madzia.witkowska 04.11.05, 09:57 Pamietam z dzieciństwa grzybka na słodko, taki puszysty był, ale nie wiem jak go sie robi - może wy wiecie? Czekam na przepisy, z góry wielkie dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Desi Re: grzybek IP: *.cust-adsl.tiscali.it 04.11.05, 10:01 mnie na patelni rosnie, a jak odstawiam na talez...opada :( Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Desi 04.11.05, 10:06 Albo źle ubite białka,albo za mało mąki albo za szybko smażony i nie ścina się dobrze w środku albo za mało delikatnie go przewracasz i wtedy klapie.On na patelni jest większy bo ciepło rozszerza powietrze zawarte w bąbelkach piany- jak stygnie to opada,a jak jest np.za mało mąki to te bąbelki nie mają się czym usztywnić. Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: grzybek 04.11.05, 10:04 Bierzesz dwa jajka,rozdzielasz żółtka od białek,białka ubijasz na sztywno ze szczyptą soli i pod koniec ubijania dodajesz 2 płaskie łyżeczki cukru.Teraz do białek dodajesz żółtka i 1 pełną(lekko ścięta) łyżkę mąki i delikatnie mieszasz.Rozgrzewasz patelnię i roztapiasz na niej kawałek masła.Wlewasz ciasto i zmniejszasz gaz do minimum-smażysz najlepiej pod przykryciem dość długo ok.5- 8 minut ale na naprawdę malutkim ogniu bo inaczej się spód przypali.Przewracasz bardzo ostrożnie za pomocą pokrywki chyba że dasz radę szeroką łopatką i dosmażasz drugą stronę.Można też wstawić taki podsmażony z jednej strony grzybek do piekarnika z włączoną górną grzałką lub grillem i dopiec w ten sposób.Aha i cukier w składzie można pominąć(to już moja 'innowacja'-białka lepiej się dzięki niemu trzymają)wtedy grzybek nie będzie się szybko przypalał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desi Re: grzybek IP: *.cust-adsl.tiscali.it 04.11.05, 10:06 dzieki DZIUUNIA Odpowiedz Link Zgłoś
madzia.witkowska Re: grzybek 04.11.05, 10:21 Wielkie dzieki, o to mi własnie chodziło Ale bede miała pyszne sniadanko w niedziele!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: grzybek IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 04.11.05, 21:34 Robilam niedawno wg takiego wlasnie przepisu. Niby ok, ale to nie jest ten smak, ktory pamiętam z dzieciństwa. Musze poprosic mame, zeby mi zrobila ;) - marze o Jej grzybku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: grzybek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 22:08 wg przekazów w gzrybku mojeej babci na pewno było mleko , dodaje się razem z mąką , i tej mąki też więcej - 3 łyżki na te proporcje . Zamiast cukru - proponuję dodać wanilinowy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga grzybek w wersji dla tłuszczożerców IP: *.internet.radom.pl 05.11.05, 09:54 Inna wersja też pychota: - bez mleka, - nie dajemy cukru a lekko solimy, - na patelnię boczek pokrojony w kostkę i lekko przesmażony. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: grzybek IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 07.11.05, 14:27 Zrobilam dzis kolejne podejscie do grzybka i... porazka na calej linii. Nie jestem wprawdzie kulinarnym geniuszem, ale z kilku potraw jestem naprawde dumna. Dlaczego grzybek tak mi nie wychodzi? Nie mam pojecia. Raz byl za bardzo puszysty i mial jakis dziwny zapach (jak dla mnie za bardzo maslany), dzis gumowy. Zjesc sie tego nie da... Moze ktos ma jakis patent na pysznego grzybka? Odpowiedz Link Zgłoś
dagda1 Re: grzybek 07.11.05, 15:50 Ja robie grzybka biszkoptowego w dwóch wersjach: na słodko i na słono. W obu przypadkach na 1 jajko daję 1,5 łyzki wody gazowanej i 1,5 łyżki maki tortowej. Kiedy na słodko to 1/4 płaskiej łeżeczki cukru a na słono to do smaku.Ja robię tak z 6 jajek na obiad dla trzech osób. Rozdzielić białka od żółtek i ubijać białko na "twardą pianę" to dłużej niż na sztywną. Osobno żółtka z cukrem lub solą . Następnie delikatnie mieszając dodaję do białek żółtka, mąkę na przemian i na patelnię na wolny ogień najlepiej na słodko to na maśle i na podkładce, takiej metalowej z dziurkami na przemian, kiedyś to były azbestowe teraz bez azbestu metalowe. Smażę tak ok 15-20 minut i dopiero delikatnie przewracam na drugą stronę podkładając masło. Z przewracaniem to cały cyrk: używam trzech drewnianych płaskich łyżek do naleśników. Jest jeszcze wersja na słono to jest HIT, ciasto jak wyżej ale zamiast cukru to sól lub bez niczego. Ale wcześniej biorę kiełbasę im lepsza tym grzybek bedzie lepszy tak 30dag, w kostkę i smażę bez tłuszczu ( kiełbasa podwawelska, śląska co kto lubi ale dobra)na boku kroję w plasterki pieczarki, (ogonki na talarki i wrzucam do kiełbasy) 5-6 sztuk srednich i szczypiorek ok. 4 czubatych łyżek pokrojonego. Kiedy kiełbasa się podsmaży wlewam ciasto i na wierzch daję szczypior i pieczarki, smażę jak wersję nr 1 długo ale nie przypalam, potem na drugą stronę i też musi się podsmażyć aby pieczarki się zarumieniły. Ten jadamy z dobrym ketchupem. Natomiast wersję słodką z dżemem lub posypany cukrem pudrem. Smacznego. 1. Na słodko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qd Re: grzybek IP: *.system.szczecin.pl 07.11.05, 17:41 Jak ja chciałam dogodzić mojemu świeżo poślubionemu mężowi ! Mówił, że lubi omlety. To ja naczytałam się książek kucharskich, przestudiowałam rady doświadczonych kuchmistrzów w kwestii patelni, świeżości jaj, ilości masła i temperatury wyrobu . Smaczne, mówił mój najmilszy, ale to nie taki omlet jaki robiła moja mama. Dobrze mi tak. Usiłowanie dorównania teściowej w kuchni z góry jest skazane na niepowodzenie. Nie poddawałam się jednak. Razu pewnego wymyśliłam na obiad omlet biszkoptowy z dżemem, tak zwany grzybek. Zajaśniało moje szczęście: prawie taki jak u mamy! Zacukałam się: to czego nie mówiłeś, że omlet ma być na słodko? Omlet wszedł do repertuaru domowego, dzieci też chętnie jadały omlet na niedzielne śniadanie. Aż tu dnia jednego ponurego okazało się, że nie mam mąki. Skończyła się i już, a ja zapomniałam w porę kupić ( a może to były czasy kartkowe?). Buzie przy stole w podkówkę, ja omal w panikę. Spokojnie, mówię, mogę wam zrobić omlet na bułce tartej. Przypomniały mi się przepisy na biszkopty tortowe "na sucharku". Może być tort, może być śniadanie dla dzieci. No i zjadły moje pociechy omlet na bułce i od tej pory na klasyczny grzybek na mące patrzyć nie chciały. Przepis prosty, trzeba tylko pilnować wykonania, bo potrawa psotna. Dwa jajka plus 6 łyżek płaskich cukru ubić robotem na gęsto, dodać 8 płaskich łyżek bułki tartej i wymieszać ŁYŻKĄ !!!Wylać na patelnię ciepłą, z rozpuszczoną odrobiną - tak na czubek noża - masła. Przykryć szczelnie pokrywką i na maleńkim ogniu smażyć około piętnastu minut. Nie zaglądać !! Po tym czasie omlet powinien być od spodu lekko zezłocony, od góry suchy. Łopatką trzeba delikatnie obrócić go na drugą stronę i podpiec jakieś pięć minut, już teraz bez przykrycia. Wyłożyć na talerz - najlepiej ogrzany - i podać z dżemem, albo i bez. Porcja jest duża i sytna, bo z patelni o średnicy 24cm. Teraz słów parę o pułapkach.Za duży ogień powoduje przypalenie się omletu. Zaglądanie w trakcie smażenia może " przestraszyć" potrawę i ta oklapnie. Tak czy inaczej moje pnaddwudziestoletnie już dziecię zamawia sobie na niedzielne śniadanie omlet. Koniecznie na bułce. qd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: grzybek IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 07.11.05, 23:23 po tych opisach chyba jeszcze raz zaryzykuje. A niech tam. Dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś