annmaria Re: Tata dziś zmarł. 09.07.11, 22:25 Nie ma dobrych slow kochana. Nie ma takich nikt ich nie wymyslil zeby w bolu Ci ulzyc. Tule wiec mocno i sily duzo zycze na te trudne dni.A Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom... Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: Tata dziś zmarł. 10.07.11, 10:54 Wyrazy współczucia i mocne przytulenia Odpowiedz Link Zgłoś
mocnakrysia Re: Tata dziś zmarł. 10.07.11, 11:46 Bardzo ci współczuję i tak bardzo cię rozumiem. Nie mam już tu na ziemi obojga rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: Tata dziś zmarł. 10.07.11, 21:30 Wyrazy współczucia Galaksy...jednak w obliczu rozłąki...tak trudno napisać więcej...Przytulam. I choć to niewiele ...pomodle się za Twego Tatę dziś wieczorem modlitwa rózańcową...żeby się tam znalazł...i nad Tobą czuwał... Ciagle wierzę naszej Margolce ...i nie tylko ...SĄ Odpowiedz Link Zgłoś
bea1024 Re: Tata dziś zmarł. 11.07.11, 08:55 Dla Twojego Tatusia (*)...niech z gory czuwa nad toba i sie toba opiekuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Tata dziś zmarł. 11.07.11, 11:09 Przytulam. Tak trudno coś powiedzieć mądrego. Tak boli wspomnienie mnie samej w identycznej sytuacji. Tak boli dzień dzisiejszy. Rozumiem co czujesz. Do szpiku kości rozumiem. Przed Tobą trudny czas. Przytulam i życzę sił....one się znajdują nie wiadomo skąd..... Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata dziś zmarł. 14.07.11, 09:02 Bardzo wam dziękuję. Jestem ciągle odrętwiała, nie mogę płakać, nie mam już łez. Wylałam je w czasie choroby taty. Jestem potwornie zmęczona. Odpowiedz Link Zgłoś
woniaczka Re: Tata dziś zmarł. 17.07.11, 20:44 Bardzo Ci współczuję. Wczoraj minęło 9 miesięcy jak straciłam Mamę. Wiem jak strasznie to boli. Nie będę Cię pocieszać, bo nie ma takich słów, które ukoją ból. Czasami pomimo dobrych chęci można nieświadomie sprawić komuś ból. Odpowiedz Link Zgłoś
margolka-and-more Re: Tata dziś zmarł. 18.07.11, 22:00 (*)(*)(*) SĄ. Pamiętaj, choćby nie wiem, ile łez - SĄ. To cały sens tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.wasil Re: Tata dziś zmarł. 19.07.11, 23:18 Bardzo Ci współczuję bo wiem co przeżywasz.15 m-cy temu odszedł mój Tatuń. Nie ma słów pocieszenia,ale napiszę Ci jedno..wylejesz jeszcze morze łez.Przyjdą święta i inne rocznice.Ja sobie nie radzę..Mówi się że czas leczy rany,u mnie jest wręcz przeciwnie. Przytulam a Twojemu Tatuniowi (*)(*)(*)(*)(*) miliony światełek,aby oświetliły Mu drogę do nieba Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata dziś zmarł. 20.07.11, 12:25 Masz zupełną rację z tymi świętami. Dziś tata ma imieniny. Ryczę od rana. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.wasil Re: Tata dziś zmarł. 21.07.11, 21:39 Płacz,wyj,szlochaj.Rozumiem Twój ból.Nie wstydź się tego i nie zamykaj się na świat.jesteś z Nami..Mi bardzo pomogło to forum,czytałam posty i piękne wiesze.Żal i ból pozostaną na wieki. Ja wierzę że tam tam daleko jest lepszy świat.Bez bólu i cierpienia. (*)(*)(*)(*) Ukochanym Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata dziś zmarł. 22.07.11, 10:13 Dziękuję ci. Wiesz, tata chyba jest ze mną, daje mi znaki. Wczoraj 2 razy zaświeciła się jego komórka, choć nikt nie dzwonił. Po prostu włączyło się samo podświetlenie wyświetlacza. Ciągle czuję jego obecność. Mam wrażenie, że odpowiada, kiedy do niego mówię a odpowiedzi pojawiają się w moim umyśle. Wariuję? Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: Tata dziś zmarł. 22.07.11, 13:53 Nie wariujesz...większość z nas tak miaŁa...to z czasem zmniejsza nasilenie...potem prawie mija...ale zostaje coś...bez sŁów ... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.wasil Re: Tata dziś zmarł. 25.07.11, 21:21 Proy ..my wszystkie wariujemy i nic nie zmniejszy naszego bólu i on nigdy nie minie. Jest ból i ból po stracie :( inaczej płacze matka która straciła dziecko,inaczej płacze narzeczona i inaczej płacze córka która straciła ukochanego tatę. A na tym świecie coraz więcej łez Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: Tata dziś zmarł. 25.07.11, 22:19 Aniu pisaŁam o gŁosie bliskiej osoby wewnątrz...ja miaŁam tak jak napisaŁam...na początku bardzo często póżniej coraz rzadziej a teraz mam poczucie bliskości ...ale gŁos już bardzo rzadko... Pozdrawiam :} Odpowiedz Link Zgłoś
anna.wasil Re: Tata dziś zmarł. 26.07.11, 18:47 Proy Oni są w naszych sercach ..przy Nas z Nami.. Przytulam..i znowu mam doła :( Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata dziś zmarł. 04.08.11, 14:45 Chyba trochę mi lepiej. Obecność taty czuję nadal, ale nie ma w tym żałości i płaczu z mojej strony. Tak naprawdę cieszę się, że tata jest przy mnie, że daje mi znaki, że pomaga w różnych sprawach. Mama też mi pomaga, ale jej obecność czuję bardzo rzadko, zmarła 3 lata temu. Jest dla mnie patronką rzeczy zagubionych. Zawsze kiedy czegoś szukam i długo nie mogę znaleźć, proszę ją o pomoc i wtedy zagubiona rzecz znajduje się w ciągu kilkudziesięciu sekund. Nawet jeśli wcześniej szukałam tego kilka dni. Tato pomagał mi dziś w szyciu (był krawcem) i pomógł mi rozwiązać problem niedziałającej maszyny do szycia. Mąż mi nie bardzo wierzy, że oni mi pomagają, ale ja naprawdę to czuję. Zawsze byłam sceptyczna ale teraz widzę, że ci, którzy wierzą, że zmarli są obok nas, mieli rację. Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata dziś zmarł 20.08.11, 21:41 Czuję się bardzo samotna. Rodziców nie ma, nie czuję ich. Mąż zajmuje się pierdołami i nic nie rozumie. Kocham go i wiem, że muszę żyć, ale tak bardzo brakuje mi taty. Nie chce go zatrzymywać przy sobie, chce by był szczęśliwy, cokolwiek to znaczy po tamtej stronie. Jednak samotność mnie dobija. Nie wiem, czym się zająć, nic mi się nie chce. Nie dbam o siebie ani o dom. Chyba to powrót depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: Tata dziś zmarł 20.08.11, 22:56 Skupiamy nasze myśli na nieobecnych... Ja mam tatę... Samotna jestem... Tak maŁo moja myśl jest przy nim...przy Tacie...myśli są przy mężu... Tak myślę ...co czuŁabym gdyby kolejność odchodzenia byŁa inna... Kiedyś jak ludzie mówili mi że mają obniżony nastrój...proponowaŁam " wzięcie się w garść" WydawaŁo mi się że sie ze sobą pieszczą...zazdrościŁam im że ja tak nie robię...nie umiem... ALE GŁUPOTA teraz widzę swoją GŁUPOTĘ.... Pytanie brzmi jak uzyskać pomoc ...jakiej pomocy potrzebuję... I ją wziąć...i o nią poprosić...jak już wiadomo co może pomóc to w takich chwilach nawet od drzwi do drzwi warto chodzić żeby pomogŁo... Mam nadzieje że znajdziesz droge do lepszego samopoczucia... Pozdrawiam... Swoją drogą ...po śmierci Piotra życie wydaje mi się jedną wielką pierdoŁą... Ale takie ono jest...zaczynam przechodzić na stronę pierdóŁ...czasmi spotkam tam między wierszami wzrok z gŁębi duszy przez chwilę wyzierający z informacją....mamo...koleżanko córko ...synowo...proszę pani...DOBRZE ŻE JESTEŚ... Dla sekundowego spojrzenie grzebię się w pierdoŁach tego życia... Sekundowego...ludzie nie pokazują swoich dusz dŁugo...trudno im się przyjrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
olaopolanka Re: Tata dziś zmarł 20.08.11, 23:05 A ja Was cieplo przytulam, mnie tez tak TO boli, spokornialam... Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata zmarł 30.08.12, 12:59 Już ponad rok minął od śmierci taty i za miesiąc będzie 4 rocznica śmierci mamy. Już nie czuję rodziców przy sobie, na szczęście śnią mi się od czasu do czasu. Brakuje mi rozmów z nimi, brakuje mi ich nawet gdyby byli chorzy, jak kiedyś. Co ja bym dała, żeby znowu się nimi opiekować. To bardzo samolubne z mojej strony, bo przecież bardzo cierpieli. Nie potrafię myśleć o nich, że im już lepiej, że nie cierpią. Przecież nie wiem, czy nie cierpią inaczej, niż tu na ziemi. Lato się kończy a ja nigdzie nie wyjeżdżałam, nawet nie zauważyłam, że w ogóle jest lato. Antydepresanty biorę nadal i nie zanosi się, żebym mogła je odstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata zmarł 30.09.12, 23:23 Czytam wypowiedzi na forum i jestem pełna podziwu dla osób, które potrafią pięknie pisać/mówić o swoich przeżyciach. Ja nie potrafię. Np. dzisiaj... Przyjechałam z tygodniowego wypoczynku, bo latem się nie udało. Myślałam o tym, jak pięknie byłoby podzielić się wrażeniami z rodzicami. A tu pusty dom, nie ma do kogo pójść ani nawet zadzwonić. Poza moim mężem nie mam nikogo... On ma przynajmniej siostrę a ja... Nie mam z kim porozmawiać tak od serca. Żadni przyjaciele tego nie zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
agalt Re: Tata zmarł 01.10.12, 09:41 galaksy46 napisała: > A tu pusty dom, nie ma do kogo > pójść ani nawet zadzwonić. Poza moim mężem nie mam nikogo... Galaksy, a próbowałaś porozmawiać z mężem? Przepraszam, ale piszesz tak, jakby on się w ogóle nie liczył. Niby macie siebie, ale on ma siostrę, a Ty nie masz nikogo... Nawet jeśli on nie przeżył straty swoich wlasnych rodziców, to przecież widzi Twój ból. Nie chodzi o to, żeby nas rozumiano "wiem, co czujesz - też mi umarł Tato", ale by rozumiano, że nam źle i chciano nas wysłuchać, prawda? Może źle zrozumiałam to, co napisałaś. Jeśli tak, wybacz. Ale nie chciałabym, żebyś w bólu nie dostrzegła czegoś ważnego i dobrego. Przytulam mocno a/ Odpowiedz Link Zgłoś
ania_marta76 Re: Tata zmarł 01.10.12, 20:59 Galaksy trzymaj sie cieplo...sciskam Cie... Agalt dobrze napisala... ja tez czuje ze zostalam sama... bardzo sama bez moich rodzicow... Mam meza który na pewno mnie wspiera, ale wiem ze na ten moment tak sobie mysle ze nie zrozumie co ja przezywam. Stracil mame (wiem to bardzo duzo jak mi opowiadal) bardzo to przezyl kilka lat temu. Wiem. Ale ma tez jeszcze tate, ciocie chrzestna bliskich z rodziny mamy i taty z którymi mamy dobry kontakt. Ja tracac rodziców stracilam wszystko. Mama pochodzi z znad morza i jej rodzenstwo jakie pozostalo jest wlasnie tam. Przepraszam ze tak mowie ale zazdroszcze mojemu mezowi ze ma tutaj kogos z bliskiej rodziny. ... Dla mnie rodzice byli wszystkim ... jedynymi w sercu...i dlatego tak trudno... Wszystkim sie dzielilam razem z nimi ...wszystkimi moimi podrozami, potem jak zalozylam rodzine...Wszystko wtedy mialo sens bo byli ONI. Dzisiaj juz zaprzestalam robic zdjecia no bo przeciez komu sie pochwale. Oni wszystko przezywali razem ze mna... Wiec rozumiem Cie bardzo...bo sama sobie nie daje z tym rady... Nie wiem czy moja wypowiedź cos Ci da..ale nie jestes sama.. Próbuj rozmawiac z mezem tyle ile sie da....Czy mialas choc jednego przyjaciela/znajomego takiego od serca - wierze ze choc do konca nas nie zrozumia to choc troche podziela nasza bolesc... Sciskam Cie ... jezeli tyle moge... Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata zmarł 16.10.12, 22:20 Dziękuję. Rozmawiam z mężem, wiem, że jest dla mnie wszystkim, nie mam rodzeństwa, dzieci, rodzeństwo rodziców tez nie żyje poza jednym wujem, który ma mnie w nosie, zawsze miał. Boje się co będzie, jeśli mąż kiedyś... Sama nie dam rady i psychicznie i fizycznie. mam bliskich znajomych, wiem, że mi pomogą, gdy będę tego potrzebowała, ale nasz kontakt nie jest zbyt częsty. Coś jest we mnie, że nie umiem się przełamać, żeby wyjść do ludzi bliżej, zwyczajnie się rozerwać, iść do teatru czy kina. mam takie chwile, kiedy po prostu nie chce mi się wracać do domu, chce wtedy iść gdziekolwiek, na zakupy do galerii, do knajpy, tak, żeby nie przebywać w tych 4 ścianach, w których ostatnie chwile spędzali rodzice, mieszkam w ich mieszkaniu. Wmawiam sobie, żeby żyć, żeby niczego nie oszczędzać na czarną godzinę, używać tych lepszych rzeczy (wszystko jedno - ciuchów czy naczyń), zadbać o siebie, ładnie się ubrać, umalować itp. Tak jest dopóki jestem poza domem, kiedy wracam, robi mi się wszystko jedno, najchętniej położyłabym się i spała. I jeszcze jedno, mąż spędza mnóstwo czasu albo przed TV albo przed kompem, nie mogę się go doprosić, żeby trochę czasu spędził ze mną. Rozmawiam z nim, on mówi, że wszystko rozumie, ale wygląda to tak, jakby to co mówię wpadało mu jednym uchem a wypadało drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
agalt Re: Tata zmarł 20.10.12, 10:51 galaksy46 napisała: > I jeszcze jedno, mąż spędza mnóstwo czasu albo przed TV albo przed kompem, nie > mogę się go doprosić, żeby trochę czasu spędził ze mną. Rozmawiam z nim, on mów > i, że wszystko rozumie, ale wygląda to tak, jakby to co mówię wpadało mu jednym > uchem a wypadało drugim. Witaj, to chyba nie tak. My (czytaj: kobiety i mężczyźni) naprawdę jesteśmy inni. I naprawdę trzeba tę odmienność zauważać i rozumieć i szanować, jeśli zależy nam na udanym związku. Kiedy rozmawiasz z koleżanką, ona wie, że po prostu potrzebujesz pogadać (może nawet fafdziesiąty raz) o tym, co Cię boli. Kiedy mówisz o swoim problemie mężczyźnie, on rozumie, że ma znaleźć rozwiązanie i jakoś zaradzić. I najczęściej naprawdę Cię rozumie. Tylko, jeśli nie może rozwiązać problemu, to najnormalniej w świecie uważa, że nie jest w stanie sprostać zadaniu, które przed nim stawiasz. I czuje się tak samo jak Ty, gdy zadanie przerasta Twoje możliwości. Jeśli potrzebujesz się wygadać, to zrób to, ale nie przejmuj się, że on potem siada przed kompem. Bo to nie jest znak, że Cię olewa, czy nie rozumie, tylko znak, że potrzebuje odreagować bezsilność. Albo wygadaj się przyjaciółce, a męża poproś nie o pobycie z Tobą w domu, gdzie jesteś w nastroju, że najchętniej byś się położyła i spała, tylko wyciągnij go gdziekolwiek - do znajomych, na spacer, do kina, na mecz (niech i on ma coś z życia). Mnie niby jest łatwiej, bo zostałam z dorastającym synem, więc muszę mieć świadomość, że mój ból nie może zdominować jego młodości. I, że powinnam jeszcze jemu pokazać, jak uporać się ze stratą, która dotknęła również jego. Ty masz bardziej pod górkę, bo Twój mąż jest dorosły, a my od dorosłych wymagamy więcej (czasem znacznie ponad ich możliwości). Twój mąż na pewno Cię rozumie, ale choćby gadał z Tobą na ten temat setki razy, nie zmieni biegu rzeczy. Ten trzeba zaakceptować - nawet jeśli to bardzo niewygodne - i cieszyć się tym, co nam pozostało. Żeby potem nie żałować, że mogłyśmy ten czas spędzić inaczej... Przytulam a/ Odpowiedz Link Zgłoś
galaksy46 Re: Tata dziś zmarł. 24.09.13, 17:33 Minęły już ponad 2 lata a ja nadal płaczę. Tęsknię za tatą i za mama też. Śni mi się, że właśnie umarli i że muszę wracać do pustego domu. Dziś płakałam we śnie, że jestem taka samotna. Nie mam męża, dzieci, rodzeństwa. Leczę depresję od 1,5 roku ale nie mogę nadal odstawić leków. Robię co mogę, żeby normalnie żyć, ale tylko siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę, tyle co do pracy i z powrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
kronia29 Re: Tata dziś zmarł. 25.11.13, 01:50 bardzo współczuję CI że straciłas rodziców... z tego co pisałaś wcześniej miałas męża a teraz że go nie masz znaczy że odszedł od Ciebie tak?? nie wytrzymał Twojego bólu? nie wiem jak CI pomóc mój tata gaśnie rak go pokonuje ijużnie ma ratunku dla niego a my patrzymy jak z dnia na dzień robi się coraz słabszy... nie rozumię tego świata, umarła mi już córeczka teraz tatę tracę :( Odpowiedz Link Zgłoś
ewutek00 Re: Tata dziś zmarł. 29.11.13, 18:26 Bardzo wspołczuje Mi umarła mama prawie dwa mies temu....tak bardzo za nią tesknie..płacze codziennie...chociaż wiem ze to nic nie zmieni... a niedługo swieta...i samotne...kto tego nie przezyl nie wie jaka to jest tesknota ..rozrywa serce na strzepy...Tato umarl 7 lat temu zostałam sama z siostra,nie mamy meza... dzieci...i dla kogo tu zyc!?? Odpowiedz Link Zgłoś