Dodaj do ulubionych

wykorzystywanie resztek i "przerabianie" potraw

26.09.03, 13:58
Klasyczny przykład to zapiekanki lub risotta z użyciem resztek pieczeni.
Farsz do pierogów lub naleśników ze zmielonych ochłapów z rosołu.
Pasta do kanapek ze zmielonych "końcówek" szynki, boczku czy innych wędlin w
kawałku.
Resztka rosołu przerobiona na pomidorową.
Pozostałe z obiadu ziemniaki - kopytka, kluski śląskie, kotlety ziemniaczane.
Ostatnio za dużo zrobiłam kotletów mielonych,jedliśmy dwa dni, na trzeci
dzień poddusiłam je w grzybowym sosie i podałam z kaszą - całkiem inna
potrawa.
Resztę bigosu czy zasmażanej kapusty można wetknąć w naleśniki.
A może jakieś inne praktyczne i smaczne pomysły?
Obserwuj wątek
    • Gość: tangerines Re: wykorzystywanie resztek i "przerabianie" potr IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.09.03, 14:22
      Klasyczne potrawy do których upycham pozostałości to: pasztet (mięso i warzywa
      z rosołu), bigos, zapiekanki (makarony, kopytka, ziemniaki, wędliny), pizza,
      flaczki z naleśników lub kurczaka z rosołu, sałatka jarzynowa z warzyw z
      rosołu, "zimne nózki" z kurczaka i rosołu.
      • b.jaga Re: wykorzystywanie resztek i "przerabianie" potr 26.09.03, 16:18
        Kiedys chyba w SHAPE byly takie 3 albo 4 wersje 'trzy dni z jednych zakupow'.

        Sprobowalam jednego a potem go zapodzialam, niestety. Ale tam bylo
        jakby 'odwrotnie'. Kurczak pieczony w folii z warzywami (ziemniaki, marchew) i
        nastepnego dnia dossskonala zupa z niego, zmiksowanego z odrobina curry..

        W zyciu tak dobrze nie jedlismy jak wtedy, przynajmniej w domu...;-)
        ____________________________
        Najlepsza ze wszystkich strategii to.. wygrac bez walki
    • Gość: Lilu Re: wykorzystywanie resztek i 'przerabianie' potr IP: *.miechow.com / 192.168.1.* 26.09.03, 20:49
      Dobry temat!
      Rosołowa wołowinka II gat. zmielona, z podsmażoną cebulką i wegetą dodać do
      makaronu = łazanki. Może też być wersja z kapustką.
    • izabelski Re: wykorzystywanie resztek i "przerabianie" potr 27.09.03, 03:04
      U nas przebojem jest wykorzystywanie pieczonego kurczaka.
      usmazyc na oleju 1 duza cebule, smazyc wolno za sie zbrazowi ale nie przypali
      (15-20 min)
      na podsmazona cebule dodac mieso oskubane z kurczaka (1 mala noga), podsmazyc 3-
      4 min za sie zacznie unosic mily zapach
      dodac 200g pamidorow z puszki lub swiezych, podsmazyc przez kolejne 3-4 minuty,
      przyprawic.
      Ja przyprawiam np ziolami prowansalskimi, lub czasami mieszanakmi przypraw
      chinskich lub curry .
      Podlac lekko woda, dalej podgotowac przez 5-10 min.
      Moj maz mi niedawno oswiadczyl, ze on woli , zebym upiekla kurczaka i potem
      zrobila mu fure takiego sosu przyprawionego na rozne sposoby, nizli zebym
      podawala pieczonego kurczaka na obiad.

      jak mi czasu starcza, to podgotowuje warzywa i dodaje do sosu razem z pomidorami

      czasami uzywam tego samego przepisu, tylko zamiast kurczaka daje tunczyka (~200
      g)z wody - konieczie podsmazyc (ale wtedy mniej pomidorow).

      polecam

      izabelski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka