Dodaj do ulubionych

dzis zrobione - dzis zjedzone

22.05.03, 11:54
nie lubie odgrzewanych potraw (może za wyj. osmażanych pierogów i bigosu w
święta) więc zazwyczaj codziennie robię małe ilości jedzenia i staramy sie
je zjeśc w ciagu 1 dnia, tak aby nie odgrzewac na drugi dzień. Może to
nieekonomiczne czasowo, ale mam wrażenie, że jdnak zdrowsze, zwłaszcza
sałatki, sosy i warzywa. Co sądzicie o tym? tez uznajecie zasade "dzis
zrobione dzis zjedzone", czy raczej nie?
Obserwuj wątek
    • hania_76 Re: dzis zrobione - dzis zjedzone 22.05.03, 12:01
      Oj, tak - zdecydowanie staram się unikać odgrzewania. Czasami łamię tę zasadę
      właśnie na rzecz odsmażanych pierogów albo bigosu albo zup. No bo jak już
      nagotuję garnek, to szkoda wylewać "dla zasady" :-) Co prawda, kiedy wracamy
      wieczorem z pracy i trzeba jeszcze się brać do robienia kolacji, to nachodzą
      mnie myśli, żeby w weekend ugotować więcej i odgrzewać w ciągu tygodnia, ale
      zrobienie sałatki albo szybkiej zupy na bulionie z warzyw czy makaronu z
      dowolnymi dodatkami nie zabiera aż tak wiele czasu, a świeżo zrobione jedzenie
      jest po prostu smaczniejsze.
    • kasia_57 Re: dzis zrobione - dzis zjedzone 22.05.03, 12:25
      Sałatki - tylko tego samego dnia!
      Natomiast co do reszty, to i tak przy mojej Ekipie, nic sie nie uchowa, więc
      raczej nie mam tych peoblemów. Ale np. grochówka, czy ryż z tzw. śieciami -
      robiony jest na 2 dni. I mamy spokój. Wiem, że nie zdrowo. Ale pęd życia nas
      zwycięża. niestety.
    • balkan Re: dzis zrobione - dzis zjedzone 22.05.03, 13:36
      Sałatki, warzywa oczywiście na świeżo, ale dość często staram sie zrobić jakis
      gulasz, czy kotlety, które mogę potem odgrzać w ciągu tygodnia. Tak jest
      najszybciej i przy okazji niespodziewanych wyjazdów mąż może sobie odgrzać, a
      nie stołować sie u mamy i psuć mi opinię... :))
      Ostatnio jednak jakos to gotowanie na zapas mi nie wychodzi.... :(
    • Gość: magda Re: dzis zrobione - dzis zjedzone IP: *.SNVACAID.covad.net 23.05.03, 21:05
      Zalezy co kto gotuje... Wiekszosc duszonych miesnych potraw smakuje lepiej na
      drugi dzien, a nawet pozniej.Musza sie przegryzc.
      Grillowane mieso tez nie jest zle na drugi dzien- szczegolnie jako czesc
      duzej, pozywnej salaty/w koncu kto powiedzial, ze obiad musi byc goracy,
      szczegolnie w lato? .
      Definitywnie wszelkie jarzynowo/owocowe potrawy powinno sie skonczyc w ten sam
      dzien.
    • Gość: Wicio Re: dzis zrobione - starcza na 3 dni! IP: Govok:* / 192.168.0.* 24.05.03, 00:28
      Eeeee tam, szkoda czasu i pieniędzy na codzienne gotowanie. Ja robię jedzenie przynajmniej na 2 dni. Potem tylko siup do mikrofali i w 5 minut jest obiad! No, chyba że nie ma ziemniaków albo makaronu, to wtedy 20 minut. Zupa starcza mi zwykle na 2 do 4 dni.
      Od tego są lodówki, żeby przechowywać jedzenie nie dopuszczając do jego zepsucia.
      Codzienne gotowanie "od początku" uważam za bezsensowne. I do tego droższe - koszty gazu, tłuszczów, zmycia naczyń. Ale najgorsza jest strata czasu.

      Codziennie to kanapki można robić, ale nie kotlety! (pomijam duże rodziny, które na jeden obiad zjadają całego kurczaka itd)
      • aniutek Re: dzis zrobione 24.05.03, 02:12
        nie lubie smaku kartofli we wczorajszej zupie wiec jesli zupa to na jeden dzien z wyjatkiem dla rosolu, ktory przeobrazam w pomidorowa dnia nastepnego.
        gulasz, pieczenie (roasts), kurczak - na jutro sa swietne
        salaty -zrobione i zjedzone
        warzywa gotowane- za wyjatkiem marchewki i burakow gotuje krotko i odrazu podaje
        ziemniory- rodzina lubi odsmazane ale jemy je zadko i przewaznie w zupie wiec nie ma problemu.

        Podzielam zdanie poprzedniczek - ogrzewane nie jest najzdrowsze a i czesto nie smakuje rownie dobrze ( no z malymi wyjatkami ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka