annmaria
18.12.10, 16:06
Duzo grzybow kupilam i sledzi. Cala kuchnia w grzybach i sledziach i we lzach zamiast grochu do kapusty. We lazch tesknoty milosci we lzach pamieci przyjazni po prostu groch z kapusta bo to swieta ida po raz kolejny swieta a co roku kolejne puste talerze kolejne pamietania. Grzybow jak na wojne jakas bo Tatus kochany lubi i kutia jeszcze bo ze wschodu dla Babci Jacqueline koniecznie rybka z grila bo ona taka srodziemnomorska juz myli mi sie ile tych talerzy mam w tym roku nastawiac ktore pelne maja byc a ktore puste zostac. I dla Izy kieliszek dobrego wina zeby smiala sie tak zeby w Szczecinie bylo ja slychac. Tak czas na chwilke cofnac usisc z nimi wszystkimi i nie baczyc na zla pogode na to ze boli kregoslup nie baczyc na wszystko. Tak usiasc przy stole z NIMI tyle pragne. Pragne gwaru i smiechu ciepla planow na przyszlosc. Tylu mi juz na tamtym brzegu ze zamiast karpia talerzy dokupic musze. Ot takie to swieta.
Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...