Dodaj do ulubionych

Jak mam pomoc..?

15.11.06, 04:13
Mama mojego chlopaka zmarla. Nie byla to nagla smierc, chorowala na raka od
dwoch lat, ostatnimi czasy bylo tylko gorzej i gorzej. On poczatkowo mowil o
niej, opowiadal, nawet plakal. na samym poczatku, kiedy wlasciwie mnie wcale
nie znal. W chwili obecnej znamy sie dwa lata, mijaja wlasnie dwa miesiace, od
kiedy jeo mama, ktora sama uwielbialam, zmarla. Chcialabym mu pomoc.
Dotychczas chcial bym zostawila ten temat w spokoju. Niec nie rozmawialismy na
jej temat. Nie wspomina jej ani slowem, a wiem ze bardzo kochal i musi
niezmiernie cierpiec. Nie wiem, co poczac. Uwazam ze dusi sie sam z tym
wszystkim, nie chce jednak bezczelnie pytac, ranic. Przez cale dwa miesiac po
prostu bylam, gotowalam, sprzatalam, ukladalam, co nie bylo latwe, on mieszka
z ojcem, ja nie jestem z nimi. Strasznie bym chciala moc porozmawiac o niej.
Teraz gryze sie w jezyk, by nic nie powiedziec. On nie chce nic mowic, nie
chce pytan. Dziwi mnie to, bo wiem, jak bardzo wazna byla dla niego, dlaczego
udaje ze nie ma tematu? Tym bardziej, ze w pracy, kontaktach towarzyskich itp
jest normalny, tzn nic sie nie zmienil.
Prosze o rade.
Monka i jej stronka.
www.fotolog.com/monikagata/
Obserwuj wątek
    • Gość: Jadwiga Re: Jak mam pomoc..? IP: 85.219.140.* 15.11.06, 21:45
      O śmierci bliskiej osoby z osobą bliską zmarłej rozmawieć powinno się tylko
      (albo przede wszystkim wtedy) kiedy ona sama tego chce.
      Przeczytaj inne wątki na tym forum, gdzie odpowiadają experci.
      Ja po śmierci mamy, a było to dla mnie trudne do zniesienia sama
      chciałam o Niej rozmawiać.Podejrzewam,że mężczyźni mają inaczej chociaż cierpią
      tak samo.
      Może to wystarczy,że w bólu jesteś ze swoim chłopakiem i mówić dużo nie musisz.
      Pamiętaj tylko, że ból za utraconym , kochanym rodzicem jest okrutny.
    • bozena.winch Re: Jak mam pomoc..? 15.11.06, 22:59
      Moim zdaniem pomaga się osobie w żałobie będąc z nią lub przy niej tak jak ona
      tego potrzebuje.Rozumiem,że Ty potrzebujesz rozmawiać o zmarłej, a Twój chłopak
      nie.Pewnie przyjdzie dla niego czas gdy będzie potrzebował i chciał mówić.To,że
      milczy nie oznacza,że udaje,że nie ma tematu. Nie może mówić,teraz nie.To,że
      wśród znajomych zachowuje się tak jak przed śmiercią mamy nie oznacza,że jest w
      stanie rozmawiać o niej.Może Ty masz kogoś z kim mogłabyś porozmawiać, przecież
      też przeżywasz stratę i jesteś w żałobie.Często się zdarza,że osoby
      doświadczające straty całkiem inaczej uzewnętrzniają swój żal i rozpacz.Coś ,co
      jest dobre dla jednej osoby nie musi być dobre dla innej.
      Bożena Winch
    • girlfrompoland Re: Jak mam pomoc..? 16.11.06, 15:59
      dziekuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka