Dodaj do ulubionych

Smutek w sercu i duszy

01.06.09, 22:37
Dzisiejszy dzień był wesoły dla mojego 3-latka, starałm się, aby był
szczęśliwy, a od rana czułam głęboko smutek... Mamunia w tym dniu
zawsze kupowała nam jakieś drobiazgi i mówiła, że dopóki ona żyje my
jesteśmy dziecmi, nawet jak byliśmy dorośli... a teraz jej już z
nami nie ma... tak bardzo mi brak Jej ciepła, bliskości. KOCHAM CIĘ
MAMO
Obserwuj wątek
    • amberka2 Re: Smutek w sercu i duszy 03.06.09, 17:14
      U mnie bylo podobnie. Mama zawsze kupowala mi prezent i mowila, ze
      zawsze bede dla niej dzieckiem bez wzgledu na wiek.

      Bardzo za nia tesknie i tak bardzo chcialabym sie do niej przytulic.
      • hanka_m Re: Smutek w sercu i duszy 03.06.09, 19:11
        Ja też chciałabym sie przytulic do mojej mamy. Tak mi jej brakuje.
        • halas1961 Re: Smutek w sercu i duszy 03.06.09, 22:29
          Dzis 13 miesięcy odkąd moja Agatka odeszła, a jutro jej urodziny.
          A ja skończyłam własnie robić dekoracje na Boże Ciało(od kilku lat to robię). W
          ubiegłym roku nie śmieli mnie prosić o pomoc. Ale sama zadzwoniłam. Bo Agatka w
          ostatnich dniach cichutko spytała: "A w tym roku mamo tez bedziesz robić ołtarz
          na Boże Ciało?" Tak córciu, w tym roku tez. I jak jej obiecałam, robiłam... I w
          tym roku też... I dziewczynki bedą sypać kwiatki, a ja bedę widziała moją Agatkę
          , jak była małą dziewczynką i co roku sypała kwiatki. A w sobotę po południu
          jedna z jej lepszych koleżanek(sąsiadka zza płotu) wychodzi zamąż, a ja myślę
          jakby moja Agatka wygladała w sukni slubnej...a rano brata syn przyjmie
          sakrament bierzmowania. A ja będę widziała znów moją Agatkę jak sie do tego
          przygotowywała, jak miała wiele watpliwości, że jest zbyt niedojrzała, itd. I
          tak z kazdym zdarzeniem, z każdą sytuacją juz jest. I mimo że staram się życ
          dalej, że wciąż cos staram sie robić, wciąż za mało, wciąż niewiele, radość
          ciężko na stałe odzyskać. Bardzo ciężko.
          Halina-mama Agatki
    • google.pl Re: Smutek w sercu i duszy 03.06.09, 23:13
      Nie wiem co dotkliwsze - dzień dziecka czy dzień matki...
      Wiem co znaczą teraz dla Pani te dni
      Współczuję
      • jower Re: Smutek w sercu i duszy 04.06.09, 08:22
        Tak sobie myślę ,że właściwie nie ma miesiąca w roku, który by nam "czegoś"
        związanego z naszymi Bliskimi nie przypominał. I ten smutek w sercu i duszy
        ciągle i ciągle powraca. Każde święta - te ogólne i te rodzinne, rocznice,
        miejsca - wszędzie albo boleśnie czujemy brak naszych ukochanych, albo
        wspominamy jak to było wtedy, gdy byli z nami.
        Tak trudno cieszyć się wspomnieniami - one ciągle bolą.Mijają dni, tygodnie,
        miesiące, lata - a ból nie mija. I tęsknota coraz większa.
        Jola - mama Krzysia
      • agnes3131 Re: Smutek w sercu i duszy 06.06.09, 22:21
        To prawda- też nie wiem, który z tych dni był bardziej przykry.
        Jutro idziemy na komunię do kuzyna i tez jest mi przykro, że Mamunia
        nie będzie kiedyś na komunii mojego synka... dlaczego nie mogła się
        nim nadal cieszyc? :( Dziękuję za ciepłe słowa.
    • justynakm1 Re: Smutek w sercu i duszy 23.06.09, 14:39
      Tak, ten smutek w duszy i w sercu, nawet gdy na pozor JAKOS idzie,
      jest straszny. ja sie boje byc sama, wiec do wieczora jestem poza
      domem, potem TV, potem bezsennosc, placz. Wyjazd sluzbowy byl dosc
      trudny bo nawet nie mialam MU jak powiedziec, ze bylo w miare, ze
      samolot sie spoznil, ze tam jest pieknie i na wakacje pojedziemy tam
      wlasnie. ze nie mialam komu napisa-hej, wypiłam za duzo wina, ide
      spac. tesknie, kocham Cie. ze nie mogl za mnie trzymac kciukow,
      wesprzec, wysluchac. ze dobrzez, ze mama byla jak wrcoilam bo do
      pustego mieszania wracac nie chce, wole na dworcu spac... i to
      serce, juz popekane na milion kawalkow, ale jednak bijace.. tak mi
      strasznie smutno i zle...
      • magdaberlin Re: Smutek w sercu i duszy 23.06.09, 21:02
        Sa chwile kiedy czuje sie lepiej nawet potrafie sie smiac ,ale to
        tylko momenty i kiedy jestem w pracy ,bo jak jestem sama ,to znowusz
        zaczynam rozmyslac i wtedy zaczyna sie koszmar. Nie wiem czy to
        normalne ale przestalam i robie to celowo nie myslec o tym co sie
        stalo.ze jego juz przy mnie nie ma,bo jak zaczynam myslec tak
        intensywnie i wspominac wspolnie spedzone chwile to dostaje do
        glowy. Wierze ze zyje ale juz nie tu na ziemi i w ten sposob tylko
        daje rade. Pocieszam sie tym ze kiedys sie spotkamy. Wczoraj mialam
        strasznego dola i zaraz po pracy pojechalam do domu i cala droge w
        aucie plakalam. Nie wiem ile to jeszcze bedzie trwalo . Minelo 10
        miesiecy a mi sie czasami wydaje jakby to bylo wczoraj.Dziewczyny
        poradzcie mi czy to dobry pomysl jechac w rocznice Grzesia smierci
        (popelnil samobojstwo)w te miejsce w ktorym to zrobil? Chcialam tam
        zlozyc kwiaty i zapalic znicz. Ciagnie mnie tam cos i mysle ze
        zrobie dobrze ,ale z drugiej strony czuje strach.Nie wiem co
        robic.Pozdrawiam Was Wszystkie.
        • annmaria Re: Smutek w sercu i duszy 23.06.09, 22:42
          Magdo!
          To tylko miejsce. Moze az miejsce. Badz lepiej z Grzesiem w domu w miejscu gdzie
          byliscie szczesliwi. Wracanie tam mysle tylko poglebi Twoja traume. Przeciez On
          tez nie lubil by zebys tam byla.Bycie tam to Jego wielka tajemnica.10 20
          miesiecy... Czas nic nie znaczy. Zostana z nami Ci ukochani Oni do konca naszego
          zycia do konca. Pamietaj takze ze Grzes zaloze sie pragnie zeby byla szczesliwa
          i kochajac go nauczyla sie zyc bez niego. Sciskam. A
          Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem
          nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i
          ludziom i Bogom...
          • kasik2222 Re: Smutek w sercu i duszy 24.06.09, 08:24
            Magdo, nie rób tego, to nie jest dobty pomysł. Jego tam i tak nie
            ma, a dla Ciebie to może być zbyt bolesne. Mój mąż wprawdzie nie
            popełnił samobójstwa, zachorował i umarł w szpitalu, ale ja nawet
            roku i 7 miesiącach omijam ten szpital szerokim łukiem. Za bardzo
            boli. Nie ma odwagi spojrzeć na tę salę, na lekarzy...
            Tak jak nie potrafię odwiedzać miejsc, które kochaliśmy...
    • magdaberlin Re: Smutek w sercu i duszy 27.06.09, 02:36
      Dziekuje Wam za rade . Ja juz sama nie wiem co robic .Dzis tez tak
      mysle, ze macie racje i nie powinnam tam jechac,ale sa dni w ktorych
      mysle inaczej. Mam jeszcze dwa miesiace czasu i zobacze co mi serce
      powie. Tak bardzo tesknie ze mysle ze jesli tam pojade bede blizej
      niego . Wiem ze to nie prawda i w jakis sposob oklamuje sama siebie
      ale tak juz jest. To straszne co dzieje sie z czlowiekiem po
      odejsciu kogos kogo sie kocha. Nie wiem czy to mam sens te moje
      wypowiedzi na tym forum . Prubuje pocieszyc innych ,a sama sobie nie
      potrafie pomoc. Pozdrawiam i dziekuje za dobre slowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka