Dodaj do ulubionych

Kantaty Bacha

11.03.06, 14:34
Drodzy moi,

Chcę zgromadzić sobie miły komplecik kantat Bacha. Nie znam ich na tyle, żeby
samemu zdecydować, które przede wszystkim warto mieć. Najprościej byłoby
zakupić wszystkie, ale... na loterii jeszcze tyle nie wygrałem wink Co proponujecie?

Pozdrawiam w ten piękny, (prawie) wiosenny dzień smile
Jedrek
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Kantaty Bacha 11.03.06, 19:58
      jdrk napisał:
      > Chcę zgromadzić sobie miły komplecik kantat Bacha. Nie znam ich na tyle, żeby
      > samemu zdecydować, które przede wszystkim warto mieć. Najprościej byłoby
      > zakupić wszystkie, ale... na loterii jeszcze tyle nie wygrałem wink Co
      > proponujecie?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10242&w=4202217&a=4570318
      Do tam zalaczonej listy dodam jeszcze aktualne nagranie nr 150 w wykonaniu Bach
      Collegium Japan, Suzuki.

      A predzej czy pozniej i tak wszystkie zbierzesz smile

      MfG

      C.
      • jdrk Re: Kantaty Bacha 12.03.06, 12:02
        crannmer napisał:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10242&w=4202217&a=4570318

        Wielkie dzięki, o to mi właśnie chodziło smile

        > Do tam zalaczonej listy dodam jeszcze aktualne nagranie nr 150 w wykonaniu
        > Bach Collegium Japan, Suzuki.
        >
        > A predzej czy pozniej i tak wszystkie zbierzesz smile

        Hihi, oby wink
        • kanarek2 Re: Kantaty Bacha 12.03.06, 18:59
          W ępiku kupiłem Herreweghe podwójne cd (37, 73, ..., 131, Virgin), bardzo
          piękne; o ile pamiętam jest jakaś potrójna cd H. za tę samą cenę.
          Natomiast raz jeszcze posłuchałem 140 i 147 Harnoncourta, i raz jeszcze okazało
          się jak bardzo nie lubię tego nagrania.
          Jędrek, napisz coś kupiłsmile
          • rupert231 Harnoncourt i głosy chłopięce w kantatach Bacha 26.03.06, 18:35
            Oczywiście, każdy ma własne upodobania, gust, itd. i nie zamierzam w
            najmniejszym stopniu wpływać na powyższe. Proponuję jednak, by krytycy
            Harnoncourta przeczytali jego credo artystyczne zawarte w jego autorstwa
            książce "Muzyka mową dźwięków", a zrozumieją, skąd się wzięły chóry i soprany
            chłopięce w jego nagraniach. Harnoncourt jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę
            na konieczność grania muzyki baroku na instrumentach z epoki, uzasadnił to
            teoretycznie i konsekwentnie wprowadzał w życie. Chóry chłopięce, a przede
            wszystkim soprany, są konsekwencją takiego myślenia o muzyce dawnej, a poza tym
            nadają tej muzyce niesamowity klimat. Można być uczulonym na głos śpiewającego
            chłopca, można się też w nim rozkochać. Ja popieram sposób wykonania kantat,
            jaki zaproponował Harnoncourt.
            Co do Herreweghe, to przypomnę, że przez długie lata współpracował z
            Harnoncourtem przy jego nagraniach kantat i prowadził chóry, także dziecięce,
            więc przeciwstawianie sobie tych dwóch dyrygentów nie do końca ma sens. Ich
            myślenie o muzyce Bacha jest - w moim przekonaniu - zbliżone.
            • apfelbaum Re: Harnoncourt i głosy chłopięce w kantatach Bac 26.03.06, 18:49
              jestem za Harnoncourtem, nie bardzo za Herreweghe, jakieś dla mnie niezdrowe
              • dwakretki Harnoncourt i Herreweghe 26.03.06, 20:12
                apfelbaum napisał:

                > jestem za Harnoncourtem, nie bardzo za Herreweghe

                a ja wprost przeciwnie
                nie mam zamiaru nikogo przekonywać, nie wiem jak to wyjaśnić, ani poprzeć
                argumentami, ale wykonania pod Harnoncourtem są dla mnie zbyt teoretyczne, nie
                mogę się przyzwyczaić do dziecięcych głosów w piekielnie trudnych partiach.
                dzieciaki sobie często nie radzą (fakt, dorosłym też nie zawsze wyjdzie).

                jego nagrania były potrzebne, otworzyły nową erę w wykonawstwie "muzyki z
                epoki", ale teraz trochę trącą myszką
                • kanarek2 Re: Harnoncourt i Herreweghe 27.03.06, 00:09
                  > jestem za Harnoncourtem, nie bardzo za Herreweghe

                  Ja zaś konsekwentnie jestem za tym, że nie wszystko wszystkim zawsze wychodzi.

                  Rola Harnoncourta w "powrocie do źródeł" jest niekwestionowalna, a i owoce onej
                  do dziś są źródłem radości dla wielu z nas. Owoce przyniesione po części przez
                  Herreweghe.

                  Nie zmieni to faktu, że rzecz widzę jak ObaKretki: fałszujący młody człowiek
                  nie zastapi mi Barbary Schlick, Bretta, Crooka, Kooya.
                  Z kolei wersje panaherreweghowe Monteverdiego i Kantat Swiatecznych są mało
                  ekscytujące, że tak to ujmę.
              • dobiasz Re: Harnoncourt i głosy chłopięce w kantatach Bac 27.03.06, 10:12
                A ja oddaję głos na Suzukiego tongue_out

                Herreweghe wszystko gra tą samą manierą. W niektórych utworach to bywa
                rewelacyjne, ale na dłuższą metę mnie nudzi. Taka czekolada.
                • apfelbaum Re: Harnoncourt i głosy chłopięce w kantatach Bac 19.04.06, 09:32
                  Oh yes! Właśnie maniera.
                  A fałszujące głosy dziecięce jakoś przechodzą mimo przewrażliwionych mych
                  uszu smile)
                  Być może byt (teoretyka) kształtuje świadomość...?
            • wojtzuch Ale co począć, jak ma się alergię? 28.04.06, 23:08
              Po prostu nie trawię. Zresztą tak samo jak operowe soprany. Są wyjątki — na przykład Missa Gaudeamus Josquina w nagraniu A Sei Voci, ale tam był mały skład, mnóstwo powietrza i długi pogłos. I brzmiało to magicznie.
    • lilypons Re: Kantaty Bacha 25.03.06, 22:12
      Można oczywiście kupić wszystkie, ale i tak będzie zawsze tych kilka ulubionych
      i najczęściej słuchanych. Dla mnie to BWV 51 - Jauchzet Gott in allen Landen. Z
      wykonawców polecam np. Edith Mathis albo Elly Ameling albo fajną płytkę Baroque
      Duet z Kathleen Battle i Wyntonem Marsalisem / 1992 Sony/. Interpretacji
      Gruberovej jakoś nie lubię, podobnie Schwarzkopf /chociaż to klasyka/ bo jej
      głos w tym nagraniu jakoś tak skrzekliwie brzmi.
      • aka10 Re: Kantaty Bacha 31.03.06, 20:50
        Mam wszystkie,ale najlepszej wybrac nie sposob.Pozdrawiam.
      • kanarek2 Re: Kantaty Bacha 15.04.06, 17:54
        >Dla mnie to BWV 51 - Jauchzet Gott in allen Landen. Z wykonawców polecam np.
        >Edith Mathis albo Elly Ameling albo fajną płytkę Baroque Duet z Kathleen
        >Battle i Wyntonem Marsalisem / 1992 Sony/.

        Jeśli można, to dodałbym jeszcze cd Gardinera, Jauchzet spiewa ślicznie Kirkby,
        a na pierwsze danie jest Magnificat z Nancy Argentą, Kwellą, i innymi, bardzo
        to lubię i jest w EMPku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka