Dodaj do ulubionych

Moja Mama odeszła...

13.08.09, 00:13
Jutro miną dwa tygodnie odkąd moja mama już nie cierpi...odeszła...chyba nigdy
się z tym nie pogodzę i nigdy nie zrozumiem DLACZEGO tak wspaniała,potrzebna
osoba musiała umrzec...tak bardzo była mi potrzebna...jej wnuczka ma 3
latka..i nigdy nie zobaczy już swojej kochanej babuni...Chyba jeszcze nie
dociera to do mnie...na pogrzebie nie miałam nawet siły płakać...czuję jak
wzbiera we mnie jakaś fala niewyobrażalnej rozpaczy,która czeka tylko żeby
znależć ujście...boję się tego...ale wciąż powtarzam sobie,że już nie cierpi...
Obserwuj wątek
    • gregia Re: Moja Mama odeszła... 13.08.09, 09:35
      she czytajac Twoja wypowiedz mialam wrazenie jakbym sama te slowa napisala, moja
      mama takze zmarła 31 lipca po 3 miesiacach walki z choroba, na pogrzebie tylko
      przy otwartej trumnie poecialy mi lzy jak dotknelam tak zimnych rak mamy...
      moja corcia ma 16 miesicy wiec tym bardziej nie bedzie pamietac swojej babci,
      ale ja zawsze bede opowiadac jej jak wspaniala miala babcie i jak sie nie mogła
      doczekac jej przyjscia na swiat.
    • annubis74 Re: Moja Mama odeszła... 13.08.09, 21:55
      niestety tak dobrze Cię rozumiem
    • anima Re: Moja Mama odeszła... 13.08.09, 21:58
      bardzo mi przykro :((
      dzieci, a raczej wnuki, zawsze bardzo przezywaja smierc dziadkow, a my sie martwimy, czy aby beda pamietac... dlatego warto im opowiadac o babci, pokazywac zdjecia, mowic, co by sie babci podobalo, a co nie.... dzieci mojego rodzenstwa bardzo przezyly odejscie mojej Mamy; do tej pory boja sie same spac w pokoju, miewaja koszmary. starszy przychodzi na cmentarz codziennie i dba o grob tak samo, jak my dorosli... a mlodsze machaja raczkami babci w kierunku nieba...
      she... dobrze jest sobie tlumaczyc odejscie Mamy w jakis sposob; wszak smierc jest nieunikniona i ZAWSZE, w przypadku najblizszych nam osob, przychodzi za wczesnie. moja Mamusia odeszla nagle, chociaz walczyla z nowotworem, to zmarla na zawal. dla nas wszystkich to byl ogromny szok. gdy jestem przy jej grobie, czytam jej imie i nazwisko na tabliczce, ale wciaz do mnie nie dociera, ze to Ona tam lezy. mowie o Niej, o Jej smierci, ale jakbym mowila o kims innym. a ostatnio pojawily sie sny, w ktorych Ona zyje, ale placze, razem z nami, bo wszyscy wiemy, ze za chwile odejdzie...
      za chwile minie miesiac, a ja czuje sie coraz marniej.... mam ochote schowac sie w skorupe i nie miec nic do czynienia ze swiatem zewnetrznym, praca, ludzmi... ale wiem, ze Ona by tego nie chciala. dlatego staram sie byc silna, dla Niej, dla Taty... a jednoczesnie nie narzucac sobie tempa, nie wyznaczac terminow, nie kontrolowac emocji...

      she - jestem z Toba myslami.
      pozdrawiam cieplo.
      a.
      • she-1 Re: Moja Mama odeszła... 21.08.09, 23:03
        długo zastanawiałam się czy napisać o Jej śmierci..ale w końcu zdecydowałam że
        muszę...że muszę zostawic po Niej jakiś slad...pisząc nie oczekiwałam
        współczucia...co mnie najbardziej denerwowało w czasie gdy chorowała to pytania
        :"I jak Mama ?"... a po śmierci najbardziej bałam się kondolencji...nie chciałam
        żeby ktokolwiek do mnie podchodził..przeciez to wszystko jest takie
        sztuczne...Za jej zycia mało kogo tak naprawdę interesowało jej zdrowie...każdy
        zyje własnym zyciem..a tak bardzo potrzebowaliśmy pomocy...Teraz wiem ze
        zrobiłam wszystko...prawie wszystko... w miarę swoich mozliwości...Moja córeczka
        zadaje pytania :Mamo,kiedy wróci Baba?Mówię ze Baba jest w Niebie...i że
        wróci...Malutka przeciez nie rozumie...za kilka lat zrozumie..ale wtedy juz nie
        będzie pamiętać ukochanej Baby... Dziękuję Wam ...i łączę się z Wami w bólu...
        • stokrotka-20 Re: Moja Mama odeszła... 26.08.09, 12:18
          moja mama odeszla kiedy mialam 15lat...ale czas leczy rany a Twoja
          corcia zrozumie z czasem.a poza tym napewno ma zdjecia z babcia t
          przywraca wspomnienia.trzymaj sie
          • garofanorosso Re: Moja Mama odeszła... 03.09.09, 01:37
            Kochane Dziewczyny,
            już 9 miesięcy od śmierci mej Mamy i 11 os śmierci Taty. Mogę
            napisać tyle -rozpacz gaśnie, choć czasem wraca, smutek nie minie
            chyba nigdy. Pozwólcie sobie mylić się i cierpieć (piszę to też do
            siebie), macie do tego prawo-umarła Wasza Mama. Nie ma pocieszenia.
            Wiem jednak, iż ten ból da nam siłę tak jak dała nam ją Ich miłość.
            Trzeba czekać... tylko ile ?! Ściskam M.
            • aaaggnieszka Re: Moja Mama odeszła... 27.09.09, 23:52
              Witam Was serdecznie.
              Bardzo wzruszyły mnie słowa She.
              Moja Mamusia odeszla 1,5 roku temu. Dzis czuje pustke, smutek, czasem nachodzą mnie myśli- ,,już nigdy w życiu nie spotkamy się'',,nie ma, koniec'' Strasznei mi szkoda Mamy, myslę, ze miała cięzkie i nie zbyt szcześliwe życie.
              Słowa She , ktora pisze minęły 2 tygodnie, przypomniałam sobie jak to był po 24 h, tygodniu, miesiącu, roku... czas leci bez mamy. Kocham Cie Mamo, wybacz mi wszystkie przykrości... głupia byłam
              • she-1 Re: Moja Mama odeszła... 14.10.09, 08:29
                Czas upływa... to juz 2.5 miesiąca jak Mamy nie ma...i wcale nie czuję
                mniejszego bólu...po smierci myślałam,że gorzej nie będzie...a jednak może być
                gorzej..Myślę o Mamie w każdej minucie..i każda z tych mysli powodujełzy,których
                nie mogę powstrzymać...budzę się,Mama,w pracy Mama..,patrzę na córeczkę,na to
                jak rośnie ,jak mówi i co mówi/babcia tak by się cieszyła../i myślę,że Mama
                jużtego nie zobaczy..dlaczego tego nie zobaczy..dlaczego nie zobaczy jej
                warkoczyków...jej nowej czapeczki w której tak słodko wyglada,nie posłucha jej
                śmiechu,radosnej twórczości w formie śpiewu tworzonej ot tak,na poczekaniu...nie
                posłucha..nie zobaczy...nie przytuli...nie doradzi...nie dowie się o nowej
                pracy...o nowej kuchni...nie ma...koniec.
                • halas1961 Re: Moja Mama odeszła... 14.10.09, 09:17
                  She, ja mam jeszcze mame, mam tez wiecej od Ciebie lat, ale nie mam
                  juz coreczki. Moja coreczka miala 24 lata kiedy w ubieglym roku
                  odeszla. I tak samo jak Ty wciaz mysle, ze nie ucieszy sie z tego,
                  ze mama na prawko chodzi, nie zatancze na jej weselu, nie pozegna
                  mnie gdy bede odchodzila, nie bedzie mnie za reke trzymala, nie bede
                  bawila jej dzieci a swoich wnukow. Tak bardzo zazdroszcze innym
                  wnukow:(Tak samo mysle. Z poczatku Agatka byla w kazdej mysli, w
                  kazdej sekundzie i to byla obecnosc bardzo bolesna z widokiem jej
                  cierpienia podczas choroby, z myslami dlaczego. Teraz jest nadal
                  obecna, ale inaczej. Sa w myslach prawie zawsze te radosne chwile,
                  jej usmiech, jej milosc, plany. To tez boli ale inaczej. W pewien
                  sposob odnalazlam maly spokoj i wyciszenie. Nie jest to stale, ale
                  czesto jest. Wierze, ze moja coreczka, nasi bliscy wciaz zyja, ze
                  kiedys gdy przyjdzie nasz czas wyjda po nas. Wierze w to i to daje
                  mi sile i mozliwosc dalszego bycia tutaj. Mam nadzieje, ze i z Toba
                  tak bedzie . Napisalm to dlatego zebys zobaczyla, ze za jakis czas
                  moze inny niz ja potrzebowalam wspomnienie o mamie i jej milosci
                  moze stac sie radosne. Zycze Ci tego z calego serca
                  Halina-mama Agatki
                  • maretta111 Re: Moja Mama odeszła... 14.10.09, 10:19
                    she tak już jest że boli nas to że nasi bliscy odeszli, że nic nie możemy razem
                    zrobić przeżyć. Mojego brata nie ma prawie 11 miesięcy,a ja z tym bólem żyję.
                    Miało być lepiej a nie jest, bo tęsknota narasta. Zazdroszczę innym rodzeństwa
                    ich relacji, ich wspólnych spaw, rozmów. albo inaczej ktoś ma np 5-kę rodzeństwa
                    a ja wogóle, to straszne. powinna ci powiedzieć nie martw się będzie dobrze,
                    guzik będzie dobrze, musimy żyć i tyle nie mamy wyjścia z tej tragicznej
                    sytuacji. Pozdrawiam Marta
                • annubis74 Re: Moja Mama odeszła... 14.10.09, 13:39
                  Droga She, moja Mama odeszła prawie 4 miesiące temu, moja córeczka
                  ma rok i 4 miesiące. Dokładnie wiem co czujesz. Wspomnienie mojej
                  Mamy towarzyszy mi wszedzie, ale najbardziej boli mnie kiedy patrzę
                  na moja córeczkę którą Mama uwielbiała, na to jak rośnie, rozwija
                  się, coraz więcej umie i myślę dlaczego Mama nie może tego zobaczyć.
                  Moje wspomnienia związane z Mamą sa piękne, była cudownym pełnym
                  życia, energii, radości, pomysłów człowiekiem, wiem że kiedy
                  przestanie to tak boleć znów będę wracać do tych wspomnień, ale
                  największy ból to ten że moja córeczka nie będzie pamiętała swojej
                  Babci. Wiem, że i tak miałam szczęście majac tak cudowną Mamę ale
                  też nie mogę się pogodzić z tym że ona już nigdy mi nie doradzi, nie
                  przytuli...
    • witaminka_e Re: Moja Mama odeszła... 14.10.09, 11:47
      :( przykro mi. To taka świeża rana. Trzymaj się cieplusio.
    • magda_bata Re: Moja Mama odeszła... 23.10.09, 09:54
      ........moja też, rozumiem Cię......moja mamusia zmarła 11 wrzesnia,
      tesknie za nia tak bardzo, że nie jestem w stanie tego opisać.
      Kocham Cię mamusiu, brakuje mi Ciebie, moja córeczka Natalka miała 6
      miesięcy i 5 dni jakstraciła najcudowniejszą Babcią na świecie,
      dlaczego tak wczesnie odeszłaś -((((((((???
      • she-1 Re: Moja Mama odeszła... 26.10.09, 13:36
        kochane kobietki...rozumiem Was doskonale...i jakże współczuję...dopóki ktoś
        kogos ważnego nie straci ,nie zrozumie...a i tak każdy przezywa stratę na swój
        sposób....Myślę ze czas na pewno wyciszy nasz ból,staram się nie zamyślać ale to
        jest silniejsze ...ogólnie gdy tak myślę o tym naszym życiu...o cierpieniu...to
        wyc mi się chce!!!
    • jasminka82_13 Re: Moja Mama odeszła... 13.11.09, 10:32
      Jakbym czytała o sobie,moja mamusia zmarła na raka, zachorowała jak
      urodziłam jej wnusię Anastazję.Miała tylko jedna prosbę do Boga,
      prosiła o trzy lata życia( gdzie lekarze dawali najwyzej trzy
      miesiace), tak,zeby mogła nacieszyc sie ukochaną wnusią. Zmarła
      dokładnie trzy lata później. Minęły juz prawie dwa lata, a ból sie
      nie zmniejsza, nie potrafię sobie z tym poradzić, tak smutno i
      pusto...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka