Dodaj do ulubionych

szaszłyk z piersi indyka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.07, 14:49
oczywiście mięśo zamarynuję na dobę ale czy mimo tego nie będzie za suche,
dotychczas robiłam tylko z biustów kurzych
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: szaszłyk z piersi indyka 27.04.07, 14:56
      jak z marynaty to nie powinno byc za suche
      • ba_nita Re: szaszłyk z piersi indyka 27.04.07, 15:09
        Posmaruj Chermoulą. Przepis:
        1 duży pęczek świeżej kolendry (bardzo drobno posiekać), 1 duży pęczek natki
        pietruszki (też posiekanej), 6 rozgniecionych ząbków czosnku, 1 łyżka mielonego
        kminku, 1 łyżka mielonej kolendry (ziarna), 1 łyżka mielonej ostrej papryki, 1/2
        łyżeczki pieprzu cayenne, sok z 2 cytryn, 280 ml oliwy ekstra vergine.
        Wszystkie suche składniki dobrze wymieszać, dodać sok z cytryn, oliwę i
        dokładnie wymieszać.
        • Gość: Wasz Marjanek Re: szaszłyk z piersi indyka IP: *.versanet.de 27.04.07, 22:38
          Marynowac or not marynowac ?
          Mieso indycze ma to do siebie, ze raczej jest za neutralne w smaku. A wiec, by
          nadac mu charakteru, dobrze jest je pomarynowac.
          Ja wyprobowalem rozmaite marynaty - choc najlepsze opinie zjadaczy gotowych
          wytworow z piersi indyka - zbiera marynata:
          "woda" po zjedzeniu ogorkow konserwowanych; oliwa, wytrawne wino czerwone o
          intensywnym kolorze - najlepiej portugalskie lub Bordeaux. Do tego mieszanaka
          przyprawowa typu kucharek lub ziarenka smaku (kupuje jak jestem w Polsce); dla
          dodania ostrosci Sambal Oelek lub pasta paprykowa ostra, a takze troche sosu
          sojowego.
          Dla nadania charakteru mozna dodac sproszkowanej miety (w naszym ogrodzie mieta
          sie tak rozrosla, ze co roku mamy po pare sloikow marmoladowych suszionej i
          zmielonej na proszek miety), lub ziola zwanego Waldmeister (nie wiem jak to sie
          nazywa po polsku) - ale nie zaduzo, bo nadaje miesu - coprawda przyjemny, ale
          dominujacy zapach.
          Calosc (wraz z piersia indyka, pokrojona w mniejsze lub wieksze porcje)doduzego
          sloika z zakretka (u nas ogorki konserwowe sa w sloikach po 1700 ml; "wchodzi"
          do niego okolo 1,0 - 1,5 kg miesa)i marynowac w lodowce przez pare dni (mieso
          nie psuje sie).
          Po paru dniach marynowania, w zaleznosci od intensywnosci koloru wina i
          wielkosci kawalkow miesa; indyk napiera koloru "zdziczalego", a i smak odbiega
          od neutralnego.
          Z zalewy mozna zrobic sos i podawac do miesa (jesli robi sie je pod postacia
          inna niz szaszuyki.

          Polecam sprobowac.
          Pyrsk!
          Wasz Marjanek
          • slawuuusia Re: Marjanku 28.04.07, 02:03
            Wszystko fajnie, tylko ja mam pytanie o to ziele: Waldmeister-bo widzialam
            soczki i slodycze(takie wsciekle zielone w kolorze) o tym smaku, ale nigdy nie
            ziolo(ziele)? - nie wiedzialam ze takie istnieje?
            Pozdrowienia
            Slawa
            • Gość: Wasz Marjanek Re: Marjanku IP: *.versanet.de 28.04.07, 17:16
              Hallo slawuuusia,
              Waldmeister (biol. aspergula odorata).Sprobuj zobaczyc www.hexenkueche.de jest
              obrazek i opis rosliny.
              U mnie w ogrodzie rosnie bardzo dobrze. Smakowo lekka asocjacja z aromatem
              limoni (zielonych cytrynek).
              Pyrsk!
              Wasz Marjanek
              • fettinia Re: Marjanku 28.04.07, 17:25
                hihi-Waldmeister to potocznie agrest:D
                A tu liscie wg wiki:)
                de.wikipedia.org/wiki/Waldmeister
                • fettinia Re: Marjanku 28.04.07, 17:29
                  ps oczywiscie agrest to grzecznie slownikowo Stachelbeere:D
                  • slawuuusia Re: Marjanku 28.04.07, 21:19
                    Drogi Marjanku i Fettinio,
                    Troche sie tu pogubilam?:-(
                    Bylam na stronie u "Czarownic"(bardzo ciekawa!)-przeczytalam i zobaczylam
                    zdjecie a potem przeczytalam Twoj post Fettinio... i teraz mam watpliwosci, bo
                    to zdjecie wcale nie wygladalo mi na agrest(ale ze mnie slabe ekspertka, wiec
                    nie wiem?)
                    Pozdrawiam,
                    Slawa
        • Gość: anita bzdury z tym kminkiem IP: 212.122.223.* 28.04.07, 21:49
          oczywiście KUMIN, a nie kminek, banita (znowu Cię google wyguglało, tudzież
          zrobiło w syfona)
          to dwie różne przyprawy
          • Gość: Wasz Marjanek Re: do slawuuusi i fettiny IP: *.versanet.de 29.04.07, 07:08
            Mile panie (zakladan, ze panie, bo ze mile - widac z postow);
            niepewnosc nazewnicza i identyfikacyjna Waldmeistra spowodowala , iz
            poprzerzucalem stojace mi do dyspozycji slowniki - nieco okrezna droga znalazlem
            - mam nadzieje wlasciwa - polska nazwe tego ziola.
            Ma ono sie nazywac:MARZANKA WONNA.
            Proponuje agrestowych lisci nie wkladac do marynaty !
            A i bez marzanki wonnej marynata jest ok !
            Udanego eksperymentu
            Pyrsk!
            Wasz Marjanek
            • fettinia Marjanku:) 29.04.07, 12:33
              Alez oczywiscie,ze prawdziwych agrestowych nie:)Dlatego podalam linka poprawnego:)
              Napisalam tylko,ze potocznie "agrest"ze wzgledu na kolor:)
              I dziekuje za polska nazwe:)Pozdrawiam:)
              • slawuuusia Re:Do Fettini i Marjanka:) 29.04.07, 15:41
                Aaaaaaa, teraz kapuje!:-)))
                Dziekuje bardzo za Wasze wyjasnienia!:-)
                A ta polska nazwa bardzo ladna!
                Pozdrawiam
                Slawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka