowina z takich małych krówek". :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: Wolowina a islam IP: 212.160.172.* 08.02.05, 15:41 :))))) tak mi sie przypomniala pastowana swinia w "samych swoich".... Odpowiedz Link Zgłoś
marghot to był pastowany kaban wg.. 08.02.05, 15:47 .. słów Pawlaka ;))) "będziesz latał po lesie z pastowanym kabanem" - czy jakoś na podobieństwo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sawsan83 Przyblizajacy sprawe fragment Koranu 08.02.05, 16:12 Zakazane wam jest: padlina, krew i mieso swini; to co zostalo poswiecone na ofiare w imie czegos innego niż Boga; zwierze zaduszone, zabite na skutek upadku, zabite na skutek pobodzenia i to, które pozeral dziki zwierz - chyba, ze zdolaliscie je zabic wedlug rytualu – i to, co zostalo ofiarowane na kamieniach [...] Kto będzie zmuszony w czasie glodu, nie bedac sklonnym dobrowolnie do grzechu... - zaprawde Bog jest przebaczajacy, litosciwy! Oni pytaja ciebie, co jest im dozwolone. Powiedz: "Dozwolone sa wam rzeczy dobre. Jedzcie to, co pochwyca drapiezniki, które wytresowaliscie tak, jak tresujecie psy, uczac je tego, czego nauczyl was Bog, - wspominajcie nad tym imie Boga" Zgodnie z przytoczona wyzej tradycja koraniczna oprócz zakazu jedzenia miesa wieprzowego (Ponoc Arabowie uwazali poczatkowo swinie za zwierze czyste, ale pod wplywem Zydow, wg których wieprze mialy roznosic trad, wieprzowina zostala calkowicie wyeliminowana z diety muzulmanow i z czasem stala się dla nich odrazajaca. Ponieważ islam zabrania spożywania świńskiego mięsa, dla jego pozyskania nie urządzano polowań. Być zranionym lub zabitym przez dzika uważano za hańbę i karę boską, w związku z czym wypadek taki ukrywano przed krewnymi. Dotkniecie świni ręką określano słowem haram (zakazane) i wymagało ono specjalnego obmycia przy stosownych modłach. Stąd np. przy obławach na dziki niszczace zasiewy trudno było znaleźć naganiaczy, aby zabite dziki podnieść.), zabronione jest rowniez spozywanie: - krwi (przekonanie, ze w krwi kryje się dusza zywej istoty) - padliny (tu wskazuje się na koniecznosc rytualnego zbijania zwierzecia z upuszczeniam krwi i wypowiedzeniem imienia Boga. Zjadanie mięsa zwierzęcia zabitego bez wspomnienia imienia Boga jest sprzeczne z prawem muzułmańskim, ponieważ wiąże się z przeświadczeniem, ze jedynie Bog: posiada zwierzęta, pozwala polować, ustanawia prawa na polowaniach i jedynie do niego należy upolowana zwierzyna. Koran dopuszcza jedno odstępstwo od tej reguły - nie popełnia grzechu ten, kto spożywa zabroniony pokarm będąc przymuszonym do tego głodem, jednakze i w takim przypadku można zjesc tylko tyle, ile trzeba do utrzymania się przy zyciu.). Inna przyczyna jest czysto estetyczna: te trzy "potrawy" moga wzbudzac wstret. Mowi się wprost, ze jest to obrzydliwe. Przyczyna religijna wyraznie wynika z laczenia padliny, krwi i swininy z dzielem szatana. ;) - tego, co zostalo poswiecone na ofiare w imie czegos innego niż Boga (wyrazne odciecie się islamu od innych religii, proba odlaczenia muzulmanow od innych spolecznosci religijnych, by muzulmanie nie dali się w nie wciagnac. Zakaz nie dotyczy jednak spozywania zwierzat zarznietych przez wyznawce pozostalych religii monoteistycznych, o ile wspomniane zostalo imie Boga.) Jakby co polecam ksiazke "Kultura Lowiecka w swiecie islamu" S. Milczarka. Autor opisuje tam różnorodne czynności w obozowisku, w czasie niezwiązanym bezpośrednio z polowaniem, m.in. przyrządzanie i spożywanie posiłków (podczas biesiadowania należało np.: zdjąć buty, siedzieć na lewej nodze, a także myć ręce przed jedzeniem, nie wycierając ich w ręcznik -zabezpieczenie to przed chorobami. Nie wypadało natomiast wyciągać ręki z jedzenia, zanim nie uczyniły tego osoby starsze oraz sięgać po jedzenie leżące najbliżej innej osoby, ani też jeść na leżąco lub podpierać się przy jedzeniu, ponieważ mogło to wyrażać pychę. Jeśli jedzenie było płynne, należało jeść wszystkimi palcami, gdy zaś gęste – trzema. Jeść prawidłowo oznaczało tyle, aby starczyło sił do pracy. Należało jeść małymi kęsami, dokładnie żuć pokarm oraz oblizywać palce. Ponieważ muzułmanin zawsze winien jeść tylko prawą ręką, nakaz dotyczył oblizywania wyłącznie palców tej dłoni. Nie należało pić na leżąco, gdyż jest to szkodliwe. Natomiast najlepiej pić trzema łykami, przy czym przed każdym z nich westchnąć do Boga, a po każdym podziękować Bogu. ;)). Można się z niej tez dowiedziec, iz specjalnoscia tatarskich mysliwych (muzulmanow), było niegdys bobrownictwo, a szczegolna grupe odbiorcow tworzylo duchowienstwo katolickie, które w okresie postu, gdy obowiazywal zakaz jedzenia miesa, spozywalo bobrowe ogony. Uwazano, ze nie koliduje to z przepisami religijnymi, gdyz bobr plywa jak ryba, a ogon ma pokryty luskami ;) Odpowiedz Link Zgłoś