Dodaj do ulubionych

Czy da się zrobić z susz. grzybów sos

27.01.09, 12:03
Konkretnie śmietanowo grzybowy do klusek?

Nie mam mrożonych, mam suszone, Da się to jakoś przetworzyć?
Obserwuj wątek
    • bobralus Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 12:10
      no pewnie, ze sie da, namocz grzyby we wrzątku, potem wyjmij je, wode przecedz,
      zeby piachu nie bylo. no i juz masz plyn i grzyby na sos. a dalej to tak jak
      zwykle. ja szkle drobno posiekana cebulke, dodaje posiekane grzyby, oprószam
      lekko mąką, mieszam dokladnie i chwilę smażę, zalewam płynem z grzybków, gotuję
      jakiś czas, zeby płyn się zredukowal w miare potrzeby, potem smietanka, rzyprawy
      i gotwe.
    • momas Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 12:11
      oczywiście!!!!!!!
      np.
      namocz grzyby najlepiej na całą noc.
      potem je ugot uj w tej samej wodzie.
      wyłów grzyby i posiekaj je - chyba, że wolisz takie większe
      kawałki....
      masz baze pod sos. można go np zagęścić mąką rozmieszaną w
      śmietanie. na koniec doprawić i dodać ciut masła.
    • Gość: ania_m oczywiscie! IP: *.pools.arcor-ip.net 27.01.09, 12:12
      garstke grzybow przelej na sicie wrzatkiem. zalej odsaczone woda, jakies 300 ml,
      moze wiecej. przykryj, zagotuj. zostaw na malym gazie przez przynajmniej
      godzine. gdy grzyby beda miekki wyjmij je i pokroj w mniejsze kawalki. wode po
      grzybach dopraw (np sola, lub bio bulionem w proszku i pieprzem) zagesc, dopraw
      smietana. jak zagescic wiesz?
      • Gość: ania_m hehe IP: *.pools.arcor-ip.net 27.01.09, 12:16
        przedmowczyniom polecam metode ekspresowa.
        tez kiedys moczylam grzyby przez noc, odczedzalam, zeby nie bylo piachu itp.
        ZARECZAM, ze przelanie grzybow na sicie zagotowana zawartoscia czajnika (1 - 1
        1/2 l) ABSOLUTNIE wystarcza. nie susze wlasnych grzybow, kupuje gotowe w
        sklepie. mysle, ze takie maja wiecej piasku niz "wlasne" .
        • veeto1 Re: hehe 27.01.09, 20:07
          Gość portalu: ania_m napisał(a):

          . nie susze wlasnych grzybow, kupuje gotowe w
          > sklepie. mysle, ze takie maja wiecej piasku niz "wlasne" .

          Robaczków też mają więcej!
          • momas Re: hehe 28.01.09, 10:12
            wypróbowałam metodę ekspresową. Jednak - no cóż pozostane przy
            swojej...Całonocnej.


            a swoja drogą - ciekawy jest sposób suszenia tych kupnych grzybów.
            Dla mnie mają one dużo mniej aromatu i smaku niż te, co suszę
            sama ...nawet gdy używam suszarki, choć zwykle staram się używać
            metod tradycyjnych :)
          • Gość: ania_m Re: hehe IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.09, 10:25
            nie pamietam, abym miala kiedys robaczki, ale ja zawsze starannie ogladam
            paczuszki przez celofan przed kupnem.
            znaczy owszem, pamietam. kilka lat temu dostalam kupne piekne, wielkie wypasione
            (i pewnie drogie) naczynie wypelnione suchymi porcini prosto z wloch. wszystko
            polecialo do smieci, robaki wrecz sie klebily :( . i jednak patrzac po zapasach,
            mam i nie ze sklepu, zbierane, tyle, ze nie przeze mnie :)
            jest mi wielka zagadka jak (oprocz znacznej oszczednosci czasu) metoda z
            zalaniem i zostawieniem na noc ma byc rozna od przelania i gotowania.
            znam obie i nie widze najmniejszej roznicy w konsystencji i smaku. no chyba, ze
            nie czyscicie tych swoich grzybow w ogole i faktycznie musza godzinami namakac,
            aby pozbyc sie piasku.u mnie NIC pod zebami nie zgrzyta, zareczam. a nie znosze
            tego strasznie.
            • momas Re: hehe 28.01.09, 10:31
              To, że ty nie czujesz nie oznacza chyba, że inni nie mogą jej czuć?
              Ja czuje tę róznicę. I już.
              I wcale nie namaczam grzybów po tyo by pozbyc się piasku. Nie o to w
              namaczaniu mi chodzi.

              • Gość: ania_m Re: hehe IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.09, 10:52
                no to o co????
                z ciekawosci pytam. bo konsystencja taka sama po ugotowaniu, aromat zdecydowanie
                ten sam, tak samo intensywny.
                • momas Re: hehe 28.01.09, 10:59
                  Wody spod grzybów brak. Która to woda jest bardzo ważna dla mnie.
                  Stanowi bazę do sosu, zupy, w niej gotuje np kaszę, dodaje do bigosu
                  etc.
                  I nie jest tak, by grzyby na tym cokolwiek traciły
                  Zwłaszcza takie suszone bez użycia syszarki czy piekarnika z
                  termoobiegiem, które to użądzenia wywiewają sporą częśc aromatu.
                  • momas Re: hehe 28.01.09, 11:01
                    Tzn, wody nie brak, ale ma zbyt mało intensywny smak. Grzyby nie
                    zdążą oddać wystarczająco dużo smaku
                    :)
                    To są moje wrażenia smakowe.
                    Może kto inny ma inne. Odczucia smakowe to subiektywna sprawa.
                    • Gość: ania_m Re: hehe IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.09, 13:59
                      wydaje mi sie, ze to akurat zalezy od ilosci i gatunkow grzybow. takie glupie
                      podgrzybki maja intensywniejszy aromat niz prawdziwki. wiec imho zupa na samych
                      lebkach prawdziwkow jest prawie mdla :) dlatego ja zawsze dodaje mniej wiecej
                      1/3 podgrzybkow do prawdziwkow.
                      ja wiem o co ci chodzi z ta woda, tez mialam obiekcje na poczatku. ale przelewam
                      moj susz szybciutko tym wrzatkiem na sicie, zadnego moczenia, wiec nie sadze,
                      aby naprawde duzo aromatu wraz z ewentualnym brudem ulatnialo sie przy tej operacji.
    • alinka_li Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 12:25
      Dodam tylko, że zamiast siekać nożem ugotowane grzyby można połamać/pokruszyć
      jeszcze suszone, łatwiej i szybciej:)
      • alinka_li Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 12:33
        Można tez zrobić gładki sos grzybowy, ze zmielonych suszonych grzybów, bez
        namaczania. Robię taki do kopytek i kotletów ziemniaczanych: mielę dużą garść
        suszonych grzybów w maszynce, potem mielę w maszynce gotowane ziemniaki.
        Podsmażam na oleju drobno posiekaną cebulę (bez rumienienia), wsypuję grzybowy
        proszek, podlewam niewielka ilością wody lub bulionu. Jak trochę popyrka na
        ogniu, dodaję sól, troszkę pieprzu, zaprawiam kwaśną śmietaną. Gotowe.
      • horpyna4 Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 12:36
        Zgadza się. Ja zresztą suszę grzyby pokrojone w plasterki (głównie
        podgrzybki brunatne, bo najbardziej lubię sos właśnie z nich), więc
        połamanie takiego suszu jest bardzo łatwe. No i ma się pewność, że
        grzyby są bez robali.
        Dla mnie sos z suszonych grzybów jest dużo lepszy, niż ze świeżych.
        Jest zdecydowanie bardziej aromatyczny. Ale bywają różne preferencje
        smakowe.
        • wilowka Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 13:52
          Dziękuje za wszystkie porady pomysły.

          Teraz już wiem co zrobić z tą dość znaczną ilością grzyboli :)
    • 363636r Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 17:36
      A pewnie, że można:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89804215,89804215.html
    • mathias_sammer Re: Czy da się zrobić z susz. grzybów sos 27.01.09, 19:29
      zostawic w wodzie na noc, potem odlac wode przez gaze, grzyby umyc,
      evtl posiekac- smakuja jak swieze.
      m.s.
      • senin1 a ja wody bym nie odlewala 28.01.09, 10:47
        przecedzic przez szmatke i 'bibulke' ;)) mozna

        dla mnie woda z moczenia grzybow zawiera duuuzo smaku - po co wywalac
        • reniam_123 Re: a ja wody bym nie odlewala 28.01.09, 11:31
          Dla mnie woda z całonocnego moczenia grzybów jest niezastąpiona. Gdy
          używam samych grzybów do np. uszek czy krokietów to wodę mrożę w
          malych kubkach po jogurtach lub śmietanie,potem mam jak znalazł do
          żurku, kapuśniaku czy fasolowej. :)
          • Gość: sennin suuuszne podejscie! Ot co! IP: *.prem.tmns.net.au 28.01.09, 12:33
            prosze na Boga

            bez sterylizowania pierwsi z wkurczaka,
            wywalania z curry lisci curry
            a z bigosu laurowych,
            bez rosolu z kurczaka na pierwsi kurzecej
            i grochojwki bez grochu bo sie 'smetnie' kojarzy

            no nie dajmy sie zwariowac

            czosnek: be, woda od moczenia grzybow:be, kosci kurzece:be
            ryba noa osci:be... i to ma byc DOBRA kuchnia???

            No to na stos ze mna!!! bo bede sie klocic do upadlego...

            "najwazniesze, ze wam smakuje" dziala w domu, na publicznym forum
            takie stwierdzenie nie ma zadnej wartosci, wg mnie
            • alinka_li Re: suuuszne podejscie! Ot co! 28.01.09, 14:32
              "Pierwsi z kurczaka"? Na Boga, na stos z nią/nim!;))
          • coralin Re: a ja wody bym nie odlewala 28.01.09, 15:35
            Racja , ale należy jakos wypośrodkować , bo jednak te grzyby leśne przed
            suszeniem trudno oczyścić dokładnie i paprochów nieco zostaje na nich. Ja
            wypośrodkowuję właśnie czyli na chwile do wody i potem odlewam, a potem to juz
            sobie odmakaja na dobre te suszki:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka