czy przeczywają

03.07.07, 23:53
Czy chorzy przeczuwaja ze to juz niedlugo nadejdzie? Moja mam kilka dni przed
smiercia byla z tata na cmentarzu prosila go by jak umrze pochowal ja na
wzgorzu, ze chce miec zielony kostium to byl jej ulubiony kolor. prosila by
siostra ja i brat by nikt nie plakal. Do konca nie znala prawdy ze ma
przerzuty. Czasem zastanawiam sie, czy lekarze maja racje nie mowiac prady w
przypadku mojej mamy ciesze sie ze nie wiedzila tego ze ma przerzuty zalamala
by sie, a tak to do konca wierzyla ze chemioi radioterapia pomoga ja tez w to
wierzylam mowilam jej ze jeszcze zobaczy jak za pare miesiecy bedziemy
jezdzic razem do lasu na grzyby i szyc firanki.. ona sie tylko usmiechala i
nic nie mowila. Jedyne co chciala to miec wiecej sily i móc chodzic... by
nikt kolo niej nie skakal jak to twierdzila. jednak czula ze to juz niedlugo
nadejdzie. Jak tobrze ze znalazlam to dorum tutaj pisze i pisze tak sie
ciesze jak ktos mi cos milego napisze i rozumie to co ja czuje. Ale nie wiem
jak mam sobie poradzic z tym ze mysle caly czas tylko o niej nie ma dnia by
tak nie bylo. Najgorszy jest wieczor nie nawidze tej pory ... Przepraszam za
bledy ewentualne..
    • baska121 Re: czy przeczywają 04.07.07, 09:36
      Stracilam juz wiele bliskich mi osob i moge ci napisac ze przeczuwaja .Ostatnia
      osoba byla siostrzenica .Dzien przed smiercia prosila zeby zadzwonic po mnie .
      Pojechalam a ona prosila aby wezwac ksiedza .Po ostatnim namaszczeniu poczula
      sie lepiej .Usiadla ,zartowala ,miala smak na gruszke a byla zima .Kupilismy
      gruszki .W nocy zmarla .Nie mowila nic ze czuje iz to koniec .
      Wiele lat temu mial;am moze 6 lat i moja kolezanka z sasiedctwa w moim wieku
      chorowala na bialaczke .Bawilam sie z nia ale kiedy zle sie czula nie pozwalano
      mi do niej przychodzic .Pewnego dnia przyszedl jej tata [lekarz ]i prosil abym
      przyszla do Basi bo ona tak bardzo prosi .
      Siedzialam obok niej ,ona przytulala sie do mnie ,tak sie cieszyla ze przyszlam
      i powiedziala ja juz musze isc bo aniolki po mnie przyszly .za pare minut zmarla
      .Do dzis mam ten obraz przed oczami .Mysle ze to normalne co Ty czujesz
      .Miewalam takie odczucia kiedy zapadal mrok ale to z czasem mija .
      Nawet najwieksi twardziele po smierci bliskich przezywaja ich strate .
      Trzymaj sie to minie .
      • edzia764 Re: czy przeczywają 05.07.07, 11:13
        Ja również straciłam wiele osób, ale najgorzej jest mi się pogodzić ze śmiercią
        Rodziców. Mamusia zmarła nagle 14 lat temu, natomiast Tatuś... właśnie o tej
        porze... dwa lata temu... Przez cztery tygodnie leżał w Hospicjum, byłam z Nim
        przez cały czas... jednak nie zdążyłam na chwilę odejścia, ale widocznie nie
        chciał, abym była w tej chwili. Chociaż codziennie o Nich myślę, nie mam snów z
        Ich udziałem. Może przyjąć tezę, że jest Tam dobrze i nie przychodzą do mnie w
        snach. Łudzę się nadzieją, że tak jest...
      • kopciuszek125 Re: czy przeczywają 05.07.07, 20:45
        Tak przeczuwają, moja mama była w szpitalu i na własne żądanie się wypisała w
        piątek a w poniedziałek 25 czerwca zmarła. Rano o 4 godzinie zawołała mnie i
        powiedziała że strasznie się źle czuje i że sie kończy wszystko ją strasznie
        bolało więc wezwałam karetkę pogotowia i zabrali ją do szpitala ale na oddział
        doraźny byłam przy niej do końca to okropne czy ja kiedyś się z tego otrząsne.
        Jagoda
        • joa291 Re: czy przeczywają 05.07.07, 22:26
          wydaje mi się że moja mama nie przeczuwała, mimo zaawansowanej choroby raka
          miała tyle planów, w noc kiedy umierała wierzyła mi ze musi sie tylko przespać
          bo jest zmeczona, ale ciuchy na pogrzeb miała przygotowane w foliowym worku
          odebrane z pralni
          dziekowała mi tez tej nocy parenacie razy ze jestem razem z nią? czyżby coś
          przeczuwała?
          • aneri59 Re: czy przeczuwają 06.07.07, 22:36
            Napewno niektórzy przeczuwaja.
            Mój tata chorował na serce i często przebywał w szpitalu, zawsze mówił, że nie chce umierać w szpitalu, nie chce żeby go ratowano jakimiś tam aparatami.
            W czasie jego ostatniego pobytu nagle stwierdził, że on chce iść do domu i już, Miał wyjść do domu za dwa dni, ale tak się uparł, że go wypisano.
            Zmarł w domu drugiego dnia po wyjściu ze szpitala.
            • grzes803 Re: czy przeczuwają 15.07.07, 21:40
              Wedlug mnie nie wszyscy przeczowaja (lub nie dopuszczaja tego do siebie)12
              lipca czyli 3 dni temu zmarl tato (56 lat) na raka od tygodnia nie chodzil ale
              planow to mial na przyszle 10 lat. Wiec nie wiem co myslec
              • ginger_marta Re: czy przeczuwają 23.07.07, 00:03
                wg. mnie przeczuwają moja Mama zmarła 26 czerwca w szpitalu we wtorek dzwoniła
                do domu żeby Tata do niej przyjechał bo strasznie źle się czuje, żeby nic nie
                przywoził tylko żeby przyjechał... przez tydzień nie spała czuła, że jak zasypia
                wpada w jakąś przestrzeń z której nie może się wydostać zasnęła na zawsze o 4
                nad ranem...
                • justyna834 Re: czy przeczuwają 23.07.07, 21:26
                  Przykro mi , wiem co czujesz łączę się z Toba w bolu.
                  • m-i-l-v-a Re: czy przeczuwają 25.07.07, 10:35
                    Mysle, ze wiedza (szczegolnie, gdy sa chorzy), a przeczuwaja, gdy ma sie to stac
                    nagle (na pewno nie jest to reguła). Przezywałam kilka razy smierc najblizszych,
                    byłam przy nich w tym ostatecznym momencie. Za kazdym razem była to jednak
                    wielka gra z dwoch stron. Z jednej ja"niby normalna", robiaca dobra minę do złej
                    gry" , z drugiej ONI silacy sie na usmiech, nawet zart, w obliczu tego
                    najwiekszego niewiadomego. Podobne zachowania osób, które tak naprawde nie moga
                    sie zrozumiec, tylko po to, zeby oszczedzić tego drugiego. "Czekajac" na
                    zapowiedziana przez lekarzy smierc w kazdym przypadku miałam nadzieje, ze to
                    wielki medyczny bład, a jezeli nie, to stanie sie cud. Tak sie jednak nie stało
                    (no moze raz). Ja, zostajaca tu, za kazdym razem bałam sie , ze bliscy, którzy
                    musza odejsc beda bac sie smierci, beda swiadomie umierać. A oni zapewne bali
                    sie o tych co zostaja.
                    • joa291 Re: czy przeczuwają 25.07.07, 13:47
                      masz rację, kazdy robi dobrą minę do złej gry - ja robiłam że wszystko dobrze,
                      żeby mama się nie martwiła, a ona robiła to dla mnie
                      to dziś mi brzmią jedne jej słowa wypowiedziane na pare godzin przed śmiercią,
                      które zastanawiałam się pare razy czy oby na pewno padły
                      przytuliła mnie i powiedziała - teraz już wszystko będzie dobrze
                      • ginger_marta Re: czy przeczuwają 25.07.07, 19:35
                        Mama jeszcze przed śmiercią mówiła "ja nie chce żebyście nade mną płakali"
                        staramy się nie płakać ale łatwo jest mówić to tylko osobom które przez to nie
                        przeszły po prostu nie da się czasem nie płakać... Ona wiedziała, że choroba ją
                        zaczyna przerastać myślała o nas o tym co będzie gdy nas zabraknie a ja zawsze
                        mówiłam Mamo nie mów tak nie zabraknie, nie umrzesz, wyzdrowiejesz...kilka dni
                        przed śmiercią mówiła do mojego Taty, że chciałaby wrócić do domu, tak bardzo ma
                        dość szpitali, z reszta nigdy ich nie lubiła, nie zdążyła...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja