misiekzosia 22.04.09, 07:58 mam pytanie wybieramy sie na wakacjach na Węgry do Hajduszloboszlo nie daleko jest granica z Rumunia mam pytanie czy warto sie tam wybrac czy nie daleko od granicy mozna zobaczyc jakies fane zamki lub inne atrakcje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trypel Re: Węgry a Rumunia? 23.04.09, 15:05 Nie. Żeby było ciekawie musisz odjechać od Oradei co najmniej z 200- 250 km. Czyli robią sie z tego 2 dni. Zostaje ew wycieczka do Oradei bo to ładne miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemamweny Re: Węgry a Rumunia? IP: 62.92.82.* 23.04.09, 16:47 Oradea była moim 1-wszym rumuńskim miastem (nielicząc przesiadki w Bukareszcie za Caucescu).Pojechałem tam bo mi (nam) się znudziło błoto nad Zemplinską Siravą.Zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie (ja to nic, ale mojej żonie też się podobało.Dalej droga na Kluż przypomina ze względu na natężenie ruchu odcinki Kraków-Tarnów albo Warszawa-Poznan.Po drodze mamy jaskinie takie jak Vadu Crisului i spłwy kajakowe Kereszem.Przed Klużem mamy fantastyczny górski płaskowyż Padis- po prostu bajka.Można to porównać od bidy do raju (słowackiego- hahaha), choć mnie się w Rumunii bardziej podoba. Z Klużu można zrobić pętelkę powrotną przepiękną drogą przez góry Apuseni (jaskinie, wąwozy w tym Turda Cheile, węgierska wioska turystyczna Ramet albo Rimet itd.), albo penetrować dalej. Nie chciałbym być zlinczowany tutaj, ale dla mnie Hajduszoboszlo to nuda (zemsta Kadara za pomoc Polaków dla Węgrów w 1956- hahaha).Zastanawiam sie jak tam znajomi mogli spędzić tydzień i jeszcze mówili, że było super (a cóż innego mieli mówić). Spędziłem tam jeden dzień i miałem dość- na szczęście troszkie spałem (po nocnej jeździe z Sybina, wracając z BG) a w przerwie machnąłem 1500m kraulem bo bym się zanudził (nawet golasów i toples nie było hahaha).Jedyne co mi się podobało to turnieje amatorów siatkówki plażowej, ale moje dzieci nie chciały ze mną wystartowac-pewnie się mnie wstydziy bo grają lepij ode mnie).Ludzi kupa- atrakcji mało.Dla moich dzieci niestety fanów zjeżdżalni -lepsza Tatralandia (ale w lecie i tam są pewnie długie kolejki do zjeżdżalni).Lepiej od razu jechać do Rumunii, albo siedzieć w Tatralandii, ewentualnie siedzieć w wannie w ciepłej wodzie we własnym w ogrodzie. Mam nadzieję, że tą kontrowersyjną opinią nikogo nie uraziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Węgry a Rumunia? IP: *.chello.pl 23.04.09, 18:08 W Tatralandii jeszcze większy/a przynajmniej podobny tłok/, ale na Węgrzech jest cała masa mniej popularnych i znanych miejsc gdzie nie ma tłoku a atrakcje porównywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemamweny Re: Węgry a Rumunia? IP: 62.92.82.* 24.04.09, 08:36 Ewo,Proszę zapodaj cuś ala Tatralandia, bo być może pojadę do Serbii, i muszę przekupić dzieci aquparkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
janan2 Re: Węgry a Rumunia? 23.04.09, 19:51 misiekzosia napisała: > mam pytanie wybieramy sie na wakacjach na Węgry do Hajduszloboszlo nie daleko > jest granica z Rumunia mam pytanie czy warto sie tam wybrac czy nie daleko od > granicy mozna zobaczyc jakies fane zamki lub inne atrakcje? Rozumiem że SPA to główny cel.Ale my jeżdząc na Węgry od wielu lat Hajduszoboszlo omijamy szerokim łukiem.To taki kombinat a miejscowość coś jak większy PGR.Przereklamowane i drogo.Jeśli Węgry to Gyula lub Eger po tej stronie Dunaju.Zamiast do tego "sławnego"Hblo.Lepiej na rumunską stronę przez Oradeę do Balie Feliks.Starorzymskie kąpielisko w pięknym leśnym parku,trochę zaniedbane ale wartościowsze.Taniocha.Gyula przebija z powodzeniem Hblo pod względem atrakcyjności i oferowanych doznan z SPA.Poza tym do Rumunii i kraju Draculi tylko 6 km i granica.Dalej już Transylwania.Północ Węgier to przede wszystkim centralnie położony piękny barokowy Eger i w promieniu 30 km 5 kapielisk do zwiedzenia.To nie tylko wino ale zdrowotne wody od trochę zaniedbanego Bogacza do Mezokowecz czy Miszkolc.No i Góry Bukowe.Tylko wybierać.Jeśli już o względy zdrowotne i wody idzie to trzeba mieć niestety rozeznanie co dla kogo i jak długo.Można przedobrzyć jak za długo.Działają.Sprawdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemamweny Re: Węgry a Rumunia? IP: 62.92.82.* 24.04.09, 08:45 Jeśli chodzi o termalne kapieliska to już lepij na Węgry niż do Rumunii (dziwię się bo mają wieksze miozliwości).W Baile Felix tłok wiekszy niż w Bukowinie (Tatrzańskiej)-trudno sobie to wyobrazić prawda?Niestety zabudowa w sylu soc-empire czyli wielgaśne sanatoria z wielkiej płyty. Gyula- owszem bardziej mi się podobała niż Hajduszoboszlo- bo więcej drzew i cienia w starym parku (tylko skubańce nie pozwolili pływać bez czepka w basenie sportowym-otkrytym, a nie można go było kupić) , do Siedmiogrodu stamtąd równie daleko co z Debreczyna, ale za to do Banatu całkiem blisko- a Banat wiadomo- to Arad no i przede wszystkim piękna Timisoara/Temesvar- dużo ładniejsza niż Koloszvar, czy Wielki Waradyn/Nagyvarad. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek_syn_ubeka Re: Węgry a Rumunia? 27.04.09, 18:47 Timisoara(Temesvar)oczywiscie jest bardzo piekna,ale nie Przesadzaj,centrum Oradei(Nagyvarad)renowuje sie tak intensywnie,ze z kazdym dniem pieknieje.Takich secesyjnych kamienic oraz z tych z tureckimi wplywami architektury ,blizej niz tam nie da sie zobaczyc./moze troche w Budapeszcie/Co prawda w trakcie podrozy z granicy wegierskiej mozna sie nieco przerazic roznymi ruinami fabryk po drodze,ale scisle centrum miasta to wynagradza. Odpowiedz Link Zgłoś
heejeek Re: Węgry a Rumunia? 17.05.09, 17:14 owszem.polecam chocby miasto oradea.12 km od granicy Odpowiedz Link Zgłoś