czarnylukas_turek
28.01.10, 00:06
24.XII.2005r po 6 miesięcznej walce z rakiem zmarła mi mama. Z
początku,przez cały rok, wyliśmy z żalu. Mieliśmy psa, czarnego
mopsa którego musieliśmy uśpić 3 miesiące po jej śmierci tj. w
marcu. W kwietniu przyśniła mi się mama z naszym psem, powiedziała
że wszystko w porządku. Po pięciu latach od śmierci mamy już powoli
mi,tacie i bratu przechodzi.
Mam pytanie, tylko zrozumicie mnie że nie robię sobie żartów, czy
któreś z osób obecnych na forum próbowało przywołać duszę zmarłej
bliskiej osoby? Przy pomocy rekwizytów jak np. kieliszek albo
tablica ouija? Bo chciałbym jej się zapytać co mam ze sobą zrobić? Z
pracy mnie zwolnili, przyjaciół nie mam a o dziewczynach nie
wspomnę - zero wsparcia od nikogo, nawet tata mnie zmusza bym uczył
się do zawodu który właściwie nie lubię. Chciałbym po prostu by mnie
wsparła :-/