Dodaj do ulubionych

zamrozić pierogi...

IP: 62.121.73.* 10.12.03, 22:40
...chciałabym, żeby nie robić w ostatniej chwili. Ale nie jestem pewna jak
one to zniosą i jak należy postąpić - zamrozić od razu, czy ugotoować (albo
podgotować) ostudzić i zamrozić? Co jeszcze można zamrozić albo jakoś
przechować w stanie pół-gotowym? i jak?
Sprawa jest poważna, bo u mnie będzie i wigilia i pierwszy dzień świąt - tak
się złożyło. Przy stole 6 osób, więc niedużo, ale biorąc pod uwagę specyfikę
wigilii - trochę panikuję. Jak można sobie usprawnić i ułatwić? Zdradźcie
trochę waszych sposobów i sposobików. Z góry dziękuję, a może dzięki Wam będę
mogła przespać noc przed "godz.O"?
Obserwuj wątek
    • Gość: anma Re: zamrozić pierogi... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.03, 22:51
      Ja zawsze mrożę pierogi a juz przed Wigilią obowiązkowo i uszka też. Nie
      dałabym rady lepić tego w Wigilię. Robię tak: ulepione pierogi z kapustą i
      grzybami i uszka wrzucam na osolony wrzątek (do gotującego wrzątku wlewam
      trochę oleju wtedy pierogi się nie zlepiają na talerzu) i gotuję do
      wypłynięcia, czyli chwilkę. Wykładam na talerz. Kiedy podeschną z jednej
      strony układam suchą stroną na lnianej ściereczce i czekam aż podeschną.
      Następnie pakuje do woreczków po około 5-6 sztuk i zamrazam. Staram się aby w
      woreczkach raczej się nie stykały. A potem w Wigilię wzrucam zamrożone na
      osolony wrzątek i znowy do wypłynięcia gotuję. Polewam tłuszczem z
      przyrumienioną cebulka. Pycha!!!!
    • niebieski_motylek Re: zamrozić pierogi... 10.12.03, 22:55
      Ja przygotowuje pierogi nastepnie klade na plaska tace surowe i do zamrazarki,
      jak juz sie zmroza to je przekladam do woreczka, a w ten sposob sie nie
      kleja.Zawsze je robie i mroze. nigdy nie mialam problemu z tym. Potem
      oczywiscie nie rozmrazam a tylko wrzucam na wrzatek i gotuje
    • Gość: Jarecka Do Animy i Niebieskiego Motylka IP: 62.121.73.* 10.12.03, 23:04
      Jak przeczytałam - to w pierwszej chwili pomyślalam, że się umówiłyście, żeby
      mnie całkiem skołować (hi!hi!).
      Rozumiem, że udaje się tak i tak, i mogę sobie wybrać dowolnie. Żeby mi się one
      tylko na zakonczenie nie porozlepiały...
      Dziękuję za szybki odzew, serdecznie pozdrawiam i życzę, żeby Wasze pierogi w
      Wigilię były wyjątkowo smaczne, J
      • Gość: izzi Re: Do Animy i Niebieskiego Motylka IP: 213.17.152.* 11.12.03, 00:10
        To zamrażanie na surowo mi się spodobało.Dzięki,też tak zrobię.
    • Gość: ktys 1 Re: zamrozić pierogi... IP: 80.55.171.* 11.12.03, 08:36
      Zamrażam surowe jak niebieski motylek. Technika zamrażania podobna. Na tackach.
      Jak się zamrożą do woreczka.
      • Gość: lulu Re: zamrozić pierogi... IP: *.acn.pl 11.12.03, 09:59
        nigdy zamrozone nie smakuja tak jak swieze... nie ma sensu nawet o tym
        dyskutowac... ja robie je pare dni wczesniej, gotuje i przechowuje w zimnym
        miejscu! wiem ze odgrzewane to tez nie do konca to,ale mrozone...brrrrr
        • Gość: jk Re: zamrozić pierogi... IP: *.net 11.12.03, 14:49
          Zamrożone uszka smakują lepiej,niż świeże (przechowuję ugotowane).Skórka jest
          bardziej miękka.Zamrażam też tort makowy,drożdżowe makowce i też są
          super.Trzeba ciasta rozmrażać ok.3- 4 godzin.Torty mrożone Conditionere też są
          dobre.Lepiej chyba sobie ułatwić jakoś pracę i nie spać potem na wigilijnym
          stole,niż wierzyć w przesądy o mrożonkach.
          Pasztetu tylko nie można mrozić,ser biały też jest niedobry.
          • Gość: kejti Re: zamrozić pierogi... IP: *.acn.pl 11.12.03, 15:34
            a ja zgadzam sie z lulu zamrozone ciasto robi sie taki waciane i niefajne!!ale
            co kto lubi:)
          • Gość: wini3 Re: zamrozić pierogi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:28
            A mój pasztet już czeka. W ostatnim momencie robię ciasto i w nim jeszcze raz
            piekę. Jest jak nowy. Jeszcze tylko sera nie zamrażałam .
            • babazgaga Re: zamrozić pierogi... 11.12.03, 20:47
              Ja zamrażam ser, ale potem on sie nie nadaje już na bezpośrednią konsumpcję
              (robi się b. sypki), za to do sernika pierogów czy innych tego typu potraw jak
              najbrdziej. To zamrażanie wzięło się z tego, że przed którąś wielkanocą
              przewidywałyśmy z mamą problemy w kupieniu dobrego, niekwaśnego sera, więc jak
              znalazłyśmy taki wyjątkowo dobry pare dni wcześniej, to kupiłyśmy i
              zamroziłyśmy. Jakby leżał po prostu w lodówce, to na pewno by skwaśniał, w
              zamrażalce przechowuje się super.
    • Gość: limba Re: zamrozić pierogi... IP: *.mos.gov.pl / *.mos.gov.pl 11.12.03, 16:48
      Potwierdzam, że mrożenie daje bardzo dobre wyniki – szczególnie teraz, gdy
      nowoczesne zamrażarki nie śmierdzą ulatniającym się freonem.
      A ponadto, nie sposób jest przygotować tyle potraw, które podaje się na gorąco -
      tuż przed Wigilią.
      Jeśli zaś chodzi o tzw. przyjęcia składkowe – tzn. wtedy gdy jest duża rodzina –
      można się umówić, że każdy przynosi przygotowaną przez siebie potrawę, to mam
      też sceptyczne podejście. Najczęściej prawda [ no i tradycja] jest taka, że ten
      kto urządza wieczerzę stawia sobie za punkt honoru podejmowanie gości własnymi
      potrawami.
      Nie zawsze można mieć pewność, że potrawy przyniesione przez innych będą dobre –
      a przecież i tak za całość odpowiadają gospodarze. Nie sposób wymagać, żeby
      było inaczej – liczy się przecież suma wrażeń, bo nikt nie będzie w czasie
      uroczystej kolacji analizował co komu przypisać. A i tak trzeba by było
      wszystko odgrzewać!!!
      Dlatego ja też przygotowuję, co się da odpowiednio wcześniej.
      Przy tej okazji mogę zaproponować szybki sposób na pierożki zamrożone:
      Wrzuca się je i smaży w głębokim tłuszczu [oleju] z obu stron na złocisto,
      czyli około 4 minut z każdej strony. Odsączać z nadmiaru tłuszczu na
      pergaminie. Trwa to krócej niż pieczenie.
      Można też wcześniej upieczone i zamrożone wyroby z ciasta drożdżowego odgrzać w
      piekarniku - tuż przed wigilią.
      Co mrożonych tortów Coppenrath&Wiese, to moim zdaniem są one dość drogie jak na
      oferowaną ilość ciasta. Raz kupiłam i wszyscy byliśmy zdania, że okropnie czuć
      było M A L I Z N Ą.
      Poza tym nie wiem, czy do śmietany w Coppenrath&Wiese nie dodają jakiegoś
      tajemniczego składnika. Jestem prawie pewna, że przygotowana w domu bita
      śmietana nie miałaby tak dobrej kondycji po rozmrożeniu.
      Tak więc nie kupuję, tylko robię. Biszkopt piekę dużo wcześniej i zamrażam.
      Krem natomiast i całe wykonanie tortu planuję na 1 dzień przed przyjęciem –
      taki jest właśnie najlepszy - jak poncz rozejdzie się równomiernie po cieście,
      a składniki kremu i wszystkie aromaty zmacerują się przez ten czas.
      Wszelkie śledzie, pasty i sałatki jarzynowe niestety nie dają się zamrozić, ale
      można też przygotować je dzień wcześniej i przechowywać w chłodnym miejscu.
      Życzę wszystkim powodzenia!
      • Gość: kika Pasztet Wini3... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 21:21
        ...prosze o przepis !

        dzieki, pzdr
        kika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka