A ja zaczynam mieć dość

01.09.08, 16:59
te codzienne pytania, jak sie czuje, czy juz bylam na cmentarzu, czy dopiero
jade, czy juz zrobilam postepowanie spadkowe, kiedy je zrobie. Ze musze sie
trzymac, taka kolej losu, wszyscy odchodzimy, musze to zrozumiec, kiedy
skoncze nosic zalobe, kolor czarny jest taki okropny. powinnam pojsc do
fryzjera i ufarbowac siwizne, bo staro wygladam. i tak w kolko.
mam dosyc. dlaczego ci ludzie nie zostawia mnie w spokoju.
a dzisiaj musialam uspic kota Mamy i wlasciwie nie ma juz nikogo / nic
cennego. Ten ukochany kot mamy byl dla mnie najwazniejszy ostatnio. Bo byl
mojej mamy i byl moj.
    • halas1961 Re: A ja zaczynam mieć dość 03.09.08, 19:58
      Ja tez mam dosc.(wejdz na temat "moja corcia Agata odeszla-wpis z dn.
      02.09)Pytaja, kiedy masz operacje, czy juz szukasz innej pracy, a jak nie
      znajdziesz to co zrobisz, czy porobilas oplaty, czy wszystko pozalatwilas, kiedy
      maz wroci z zagranicy, czy syn juz znalazl prace. Musisz byc dzielna, tkie jest
      zycie, itd, itd, itd. A mnie to wszystko na dzien dzisiejszy malo obchodzi,
      jakbym byla w innej przestrzeni. Dlaczego nie mowia o mojej Agaci?????!!!!Jak
      abyla sliczna, madra, co mowila, jak sie smiala, jakie miala plany, jak byla
      dzielna, zdolna.
      DLACZEGO???
      Halina-mama Agatki
      • halas1961 Re: A ja zaczynam mieć dość 03.09.08, 20:02
        Pomylilam date, zapraszajac Cie do przeczytania tego co czuje.Wejdz na temat
        "Moja corcia Agata odeszla - wpis z dn.03.09)
        Halina-mama Agatki
    • m-i-l-v-a Re: A ja zaczynam mieć dość 03.09.08, 21:05
      Gotan, my tu jestesmy.... o nic nie pytamy, rozumiemy, słuchamy. Zagladaj tu
      czasem, zawsze ktoś zareaguje.... i pomimo, ze nie lubisz tego określenia:
      "Trzymaj sie". Wiem, ze ten zwrot czasem moze być drazniący, szczególnie jak się
      już pada na twarz, ale jest w nim troska o Ciebie, o to, zeby tragiczne
      przezycie Cię nie powaliło... Ludzie tak się zachowują, bo nie nikt ich nie uczy
      jak rozmawiać z l pograzonymi w załobie. Czasami mowią byle co, bo milczenie
      jest dla nich kłopotliwe, często nie mają złych intencji, chociaż niektóre ich
      słowa wypowiedziane nie w porę zwyczajnie mogą ranić.
    • luccio1 Re: A ja zaczynam mieć dość 03.09.08, 21:09
      Noś żałobę tak długo, jak długo jest Ci w niej dobrze - choćby daleko poza ten
      nieszczęsny rok, który jest przecież terminem czysto umownym.
      Koloru włosów nie poprawiaj - za to spróbuj dobrać sobie jeden czy drugi nowy
      kapelusz do nich (czarny kapelusz czy toczek doskonale współgra z siwizną).
      Na pytania odpowiadaj: wszystko w swoim czasie! - i że oczywiście poprosisz o
      pomoc gdy sama zaczniesz nie dawać rady.
      • kopciuszek125 Re: A ja zaczynam mieć dość 06.09.08, 23:39
        Po śmierci mojej kochanej mamusi potrzebowałam o niej opowiadać i bardzo mi
        pomogła pani psycholog która prosiła przynieść zdjęcia mamy i mogłam jej
        opowiadać o swojej mamie do woli to mi tak bardzo pomogło. Piszcie tutaj o
        swoich bliskich ja będę na pewno czytać.
    • gotan_2008 Re: A ja zaczynam mieć dość 07.09.08, 00:35
      juz jestem na etapie, ze nie musze z kazdym rozmawiac o mojej mamie. to jakis
      kolejny etap. teraz wrecz przeciwnie, ogladam jej zdjecia, czytam listy od niej
      i chce byc sama. ale ludzie nie chca tego zrozumiec, ze ja nie chce z nimi
      spedzac czasu, ze wole byc sama, ze wspomnieniami o mojej mamie. poza tym, mam
      dosyc,tego, ze ktos mi ciagle cos oragnizuje, naciska na mnie, ze musze, ze
      powinnam...
      ja juz nic nie musze...
      jestem wsciekla, jest mi zle, mam dosyc. i cholernie tesknie za mama.

      dzieki
      • kopciuszek125 Re: A ja zaczynam mieć dość 07.09.08, 21:40
        Ja też bardzo tęsknie za mamą, było lato działka i dużo pracy , boję się jesieni
        i zimy, dlaczego czas mija i zamiast być lepiej jest coraz gorzej.
    • akado Re: A ja zaczynam mieć dość 10.09.08, 14:46
      Hej! Moja Mama odeszła 3 miesiące temu i ja jakoś spokojnie to przeszłam psychicznie(Mama rok chorowała przed śmiercią),ale ja też mam dość - mojej cioci (siostry mamy).
      Ona nie umie się pogodzić z odejściem mojej mamy i zatruwa mi głowę wspomnieniami o niej, dzwoni do mnie i non-stop o niej gada, jak to było, jak już nigdy nie będzie itp., a ja nie mam ochoty tego słuchać!!! Mam Mamę w sercu i bardzo Ją kocham - ale mam również męża i małe dziecko i muszę normalnie funkcjonować.Ostatnio kilka razy powiedziałam cioci delikatnie aby udała się do psychologa, b ja jej nie potrafię pomóc.
      • akado Re: A ja zaczynam mieć dość 10.09.08, 14:51
        Dodam tylko, że jeżeli ktokolwiek z Was nie potrafi od kilku miesięcy pogodzić się z utratą najbliższej osoby I NIE JEST LEPIEJ - to nie bójcie się iść do psychologa (lub nawet psychiatry po łagodny srodek antydepresyjny).
        Życie nie jest po to aby się katować fatalnym stanem psychicznym. Gdy kilka lat temu zmarł mi tata, to wpadłam pierwszy raz w zyciu w depresję i wiem jakie to jest okropne, brałam 1 lek przez 6 miesięcy i - przeszło!!! Od tamtej pory nigdy mi się już depresja nie zdarzyła na szczęście i przez smierć Mamy przeszłam już spokojnie.
    • gotan_2008 Re: A ja zaczynam mieć dość 22.12.08, 00:15
      to beda moje pierwsze swieta bez mamy.

      w zeszlym roku bylysmy razem i juz czula sie zle, ale nic nie mowila, tylko
      widzialam, ze jest cos nie tak, ale jak zwykle zbyla mnie, ze jest w porzadku.
      zaraz po nowym roku wyladowala w szpitalu.
      te ostatnie swieta z nia byly takie ciche, nie liczac tradycyjnej awantury
      przedswiatecznej w sklepie, jakby czula, ze to juz koniec, ale nie chciala mi
      nic powiedziec.
      w tym roku nie urzadzam swiat, bo nie widze w tym sensu. jestem co prawda
      zaproszona na wigilie, ale nie chce mi sie isc. po co? to nie beda moje swieta,
      to nie bedzie moja mama, tylko kogos innego.
      nie chce mi sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja