Dodaj do ulubionych

co kulinarnego mozna przywiezc z USA?

IP: *.eranet.pl 20.02.06, 17:34
Prosiłabym o podpowiedzenie, jakie polprodukty lub male sprzety/pomoce
kuchenne sa warte polecenia, a u nas niedostepne.
Z gory dziekuje za informacje.
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 20.02.06, 17:53
      Zawsze warto syrop klonowy, ale ten najwyższej jakości .
      Także niektóre niezwykłe przyprawy i korzenie.
    • Gość: aglaja Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 165.154.120.* 21.02.06, 04:49
      co prawda mieszkam w Kanadzie, ale moze cos podpowiem:)

      sok klonowy- bardzo dobry pomysl, choc moja rodzina raczej zachwycona nie byla:)
      za to bardzo im smakowalo Kraft dinner:) - w ogole niezdrowe rzeczy im
      smakowaly, typu owoce nerkowca (cashews), czipsy "Doritos" na przyklad tez sa
      dosc niezdrowe:) Albo na przyklad takie mikstury w proszku z ktorych mozna
      zrobic muffiny, albo te grube nalesniki... albo nawet gotowe ciasta.
      Ze sprzetow kuchennych, coz, wszystko elektryczne odpada, szczerze mowiac nic
      mi nie przychodzi do glowy, poza forma do pieczenia muffinow:)

      mam nadzieje, ze troszke pomoglam,
      pozdrawiam:)
      • szycha80 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 07:08
        hmmm, tylko, że to wszystko jest w Polsce już...
        kiedys widziałam program o kuchni amerykańskiej i cos tam mówili o cukierkach
        ślazowych. do dzisiaj nie wiem co to za cukierki, a może są dobre :)
        • szpinakowa Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 08:02
          Te cukierki ślazowe były w "Dzieciach z Bullerbyn", od 5 roku życia się
          zastanawiam co to za cukierki ;)
          • evamarija Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 09:31
            Cukierki slazowe to chyba takie mleczne - ja sie spotkalam z tym sformulowaniem
            na Kaszubach.
            • alcoola Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 10:03
              Nie, na pewno nie mleczne. W dawnych czasach, kiedy byłam dzieckiem, w Polsce
              też można było dostać cukierki ślazowe, to po prostu takie landryny robione na
              bazie wyciągu z prawoślazu - pomagały na chore gardło, teraz pozostał nam
              jedynie syrop prawoślazowy - też skądinąd dobry i skuteczny.
              • Gość: maja Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:53
                cukierki tez są
          • ba_nita Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 10:24
            Ślaz czyli pospolita malwa. A cukierki zwyczajnie zawierają wyciąg z malwy.
            • szpinakowa cukierki ślazowe! :)) 21.02.06, 10:39
              Zagadka mojego życia rozwikłana ;)))
            • allexamina Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 25.02.06, 04:08
              > Ślaz czyli pospolita malwa. A cukierki zwyczajnie zawierają wyciąg z malwy.

              To sa marshmallow candy. W dzisiejszych czasach marshmallow (ptasie mleczko)
              robione jest cukru, wody, zmaki ziemniaczanej lub kukurydzianej i zelatyny-
              wszystko jest ubijane mocno. Dawnymi czasy te same cukierki robione byly ze
              slodkiej i bardzo skrobiowej skorki korzenia Marsh Mallow (Mallow = malwa, Marsh
              = bagno).

              Nie czytalam Bullerbyn - o ktore to cukierki chodzi: marshmallow candy czy
              lozenges?
              • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 71.194.191.* 25.02.06, 04:59
                A mnie sie te cukierki slazowe kojarza z licorice(takie czarne cukierki).
          • allexamina Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 25.02.06, 04:00
            Ach lozenges! Na chore gardlo! Nie ma nic bardziej okropnego niz lozenges. :o(
    • evamarija Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 09:29
      Ja tesknie za makaronem z serem w pudelku ale chyba nie o to chodzi. Mozesz
      pomyslec o suchym parmezanie - takim do posypywania, u nas pojawia sie
      sporadycznie i jest drogi. Nie mamy platkow Kellogsa. A generalnie jesli jestes
      w miescie typu Nowy Jork - moze pomysl o produktach kuchni chinskiej,
      wietnamskiej (mozesz liczyc na ich oryginalnosc)- u nas sa to rzeczy niedostepne
      albo drogie.
    • Gość: ola Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 09:53
      Witam,

      i proponuje suszony ziolony groszek w chrzanie Wasabi -świetna przekąska do
      chrupania dla tych co lubią na ostro. Nie spotkałam tego cuda u nas. Oprócz
      tego proponuję półprodukt tj. zupę Knorra jarzynową, sprzedawna w takich małych
      kartonikach - idealnie nadaje sie do dipów i zapiekanek, niekoniecznie trzeba
      robić z niej zupę. Na Twoim miejscu kupiłabym jeszcze gotowe mieszanki przypraw
      do Buffalo Wings - skrzydełek z kurczaka. Mają jeszcze bardzo fajny "syrop" do
      robienia kawy mrożonej - wlewasz kilka łyżek tego cuda do szklanki zimnego
      mleka i pyszna kawa mrożona gotowa! Jak coś mi jeszcze wpadnie do główy to
      napiszę!
      • pinos Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 15:16
        groszek ptysiowy w wasabi bywa w Kuchniach Świata w Arkadii
    • Gość: HYDRO Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 193.138.140.* 21.02.06, 10:21
      Masło orzechowe, cukierki Jolly Ranher (nie wiem jak sie to pisze), gumy do
      żucia, syrop klonowy, ja przywiozłam sobie całe okpakowanie bakalii w których
      sa M&Msy, M&Msy do ciasta lub mucfinek, czekoladli z masłem orzechowym.
      POZDRAWIAM
      • Gość: ola Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:50
        Aaaaaa, no i zapomniałam o OREO najpopularniejszych ciasteczkach (takie ciemne
        z biała masą w srodku) i jeszcze pyszne kakao z marshmellows - koniecznie!
        • evaski Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 12:16
          Sos barbeque, róznego rodzaju dressingi w torebeczkach , ja uwielbiam "Ranch",
          przyprawy i sosy kuchni meksykanskiej.

          Pozdr
          evaski
        • patyska Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 16:22
          kakao z marshmalows jest w kuchniach swiata w arkadii.
      • patyska Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 16:21
        uwielbialam wszelakie cuksy jolly rancher, zwlaszcza te w ciemnym kolorze - ale wycofali z polski ze
        wzgledu na toksycznosc ;)
    • Gość: nellie Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:55
      koniecznie OREO - sa pyszne i jeszcze taka polewe czekoladowa Hershey's bo jest
      pyszna..........co jeszcze?hmmmmm....kawe mrozona Starbucks w
      buteleczkach....tesknie za nia w upalne dni
      • Gość: jerry Absolutnie NIC!!!! IP: 12.21.160.* 21.02.06, 16:12
        powtorze raz jeszcze ABSOLUTNIE NIC, ogolnie jedzenie amerykanskie jest
        niezdrowe, nafaszerowane hormonami, srodkami konserwujacymi, spulchniaczami i
        innymi srodkami trujacymi. Wystarczy spojrzec na amerykanska ulice i obejrzec
        te chodzace monsters. Z czegos sie to bierze, prawda ?
        Tzw "polish sausage" po otwarciu jest "swieza" przez pare tygodni :-(,
        prawdziwa polska kielbaska robi sie sliska po paru dniach, i o to wlasnie
        chodzi !!!
        pozdrawiam
        • Gość: Neto Re: Absolutnie NIC!!!! IP: *.hsd1.mi.comcast.net 27.02.06, 17:53
          Masz absolutną rację.... Amerykanie potrafia spieprzyc podstawowe skladniki:
          nawet cukier puder (dodajac skrobie)i platki owsiane. Jedyno co im wychodzi to
          wymyslne slodycze, ktore nikomu tak naprawde nie sa potrzebne. Co
          do 'mutantow', potwierdzam !!!
    • sinistra80 Big Red bez cukru 21.02.06, 16:14
      Dla mnie karton też poproszę, jeśli mozna
      ;)
    • Gość: Stokrotka Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 213.134.168.* 21.02.06, 18:05
      Slodycze "Reese" z maslem orzechowym, PYCHA!
    • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 21.02.06, 18:39
      1. Maple syrop (organic)
      2. Maytag cheese
      3. Wedzony losos (najlepiej kanadyjski Sockeye, ale nie z supermarketu)
      4. Beff jerky (ale bron Boze nie z 7/11, ale ze sklepu ze zdrowa zywnoscia)
      5. Kandyzowane mango
      6. Ice wine (cholernie drogie, ale warto, z Okanagan Valley w BC)
      7. Tabasco (jesli nie ma w Polsce)
      Pzdr
    • cilantre Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 19:41
      Tabasco???
      • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 21.02.06, 19:47
        A jest juz w Polsce?
        • cilantre Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 20:00
          To żart?
          • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 21.02.06, 20:02
            Dlaczego zart. Jest wiele rodzajow Tabasco, moze nie wszystkie sa dostepne.
    • Gość: żyrafa dzieki za sugestie IP: *.eranet.pl 21.02.06, 20:55
      bardzo dziekuje za odpowiedzi i podpowiedzi,
      powoli tworze liste w oparciu o wasze podpowiedzi i swoje pomysly:
      - forma do mini muffinow na 24 szt. (zwykle na 12 szt. sa np. w IKEA, tych na
      male muffinki jeszcze nie widzialam)
      - papierowe wklady do muffinow - malych i duzych
      - ranch dip - polecam dosypany do mlodej surowej bialej kapusty, z cytryna,
      pieprzem i oliwą
      - syrop do kawy mrozonej - czy moge prosic o jakies blizsze dane?, bo jest mi
      zupelnie nie znany
      - budynie instant - wiem ze starsznie sztuczne i niezdrowe ale moj maz sie
      zajada szczegolnie smakami butterscotch i pistacjowy a robi sie je szybciej niz
      blyskawicznie
      - cukierki altoids - tylko kwasne!, co prawda sa angielskie, ale mnie latwiej
      je przywiezc ze stanow
      - torebki ZIPowe - sa grubsze i tansze
      - ksiazki kulinarne z wydawnictwa Williams Sonoma (np. muffins i breads), i
      ksiazke kulinarna dla dzieci A First Cookbook for Children - glownie obrazki
      - przyprawa meksykanska do ryzu - sazon goya (pierwszy raz bede ja brala wiec
      na jej temat nic nie moge powiedziec)

      pominelam:
      - groszek Wasabi przywozony w ilosciach prawie hurtowych, ale na szczescie jest
      juz w polsce w kilku miejscach - np. w w-wie u turka w bazie mpo
      - syrop klonowy - troche juz go zgromadzilam, i nie bardzo umiem wykorzystac
      poza polewaniem nim wszystkiego co sie da
      - kiedys gumy BigRed

      pozdrawiam i czekam na kolejne podpowiedzi
      • pinkink Sazon 22.02.06, 07:16
        Gość portalu: żyrafa napisał(a):


        > - przyprawa meksykanska do ryzu - sazon goya (pierwszy raz bede ja brala wiec
        > na jej temat nic nie moge powiedziec)


        Sazon to kombinacja cilantro/ kolendry?/ oregano i annato. To ostatnie to takie
        ziolko meksykanskie. Ja kupuje Sazon robione przez....... Knorra(!) na rynek
        meksykanski. Jest w kolorze pomaranczowym.
        Ja to lubie ale dla purystow kulinarnych ostrzegam, Sazon ma GMS.

      • Gość: ola Syrop - kawa mrożona detale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:56
        Przeczytałam na butelce, więc podaje więcej szczegółów :
        Nescafe Ice Java - to nazwa, butelka nieprzezroczysta w kolorze kawy z mlekiem,
        nakrętka niebieska.
        ja mam o smaku French Vanilla, ale są też inne
        Mozna kupić w Pathmark (chyba tak się pisze, to jest taka sieć supermarketów),
        ale jestem pewna, że gdzie indziej też można dostać.
        No i nie zapomnij o OREO - super smakuja razem z taką kawką;)
        Ale Ci zazdroszę tych zakupów!
        • natalia.brzeska Przepisy??? 22.02.06, 12:23

          Ponoć nie można obecnie przewozić jedzenia z US.

          Ja przewoziłam, ale to było dawno temu, nie wiem jak jest teraz.

          W każdym razie:

          - Reeces Pieces - jak M&M'y tylko bardziej płaskie i z masłem orzechowym
          - czekolada Cookies'n Cream
          - Lody Ben& Jerry's !!!!
          - Doritos
          - Pop Tarts - takie do tostera
        • Gość: goldi Re: Syrop - kawa mrożona detale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 23:11
          Oreo sa pyszne,ale jeszcze pyszniejsze sa ciasta CHIPS AHOY(cos jak nasze
          PIEGUSKI) wszelkie batony zwlaszcza 3 Musketeers,Reese's,Fig Newtons,Oh
          Henry,5Th Avenue.Kocham tez chipsy zwlaszcza salt&vinegar Kettle's rozne rodzaje
          Pringles oraz amerykanskie napoje.Ja amerykanskie smakolyki rozniaste zamawiam
          ze sklepow internetowych w USA,UK i Niemczech znam takie,ze ceny nie sa zbyt
          wysokie a koszt przesylki nie przekracza 30-50 euro za duza paczke wyslana
          poczta kurierska.Moge podac linka jak ktos jest zainteresowany.
    • mjermak Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 21.02.06, 22:12
      ja bym dodala miarki do maki i innych takie na 1 cup, 1 tablespoon-nie wiem czy
      sa w Poslce a ulatwia to wykorzystywanie amerykanskich przepisow. A zamiast
      ksiazek willams sonoma porzadna amerykanska Joy of Cooking-nie jest az tak
      droga a zawiera w sobie cala amerykanska tradycje. Polecam w ogole wizyte w
      ksiegarni w dziale kulinarnym-sa fajne zreczy , niedrogie , piknie wydane,
      czesto sa sales
      -cukierki jelly beans-te originalne w 39 smakach (sa w CVS)
      -jezeli jestes za organicznym jedzeniem to rozne takie, co to w Poslce albo
      drogi albo ich nie ma czekolady, kawa, slodycze, czy chipsy organic (nie mowic
      o srodkach czyszczacych ale to chyba za duzy balast zeby wozic pzrez Ocean)
      -sa fajne formy do pieczenia tzw bundt cakes-w ksztalcie rozy czy katedry-
      zaznaczam ze nie byalmw Polskim sklepie agd juz kilka lat i nie wiem czy sa
      ogolnodostene w Polsce
    • jo.hanna a ja z rzeczy niekuchennych 21.02.06, 22:58
      polecam dezodoranty (antiperspirant). Sa o wiele lepsze od europejskich.
      Sprawdzane osobiscie :-)
      • jo.hanna oczywiscie powinnam jeszcze czystac ze zrozumienie 21.02.06, 22:59
        m, bo w tytule jak byk "kuchenne" stoi
    • Gość: stasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ab.hsia.telus.net 22.02.06, 00:53
      Alkohol, np; Wisky-Crown Victoria,dobre wino Shiraz,czy francuskie PiaDor, ser
      parmezan[w Polsce kosztuje duzo],wedzony losos orginalnie zapakowany,Taco
      shells,sosy do salat np:Creamy Cesar, Thousand Island, soja sos.To sa rzeczy
      ktore wysylam do Polski w paczkach mojej rodzinie.Zapomnialam o prawdziwej
      vanilli do ciast.
      • ampolion Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 22.02.06, 02:37
        Łosoś w Polsce lepszy bo tutejszy jest często hodowlany. Chyba, że importowany,
        ale taki jest i tutaj drogi.
        • aniutek Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 22.02.06, 03:29
          tez jestem zdania, ze losos wedzony w PL znacznie lepszy.

          przyprawy pt adobo con pimente - ja nie lubie ale wiele osob w PL mnie o to prosilo, uwielbiaja ( sa w
          Spanish foods section )
          folia do pakowania ta cieniutka firmy Glad, cling wrap, jak najwieksza rolka- znacznie trwalsze i
          wygodniejsze w uzytkowaniu opakowanie i jego zawartosc, jelsi nie jest to przesada to folia alum z tych
          samych wzgeldow
          zip lock bags
          cynamonowa guma do zucia
          czekolada z prazonym ryzem
          peperidge farm Geneva cookies
          margarita mix,
          i beef lo mein od chinczyka na rogu ;)
          milych zakupow :)
          • szycha80 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 22.02.06, 07:28
            czekolada z ryzem jest w Polsce
          • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 22.02.06, 17:25
            > tez jestem zdania, ze losos wedzony w PL znacznie lepszy.>
            To tak jakby mowic ze Amerykanie robia lepsza kielbase wiejska niz my. Czy
            wiesz ile jest gatunkow lososi w Pln. Ameryce? Wedzenie lososi to jest tutaj
            sztuka (nawet te w Supermakecie nie sa zle). A czy jest hodowlany czy nie to
            zawsze jest to zaznaczone na opakowaniu. Ludzie z calego swiata placa 10-tki
            tys. $ za wycieczki wedkarskie w Yukon, BC czy Alasce, gzdie nie skazona
            przyroda oferuje ryby jakich nie uswiatczysz nigdzie na swiecie. Poza tym ja
            myslalem ze w Polsce lososia nie wolno odlawiac. Troche otwartego umyslu zycze.
            Pzdr
            • aniutek Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 23.02.06, 03:11
              nie jestem koneserem wedzonego lososia, ten z supermarketow nowojorskich nie smakuje mi wole
              kupowany w PL.

              >Troche otwartego umyslu zycze.
              > Pzdr

              a dziekuje, juz otwieram :)
              • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 23.02.06, 17:31
                Czolem,
                Osobiscie rzadko kupuje w duzych sklepach. Zazwyczaj zamawiam z pewnego zrodla
                (glownie z Tofino, BC) albo z miejsc takich jak to: www.great-alaska-
                seafood.com/yukon-river-salmon-news.htm
                Pzdr
                • aniutek Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 23.02.06, 17:35
                  dzieki za linke, moze sie skusze uwielbiam wedzone ryby, ale jakis plebejski mam smak bo najbardziej
                  taka dopiero co uwedzona makrele czy fladre hmmmm pycha
                  • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 23.02.06, 18:05
                    To miejcse jest dosc drogie. Na pewno mozna znalezc d. tansze (i moze lepsze
                    wyroby).
                    Pzdr
    • Gość: jerry Re: Absolutnie NIC!!!! IP: *.se.biz.rr.com 22.02.06, 02:37
      no wlasnie i o te mutanty chodzi. to nic strasznego miec nadwage, ale kiedy nie
      wiadomo gdzie pupa a gdzie brzuch to jest to problem. grubas amerykanski to
      zupelnie inna otylosc, trzeba to zobaczyc aby porownywac z puszystymi osobami z
      Europy. Te "smakowite" hamburgery czy chickeny nafaszerowane sa hormonami. czy
      wiecie ile czasu potrzebuje McDonaldowy kurczak aby dorosnac i isc pod noz ? 6
      tygodni, tak dokladnie tyle tygodni ten biedaczek zyje. wniosek jest jeden,
      kupujmy dobre polskie tak dlugo jak mozemy, bo juz niedlugo bedziemy jesc
      kurczaki chinskie.
    • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 71.194.191.* 22.02.06, 06:17
      Znajomym z Polski zamawiaja u mnie:vanilla extract,(polecam mexican vanilla
      extract),wasabi ,imbir do sushi,sos miodowo-musztardowy,sos ostry
      cholula,pancake mix,mieszanka przypraw do guacamole,maslo orzechowe(chunky).
      • pinkink Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 22.02.06, 07:44
        1.Angel cake i patent na gotowe kolka do robienia pierogow, krokietow, lumpii
        itp.)))

        W chinskich, a w kazdym razie azjatyckich sklepach, sa swietne przybory
        kuchenne,np. rozne chochle z drutow do wyciagania pierozkow z wody, sitka,
        przedziwne naczynka na sosy, przyprawy itp, ceramiczne garnki w ktorych mozna
        gotowac jak w metalowych. Sa przy tym bardzo urodziwe..

        Piekne i wysmakowane w formie sa japonskie naczynia; talerze, salaterki.
        Interesujace moim zdaniem moglyby byc specjalne wodorosty do robienia sushi.

        Perskie chleb w formie placht ciasta, wielkich jak sredni obrus, do robienia
        m.in. czegos na ksztalt kanapek-rolad z rozna zawartoscia. Rozne salaty, miesa,
        sery itp. naklada pasami, potem zwija w rulon a nastepnie kroi w ukosne
        'kromeczki'. Wyglada i smakuje b.dobrze.


        Tez wydaje mi sie, ze jedzenie w Polsce jest wspaniale,( co mozna szczegolnie
        docenic dopiero z pewnego czasowego dystansu) ale wcale nie zmienia to faktu,
        ze warto poznac jak sie jada gdzie indziej.
        Jak mi cos jeszcze przyjdzie na mysl to dopisze.
        • Gość: foxie77 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 23.02.06, 05:01
          Jak sobie pomysle ze pytanie bylo co mozna z Polski do Usa, to
          ogarnela mnie nostalgia.
          Boze, ze czlowiek dozyl takich czasow.Pamietam ,ze "kiedys",
          wszyscy marzyli o specjalach zachodnich.
          Moja Mama prosila, o dobra virgin olive oil. W Polsce nie moglam dostac
          miala jakac goryczke, mimo, ze kupowalam marki znane mi ze Stanow.
          Polski losos to bajka,kupowalam w rybnym sklepie na Chmielnej.
          Ryba maslana tez.
          Jedzenie to taka osobista sprawa,dla mnie groszek wasabi to straszne
          swinstwo, a uwielbiam japonskie zarcie.
          Syrop klonowy to dobry pomysl.Co do grubasow, to nigdy nie widzialam
          czegos podobnego w Kraju. Ile razy jestem w Polsce zawsze probuje
          znalezc chocby namiastke, ale dzieki Bogu na razie bez powodzenia.

          pozdrawiam
    • ampolion Gourmet shopping 23.02.06, 04:47
      enclyism.notlong.com
    • patka.f Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 24.02.06, 21:02
      Tak sobie czytam te posty i przerazenie mnie ogarnia..Z Ameryki? Jedzenie
      przywozic...szok..Siedze tu juz dwa lata i nie mam co jesc..ale rozumim, ze ktos
      chciałby sobie czy komus cos przywiezc w prezencie..wiec z rzeczy, których w
      Polsce jeszcze chyba nie ma polecic moge suszone borówki (Cranberis) i kakałko z
      piankami dla dzieciaków (to frajda) Poza tymi rzeczami moze jakies blaszki do
      wypieków czy ładne duperelki (łyzki, filizanki, pomoce do ozdabiania ciast i
      tortów itp). Dosyc tani jest tu jeszcze pieprz cytrynowy (fajny do ryby) i
      tyle.. Wiekszosc innych produków jest całkowicie wyprodukowana chemicznie (nawet
      ten ekstrakt z wanilii, ktorego uzywaja, bo TU NIE MA PRAWDZIWEJ WANILII, czy
      cokolwiek- mąka jest bez mąki czy cukier nie smakuje jak cukier wiec co tu
      przywozic?) Płakać trzeba nad nimi, bo ludzie nie wiedza tu jak dobre moze byc
      jedzenie..i jaką radosc moze sprawiac człowiekowi. Jedza to co maja w sklepach a
      wyniki tego widac naocznie...
      • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.02.06, 23:40
        Patka,twoj post mnie poprostu powalil.Dobrze powiedziane "Siedze tu juz dwa
        lata i nie mam co jesc",wiesz moze jak sie ruszysz to moze odkryjesz jakie
        bogactwo kulinarne oferuje Ameryka.Nie mam opojecia gdzie mieszkasz,ale nawet
        sredniej wielkosci miasteczka maja sklepy z organic food.A wszystkie fish and
        meat markety?Tam tez nic nie znajdziesz?Prawdziwa wanilia jest , jaka sobie
        zyczysz tahitanska ,z madagaskaru czy meksykanska?Ekstrakt czy laski wanilli?
        www.penzeys.com/cgi-bin/penzeys/p-penzeysvanillabeans.html
        Kakalko co to jest kakalko?
      • staua Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 28.02.06, 18:59
        Jak to nie ma? Mozna kupic normalna winilie w laskach (tak samo jak cynamon) we Whole Foods.
        Troche mi sie nie chce odpowiadac na posty, ze w Ameryce jest tylko niezdrowe jedzenie, bo to
        nieprawda, oczywiscie.
        Ale przywozic rzeczywiscie chyba nie ma wiekszego sensu, bo rzeczy, ktore da sie przewiezc, to na
        ogol te, ktore sa i w Europie, albo te niezdrowe.
        Co do urzadzen kuchennych, to pamietaj, ze nic elektrycznego nie ma sensu kupowac.
    • ampolion Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 25.02.06, 02:36
      Cream of tartar i inne rzeczy, o które często pojawiają się tu pytania.
    • Gość: ag Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 10:03
      Breadsticks firmy Pillsbury.Drożdżowe poluchy,surowe w
      puszce.Otwierasz,rozdzielasz,pieczesz.Pyszna słona przekąska do piwa.
    • Gość: ag Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 10:06
      Breadsticks firmy Pillsbury.Drożdżowe paluchy,surowe w
      puszce.Otwierasz,rozdzielasz,pieczesz.Pyszna słona przekąska do piwa.
    • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 71.194.191.* 25.02.06, 18:38
      Mam paru znajomych tutaj w Stanach ,co ciagle narzekaja ze chleb
      niedobry,wedlina niesmaczna,ciasta sztuczne.Ale jak ich zaprowadzialm do
      ulubionej piekarni,gdzie oferuja 20+ gatunkow chleba,to sie oburzyli ze $6 za
      bochenek to oni placic nie beda.Ja osobiscie nie mam problemow ze znalezieniem
      dobrej zywnosci,a do jedzenia sztucznego macNcheese nikt mnie nie
      zmusza ,wiec nie jem.
      • ampolion Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 25.02.06, 18:51
        A gdzież w Hameryce przebywasz? Jak kupuję doskonały polski chleb po $1.25 za
        średni bochenek w polsko-żydowskiej piekarni na Stronie Wschodniej NYC.
        • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 71.194.191.* 25.02.06, 20:21
          Zgodze sie z Toba ,mozna kupic dobry pszenno -zytni za $1.25,ale osobiscie
          preferuje chleb z miodem i coriander(nie wiem ,czy po polsku to kolendra?)-$3
          za funttowy bochenek.Mieszkam pod Chicago.Najblizszy mnie polski skleb,Wally's
          Market zaskoczyl mnie ostatno chlebem sliwkowym z orzechami,polecam byl bardzo
          dobry.
          • patka.f Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 26.02.06, 04:23
            Oj- nieladnie mnie tak objechaliscie nie znając mnie ani mojej sytuacji..No ale
            nie szkodzi.. Jak ja bym mieszkała w okolicach Nowego Jorku czy Chicago to tez
            pewnie nie miałabym powodów do narzekan..Niestety mieszkam w Philadelphii i
            jestem mama dzieci- niejadków i alergików (tak wiec kuchnie obce nie bardzo im
            smakują- co nie znaczy ze z nich nie korzystam- bo cos jeść trzeba:) Do
            najblizszego polskiego sklepu mam ponad godzine drogi jazdy samochodem wiec nie
            jezdze czesto..bo i wyboru nie ma wielkiego.. Co do zdrowej żywnosci (tzw.
            Organic Food) to nie znalazłam jeszcze całego sklepu tutaj z taką nazwą..za to
            jest duzo produktów w zwykłych marketach z których korzystam..Nie moge jednak
            dostac wielu rzeczy (jak: nie słony biały ser, dobry ser żółty- łagodny,
            prawdziwy jogurt o chlebie juz nie wspomne czy wędlinie, która nie byłaby słodka
            albo wodnista) i wiem, ze byc moze po prostu to ja nie wiem co trzeba kupowac a
            czego nie.. Nie mam jednak zamiaru kupowc jedzenia czy przypraw przez internet
            ..a ze jestesmy z mezem naukowcami i pracujemy troche z zywnoscia..a obecnie z
            chorobami wywołanymi własnie przez jedzenie amerykanskie- stad mam takie zdanie
            a nie inne.. Myslałam , ze mam prawo je tutaj wyrazic.. Pozdrawiam
            • ampolion Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 26.02.06, 04:41
              Biały trwaróg polskiego stylu jest wszędzie, zowie się farmer cheese. Chleb
              można robić samemu, i w Polsce, i w Ameryce.
              • pinkink Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 26.02.06, 06:59
                ampolion napisał:

                > Biały trwaróg polskiego stylu jest wszędzie, zowie się farmer cheese. Chleb
                > można robić samemu, i w Polsce, i w Ameryce.

                Ampolionie, ciekawe, ze juz nie po raz pierwszy upierasz sie co do farmer's cheese.
                Zechciej zaakceptowac fakt, ze sa widac rozne wspomnienia dotyczace polskiego
                bialego sera ktore nijak nie przystaja smakowo do amerykanskiego F.C. Moze to
                kwestia miejsca, bo np.siedzac w Chicago, gdzie Polakow zatrzesienie mozna
                bardziej dogodzic polskiemu podniebieniu niz gdzie indziej, moze kwestia
                kryteriow, jakie musi spelniac ser. W kazdym razie moje kryteria sa inne np. i
                nie mieszkam w Chicago.

                Z chlebem tez nie przesadzaj--jesli dziewczyna ma prace naukowa + male dzieci to
                nie bedzie sie babrac robieniem domowego chleba, ktory moze i smaczny ale i tak
                niepodobny do polskiego /kupnego/, jaki sie jadlo w Polsce.
                Rozumiem, ze mozna tesknic za smakiem polskiego chleba.
              • Gość: Neto Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.hsd1.mi.comcast.net 27.02.06, 18:00
                Nie zgadzam sie, farmer cheese - twaróg- jest tylko w polskich sklepach, i to z
                Kanady, tego polskiego nie kupuje, bo jest juz przefermentowany i gorzki. A co
                zrobic, jak w okolicy nie ma polish market - hę ?
                • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.hsd1.il.comcast.net 27.02.06, 19:15
                  Wrzuc w google haslo farmers cheese recipe ,napewno jest tam tuzin roznych
                  przepisow,znalazlam nawet przepis na ser z koziego mleka.
                  • Gość: Neto Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.hsd1.mi.comcast.net 28.02.06, 18:08
                    Kasia, po co mi przepisy jak nie mam sera? Przez internet nie bede przeciez
                    twarogu kupowac. Dzieki za google, wole altavista
                    • Gość: kasia Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: 71.194.191.* 28.02.06, 18:13
                      Geez,ja mowilam o przepis na t-w-a-r-o-g.Czyli jak go zrobic z mleka.Nie mam
                      pojecia czy wiesz ,ze mozna twarog latwo zrobic domowym sposobem.
            • Gość: kasia Do patka.f IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.02.06, 17:56
              Ja wyczuwam ze jestes po prostu uprzedzona do wszystkiego co amerykanskie.Nie
              probujesz chyba powiedziec ze wszystko co amerykanskie jest be?Piszesz "jestem
              mama dzieci- niejadków i alergików (tak wiec kuchnie obce nie bardzo im
              > smakują- co nie znaczy ze z nich nie korzystam- bo cos jeść trzeba:)"
              co ma alergia do obcych kuchni?.Polskie jedzenie nie powoduje alergii a
              chinskie i wloskie tak
              Uzycie wyszukiwarki w internecie nie boli,a ile niesie ze soba korzysci.Minute
              zajelo mi znalezienie tego:
              local.yahoo.com/PA/Philadelphia/Food+Dining/Natural+Organic+Foods
              www.wholefoodsmarket.com/stores/list_PA.html
              Czy mozesz rozwiac temat "a ze jestesmy z mezem naukowcami i pracujemy troche z
              zywnoscia..a obecnie z
              > chorobami wywołanymi własnie przez jedzenie amerykanskie- ".Chetnie
              dowiedzialabym sie wiecej na ten temat.
              • patka.f Re: Do patka.f 26.02.06, 21:36
                Byc moze jestem troche uprzedzona do Ameryki, ale ogólnie jestem dość otwartą
                osobą..Chodzi tylko o to, ze brakuje mi (a zwłaszcza dzieciakom) smaków, które
                jeszcze pamiętamy z Polski.. Robię wiele rzeczy sama (jak. chleb czy masło) ale
                nie zawsze starczam mi na to sił i mam ochote, stad to zdenerwowanie, że
                produkty łatwo dostępne w marketach nie nadaja sie moim skromnym zdaniem do
                jedzenia..A czasu jest tak mało na szukanie czegokolwiek, ze nic tylko strzelic
                sobie w łeb chyba.. Poza tym - trzeba wiedziec czego szukac.. A z dziecmi jest
                taki kłopot, ze one nie lubią jak im sie czesto zmienia jedzenie (nie wiem czy
                masz juz dzieci)..a obce kuchnie trzeba dosc dobrze znac, zeby cos pichcic a
                nie korzystac z półproduków (ktorych nie lubie niestety)..Jako ze jestem z
                Polski- chciałabym czasem zrobic cos naszemu- a tu niestety sie nie da..bo
                wszystko inne i inaczej smakuje..
                Bardzo dziekuje za linki- na pewno sie przydadza..A co do sera białego- to
                znajdzcie mi ser- podobny do nazego smietankowego (coby sie nadawał i na pierogi
                i na sernik na słodko i byl aksamitnie gładki..albo serki homogenizowane dla
                dzieciaków- za nic w świecie ich nie wiedze--zeby nie skaładały sie z samego
                cukru i barwników oczywiscie.. Byłabym wdzieczna jakbyscie cos poradzili)
                I jeszcze kwestia - moze głupia..ale nie byłam tu nigdy w sklepie z samymi
                serami, czy wedlinami..i nawet nie wiem gdzie one moga byc- znajomi niestety tez
                nie korzystaja coby mogli doradzic..Tak wiec duzo jeszcze przede mna, ale przy
                takim zyciu...to chyba trzeba byc tu samemu i miec czas na szukanie i
                eksperymenty..Ja niestety tego czasu nie mam..a to co jest ogólnie dostepne w
                ,marketach po prostu mnie przeraza.
                I jeszcze kwestia mojej pracy- co takiego mam rozwiac? Masz jakies watpliwosci,
                ze jedzenie amerykanskie jest niezdrowe..
                • Gość: kasia Re: Do patka.f IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.02.06, 22:00

                  O ile sie nie myle ,dzieci Twoje maja 2.5 i 5 lat,nie mysle ze w tym wieku
                  dzieci sa tak bardzo przywiazane do polskich smakow.Sama mam corke (19 miesiecy)
                  pomimo iz niejadek jest bardzo otwarta na nowe smaki,regularnie chodzimy do
                  restauracji i zawsze je to co my.Tak wiec moze warto dzieci "otworzyc"na smaki
                  inne niz polskie.Mam gdzies przepis na bialy ser ,robiony z mleka i
                  maslanki,jak znajde napewno Ci podam.Osobiscie ciast nie pieke(ciagla dieta)ale
                  moja mama robi wysmienity sernik z riccoty,delikatny,wilgotny i bardzo
                  smaczny.Ja mieszkam pod Chicago ,tak wiec problemow z nabyciem polskich
                  produktow nie mam,ale nawet gdy mieszkalam przez 2 lata w Londynie nie
                  twierdzilam ze nie mam co jesc.Moja corka nie lubi serkow
                  homogenizowanych,natomiast uwielbia jogurty,pudding ryzowy i z tapioki ktory
                  czesto dla niej gotuje.Dobre jogurty dla dzieci ma
                  www.stonyfield.com/
                  Twierdzisz ze jedzenie amerykanskie jest niezdrowe.Ja uwazam ze tak samo
                  niezdrowe moze byc jedzenie polskie.
                • pinkink do Patki: poszukaj Trader's Joe 26.02.06, 22:57
                  Sprobuj sie zorientowac, czy w Twojej okolicy sa sklepy Trader's Joe. Jest to
                  dobra firma sprowadzajaca dobre towary z calego swiata w tym z Europy. Tam
                  glownie lagodze moje tesknoty za europejskim jedzeniem. Mysle tu o chlebie glownie.
                  Sa b.dobre sery; m.in. wloskie i francuskie. Kiedys kupilam mrozone prawdziwki
                  z Litwy. Wyborne sa slodkosci lacznie z moim ulubionym francuskim tortem z
                  lesnymi owocami, niezle wina.
                  Ceny umiarkowane. Obsluga bardzo przyjazna.
            • Gość: jackk3 Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? IP: *.ptr.terago.ca 26.02.06, 19:59
              O.K. Mowisz ze mieszkasz w Philadelphii a nie w Nowym Yorku czy Chicago. Czy
              Chicago to jakies centrum kulinarno-spozywcze w US? W tak duzym miescie w
              ktorym mieszkasz MUSI byc co najmniej kilka piekarni czy tym podobnych sklepow
              gdzie gwarantuje ze robia wysmienite pieczywo (i zazwyczaj nie tylko).
              Osobiscie mieszkam w Kanadzie, w sredniej wielkosci miescie i mamy co najmniej
              kilka piekarni gdzie robia wysmienite pieczywo (zdrowe tez). Trzeba tylko
              poznac miasto, popytac ludzi. Jest tez kilka sklepow wylacznie ze zdrowa
              zywnoscia. Piszesz ze nie mozesz dostac dobrego zoltego sera??? Kurcze pieczone
              u mnie w normalnym supermakecie jest chyba z 50 roznych serow, nie mowie juz o
              sklepach wylacznie z serem w ktorych jest ponad setka. W Ameryce jest wszystko,
              tylko kwesta ceny, a jak czegos nie ma to mozna zamowic (no chyba tylko
              z 'oscypkiem' bylyby klopoty. Co do tego Yogurtu to sie nie wypowiadam bo to
              juz chyba jakis zart. Osobiscie uwazam ze wyroby mleczne sa rownie dobre a w
              wielu wypadkach lepsze (np. te z Quebec) niz te dobre europejskie. Co do wedlin
              kazda nacja ma troche inne. Czy bylas np. we wloskim, niemieckim, itd. sklepie.
              Polskie wedliny nie maja licencji na jakosc, nie sa ani lepsze ani gorsze i w
              cale nie sa 'organiczne'. Prawda jest taka jak na calym swiecie najlepsze
              jedzenie (np. warzywa i owoce) to sa te ktore rosna lokalnie i sezonowo.
              Wiadomo masowke kupuje sie w supermakecie, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby
              rza na jakis czas kupic dobry chleb, mieso od masarza, zawitac do jakiegos
              sklepu z innych stron swiata, poeksperymentowac troche. Bogactwo i roznorodnosc
              towarow w Ameryce 'powala z nog' i jesli ktos twierdzi ze tutaj 'nie ma co
              jesc' to znaczy ze tej Ameryki poprostu jescze nie zna.
              Pzdr
            • staua Patka - Whole Foods w Filadelfii 28.02.06, 19:04
              www.wholefoodsmarket.com/stores/list_PA.html
              Tez jestem naukowcem. Rozumiem, ze nie masz czasu, ale troche organizacji wystaczy naprawde, zeby
              zdrowo i dobrze jesc. Jedzenie amerykanskie jets i zdrowe i niezdrowe (embarasse de choix, jak ze
              wszystkim tutaj, nie tylko z jedzeniem).

              Co do sera, probowalas robic sernik z ricotty?
          • ampolion Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 26.02.06, 04:38
            Ja wolę chleb niż fanciful fruitcake. Chyba, że jako ciasto.
    • Gość: ich11 nic! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 26.02.06, 21:49
      • thiessa Re: nic! 27.02.06, 23:18
        Tez jestem tego zdania. Poza wymyslnymi slodyczami naszpikowanymi sztucznymi
        aromatami i barwnikami wszystko inne jest w Polsce dostepne.
        I wracajac do poprzednich wypowiedzi. Po co kupowac chemie knura? A mieszanki
        przyprawowe mozna zrobic samemu. Jaki problem zmieszac pare przypraw? Na jedno
        wyjdzie, tyle, ze zdrowiej, bo bez gluta.
        • pinkink Re: nic! 28.02.06, 00:30
          thiessa napisała:
          wszystko inne jest w Polsce dostepne.


          Jakkolwiek jest to dosc powszechny poglad w Polsce, jak dotad,pozostaje
          zaledwie poboznym zyczeniem.)))
          Nie mowie tego ani zlosliwie ani uszczypliwie bo zycze Polsce zawsze dobrze ale
          trzeba zachowac pewne proporcje, mimo wszystko.)))
          • thiessa Re: nic! 28.02.06, 13:26
            Pinking a jak czesto przyjezdasz do Polski, jak dlugo jestes jak juz
            przyjedziesz, i kiedy byles ostatnio?
            Rzeczy, ktore proponujesz przywiezc to raczej nie produkty kulinarne, a
            przedmioty ulatwiajace przygotowanie posilkow.
            pinking napisal:
            1.Angel cake i patent na gotowe kolka do robienia pierogow, krokietow, lumpii
            itp.)))
            Plastikowych badziewi u nas pod dostatkiem.

            W chinskich, a w kazdym razie azjatyckich sklepach, sa swietne przybory
            kuchenne,np. rozne chochle z drutow do wyciagania pierozkow z wody, sitka,
            przedziwne naczynka na sosy, przyprawy itp, ceramiczne garnki w ktorych mozna
            gotowac jak w metalowych. Sa przy tym bardzo urodziwe..

            Chinczykow u nas Ci pod dostatkiem, chinska ceramika zalewa Polske a jesli
            chodzi o specjalistyczne sprzety to mozna kupic w niektorych sklepach i w
            Polsce, sa nawet azjatyckie hutrownie. W razie czego zawsze mozna zamowic przez
            internet.

            Piekne i wysmakowane w formie sa japonskie naczynia; talerze, salaterki.
            Interesujace moim zdaniem moglyby byc specjalne wodorosty do robienia sushi.

            alaterek wysmakowanych ostatnio pelno w marketach o przeroznych ksztaltach a
            wodorosty mozna dostac w kazdym hiper i w sklepach ze zdrowa zywnoscia i nie
            tylko wodorosty, specjalny ryz, ocet ryzowy, wasabi i te sprawy.

            Perskie chleb w formie placht ciasta, wielkich jak sredni obrus, do robienia
            m.in. czegos na ksztalt kanapek-rolad z rozna zawartoscia. Rozne salaty, miesa,
            sery itp. naklada pasami, potem zwija w rulon a nastepnie kroi w ukosne
            'kromeczki'. Wyglada i smakuje b.dobrze.

            Po co prtzywozic pieczywo nafaszerowane chemia? Maka, woda, sol i juz masz.

            Tez wydaje mi sie, ze jedzenie w Polsce jest wspaniale,( co mozna szczegolnie
            docenic dopiero z pewnego czasowego dystansu) ale wcale nie zmienia to faktu,
            ze warto poznac jak sie jada gdzie indziej.

            Wlasnie, mozna poznac na miejscu, ale po co przywozic skoro jak napisalam wyzej
            w Polsce albo jest dostepne, albo to samo jest lepsze.
            A z tym meksykanskim knurem to przesadziles. Wez opakowanie i z laski swojej
            napisz mi co wchodzi w sklad tej "rewelacyjnej" przyprawy do ryzu, bo jak
            mniemam mozna ja zrobic samemu.
            I bez urazy, nie chce nikogo obrazac, to tylko mam nadzieje konstruktywna
            wymiana zdan. Mam na cala sprawe po prostu inny poglad.
            • Gość: pinkink poglady i opinie IP: *.oc.oc.cox.net 28.02.06, 19:36


              Widze, ze masz bardzo kategoryczny poglad na temat zaopatrzenia w Polsce a moim
              zamiarem nie jest walka z Toba. Chce tylko wyprostowac pare niejasnosci:

              thiessa napisała:
              > Rzeczy, ktore proponujesz przywiezc to raczej nie produkty kulinarne, a
              > przedmioty ulatwiajace przygotowanie posilkow.

              > pinking napisal:
              > 1.Angel cake i patent na gotowe kolka do robienia pierogow, krokietow, lumpii
              > itp.)))
              > Plastikowych badziewi u nas pod dostatkiem.

              1.Angel cake to rodzaj ciasta. Jada sie go w towarzystwie swiezych owocow i
              smietany. Ten typ ciasta byl mi nieznany w Polsce. Moze cos sie zmienilo.

              2.Piszac o "patencie na GOTOWE kolka do robienia pierogow"... mialam na mysli
              idee sprzedawania gotowych kolek z surowego ciasta, sprzedawanego w stosikach po
              35-50 sztuk, w zaleznosci od grubosci ciasta. Nie myslalam o zadnym plastikowym
              ustrojstwie. To byl rodzaj zartu, zeby przywiezc pomysl a nie rzecz konkretna.))

              3. Jesli to, co widzialam w Polsce pol roku temu Ty nazywasz dobrym
              zaopatrzeniem w towary z azjatyckiego rynku, to pozostaniemy przy odrebnych
              zdaniach. Nie mowie o chinskiej tandecie, ktorej i tu pelno. Zauwazylam,ze w
              Polsce chinszczyzne sprzedaje sie jako towar prawie ze luksusowy, podczas kiedy
              tu to samo jest w sklepach "99cents" i Big Lots. Nie ten typ towarow mialam na
              mysli. Przez analogie--chinskie knajpy w Polsce sa relatywnie drogie. Tu-naleza
              do najtanszych. Itd, itp


              > Po co prtzywozic pieczywo nafaszerowane chemia? Maka, woda, sol i juz masz.

              Nie wiesz o czym mowisz. Etniczne perskie sklepy to sama natura jesli chodzi o
              ich towary. Sa bardzo przywiazani do tradycji i pieka swoje chleby po staremu wg
              archaicznych receptur.

              >
              > w Polsce albo jest dostepne, albo to samo jest lepsze.

              Nie mowilam o przywozeniu kielbas z US, sera ani chleba. Te sa, zwlaszcza dla
              Polaka--znacznie lepsze w kraju.
              Ale co do reszty, ktorej prawdopodobnie nie znasz radzilabym mniej
              zacietrzewienia i tej jakze polskiej megalomanii: "u nas wszystko jest lepsze,
              my jestesmy tacy nadzwyczajni i tacy wyjatkowi!" , bo z tym sie po prostu zle
              zyje. Nam i innym z nami.
              Nie powiem, ze mnie to dziwi bo czesto slyszalam takie opinie z ust czlonkow
              mojej rodziny i przyjaciol a zwlaszcza od tych, ktorzy nie maja skali zadnej
              porownawczej. Ci, ktorzy widzieli troche wiecej juz tak nie mowia.


              > A z tym meksykanskim knurem to przesadziles. Wez opakowanie i z laski swojej
              > napisz mi co wchodzi w sklad tej "rewelacyjnej" przyprawy do ryzu, bo jak
              > mniemam mozna ja zrobic samemu.

              Juz byly takie proby robienia roznych, zwlaszcza niedostepnych rzeczy samemu z
              niekoniecznie najlepszym skutkiem. I niekoniecznie z dziedziny kulinariow.)))Ale
              zycze powodzenia.
              Podstawowym skladnikiem Sazon jest ziolko meksykanskie achiote, ang. annato.
              Oprocz tego cilantro, oregano etc.

              > I bez urazy, nie chce nikogo obrazac, to tylko mam nadzieje konstruktywna
              > wymiana zdan. Mam na cala sprawe po prostu inny poglad.

              Po to, m. in. jest to forum, zeby moc wymieniac sie pogladami.
              Pozdrawiam.

              • jo.hanna przyprawy cajun lub meksykanskie 28.02.06, 20:11
                to warto przywiezc, bo tego w Europie nie uswiadczysz. Nie mowie tu o gotowcach
                typu taco z przyprawami czy puszka z chili con carne. Raczej chodzi o papryki
                roznej masci (chociazby suszone ancho), meksykanska czekolade, posole,
                meksykanskie oregano. Z cajun lub creole warto kupic mieszanki ziolowe do
                przygotowywania roznych potraw, chociazby dlatego, ze pewnych przypraw nie
                znajdzie sie w Europie. Dobrze jest tez przywiezc oliwe z Californii. Jest
                naprawde doskonala. O winach juz nie wspomne, chociazby tych z Alexander Valley
                czy Napa Valley w Californii. Ze sklepow zydowskich w NY warto przywiezc sobie
                pastrami lub corn beef. Lubie polskie wedliny, ale kanapke z pastrami na kromce
                chleba zytniego z kminkiem z przyjemnoscia bym zjadla.
        • Gość: gość może nie do jedzenia, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 20:24
          Może nie do jedzenia, ale do przygotowywania posiłków. KITCHEN AID ponoć
          absolutnie rewelacyjny robot kuchenny (wydaje mi się że używa go Pascal w swoim
          programie kulinarnym). Ja go nie używałam, ale moja snobowata znajoma pieje z
          zachwytu....
    • allexamina Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 28.02.06, 20:53
      Awokado - te w Polsce sa wredne w porownaniu do kalifornijskich.

      Masa harina (maseca) na tortille (zeby w koncu wiedziec jak to naprawde smakuje).

      Papryczki chili - suszone, mielone, cale, roznego gatunku (jest tego ze 100
      gatunkow). Chili ma niesamowita game smakowa i na pewno zrobi furrore w kraju w
      ktorym chili i cayenne to to samo.

      Oregano meksykanskie (inna roslina niz typowe oregano). I estragon meksykanski
      (zupelnie inny smak); epazote (przyprawa do fasoli i grochu). Wogole nalezy
      pojsc do dobrego sklepu meksykanskiego i poprosic o pomoc w wyborze (np. dobrego
      gatunku mole w sloiku to tez dobry pomysl).

      Ktos wyzej polecal lososie: zdecydowanie tak. Amerykanskie lososie nie maja
      sobie rownych. Nalezy wyprobowac jak najwiecej gatunkow - jedyna okazja. Rowniez
      nalezy sprobowac amerykanskie ostrygi - sa duzo lepsze od tych w Europie. Bay
      scallops sa rowniez warte sprobowania, sa mniejsze i duzo bardziej aromatyczne,
      w zaleznosci od tego skad sa bardzo sie roznia smakowo. No i kraby z Alaski.

      Rowniez miod hawajski (bialy) i z Florydy tupelo. Syrop klonowy z Virginii (jest
      smakowo bardzo rozny od kanadyjskiego). Pekany z ktoregokolwiek stanu.

      Dobrej jakosci kawa (najlepiej kupic taka w sklepie lub kawiarni gdzie pala kawe
      na miejscu, wtedy bedzie najswiezsza) - bo jest duzo tansza niz w Europie.

      Rowniez chleb z pekanami i rodzynkami (to nalezy wyprobowac na miejscu) dobrej
      firmy. Swiezo robione maselko z orzeszkow ziemnych.

      Zinfandel - wino kalifornijskie ktore nie ma sobie podobnych (jak ktos lubi
      polnocno-afrykanskie jedzenie - bardzo).

      Zdecydowanie trzeba tez sprobowac angusa (wolowiny, najlepiej takiej
      dojrzalej/skruszalej.) Rowniez t-bone (porterhouse) steak jest dostepny tylko w
      USA bo tu rozbior wolowego jest inny niz w europie. Warto sprobowac.

      Warto zajrzec do ryzow i kupic Anishinaabeg wild rice albo tez quinoa. Ktore sa
      praktycznie nieznane w Europie.

      Kalifornijski dry Jack cheese.

      Bbq jest bardzo amerykanskim zajeciem i mozna tu kupic wszystko do grilla.
      Przyprawy, sosy sa na niesamowitym poziomie nawet te w supermarkiecie. Nalezy
      zapytac przechodniow, ktore warto kupic - Amerykanie sa bardzo chetni do pomocy.
      To jest wciaz bardzo otwarty narod.

      Przyprawy warto kupowac i potem probowac kopiowac z wlasnych ziol. Najczesciej
      nie ma sensu odkrywac Ameryki na nowo. Przyprawy slynne na cale USA to m.in.:
      Chesapeake Bay (do ryb i owocow morza, glownie krabow), Northwoods Seasoning,
      Chicago Steak Seasoning, Galena Street Rub, Shrimp/Crab Boil, Blackened Fish
      seasoning, i wiele innych, tylko te mi przyszly do glowy.
      • allexamina Re: co kulinarnego mozna przywiezc z USA? 28.02.06, 21:47
        Male poprawki: kalifornijski dry Monterey Jack cheese (nie Jack cheese), i
        zinfandel smakuje bardzo dobrze z polnocno-afrykanska kuchnia.

        Koniecznie rowniez: Nielsen-Massey Madagascar Bourbon Vanilla extract do ciast
        (nie ma lepszego na swiecie). Rowniez ekstrakt tej samej firmy z meksykanskiej
        wanilli jest swietny, ale moze europejczykowi nie smakowac bo jest to wanillia o
        innym smaku.

        Przy okazji do picia – bourbon. Najlepsze jakie dotychcas probowalam (uwaga to
        nie sa tanie trunki):
        - Jim Beam Black Label (rowniez Distiller's Masterpiece Bourbon – tej samej firmy),
        - Virginia Gentleman,
        - Buffalo Trace Kentucky Straight Bourbon,
        - i juz absolutnie zwajalacy z nog smakiem i moca, kazdy bourbon A.H. Hirsch z
        Michter's Distillery w Pennsylvanii (juz sie tych bourbonow nie robi, ale
        okazjonalnie da sie je jeszcze wypic w dobrym barze za astronomiczne sumy).

        No i tequila, ktora latwiej kupic w USA niz w Meksyku.
        - Blanco: Don Julio Silver (lub Plata, to to samo), Herradura Hacienda del
        Cristero.
        - Reposado (Amerykanie wola Blanco, Meksykanie Reposado, ktore bardziej
        przypomina dobre brandy): Patron, Herradura, Pueblo Viejo
        - Anejo (najbardziej wyrafinowane): El Tesoro, Porfidio Single Barrel.

        Co do nalewek:
        - Mr. Boston Rock & Rye jest robiony z zytniej, bourbona, sokow owocowych i
        cukru nierafinowanego. Bardzo typowy likier amerykanski.
        - Southern Comfort jest z kolei robiony z bourbona i brzoskwinii.

        Chyba wystarczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka