Dodaj do ulubionych

Krwisty befsztyk.

IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.03, 09:51
Ciekawym jakie doswiadczenia ma szanowne PT Forumowstwo
w dziedzinie krwistych befszykow.
W restauracjach czesto pytaja czy ma byc krwisty, middle czy
dosmazony. Ja robie cos posredniego miedzy krwistym a middle
na bardzo goracej patelni z "ryflami" i przyciskam podczas
smazenia specjalnym do tego celu ciezarkiem. Zero tluszczu
do smazenia, suchy(bez mycia przed smazeniem), gruby na co
najmniej 2 cm i bez solenia i pieprzenia przed smazeniem.
Dopiero po smazeniu(2 min - gora 3) wykrecam gruba sol z
mlynka tudziez pieprz i klade na wierzch male maselko
czosnkowe. Mieso musi byc I klasy z mlodego byczka -
najlepiej z hodowli ekologicznej bez przemyslowych pasz.
Do tego frytki lub smazone kartofle + marynowane warzywa
typu kalafior, marchew, brokuly, seler i swieza salata
a calosc polana dresingiem jogurtowym. Tak to widze.
Pozdrawiam i czekam na opinie. Stanislaw
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Krwisty befsztyk. IP: *.tele2.pl 21.06.03, 15:41
      lubie gruby, nie rozbity tluczkiem i surowawy w srodku;-)Najchetniej sam z duza
      iloscia salaty.
    • Gość: Bee Re: Krwisty befsztyk. IP: *.acn.pl 21.06.03, 16:33
      A gdzie można taką patelnie kupic?
      • Gość: Stanislaw Re: Krwisty befsztyk. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.03, 17:22
        Gość portalu: Bee napisał(a):

        > A gdzie można taką patelnie kupic?

        Moja kupilem bardzo dawno temu w Niemczech a mysle, ze
        trzeba by bylo zapytac w jakiejs dobrej restauracji w
        Warszawie - na pewno zaopatruja sie w sklepach specjalistycznych
    • Gość: bruno Re: Krwisty befsztyk. IP: 217.11.133.* 24.06.03, 11:46
      Patelnię z ryflami mam, ale szklaną - ognioodporną, da się kupić w większych
      supermarketach, tam gdzie są inne szklane naczynia do zapiekania.
      Co do befsztyków - smażę je krótko z jednej strony, a po odwróceniu -
      przykrywam pokrywką i wyłączam piecyk (mam elektryczną płytę) i to daje czas w
      sam raz do "dojścia". Solić i pieprzyć można TYLKO po usmażeniu - inaczej mięso
      twardnieje i robi się żylaste.
      Ze wszystkich łakoci jednak najbardziej lubię krwiste mięcho :)
      • minggu Re: Krwisty befsztyk. 24.06.03, 12:02
        Gość portalu: bruno napisał(a):
        supermarketach, tam gdzie są inne szklane naczynia do zapiekania.
        > Co do befsztyków - smażę je krótko z jednej strony, a po odwróceniu -
        > przykrywam pokrywką i wyłączam piecyk (mam elektryczną płytę) i to daje czas
        w
        > sam raz do "dojścia".

        swietny sposob na "soggy" befsztyk. - cos dokladnie odwrotnego do "steak' i
        tego o czym pisal stanislaw
        • Gość: Stanislaw Re: Krwisty befsztyk. IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.03, 17:47
          minggu napisała:

          > Gość portalu: bruno napisał(a):
          > supermarketach, tam gdzie są inne szklane naczynia do zapiekania.
          > > Co do befsztyków - smażę je krótko z jednej strony, a po odwróceniu -
          > > przykrywam pokrywką i wyłączam piecyk (mam elektryczną płytę) i to daje cz
          > as
          > w
          > > sam raz do "dojścia".
          >
          > swietny sposob na "soggy" befsztyk. - cos dokladnie odwrotnego do "steak' i
          > tego o czym pisal stanislaw

          Witam
          Nie sadze, ze na szklanej patelni mozesz sobie pozwolic na tak wysoka
          temperature jak na grubej, zeliwnej do stekow. Ta wysoka temperatura
          zamyka wszelkie pory i nie pozwala uciec sokom i zapachom. Na powierzchni
          befsztyka tworzy sie twarda, brazowa skorka o wysokiej temperaturze a
          podana na ogrzany talerz potrafi "dosmazyc" srodek w trakcie jedzenia.
          Na poczatku mamy wiec naprawde krwisty i nawet troche surowy w srodku, pod
          koniec rozkoszujemy sie na wskros kruchym i soczystym.
          Przepraszam, ale "dochodzenie" pod przykrywka jest duzym nieporozumieniem.
          Pozdrawiam. Stanislaw
          PS. Wiem... to wymaga pewnej odwagi:)
    • kasia_57 Re: Krwisty befsztyk. 24.06.03, 11:52
      ja posypuję bazylią, ale świeżutką, i nie za dużo.
      Mniam.
      Aleście mi narobili smaku!!!!!!!!
    • Gość: Stanislaw Re: Krwisty befsztyk. IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.03, 06:58
      Podaje kilka dodatkowych informacji o krwistych befsztykach
      zaczerpnietych od znajomego rzeznika.
      1. Stek Gourmet - grubosc 1cm - smazymy po 1 min. na strone.
      2. Stek Premium - grubosc 1,5cm - smazymy po 1,5 min. na kazda strone.
      3. Stek Medaillon - grubosc 2,5cm - smazymy po 2,5 min. na strone.
      Ten ostatni to taki krazek krojony z tzw. poledwiczki albo inaczej
      zwanago fileta.
      Do smazenia nalezy uzywac olejow roslinnych. Czas smazenia
      zalezny jest od grubosci i na kazdy centymetr odpowiada 1 minuta
      smazenia - oczywiscie na kazda strone.
      Smazyc trzeba na bardzo goracym tluszczu i nigdy nie klasc
      steka na jeszcze nierozgrzanej patelni.
      Po smazeniu warto od razu zawinac stek w folie aluminiowa na 3 minuty
      i dopiero wtedy podac na talerz(podgrzany!)
      No i to,ze solimy i pieprzymy dopiero po smazeniu i bardzo pasuje
      polozyc na wierzch pare ziarenek zielonego pieprzu marynowanego.
      Dodatki:
      bagietka z maslem czosnkowym lub
      duzy kartofel pieczony w folii
      oraz salata z innymi warzywami.
      Smacznego:)
    • Gość: kortatu Re: Krwisty befsztyk. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.06.03, 11:43
      calkiem niedawno w Niemczech (miasta nie pamietam, ale restauracja nazywala sie
      Anders) jadlem wysmienity krwisty befsztyk. Gruby na 3 palce i z dodatkiem
      fantastycznego masla czosnkowego. Do tego pieczone ziemniaczki, zestaw warzyw i
      rewelacyjny jak zwykle browarek :) mniam :)
    • marghe_72 Re: Krwisty befsztyk. 30.06.03, 23:23
      Takie patelnie można dostać na ul. Swiętokrzyskiej - są tam dwa sklepy
      powiedzmy AGD.. i jeszcze na MArszałkowskiej mniej wiecej vis a vis kina Luna -
      jeszcze jakiś czas temu mieli w sprzedazy..
      Pozdrawiam
      Marghe

      PS. Co do steka = średio wysmażony, posolony, skropiony odrobina cyryny i do
      tego ... majonez :) (ja preferuję Hellmans)
      • Gość: mona Re: Krwisty befsztyk. IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 00:52
        Zrobilam befsztyk z przedniej wolowiny,dokladnie wedlug pzrepisu
        Stanislawa ,.....i co?podeszwa,nie moglam tego zjesc a tak bardzo chcialam
        sprobowac .Dlaczego?Dodam,ze smazylam na mocno rozgrzanej oliwie,bez
        pzrypraw,po minucie na kazda strone,gdyz gruby byl na 1 cm.wiec nic nie
        rozumiem....piekny kawalek miesa oddalam pieskowi.Stanislawie co zrobilam zle?
        • Gość: Stanislaw Re: Krwisty befsztyk. IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.03, 05:34
          Gość portalu: mona napisał(a):

          > Zrobilam befsztyk z przedniej wolowiny,dokladnie wedlug pzrepisu
          > Stanislawa ,.....i co?podeszwa,nie moglam tego zjesc a tak bardzo chcialam
          > sprobowac .Dlaczego?Dodam,ze smazylam na mocno rozgrzanej oliwie,bez
          > pzrypraw,po minucie na kazda strone,gdyz gruby byl na 1 cm.wiec nic nie
          > rozumiem....piekny kawalek miesa oddalam pieskowi.Stanislawie co zrobilam
          zle
          > ?

          Tak mi przykro...
          Swoj pierwszy wpis skorygowalem potem zeby nie popelniac jakichs
          bledow ale mysle, ze befsztyk mogl byc troche za cienki, ze byl
          ukrojony wzdluz a nie w poprzek wlokien, ze moze za duzo bylo oleju.
          No i nie wiem czy dociskalas do z gory podczas smazenia - do tego
          celu wystarczy taka plaska odgieta lopatka jakie w kuchniach czesto
          wystepuja. No i lepiej odwazyc sie i dac 2,5 centymetrowy i smazyc
          po 2,5 minuty z kazdej strony by srodek rzeczywiscie byl rozowy.
          Ale dodam, ze przyczyna moze byc tez niewystepowanie w polskich
          sklepach wolowiny z mlodych byczkow bo jezeli jest to mieso
          z "doroslej" krowy to cale wysilki pojda na nic.
          Sprobuj w takim wypadku z cieleciny chociaz to nie to samo.
        • Gość: Gal Re: Krwisty befsztyk. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 09:19
          Gość portalu: mona napisał(a):

          > Zrobilam befsztyk z przedniej wolowiny,dokladnie wedlug pzrepisu
          > Stanislawa ,.....i co?podeszwa,nie moglam tego zjesc a tak bardzo
          chcialam
          > sprobowac .Dlaczego?Dodam,ze smazylam na mocno rozgrzanej oliwie,bez
          > pzrypraw,po minucie na kazda strone,gdyz gruby byl na 1 cm.wiec nic nie
          > rozumiem....piekny kawalek miesa oddalam pieskowi.Stanislawie co zrobilam
          zle
          > ?

          Z polskiej wołowiny na stek nadaje się tylko polędwica lub "pierwsza
          krzyżowa". Przy polędwicy nie ma obaw, żeby się zrobiła podeszwa, gorzej z
          pierwszą krzyżową - bywa dość twarda.

          Ja stosuję trochę inny sposób smażenia;
          -rzucam na "dymiący" tłuszcz na ok. 30 sekund, obracam
          -smażę do wypłynięcia krwi na pow. mięsa, obracam
          -dosmażam ok. połowy tego czasu co na poprzedniej stronie
          tak zrobiony befsztyk jest "medium"
          Zaletą tego sposobu jest to, że czas smażenia "reguluje się" sam: w 1cm
          plastrze krew wypłynie po ok. minucie, w 3cm polędwicy po 3 min. i zawsze
          środek będzie krwisty ale nie surowy.

          Pzdr.
          Gal
          • Gość: kortatu Re: Krwisty befsztyk. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 16:10
            sam robie podobnie, to chyba najlepszy sposob jaki znam, po jakims czasie
            dochodzi sie do sporej wprawy i mozna odwrocic mieso uprzedzajac moment
            wyplyniecia krwi o kilka sekund, wtedy jest pycha :)
          • Gość: lola Re: Krwisty befsztyk. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 06:11
            Gość portalu: Gal napisał(a):

            > Gość portalu: mona napisał(a):
            >
            > > Zrobilam befsztyk z przedniej wolowiny,dokladnie wedlug pzrepisu
            > > Stanislawa ,.....i co?podeszwa,nie moglam tego zjesc a tak bardzo
            > chcialam
            > > sprobowac .Dlaczego?Dodam,ze smazylam na mocno rozgrzanej oliwie,bez
            > > pzrypraw,po minucie na kazda strone,gdyz gruby byl na 1 cm.wiec nic nie
            > > rozumiem....piekny kawalek miesa oddalam pieskowi.Stanislawie co zrobilam
            >
            > zle
            > > ?
            >
            > Z polskiej wołowiny na stek nadaje się tylko polędwica lub "pierwsza
            > krzyżowa". Przy polędwicy nie ma obaw, żeby się zrobiła podeszwa, gorzej z
            > pierwszą krzyżową - bywa dość twarda.
            >
            > Ja stosuję trochę inny sposób smażenia;
            > -rzucam na "dymiący" tłuszcz na ok. 30 sekund, obracam
            > -smażę do wypłynięcia krwi na pow. mięsa, obracam
            > -dosmażam ok. połowy tego czasu co na poprzedniej stronie
            > tak zrobiony befsztyk jest "medium"
            > Zaletą tego sposobu jest to, że czas smażenia "reguluje się" sam: w 1cm
            > plastrze krew wypłynie po ok. minucie, w 3cm polędwicy po 3 min. i zawsze
            > środek będzie krwisty ale nie surowy.
            >
            > Pzdr.
            > Gal

            Mam nadzieje, ze ten "dymiacy" tłuszczyk to taka metafora, czy rzeczywiscie
            skracasz sobie zycie?
            • Gość: Gal Re: Krwisty befsztyk. IP: 195.117.238.* 06.07.03, 09:21
              Gość portalu: lola napisał(a):

              >
              > Mam nadzieje, ze ten "dymiacy" tłuszczyk to taka metafora, czy rzeczywiscie
              > skracasz sobie zycie?

              Życie skracam sobie na wiele sposobów, większość z nich bardzo przyjemnych ;-)

              "Dymiący" tłuszcz to wyrażenie kuchenne. Określa temperaturę przy której
              tłuszcz zaczyna się palić. Oczywiście powinienen był napisać: "Rzucić na
              tłuszcz na moment przedtem zanim osiągnie temp. dymienia".

              Pzdr.
              Gal
              • aniutek Re: Krwisty befsztyk. 06.07.03, 19:11
                bardzo lubie steaki :)
                kilka dni temu zrobilismy na plazy tak:
                4 t bony polalam sosem sojowym po 15 minutach wlozylam je do
                takiej samozaciskajacej sie kratki ( bywaja takie w ksztalcie ryby,
                prostokatne z raczka zastepuje toto grill), oparlam na pienku nad
                ogniskiem, ogien czasem liznal miecho, po kilku minutach na druga
                strone. byly pyszne chrupiace z zewnatrz w srodku krwiste, z
                pomidorem i kawalkiem bagietki.
                w PL moze byc troche trudniej gdzyz bydlo jest inaczej karmione,
                mieso nie takie miekkie i delikatne, radze probowac z poledwicy
                wolowej- zawsze sie udaja i sa naprawde rewelacyjne ( uwaga
                plastry musza byc naprawde grube 5cm i rozplaszczne piescia) tutaj
                filemignon -poledwica jest strasznie droga $20-$30 za kg, w Pl
                jednak taniej choc nie tanio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka