Gość: keimak
IP: *.bonair.com.pl
18.10.10, 10:12
Cześć,
Dzisiaj wróciliśmy z Wilna i chętnie podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. To był nasz pierwszy raz na Litwie i z pewnością nie ostatni.
Wyjazd z Warszawy 20:30 piątek - na miejscu byliśmy o 6:30. Podróżowaliśmy autokarem Simple Express (bilet w jedną stronę 30zł - o ile się odpowiednio wcześniej kupi).
Powrót - niedziela - wyjazd 22:00, w Warszawie byliśmy o 6:00. Takie rozwiązanie jest męczące ale tanie i daje pełne dwa dni na zwiedzanie, bez konieczności brania urlopu w pracy.
Zwiedzaliśmy głównie architekturę, byliśmy oczywiście tez na wzgórzu Giedymina i górze trzech krzyży, także na cmentarzu na Rossie. Generalnie nie interesowaliśmy się muzeami, zatem na wejścia wydaliśmy 0zł. Byliśmy za to w wielu kościołach i cerkwiach.
Od czasu do czasu odwiedzaliśmy jakieś litewskie restauracje, aby odpocząć po trudach zwiedzania. Co do potraw - ziemniak rządzi! :) Mi najbardziej smakowała pizza z ziemniaka.
Mieliśmy słoneczną pogodę, choć ranki były chłodne. Ale bez problemu dało się zwiedzać w takich warunkach. Te porę roku można polecić ze względu na bardzo małą ilość turystów - spotkaliśmy tylko ze 3 wycieczki (oczywiście z Polski).
Nocleg mieliśmy w hotelu Conti - bardzo dobre warunki, duże i smaczne śniadanie - za niecałe 200zł (za dwójkę). Do tego dobre położenie - między dworcami a starym miastem. Mogę polecić.
W niedzielę wybraliśmy się do Troków. Autobusów jest dużo, jazda zajmuje ok 30-40minut, pojedynczy bilet ok 6zł. Bardzo wdzięczne miejsce, głównie ze względu na swoje położenie. Choć zamek nie taki duży jak w Malborku. Przy okazji warto posmakować kuchni karaimskiej. Wypad do Troków zajął nam około 4 godzin.
Zatem mogę polecić Wilno na weekend, chętnie tam wrócimy. Ale chyba nie tak szybko bo jeszcze jest trochę miejsc których nie widzieliśmy...
pozdrawiam - jakbyście mieli pytania to chętnie odpowiem.
keimak